History of Mythical Astronomy of Ice and Fire

History of Mythical Astronomy of Ice and Fire by LML

being a compendium of threads, podcasts, essays and videos of this grand theory

***

~~~ Here compiled by Archmaester Bluetiger, whose ring, mask and rod are made of mithril. ~~~


lml1

image by LML


Mythical Astronomy threads on Westeros.org forum:

2015

The Astronomy Behind the Legends of Planetos (7th March 2015)

Astronomy of Planetos II: The Bloodstone Compendium (12th March 2015)

Astronomy of Planetos: Fingerprints of the Dawn (2nd April 2015)

Astronomy of Planetos: Children of the Dawn, Part One (19th May 2015)

Astronomy of Planetos: The Solar Cycle and the Three Attempts to Forge Lightbringer (24th May 2015)

Astronomy of Ice and Fire: Children of the Dawn, Part Two (4th June 2015)

Astronomy of Ice and Fire: Black Hole Moon (30th June 2015)

ASOIAF / Astronomy Theory covered by Discovery News.com (9th July 2015)

George R. R. Martin is Writing Modern Mythology (10th July 2015)

Astronomy of Ice and Fire: the Language of Leviathan (15th August 2015)

What was the cause of the Long Night? Mythical Astronomy of Ice and Fire Podcast #1 (12th November 2015)

2016

New Episode of Mythical Astronomy of Ice and Fire Podcast: The Bloodstone Emperor Azor Ahai (4th January 2016)

Waves of Night and Moon Blood: Mythical Astronomy of Ice and Fire podcast, episode 3  (3rd February 2016)

The Mountain vs. The Viper & the Hammer of the Waters (Mythical Astronomy of Ice and Fire 4) Started by LmL, May 5, 2016 (5th May 2016)

Mythical Astronomy of Ice and Fire 5: Tyrion Targaryen (31st May 2016)

Mythical Astronomy of Ice and Fire: the Grey King and the Sea Dragon (29th August 2016)

Dragonslords, in Westeros, in the Dawn Age – How Azor Ahai Came to Westeros (11th October 2016)

Skinchanger Zombies: Jon, the Last Hero, and Coldhands (7th December 2016)

2017

The Long Night’s Watch – the Undead Companions of the Last Hero (4th January 2017)

A Burning Brandon (Mythical Astronomy of Ice and Fire) (21st February 2017)

Garth of the Gallows (Mythical Astronomy of Ice and Fire) (30th March 2017)

In a Grove of Ash (Azor Ahai Goes into the Weirwoodnet) (21st April 2017)

Venus of the Woods (The Weirwood Goddess) (26th May 2017)

Hey y’all, I made a Mythical Astronomy video (15th July 2017)

Mythical Astronomy covers Arya, Nissa Nissa as a COTF (2nd August 2017)

Other threads by LML:

Mythical Astronomy of Ice and Fire: About LML

O autorze ‘Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu’ – LMLu

Tekst po angielsku, autorstwa LMLa, możecie znaleźć na jego blogu, w zakładce ‘About’.

You can read the original text here.

~~~ Tłumaczenie wykonał Bluetiger z The Amber Compendium ~~~


lml3

image from ‘Qartheen Tale’ animation by Klardox/grafika z animacji ‘Legenda z Qarthu’, wykonanej przez Klardoxa


Mniej więcej na rok przed tym jak Gra o tron zadebiutowała na HBO, byłem w księgarni, przeglądając dział z fantastyką, myśląc sobie, że minęło czasu odkąd zabrałem się za nową serię fantasy (czytałem kilka gdy byłem nastolatkiem, teraz mam 35 lat). Nie byłem w temacie dość długo, ale tak jakby widywałem nazwisko ‘George R.R. Martin’ w księgarniach przez wiele lat, więc podniosłem Grę o tron i zobaczyłem małą naklejkę: ‘Wkrótce będzie serialem HBO’ (Soon to be an HBO series!)

* przypis BT: zapewne wyglądało to podobnie to tych okładek:

This slideshow requires JavaScript.

Doszedłem do wniosku, że jeśli mają zrobić wysokobudżetowy serial telewizyjny na podstawie serii fantasy, powinienem najpierw ją przeczytać. I przeczytałem ją, pożerając pierwsze ksiązki jak w furii. Przez kilka kolejnych lat kilka razy ponownie je przeczytałem i przesłuchałem kilkukrotnie audiobooki, czytane melodyjnym głosem Roya Dotrice’a. Teraz, zwykle mam je włączone gdy sprzątam, prowadzę i tak dalej.

pylon

W lutym 2015, gdy byłem w samym środku przeprowadzki i innych osobistych problemów, coś uderzyło mnie jak błyskawica. Słuchałem wtedy podcastów o Długiej Nocy i Azorze Ahai Radia Westeros i History of Westeros, a wtedy coś mi zaświtało – księżyc pęka i w micie o Azorze Ahai i w qaartheńskiej opowieści o pochodzeniu smoków. To właśnie wówczas uderzyłem się w czoło i zrozumiałem, że ‘no przecież, tysiąc tysięcy smoków wyfruwających z księżyca to deszcz meteorów’. Jestem ogromnym miłośnikiem mitologii z naszego świata, im starszych tym lepszych, a jestem również fanem autora Śladów Palców Bogów, Grahama Hancocka, którego prace podkreślają astronomiczne podmurówki światowych mitów. Gdy uświadomiłem sobie, że Martin może ukrywać astronomiczną historię w mitach wewnątrz swojego świata, lampka się zapaliła i pomyślałem ‘tak, oczywiście, że Martin jest dość mądry by zdawać sobie sprawę z jego istnienia i odtworzyć to zjawisko’. Zacząłem myśleć o jego mitach pod takim kątem – i stąd miałem związek pomiędzy wybuchem drugiego księżyca a deszem meteorów – wszystko inne potoczyło się mniej więcej stąd. W jakiś sposób w środku pakowania się, zdołałem wydrzeć kilka dni na pisanie jak szalony, siedząc do późna i podążając za tropem w każdym kierunku, a około tydzień później miałem coś na kształt pierwszego eseju na brudno. To naprawdę było surrealistyczne doświadczenie – tak bardzo stymulujące części mojego mózgu odpowiadające za kreatywność i rozwiązywanie zagadek, że potrzebowałem dosłownie trzech, czterech godzin snu w jedną noc, co jest u mnie bardzo, ale to bardzo niezwykłe.

me and the cosmic serpent

Ten pierwszy zarys miał w ten czy inny sposób prawie wszystkie pomysły, które omawiałem w moich esejach do tej pory. Jednak, to było zwariowane – przeskakiwałem od jednej rzeczy do drugiej i ‘och, przy okazji Głębocy mogą być prawdziwi, a przy okazji nie wydaje mi się, żeby to Dzieci Lasu sprowadziły Młot Wód, a tak w ogóle to Świt jest oryginalnym Lodem, a miecz Neda może być Światłonoścą, a Renly zachowuje się jak Garth Zielony’… – widzicie sami.  Zwróciłem się z tym do Yoklboya z Radio Westeros, który był na tyle miły, by to przeczytać, spróbować dojść do tego o co właściwie chodzi i zaoferował trochę rad i zachęty. Skontaktowałem się z kilkoma członkami Westeros.org, których widziałem już wcześniej jak szukali we właściwym kierunku, przede wszystkim Durrana Durrandona, który pomógł mi udoskonalić ten szkic i przejrzeć moje pomysły, by w końcu stworzyć nadający się do czytania esej, do opublikowania na forum – to był mój pierwszy prawdziwy esej…

A potem nacisnąłem ‘wyślij’.

Co stanie się dalej? Nie miałem pojęcia. Mój tekst był strasznie długi i bardzo ambitny. Czy ludzie pomyślą, że jestem pretensjonalnym mądralą? Czy, że jestem niedorzeczny, widząc schematy w chaosie i wyciągając z kapelusza jakieś urojenia? Czy ktokolwiek poświęci czas na przeczytanie tego? Może będą dwa komentarze, a jednym z nich będzie ‘Euron = Daario’ – i to będzie na tyle? Włożyłem w to sporo czasu i byłem bardzo podekscytowany tym co znalazłem – naprawę czułem, że coś znalazłem, a im dłużej patrzyłem, tym bardziej te rzeczy zdawały się zgadzać – no ale, nie wiedziałem jak forumowicze na to odpowiedzą.

Odpowiedź była znacznie, znacznie lepsza niż kiedykolwiek mogłem przypuszczać.

Ogólnie mówiąc, masa pozytywnych opinii i pełno, ale to pełno kreatywnych pomysłów. Miałem nadzieję, że przez wskazanie tego astronomicznego wzoru i ogólnego zestawu symboli z nim związanych, inni podejmą moje pomysły i znajdą więcej powiązań, rozwiązująć kolejne zagadki. Dokładnie tak się stało. Ludzie analizowali niektóre postacie, motywy i podejścia do książek latami, a każdy ma swój temat w którym siedzi szczególnie głęboko. Gdy wrzuciłem tam moje astronomiczne pomysły, ludzie wracali ze swoimi ulubionymi fragmentami i mówili ‘hej, popatrz, myślę że w tutaj księżyc wybucha’ albo ‘cześć, myślę, że tutaj Sansa odgrywa rolę księżycowej dziewicy, czy to coś znaczy?’ i tak dalej… Często dostaję wiadomości od osób, które wyłowiły kawałek z metaforą, której sam wcześniej nie zauważyłem, co powoduje, że jestem ooooo taaaki szczęśliwy.

Wątek z komentarzami do pierwszego eseju był co najmniej równie zagęszczony pomysłami jak sam esej – naprawdę, zdołałem przyciągnąć część najlepszych i najbardziej inteligentnych umysłów na forum, by podzielili się swoimi pomysłami. To również było dokładnie tym, na co liczyłem. Ludzi pełnych wiedzy o astronomii, znawstwa mitologii, znajomości książek, różnych podejść do interpretacji tekstu i ludzi, których własne pomysły w jakiś sposób odnosiły się do mojego tematu. Moje osobiste poglądy zostały poddane konstruktywnej krytyce i szczególowej analizie, a pomysły, które musiały odejść, zostały odrzucone lub zmienione, podczas gdy te dobre stały się bardziej przejrzyste i lepiej podparte. Eseje, które widzicie na tej stronie są w dużej mierze poprawionymi wersjami kilku moich pierwszych esejów, po wzięciu pod uwagę wszystkich wymienionych wyżej rzeczy – więc pozwolę sobie w tej chwili zwrócić uwagę i wyrazić wdzięczność każdemu kto brał udział w tych dyskusjach na forum Westeros.org w ostatnich miesiącach…. nawet kilku gderliwym osobom, które wtedy raz mnie wkurzyły.  😉 Czasem to ta nieco obraźliwa krytyka, która załazi ci za skórę jest tą, która motywuje cię by zrobić krok w tył i zbadać twoje argumenty nieco lepiej, więc naprawdę chcę powiedzieć ‘dzięki’ każdemu kto w tym uczestniczył.

Teraz jestem zaangażowany w re-read całej serii, po tym jak w moim pierwotnym badaniu przeskakiwałem z miejsca na miejsce. Idę przez książki rozdział po rozdziale, robiąc notatki i podkreślając ważne fragmenty tekstu. Notatki dzielą się na wiele kategorii, odnoszących się do wszystkich rzeczy, które omawiałem jak dotąd, takich jak: uderzenia meteorytów, miejsca tych uderzeń, rzeczy dotyczące Światłonoścy, księżyca, Młota Wód, Oka Boga itd. – ale mam też wiele notatek, których jeszcze nie użyłem w esejach, takich jak te o pochodzeniu Innych, Garthcie Zielonym i Świętym Zakonie Zielonych Ludzi, Nocnym Królu i Ostatnim Bohaterze, starożytnych Starkach, Wojnie Świtu, naturze ogólnie pojętej magii i wiele innych. Innymi słowy, nim wyjdą Wichry Zimy, mam jeszcze kilka esejów do napisania. 😉  Mam też plany zrobienia analizy zdanie-po-zdaniu wielu kluczowych rozdziałów, ponieważ wiele rozdziałów PLIO to tak właściwie rozbudowane metafory, które trzeba omówić w całości by naprawdę zrozumieć co George chce powiedzieć. Wiele ważnych scen jest jak tak pantomimia w Hamlecie, sztuka w sztuce, która opowiada jedną główną opowieść i poboczną, metagoryczną historię. To będzie trochę jak selektywny re-read – i kilka takich zarysów i analiz jest już przygotowane – czekam na nie z niecierpliwością. W końcu, mamy w głowie kilka postaci, które po prostu będą potrzebowały swoich własnych esejów, w szczególności siostry Stark.

Najnowszym postępem jest to, że zacząłem nagrywać te eseje jako podcasty, by stały się łatwiej dostępne. Spośród wszystkich ludzi, ja, z moim notorycznym i natrętnym słuchaniem audiobooków, szczególnie rozumiem, że znacznie łatwiej znaleźć czas na słuchanie podcastu miż na czytanie długiego eseju na komputerze. Możecie zerknąć na podcasty Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu tutaj, albo po prostu wyszukać je na iTunes. Moja kochana i utalentowana żona, czasem znana jako Ametystowa Koala, nagrała cytaty z tekstu książek, pojawiające się w esejach, swoim melodyjnym głosem, by choć czasem przerwać moje analizy. Oboje mamy nadzieję, że cieszycie się tym równie dużo jak z dobrego, świeżo-wypieczonego ciastka.

D&A eating cookies

Na razie, mamy tylko dźwięki – jeśli ktokolwiek jest zainteresowany zrobieniem odpowiadających im grafik, by stworzyć video, proszę, skontaktujcie się ze mną.

* ten esej pochodzi z 2015 roku, ten zamiar LMLa się spełnił: powstało LML TV. Opublikowane są również odcinki o Ostatnim Bohaterze, Garthice, Aryi, Młocie Wód i wiele innych.

Po prostu nie mam czasu, żeby robić i video i audio. Wolałbym spędzić czas piszc eseje… Mam kilka na wpół skończonych, które chciałbym wypuścić.

Kończąc, dlaczego tu jestem? Jestem tu, bo George R.R. Martin zrobił coś niezmiernie mądrego i chcę by dowiedziało się o tym tak wiele osób, jak to możliwe. O to właśnie – w dużym skrócie – chodzi. Jestem pod takim wrażeniem tego co zrobił, że po prostu chcę, żeby każdy dowiedział się i docenił jakim geniuszem jest George. Mogę się mylić co do którejkolwiek części mojej teorii, ale najważniejszą rzeczą jest to, by po prostu pokazać, że George opowiada nam o wydarzeniach Długiej Nocy poprzez mity i metafory w scenach z książek. Zachęcam innych do obejrzenia dowodów i wysunięcia innych wniosków – dyskucja może tylko pomóc posunąć teorię naprzód. Przede wszystkim, świetnie się bawię próbując podążać tym tropem i chciałbym podzielić się tą radością i entuzjazmem z każdym w społeczności fanów PLIO. Czytanie książek to całkowicie nowe dośiwadczenie, gdy ma się podstawy szablonu mitycznej astronomii w głowie. Nie będziecie w stanie powstrzymać się od zauważania astronomicznych metafor, obiecuję. Dodają warstwę surrealistycznej, niebiańskiej dostojności oraz wspaniałości do scen, które już i tak są dramatyczne i poetyczne i piękne i tragiczne… jako dodatek do dawania wglądu w przeszłość – co może być również wglądem w przyszłość.

Dziękuję za przeczytanie moich prac, jeśli wam się podobały, proszę, zostawcie komentarz – choćbyście mieli jedynie powiedzieć, że ‘tak’ – to zawsze dużo dla mnie znaczy. A jeśli lubicie te eseje, proszę, proszę, podzielcie się nimi z innymi nerdami PLIO. Wiecie, ludźmi, którym by się takie rzeczy spodobały – więc nie trzymajcie tego przed nimi w tajemnicy.

Cześć!

~ LmL

bookcase LmL

Waves of Night and Moon Blood – Part IV

Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Część IV

Autorem tekstu w wersji angielskiej jest LML (LuciferMeansLightbringer). Poniższy esej jest fragmentem trzeciego odcinka serii Krwawnikowe Kompendium, która jest częścią Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu.

Tłumaczenie wykonał Bluetiger z The Amber Compendium.

You can find the original text here.

Przed rozpoczęciem lektury tego odcinka polecamy zapoznać się z krótkim wstępem, który możecie znaleźć tutaj, a także z pierwszą częścią tłumaczenia (rozdział ”Pliniusz Starszy, Zwierciadła Krwawego Słońca, Zaćmienie i Picie Słońca”), częścią drugą (Czarna fala z księżyca) oraz część trzecią (Księżyce i Sierpy, Tauroktonia i Odnawianie Świata).


Rzeki Lodu i Ciemności

Skoro nadal rozmawiamy o Jonie Snow, myślę, że ma on swoją własną wersję czarnej i krwawej fali. Dyskutowaliśmy o tym ostatnim razem – o sprawie Jona, czerwonego ognia i czarnego ognia, na którą składają się dwie paralelne sceny: jego sen o byciu opancerzonym w czarny lód i władaniu płonącym czerwonym mieczem oraz to złudzenie optyczne, które pojawia się w pęknięciach w Murze:

Jon Snow się odwrócił. Dogasały już ostatnie promienie słońca. Szczeliny w Murze zmieniały barwę z czerwonej na szarą, a potem na czarną, zmieniały się ze wstęg ognia w rzeki czarnego lodu. Na dole lady Melisandre z pewnością zapalała już nocny ogień, śpiewając: ,Panie Światła broń nas, albowiem noc jest ciemna i pełna strachów’.
– Nadchodzi zima – odezwał się wreszcie Jon, przerywając krępującą ciszę. – A wraz z nią biali wędrowcy. Musimy zatrzymać ich na Murze. Po to go zbudowano… ale Mur musi być obsadzony.

* Taniec ze smokami, tom II, Jon XI, str. 339

Jon Snow turned away. The last light of the sun had begun to fade. He watched the cracks along the Wall go from red to grey to black, from streaks of fire to rivers of black ice. Down below, Lady Melisandre would be lighting her nightfire and chanting, Lord of Light, defend us, for the night is dark and full of terrors . “Winter is coming,” Jon said at last, breaking the awkward silence, “and with it the white walkers. The Wall is where we stop them. The Wall was made to stop them … but the Wall must be manned.

Interpretuję tą astronomię w następujący sposób: wstęgi czerwonego ognia zamieniające się w rzeki czarnego lodu, gdy znikają promienie słońca i ludzie rozmawiający o białych wędrowcach i obronie Muru to reprezentacja ognistych meteorów spadających w dół i wywołujących wielkie powodzie podczas Długiej Nocy. Jak możecie spostrzec, ta sekwencja wydarzeń bardzo dobrze pasuje do naszych pomysłów o czarnej i krwawej fali i myślę, że umacnia twierdzenie, że motywy rzek czarnego lodu oraz czarnych i krwawych fal naprawdę odnoszą się do realnych powodzi – rzeki czarnego lodu rzeczywiście brzmią jak powódź. Możliwe, że jest przedstawiana jako lodowata, ponieważ jeden z meteorów uderzył w lodowiec na północy tak, jak to miało miejsce u komety Młodszego Dryasu tu na Ziemi – a może to zimna powódź po prostu dlatego, że zdarzyła się podczas Długiej Nocy, czyli długotrwałej zimy.

Na krótko po tym jak Jon na swój sen o noszeniu zbroi z czarnego lodu i dzierżeniu płonącym czerwonym mieczem, w Tańcu ze smokami, znajdujemy ten cytat – powiązujący zmurszały lód – który jest podobny do czarnego lodu – z topieniem się:

– Jeśli dzicy dotrzymają warunków umowy, wszystko pójdzie tak, jak kazałeś.

A jeśli nie, może dojść do krwawej jatki.

– Pamiętajcie, że ludzie Tormunda są głodni, zmarznięci i wystraszeni – rzekł im Jon. – Niektórzy z nich nienawidzą nas równie mocno, jak niektórzy z was nienawidzą ich. Tańczymy po cienkim lodzie, i my, i oni. Jedno pęknięcie i wszyscy utoniemy. Jeśli popłynie dziś krew, lepiej, żebyśmy to nie my zadali pierwszy cios, bo w przeciwnym razie przysięgam na bogów starych i nowych, że skrócę o głowę tego, kto to uczyni.

* Taniec ze smokami, tom II, Jon XII, str. 416

po angielsku użyte jest wyrażenie rotten ice czyli zmurszały lód (dosłownie zgniły)

“If the wildlings uphold the terms of the bargain, all will go as you’ve commanded.”

And if not, it may turn to blood and carnage. “Remember,” Jon said, “Tormund’s people are hungry, cold, and fearful. Some of them hate us as much as some of you hate them. We are dancing on rotten ice here, them and us. One crack, and we all drown. If blood should be shed today, it had best not be one of us who strikes the first blow, or I swear by the old gods and the new that I will have the head of the man who strikes it.”

Zatem, zmurszały lód doprowadza to utopienia, a jest wepchnięty pomiędzy dwie wzmianki o krwi, a na dodatek dekapitację. Brzmi wyśmienicie!¹

* ¹ po angielsku LML używa słowa sandwiched wciśnięty pomiędzy, a samo sandwich oznacza rodzaj kanapki

Zastanów się nad koncepcją łez w odniesieniu do pojawienia się czerwonych wstąg ognia, zamieniających się w rzeki czarnego lodu w szczelinach Muru. Gdy Mur się topi, tak jak w tej scenie, powiadają, że ‘Mur płacze’. Innymi słowy, to łzy Muru są czerwonymi wstęgami i rzekami czarnego lodu. Porównajcie to z motywem księżyca płaczącego łzami krwi, które objawiają się jako księżycowe meteory i krwawa fala. Tak czy owak, łzy stają się meteorami Światłonoścami. Jeszcze lepiej, Ygritte mówi Jonowi¹, że Mur jest zrobiony z krwi, więc w pewnym sensie możemy myśleć o łzach Muru jak o łzach krwi.

* ¹ – Nienawidzę tego Muru – oznajmiła cichym, gniewnym głosem – Czujesz jaki jest zimny?

– Zbudowano go z lodu – wskazał Jon.

–  Nic nie wiesz Jonie Snow. Ten mur zbudowano z krwi.

(Nawałnica mieczy, tom I, Jon IV, str. 417)

Jon umacnia ten pomysł, mówiąc, że jedno pęknięcie w zgniłym lodzie oznacza, że ‘może dojśc do krwawej jatki’. Tak właściwie, mógłbym zrobić cały rozdział o łzach – łzach Alyssy, zamarzniętych łzach, lyseńskich łzach, łzach Lyssy, łzach Cat… – ale teraz chcę skupić się na czerwonym ogniu i czarnym lodzie. To one są łzami księżyca i to one spadają z niebios, jak czerwone płomienie lub krwawiące gwiazdy, wywołując rzeki czarnego lodu i czarną falę wstającą z głębin. A to wszystko dzieje się gdy zanika ostatni promień słońca… innymi słowy, słońce ciemnieje.

Zatem, Jon Snow, manifestacja archetypu mrocznego solarnego króla, ma swój własny zestaw symbolizmu czarnych i krwawych fal, począwszy od czarnej krwi, którą rzekomo mają czarni bracia, a kończąc na wstęgach czerwonego ognia i rzekach czarnego lodu. Możemy znaleźć tego odpowiednik u innego solarnego króla, khala Drogo. Oczywiście, Drogo to ‘słońce i gwiazdy’ Dany i oczywiście, jak wszyscy Dotkrakowie, ma on te czarne ‘oczy nocy’. Oto fragment pochodzący z nocy ich wesela, gdy przygotowują się do skonsumowania swojego związku, a przez to cała ta scena reprezentuje wykucie Światłonoścy, gdzie słońce i księżyc miło spędziły razem czas, **** :

Drogo nie odpowiedział. Jego długi, ciężki warkocz leżał zwinięty obok niego na ziemi. Przełożył go sobie nad prawym ramieniem i zaczął wyplatać z włosów dzwoneczki. Po chwili Dany pochyliła się i zaczęła mu pomagać. Kiedy skończyli, Drogo wykonał gest, który od razu zrozumiała. Zaczęła powoli rozplatać warkocz.

Trwało to długo, lecz on przez cały czas siedział spokojnie i przyglądał się jej. Wreszcie skończyła i wtedy potrząsnął głową. Jego włosy rozsypały się za nim niczym rzeka ciemności, naoliwiona, lśniąca. Nigdy nie widziała włosów równie długich, równie gęstych i czarnych.

* Gra o tron, Daenerys II, str. 106

coiled dosłownie znaczy skręcony (jak sprężyna), zwinięty, owinięty.

Drogo did not reply. His long heavy braid was coiled in the dirt beside him. He pulled it over his right shoulder and began to remove the bells from his hair, one by one. After a moment Dany leaned forward to help. When they were done, Drogo gestured. She understood. Slowly, carefully, she began to undo his braid. It took a long time. All the while he sat there silently, watching her. When she was done, he shook his head, and his hair spread out behind him like a river of darkness, oiled and gleaming. She had never seen hair so long, so black, so thick.

Solarny król uwalnia rzekę ciemności, gdy kopuluje z księżycem. Ta rzeka ciemności na początku jest zwinięta, jak czarny wąż, a potem rozsypuje się jak czarny olej. Zniknięcie dzwoneczków zapewne symbolizuje zniknięcie gwiazd. Prawdę mówiąc, już od pewnego czasu zachowywałem ten cytat. To prawdziwa nagroda, ponieważ pokazuje, że George od samego początku miał sprawę czarnych oleistych kamieni w głowie i to nie tylko w formie tajemniczego Tronu z Morskiego Kamienia. Oleista rzeka ciemności przychodzi ze słońca, ponieważ czarne oleiste kamienie są wynikiem zapłodnienia księżyca przez słońce, co wywołało Długą Noc. To niezła paralela dla rzek czarnego lodu Jona, które pochodzą od wstęg ognia, czyli ostatnich promieni zachodzącego słońca.

Dwa akapity wcześniej, Dany zauważa, że ‘Drogo był od niej o wiele wyższy¹, podobnie jak od wszystkich’.

* “Drogo towered over her as he towered over everyone,” – użyty jest czasownik tower, czyli górować, przewyższać, który pochodzi od słowa tower – czyli wieża

patrz: rozdział Czarna fala z księżyca , słowa:

Ostatnim razem wspominałem, że szczyty wież i gór mogą być użyte jako symbole niebios, więc rozpadająca się wieża z całą pewnością może symbolizować spadające ciało niebieskie – tak jak dawno upadła Wieża Radości

– a to umiejscawia Droga w krainach niebios, tam gdzie powinien być, tak, jak to widzieliśmy z Geroldem Hightowerem. Symbolika tej sceny znajduje swój odpowiednik w innej scene, metaforycznie przedstawiającej wykucie Światłonoścy, gdzie Dany zjada serce ogiera, by dać siłe nienarodzonemu dziecku, Rhaego.

Czuła, jak wszystko się przewraca w jej żołądku,¹ lecz nie ustawała, z twarzą umazaną krwią² wgryzała się w serce, które – jak sądziła – wybuchnie jej w ustach.
Khal Drogo stał nad nią przez cały czas z twarzą nieruchomą niczym spiżowy posąg.³ Jego długi, czarny warkocz lśnił natłuszczony.∗

* Gra o tron, Daenerys V, str. 471

¹ po angielsku użyte są słowa roilmącić (wodę), drażnić, podrażniać oraz heavepodnosić się, falować

² to krew sercowa zdaje się wybuchać gdy dotyka jej warg, a nie całe serce

³ oryginalnie nie pojawia się spiżowy posąg, lecz tarcza z brązu

∗ w wersji angielskiej warkocz jest lśniący olejem.

Her stomach roiled and heaved, yet she kept on, her face smeared with the heartsblood that sometimes seemed to explode against her lips. Khal Drogo stood over her as she ate, his face as hard as a bronze shield. His long black braid was shiny with oil.

Przy kilku sposobnościach tarcze z brązu były porównywane do słońc – na herbie Karstarków (a właściwie Rodu Thennów, którym jest dysk brązu na bieli), na tarczy Oberyna, w oczach Rhaegala – więc używanie jej jako symbolu słonecznej twarzy Droga ma sens. Wcześniej Drogo górował nad Dany, tutaj stoi nad nią. I znów, warkocz jest powiązywany z czarnym olejem. A wszystko dzieje się gdy krew serca wybucha i pokrywa twarz księżycowej dziewicy. ostatecznie, Dany zmyje tą krew przez zanurzenie się w ‘czarnych jak’ noc wodach Macicy Świata. I jeszcze raz, krew i czarna woda,  gdy tonie księżyc.

Koncept Dany jako pożeraczki serc ma sens, gdy pomyślimy o tym, że meteory są nazywane ‘sercami upadłej gwiazdy’. Zatem, krwawym sercem byłaby krwawiąca gwiazda, taka jak czerwona kometa, więc gdy widzimy księżycową dziewicę zjadającą krwiste serce, możemy pomyśleć o księżycu, siłą nakarmionym kometą Światłonoścą. To katastroficzna kosmiczna wersja tego co widzieliśmy w filmie Seven, ze spaghetti… no dobrze, mniejsza z tym, to było obrzydliwe.

W każdym razie, koncepcja księżycowych dziewic jako pożeraczy serc tworzy dodatkowe porówniania z mieczem Joffreya o nazwie Pożeracz Serc (ang. Hearteater), którego zastępuje Płacz Wdowy (ang. Widow’s Wail). Nazwa Płacz Wdowy zdaje się być odniesieniem do jęku boleści i ekstazy Nissy Nissy, podczas gdy Światłonośca był pożeraczem serc, pochłaniającym sercową krew Nissy Nissy. Zjedzenie serca ogiera sprawia, że Dany dostaje mdłości, dokładnie tak, jak księżyc zachorował przez to, że zbliżył się do niego trujący Światłonośca.

* porównaj: Taniec ze smokami, Tyrion VIII:

Widać było jedynie najjaśniejsze gwiazdy, tylko na zachodzie. Niebo na północnym wschodzie wypełniała słaba łuna o barwie  krwawego siniaka. Tyrion nigdy nie widział większego księżyca. Monstrualny i obrzękły, wyglądał jakby połknął słońce i obudził się z gorączką. Jego bliźniak unoszący się na morzu za statkiem migotał czerwonym blaskiem w rytm fal.

Jej żołądek nawet ‘jest zmącony’ i ‘faluje’, zupełnie niczym wzburzony ocean, a skoro jej żołądek jest wypełniony krwią, mówimy tu oczywiście o oceanie krwi. Na kilka akapitów przed cytatem, który dopiero co przytoczyliśmy, czytamy:

Delikatny żołądek matki i tak dokuczał jej przez ostatnie dwa księżyce, lecz mimo to Dany zmuszała się do jedzenia na wpół skrzepłej krwi, żeby przyzwyczaić się do tego smaku, a Irri podsuwała jej kawałki suszonego mięsa, które miała żuć aż do bólu.

* Gra o tron, Daenerys V, str. 471

Despite the tender mother’s stomach that had afflicted her these past two moons, Dany had dined on bowls of half-clotted blood to accustom herself to the taste, and Irri made her chew strips of dried horseflesh until her jaws were aching.

Dwa księżyce, no nie gadaj… Słyszałem, że jednym z tych księżyców była matka, która zjadała serca i zachorowała.

Podsumowując symbolizm solarnego króla khala Drogo, widzimy, że nie tylko wyzwala on oleistą rzekę ciemności, ale okazuje się, że on sam ma czarną krew podczas swojej śmierci – jak wspominałem ostatnim razem. Znów, widzimy niesławne motywy czarnej wody i czarnej krwi sparowane, a także domieszany do tego olej, by stworzyć powiązanie z oleistym lub śliskim czarnym kamieniem (ang. oily or greasy black stone). Gdy Drogo płonie na stosie, wypuszcza gęsty dym (ang. greasy smoke), podpierając związek pomiędzy śmiercią solarnego króla a śliskim lub oleistym kamieniem.

c.d.n.

Biblioteka Cytadeli

Mya Stone

Yandel i biblioteka Cytadeli:

  Kompendium Ksiąg Cytadeli

czyli spis wielu ksiąg, woluminów, pergaminów, traktatów, transkrypcji, map, rycin, legend, podań, raportów, relacji, opowieści, ballad, pieśni, kronik, annałów, archiwów, herbarzy, geneaologii i dzieł innych, w zbiorach Cytadeli w Starym Mieście będących.

 


* maester – m. , arcymaester – am. ,  wielki maester – w. m.

w nawiasach numer stron w Świecie Ognia i Lodu maestra Yandela

Północ:

m. Kennet „Przejścia umarłych” (5, 135, 143)
m. Childer „Królowie zimy albo legendy i genealogia Starków z Winterfell” (5, 6)
m. Yorrick „Zaślubieni morzu, czyli opisanie historii Białego Portu od jego najwcześniejszych dni” (6)
m. Egbert „Sprawiedliwość i niesprawiedliwość na północy: wyroki wydane przez trzech lordów z rodu Starków” (136)

Nocna Straż, Mur, Krainy Za Murem, Dzicy, Skagos:

m. Herryk „Historia królów za Murem” (7)
am. Harmune „Strażnicy na murach” (145)
m. Wyllis „Hardhome: relacja z trzech lat spędzonych za Murem wśród dzikusów, łupieżców i leśnych wiedźm” (148)
m. Balder „Na krańcu świata” (139)
Roczniki czarnego centaura” (140)

Smoki i Valyria, valyriańska stal, spisy mieczy, wojny rhoynarskie:
septon Barth „Smoki, żmije i wywerny: ich historia nienaturalna” (7, 13, 65, 93, 198, 285)
Galendro „Ognie nad włościami” (17, 255)
am. Thurgod „Inwentarze” (15)
m. Pol traktat o qohorickiej sztuce obróbki metalu (260)
m. Anson „Prawda” (143)
m. Vanyon „Przeciw nienaturalności” (285)
Beldecar „Historia wojen rhoynarskich” (22)

Wolne Miasta:
Chwała Volantis” (197)
am. Matthar „Początki Żelaznego Banku oraz Braavos” (275)
am. Gramyon „Pamiątki po smoczych lordach” (268)
Gessio Hataris „Przed smokami” (15)
Nysseo Qoheros „Dzienniki” (270)

Krainy Burzy:
m. Hubert „Kuzyni jelenia” (231)
am. Vyron „Triumfy i klęski” (233)

Żelazne Wyspy:
Żelazna kronika” (156)
am. Haereg „Historia ludzi z żelaznego rodu” (19, 175, 177, 180, 182, 183, 184, 190, 191, 193)
m. Kirth „Pieśni, które śpiewają utopieni” (7)
m. Theron „Osobliwy kamień” (214)

Historia powszechna, traktaty o krukarstwie, mierzeniu czasu, astronomii:
m. Nicol „Miara dni” (11)
am. Cassander „Pieśń morza – jak doszło do rozdzielenia lądów” (237)
m. Deneston „Pytania” (170, 173)
am. Walgrave „Czarne skrzydła, szybkie słowa” (93)
am. Fomas „Łgarstwa starożytnych” (12)
Prawdziwa historia” (12, 152, 173)
m. Barneby tłumaczenia runicznych zapisków Pierwszych Ludzi (137)
am. Perestan „Rozważania o historii” (152, 168, 169, 196, 198, 258)

Siedem Królestw za Dynastii Targaryenów:
KRONIKA AM. GYLDAYNA (31-45, 49, 53, 57, 60, 65, 66, 73, 110, 131, 143, 242, 244)
„Biała Księga” (51)
w. m. Kaeth „Żywoty czterech królów” (94, 95, 96, 265)
w. m. Merion „Smok czarny i czerwony” (102, 264)
septon Eustace „Panowanie króla Viserysa, Pierwszego Tego Imienia, oraz Taniec Smoków który nastąpił później” (68, 71, 228)
Świadectwo Grzyba” (68, 93, 143)
w. m. Munkun „Prawdziwa opowieść” (73, 76, 80, 83, 84, 86, 93)
Daeron I „Podbój Dorne” (87, 141, 236, 242)
m. Gareth „Czerwone piaski” (88)
am. Timotty „Domysły” (246)
m. Eon „Relacja z wojny dziewięciogroszowych królów” (111)

Podróże na wschód:
m. Mathis „Dziewięć rejsów” (65) + listy Corlysa Velaryona (296, 307)
Lomas Obieżyświat „Cuda stworzone przez człowieka” (11, 257, 259, 268, 289, 300, 303)
Colloquo Votar „Nefrytowe kompendium” (11, 252, 303, 307)
Prawdziwe opisanie podróży Addama z Duskendale” (292)

Dorzecze:
am. Laurent „Stare miejsca nad Tridentem” (19)
Roczniki rzek” (152)

Dolina Arrynów:
am. Harmune „Wyryte w kamieniu” (258)
am. Arnel „Góra i Dolina” (167)
Kroniki Długiej Siostry” (168)

Wiara Siedmiu:
Siedmioramienna gwiazda” (17, 163)

Wyspy Letnie:
m. Gallard „Dzieci lata” (278)

Asshai:
raport am. Marwyna o Asshai (308)
Harmon „O miazmatach” (308)

Zatoka Niewolnicza:
Czerwona księga” (297)

Patriarchat Hyrkoonu:
m. Naylin „Rubiny i żelazo” (300)

Sarnor, Morze Dothraków:
Terrio Erastes „Ogień pośród traw” (297)
Bell „Upadek Wysokich Ludzi” (289)
m. Illister „Plemiona jeźdźców, studium nomadów ze wschodnich równin Essos” (289)
m. Joseth „Bitwy i oblężenia podczas Stulecia Krwi” (289)
Vaggoro „Zburzone miasta, ukradzeni bogowie” (289)
Annały lat i zim” (288) + inne zaginione kroniki

Dodatkowo wziankowani są:
MAESTERZY: am. Gerold (31), am. Eyron (140), am. Hake o ŻW (176, 179, 183, 184), am. Quillon (214), am. Glaive (224), am. Brude (235), m. Erlyn (258), am. Ebrose (282, 285), a. Hagedorn (287), m. Heriston (294), am. Margate o lodowych smokach (294). [przedmowa: Edgerran, Ebrose, Walgrave]

LISTY do Cytadeli:

m. Aemon (5), w. m. Gawen (52, 54, 55), z Tańca Smoków (68), w. m. Pycelle (114, 120, 125, 126, 202, 204), Starkowie (141), z Końca Burzy i Raventree Hall (154), m. Quince (172, 173), maesterowie z ŻW (191), m. Beldon z Casterly Rock (200, 201).

LEGENDY:

dzikich (5, 137), o Pierwszych Ludziach (8-10), spisane przez Asshai’i (13), z Pentos (17), andalskie (151), z Doliny (169, 172, 173), z ŻW (175, 176, 179, 188), o Pierwszych Ludziach na zachodzie (195, 196), z Reach (207, 208, 209, 235), o Durranie i Elenei (223, 233), o Dayne’ach (239), z Wolnych Miast (253, 254, 257, 259), opowieści podróżników (285, 286, 287), z YiTi (300-303), o Zhei (305), o Przedwiecznych (307).

BALLADY I PIEŚNI

o Brandonie Budowniczym (6), o Pierwszych Ludziach (8-10, 137), o podbojach Targaryenów (49), o Baleorze I (89), o ser Barristanie w Duskendale (119), z Północy (139), z Doliny (164), z Krain Burzy (224), z Tarth (231), z Pogranicza (231, 233), Rhoynarów (240, 241, 246), z Braavos (276), o Wyspach Bazyliszkowych (284).

KRONIKI HISTORYCZNE, KRONIKI MIEJSKIE, ARCHIWA, ANNAŁY, MAPY, KSIĘGI GENEALOGICZNE, KSIĘGI WIARY, ROCZNIKI, RELACJE PODRÓŻNIKÓW:
archiwa z 7 Królestw w Cytadeli (68, 119, 137, 156, 168, 179, 210, 221, 224, 227, 232, 233, 238)
runy na kamieniach (151), runiczne zapiski i relacje maesterów, którzy żyli wśród dzieci lasu (213), runy Pierwszych Ludzi (223, 237)
archiwa/ kroniki Nocnej Straży (5, 137, 145, 147)
podania andalskich septonów (11, 164, 165, 169)
relacje 20 kronikarzy z turnieju w 281 o.P w Harrenhal (124, 125)
z Wolnych Miast, Valyrii, Ghis, Asshai, YiTi (5, 11, 17, 252, 259, 271, 276, 278-281, 288, 296, 299, 300, 301, 302, 303)
valyriańskie zwoje o Jaelarze Belaerys, która spędziła 3 lata w Sothorys (285)
mapy z ŻW (175, 179), ghiscarskie mapy (278), qartheńskie mapy (285), mapy ibbeńskich kartografów (298)
skalne malowidła (257)
relacje z rejsu Bryana ze Starego Miasta (296).


Zebrane przez Myę Stone, tutaj opracowane przez Arcymaestra Matthisa, którego maska, pierścień i laska są zrobione z mithrilu.

Waves of Night and Moon Blood – Part III

Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Część III

Autorem tekstu w wersji angielskiej jest LML (LuciferMeansLightbringer). Poniższy esej jest fragmentem trzeciego odcinka serii Krwawnikowe Kompendium, która jest częścią Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu.

Tłumaczenie wykonał Bluetiger z The Amber Compendium.

You can find the original text here.

Przed rozpoczęciem lektury tego odcinka polecamy zapoznać się z krótkim wstępem, który możecie znaleźć tutaj, a także z pierwszą częścią tłumaczenia (rozdział ”Pliniusz Starszy, Zwierciadła Krwawego Słońca, Zaćmienie i Picie Słońca”), którą można przeczytać tutaj i częścią drugą.


Księżyce i Sierpy, Tauroktonia i Odnawianie Świata

Czarna fala może wychodzić z oczu i bezokich oczodołów, ale wypływa również po dekapitacji, jak sugerują pozbawione ciał głowy użyte jako symbole martwego księżyca i jego dzieci, księżycowych meteorów. Pouczająca jest tutaj wizja Brana w Grze o tron – Ser Gregora jako kamiennego olbrzyma z pustym hełmem: za przyłbicą jest tylko gęsta, czarna krew. To zapowiada dosłowne ścięcie Gregora i poczernienie jego krwi przez zatrutą włócznię Czerwonej Żmiji, ale daje nam również, znów, motyw czarnych i krwawych fal – tym razem związany ze ścięciem. Jak zobaczymy gdy przeanalizujemy próbę walki – Góra przeciw Żmiji – Ser Gregor Kamienny Gigant jest świetnym symbolem dla księżyca. Zgadza się – nie wszystkie symbole księżyca są kobiece,co więcej, nie wszystkie solarne postaci są męskie. Nymeria, która przyniosła herb słońca do Dorne i zasiadała na tronie w kształcie słońca jest tego dobrym przykładem. No i oczywiście, rozmawialiśmy o tym jak Dziewica Zrobiona ze Światła ze wschodniej legendy jest reprezentacją jasnej twarzy słońca. Mężczyzna czy kobieta, to nie ma znaczenia – ścięcie lunarnej postaci prowadzi do ciemności i czarnej krwi, co jest innym sposobem, by powiedzieć ‘czarna i krwawa fala’.

Zrobiliśmy pewnego rodzaju zwyczaj z nawiązywania na początku każdego eseju do Mitry i wydaje się, że teraz wnowu trzeba to zrobić. Wiele pomysłów dotyczących Azora Ahai i Światłonoścy czerpie z Mitry, a krwawa fala pokrywająca świat to też coś co znajdujemy w jego historii. Oprócz Mitry zrodzonego ze skał, z jego mieczem i pochodnią, inne znane przedstawienie Mitry – które stanowi ponad 60% posągów Mitry – nazywa się Tauroktonia¹, czyli zabicie białego byka.

* ¹ od greckiego ταυροκτόνος czyli ‘zabijanie byka’

Ta scena jest ściśle związana z astronomią i jest pełna symbolizmu – dokładnie tego co my tutaj lubimy! Gdy Mitra zabija byka, słońce i księżyc spoglądają w dół z uznaniem,a dwanaście konstelacji zodiaku zwykle służy za obramowanie. Byk, tak jak skorpion, pies i wąż, które widzimy w tej scence, są uznawane za odniesienia do gwiazdozbiorów. Dokładne znaczenie tego zdarzenie i jego poszczególnych elementów jest obiektem wielu naukowych dyskusji, ale to, że obserwacja gwiazd była jednym z głównych elementów rzymskiego Mitraizmu jest powszechnie znane – był on nawet nazywany kultem astronomicznym.

Tauroctony, 2nd -3rd century AD Roman bas relief

Tauroktonia, rzymski relief płaski z II lub III wieku naszej ery

Oto ważne momenty Tauroktonni, te, które dotyczą wykucia Światłonoścy i odrodzenia się Azora Ahai. Po pierwsze, Mitra odwraca wzrok od byka, gdy podrzyna jego gardło, a dzieje się tak, ponieważ byk jest przyjacielem Mitry i tak naprawdę reprezentuje część samego Mitry – dokładnie tak, jak biały wilkor Duch jest częścią Jona Snow (tak, to jest nieco niepokojące). Mitra musi zabić byka by się odrodzić, a krew byka reprezentuje życiodajną siłe, przynoszącą życie na Ziemię – ta krew jest czasem przedstawiana jako kłosy zboża, by wyobrażać obfitość żniw. Krew ofiarnego byka odnawia świat i pozwala Mitrze się odrodzić. Są też inne mity, dotyczące zabicia wielkiego potwora – czasem smoka lub węża – które przynosi wielką powódź, która przemienia świat. Ale my już wiemy, że George czerpie z tradycji dotyczących Mitry, więc podejrzewam, że to mogło być miejsce skąd przyszedł mu do głowy pomysł krwawa fala symbolizowała powódź.

Niestety, podczas gdy Mitra jest solarnym królem, Azor Ahai to odwrócony solarny król, więc fala krwi wyzwolona, gdy poświęcił księżyc zrobiła coś odwrotnego do odnowienia świata i przyniesienia życia – przyniosła Długą Noc, ciemność i śmierć. Świat Lodu i Ognia mówi o legendzie o Wielkim Cesarstwie Świtu i pisze w nim, że świat, który przetrwał Długą Noc był ”pęknięty. Każde z ludzkich plemion poszło swoją drogą, bojąc się pozostałych…” Jest również inne nawiązanie to tej idei odnowienia świata, gdy Tyrion i Haldon Półmaester słyszą nauczanie czerwonych kapłanów w Selhorys, którzy mówią, że Benerro orzekł, że Danerys jest Azorem Ahai narodzonym na nowo i, że narodziła się z dymu i soli by ‘odnowić oblicze świata’. Hmm… Przypuszczam, że to ‘odnowienie świata’ może się okazać być jak obosieczny miecz, ale raczej jestem pewny, że odnowienie dokonane przez Azora Ahai będzie zawierało dość sporą ilość ognia i krwi.

Pozwólcie, że podzielę się fragmentem podania rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, dotyczącym tego jak kometa odnawia świat. Ta informacja pochodzi z najnowszej książki Grahama Hancocka, zatytułowanej Magowie bogów, którą bardzo polecam. Pożczam tu również fragment artykułu, który napisał dla Daily Mail.com dotyczącego tej właśnie książki. Okazuje się, że w prawdziwym świecie naukowcy niedawno odkryli dowody, że długa na 1200 lat mała epoka lodocowa znana jako młodszy dryas, która trwała od 10 800 r.p.n.e do 9600 r.p.n.e. mogła zostać wywołana przez uderzenie komety w pokrywę lodową Ameryki Północnej. Zaiste Długa Noc – wydaje się, że kometa rozpadła się i doszło do wielu uderzeń w północne pokrywy lodowe, co doprowadziło do ich destabilizacji. W wyniku tego, duże połacie kontnentu zostały po prostu starte przez niewyobrażalnie gwałtowne powodzie, a do oceanu trafiły ogromne ilości lodowato zimnej wody, co zakłóciło prądy oceaniczne. Atmosfera została zaćmiona przez lód, który wyparował i ogromne ilości odpadków i pyłów – przerwijcie mi, jeśli gdzieś już to słyszeliście… Zachmurzone niebo i zmienione prądy zapoczątkowały znaczne zaburzenie klimatu, które doprowadziło do wyginięcia megafauny Ameryki Północnej. W gruncie rzeczy, Długa Noc George’a wywołana przez kometę to bardzo skondensowana wersja tego łańcucha wydarzeń wywołanych przez kometę Młodszego Dryasu (tak jest teraz nazywana).

Fajnie jest mieć teraz naukę, która może nam powiedzieć co stało się dziesięć tysięcy lat temu, ale zdaje się, że rdzenne ludy zachowały opowieści o tym zdarzeniu przy życiu przez cały ten czas (znowu, przerwijcie mi jeśli to brzmi znajomo). Zacytuję dwie z tych opowieści, ale jest znacznie, znacznie więcej takich historii rozsinych po całej Ameryce Północnej.

Lud Brulé z narodu Lakota w dzisejszej Południowej Dakocie ma legendę o ‘ognistym podmuchu, [który] wstrząsnął całym światem, obalając górskie łańcuchy i powodując, że lasy i prerie stanęły w płomieniach… Nawet skały jarzyły się czerwonym gorącem, a wielkie zwierzęta i źli ludzie płonęli, tam gdzie stali. Rzeki wylały się ze swych koryt i przelały się przez krainę. W końcu, Stwórca tupnął w Ziemię i z wielkim wstrząsem, Ziemia się rozwarła, wysyłając rwące potoki… biegnące przez cały świat, aż tylko kilka gór wystawało ponad potop.’

Lud Ojibwa z kanadyjskich stepów wspomina o komecie zwanej Długo-Ogoniastą-Gwiazdą-Wspinającą-się-Po-Niebiosach, która kroczyła nisko na niebie, przypalając Ziemię i pozostawiając za sobą ‘inny świat. Po tym, przetrwanie było ciężką pracą. Pogoda była zimniejsza niż wcześniej.’

Szaman Ojibwa Fred Pine mówi: ‘Przyszła tu na dół raz, tysiące lat temu. Była jak słońce. W swym ogonie miała promieniowanie i palące ciepło. Była tak gorąca, że wszystko, nawet kamienie, zagotowały się. Wielkie zwierzęta zostały wybite. Teraz możesz znaleść ich kości w ziemi. Powiadają, że kometa zeszła na dół i rozciągnęła swój ogon na mile i mile.’

Ta legenda daje nam dobre wyobrażenie jakie zniszczenia może wyrządzić uderzenie komety lub meteoru. Mogą dosłownie zapalić całe niebo, tak wielką temperaturą, że topią się kamienie. Zostawiają za sobą inny świat, tak jak Azor Ahai narodzony na nowo, który ma odnowić świat i jak Długa Noc, która zostawiła za sobą złamany świat.

Te opisy mogłyby z łatwością dotyczyć Długiej Nocy. Jednak, gdyby George dał nam tak jasne mity, to stało by się za łatwe, więc zrobił to wszystko lepiej ukrytym, przez rozdzielenie informacji o tej katastrofie pomiędzy różne legendy. W opowieści dzieje się tak wiele, że nie zwracasz tak wiele uwagi na ludowe bajki, ale gdy zbierzesz je (tak jak my to zrobiliśmy i będziemy robić nadal), dostajesz obraz niemal tak oczywisty jak cytaty, które właśnie przeczytaliśmy.
‘Księżyc pękł i na ziemię, niczym smoki, zeszły krwiawiące gwiazdy. I przynosiły krew i płomienie wszędzie gdzie się udały, zatapiając wyspy i budząc grzmiące olbrzymy w ziemi, druzgocąc świat jak młoty i łamiąc go, zasłaniając nawet słońce. Zimno, które potem przyszło było nie do zatrzymania i zabiło wszystko co oszczędziły płonące gwiazdy.’

Także, zauważcie, że w jednym z powyższych cytatów kometa była ‘zupełnie jak słońce’ – jak drugie słońce¹, mógłbyś powiedzieć, a może ‘syn słońca²’.

*  ¹ ang. second sun, ² gra słów ‘syn słońca’ – second sunsun’s son, a także nazwy jednej z wolnych kompanii najemników z Essos, Drugich Synów – Second Sons

Drudzy Synowie to oczywiście kompania najemników, a Quentyn jest opisywany przez Quaithe jako ‘syn słońca’, ponieważ jest dzieckiem z Rodu Martellów, z ich słoneczną włócznią. Mam odczucie, że to wszystko nawiązania do komety – czyli słonecznej włóczni – będącej jak drugie słońce na niebie, tak jak jest to opisane w micie ludu Ojibwa, mówiącym o ich doświadczeniach z kometą.

Tak jak Dotkrakowie mówią, że pewnego dnia drugi księżyc pocałuje słońce i pęknie tak jak ten pierwszy, lud Ojibwa przepowiada powrót ‘gwiazdy z długim, szerokim ogonem, [która] pewnego dnia zniszczy świat, gdy znów zejdzie nisko.’ A więc,ten mit nie tylko kształtował przeszłość Ojibwów i innych ludów Ameryki Północnej, ale nadal kontynuuje kształtować ich postrzeganie przyszłości. Jak widzicie, sposób użycia mitycznej astronomii przez George’a, który śledzimy w tych wszystkich podcastach, ma mnóstwo precedensów w prawdziwym świecie. Uważam, że zasadniczo, George pokazuje nam średniowieczne społeczeństwo bez przewagi jaką daje współczesna nauka, która może wyjaśnić co stało się 10 000 lat temu – wszystkim co mają są folklor i rozsiane fragmenty twardych dowodów, zupełnie tak jak to było u nas do bardzo niedawna. Wydarzenie zniszczenia księżyca jest pamiętane na całym świecie, ale George sprytnie ukrył to w podaniach i legendach, a potem z całą pewnością przykrył to stertą pogardy dla ‘wszystkiego usłyszanego przy kobiecych piersach’. Ale to wszystko nadal tam jest – jak zaczęliśmy odkrywać – złożenie księżyca w ofierze doprowadziło do fal krwi i ciemności.


Powróćmy do tauroktonii i zabicia przez Mitrę białego byka, którego krew odnawia świat. Łatwo można połączyć zabitego byka z księżycem, bo gdy Mitra zabija byka, ten tak naprawdę staje się księżycem… to aż tak proste. Księżyc i byk są złożeni w ofierze, a krwawa fala przelewa się przez świat – podobieństwo pomiędzy historią o Mitrze i opowieścią o Długiej Nocy jest uderzające.

Tak właściwie, powiązanie pomiędzy księżycem i rogatymi zwierzętami, jak krowy, byki, jelenie, dziki i kozy należy to najbardziej rozpowszechnionych koncpecji w mitologiach świata. Gdy księżyc jest półksiężycem¹, jest nazywany ‘rogatym księżycem’, ponieważ

*  ¹ ang. crescent moon

przypomina rogi tych zwierząt ofiarnych. W Egipcie, lunarne bóstwa jak Izyda są przedstawiane z krowimi rogami, by podkreślić ich powiązanie z księżycem. Egipcjanie mają też tradycję zarzynania świętego byka, którego nazywają Apisem Jego krew i poświęcenie były również powiązywane ze żniwami i płodnością, a także z narodzeniem na nowo martwego króla – znów, dokładnie tak jak Mitra i Biały Byk. Jeszcze bardziej interesujące jest wyobrażenie, że Apis został poczęty przez promień słońca, podczas gdy jego matka miała być ponoć poczęta przez błysk pioruna z niebios, albo przez wiązkę światła. To wszystko brzmi jak meteory Światłonoścy – poczęte przez słońce, spadające na ziemię jak grom. To właśnie tego typu mit okazał by się użyteczny dla George’a, taki mit umiałby wpleść w swoje powstające mity.

Ponadto, to nie przypadek, że przy narodzinach Jona w Wieży Radości odnajdujemy zaszlachtowanego białego byka – Ser Gerolda Hightowera, Białego Byka. To całkiem dobre nawiązanie do legendy o Mitrze. Nazwanie Gerolda wieżą jest jeszcze lepsze, bo stanowi aluzję do niebios.

*  nazwisko Rodu Hightowerów to połączenie słow high – wysoki oraz tower – wieża

Jeszcze lepiej, światło Wysokiej Wieży jest opisywane (w Uczcie dla wron) w następujący sposób:

Bliżej morza widać było odległe światło Wysokiej Wieży otulone mglistym mrokiem jak niewyraźny, pomarańczowy księżyc.

 Downriver, the distant beacon of the Hightower floated in the damp of night like a hazy orange moon.

Wydaje się, że George zrobił co mógł, by utożsamić białego byka z księżycem i ofiarą ich obojga z narodzinami odrodzonego Azora Ahai.

Jest inne nawiązanie to tej myśli, gdy Arya udaje się na wycieczkę po różnych świątyniach w Braavos, gdzie ostatnim razem znaleźliśmy jeszcze jedno odniesienie do Mitry, trójgłowego Triosa.

Dalej, nad brzegiem kanału, stoi świątynia Czerwonego Byka Aquana. Co trzynasty dzień jego kapłani podrzynają gardło nieskalanie białemu cielcowi i dają żebrakom miseczki z krwią.

(Uczta dla wron, Brzydka dziewczynka)

Beyond it, by the canal, that’s the temple of Aquan the Red Bull. Every thirteenth day, his priests slit the throat of a pure white calf, and offer bowls of blood to beggars.

Zatem, mamy świątynię byka, gdzie podrzynają gardło białego cielca, a ludzie piją krew jako pokarm, a być może jako sposób na zdobycie przychylności bóstwa. To bardzo bliska analogia dla Tauroktonii. W razie gdybyśmy zapomnieli, wspomnę, że Światłonośca miał ponoć wypić krew Nissy Nissy i to dlatego widzimy picie krwi tu i tam.

Zakrzywione rogi byka przywodzą na myśl sierp księżyca, ale również zakrzywione noże, które były często używane w rytualnych ofiarach.

Księżyc był wąski jak sierp i ostry niczym nóż.

The moon was a crescent, thin and sharp as the blade of a knife.

W ostatnim rozdziale Brana w Tańcu ze smokami czterokrotnie dostajemy opis księżyca. Ten rozdział to w zasadzie montaż, a opisy księżyca kończą każdą mini-scenkę. Rozdział zwieńcza ta wizja:

Wtem ujrzał brodatego mężczyznę, który powalił jeńca na kolana pod drzewem sercem. Wiatr poruszył ciemnoczerwonym listowiem i wyłoniła się z niego białowłosa kobieta trzymająca sierp z brązu.
– Nie – sprzeciwił się Bran. – Nie, nie rób tego.
Ale oni go nie słyszeli, tak samo jak ojciec. Kobieta złapała jeńca za włosy, dotknęła sierpem gardła i cięła. Kaleki chłopiec mógł tylko przyglądać się przez mgłę stuleci, jak nogi mężczyzny uderzyły rytmicznie o ziemię… ale gdy życie wypływało z niego czerwonym strumieniem, Brandon Stark poczuł w ustach smak krwi.

*  w oryginalnym tekście zamiast czerwonego strumienia jest czerwona fala

Then, as he watched, a bearded man forced a captive down onto his knees before the heart tree. A white-haired woman stepped toward them through a drift of dark red leaves, a bronze sickle in her hand.

“No,” said Bran, “no, don’t,” but they could not hear him, no more than his father had. The woman grabbed the captive by the hair, hooked the sickle round his throat, and slashed. And through the mist of centuries the broken boy could only watch as the man’s feet drummed against the earth … but as his life flowed out of him in a red tide, Brandon Stark could taste the blood. 

Zatem, mamy tu krwawą falę uwolnioną przez ofiarę, co jest echem krwawej fali wywołanej przez złożenie w ofierze księżyca. Ofiara z wizji Brana przyjmuje formę podcięcia gardła i to ostrzem w kształcie sierpu – cienkim i zakrzywionym, zupełnie tak jak półksiężyc. Ponownie mamy również picie krwi, jak z Aquanem Czerwonym Bykiem.

W Tańcu ze smokami znajdujemy kolejnego zarżniętego byka, w postaci Małego Waldera (czyli tego większego). Jest on tym, którego tajemnicze zabójstwo doprowadza do sporu pomiędzy Freyami i Manderlymi w Winterfell Roose’a Boltona. ”Zarżnięto go jak świnię…”, mówi Ser Hosteen Frey. Rzecz w tym, że we wcześniejszym rozdziale tej samej książki, podczas szyderczego ślubu Ramsaya i Jeyne, mgła robi sobie żarty z wzrokiem Theona i zaczyna postrzegać innych w dość dziwny sposób… a Mały Walder pojawia się w postaci czerwonego byka. Wydaje się, że kolor byka jest bez znaczenia, jego los jest zawsze taki sam… zimne zarzynanie.

*  Tu i ówdzie jasno płonęły pochodnie. Ich czerwonawy blask padał na twarze weselnych gości. W rozproszonym przez mgłę świetle ich oblicza wydawały się zwierzęce, nie do końca ludzkie, wypaczone. Lord Stout stał się mastifem, stary lord Locke sępem. Kurwistrach Umber chimerą. Duży Walder Frey lisem, a Mały Walder czerwonym bykiem. Brakowało mu tylko kółka w nosie. Twarz Roose’a Boltona była jasnoszarą maską z kawałkami brudnego lodu zamiast oczu.

(Taniec ze smokami, część II, strona 15, Theon I)

W Świecie Lodu i Ognia jest pasująca opowieść, o jednym z dzieci Gartha Zielonego – Borsie Łamaczu (Burzycielu), który założył Ród Bulwerów. Rzekomo, Bors ‘wypił aż tak dużo byczej krwi, że wyrosła mu para lśniących czarnych rogów’, a ta bycza krew dała mu siłę dwudziestu mężczyzn. Znów, widzimy te same koncpety – rogi, ofiary z byków, picie ich krwi i pewnego rodzaju przemiana. Oczywiście, lśniące i czarne rogi powinny przywieść nam na myśl czarny róg Władcę Smoków (ang. dragonbinder), który domaga się ofiar z krwi, by zaczął działać, co całkowicie zgadza się z motywem, który tu mamy.

Opowieść o Borsie Łamaczu i Rodzie Bulwerów (ang. bull – byk) stwarza powiązanie z czarnymi i krwawymi falami Mel i ściętymi głowami na włóczniach, z ich czarnymi i krwawymi dziurami w miejscu oczodołów – jedna z tych głów należy do Czarnego Jacka Bulwera, potomka Borsa. To stanowi bezpośrednie zrównanie odciętej byczej głowy z księżycowym meteorem, ponieważ głowy na włóczniach reprezentują ścięty księżyc. Innymi słowy, bezoka głowa Czarnego Jacka pokazuje nam ścięty księżyc, który staje się czarnym i krwawym meteorem. Nie wiem jak ty, te małe, sprytne połączenia pomiędzy scenami z tym samym symbolizmem, bawią mnie co nie miara. W zasadzie, to znajdowanie związków pomiędzy miejscami gdzie występuje dany motwym, jest jak małe polowanie na skarby.

Teraz, rozważmy Jona Snowa i ogólnie, archetyp Azora Ahai jako paralelę dla Mitry, którego kilkukrotnie wspominaliśmy. Mitras jest solarną postacią, tak jak Azor Ahai – z tą różnicą, że Azor Ahai to odwrócona, mroczna solarna postać. Jon ma białego zwierzęcego towarzysza, który jest jego częścią, tak jak Mitra ma białego byka, który jest częścią Mitry. Biały byk jest poświęcony by wskrzesić Mitrę… więc… (niezręczna cisza)… może okazać się, że zmartwychwstanie Jona będzie miało wysoką cenę. Jednak, jako iskierkę nadziei, wspomnę, że spodziewam się, że duch Jona będzie ‘przechowany’ w Duchu – do czasu gdy jego ciało zostanie wzkrzeszone – a gdy duch warga robi coś takiego, zaczyna łączyć się z wilkiem. Innymi słowy, myślę, że prawdopodobne jest to, że jeśli te scenariusz się potwierdzi, tym co zobaczymy będzie złożone w ofierze ciało wilka, a połączona dusza Jona i Ducha zostanie przeniesiona z powrotem do zmartwychwstałego ciała Jona. Zatem, jeśli okaże się, że tak będzie, ta sprawa nie będzie aż tak smutna.

Niestety,jest zapowiedź tych wydarzeń, gdy Arya jest w podziemiach Czerwonej Twierdzy w Grze o tron – w komnacie ze smoczymi czaszkami. Wspomina wtedy jak Robb zaprowadził inne dzieci do krypt Winterfell:

Stara Niania opowiadała im, że tam w dole mieszkały pająki i szczury wielkie jak psy. Robb uśmiechnął się, kiedy Sana wspomniała o tym, ”Tutaj są gorsze rzeczy od pająków i szczurów – powiedział wtedy. – Tutaj chodzą zmarli”. I wtedy właśnie usłyszeli ten odgłos, niski, głuchy, przyprawiający o dreszcz. Mały Bran ścisnął mocniej dłoń Aryi.
Kiedy z otwartego grobowca wyłonił się duch, biały i domagający się jękiem krwi, Sansa z wrzaskiem popędziła w górę schodów, a Bran, płacząc, uczepił się nogi Robba. Arya została na swoim miejscu i wymierzyła duchowi cios. Był nim Jon cały obsypany mąką.
”Głupi – rzekła wtedy do niego. – Przestraszyłeś malucha”.

Old Nan had told her there were spiders down here, and rats as big as dogs. Robb smiled when she said that. “There are worse things than spiders and rats,” he whispered. “This is where the dead walk.” That was when they heard the sound, low and deep and shivery. Baby Bran had clutched at Arya’s hand. When the spirit stepped out of the open tomb, pale white and moaning for blood, Sansa ran shrieking for the stairs, and Bran wrapped himself around Robb’s leg, sobbing. Arya stood her ground and gave the spirit a punch. It was only Jon, covered with flour. “You stupid ,” she told him, “you scared the baby.”   

Oto duch Jon, chodzący zmarły, blado-biały upiór, który wydaje przyprawiający od dreszcz dźwięk… To DuchoJon.

Wracjąc do sceny z trzema bezokimi głowami na włóczniach, jedną z których jest Czarny Jack Bulwer, widzimy więcej zapowiedzi:

Jego wielki biały wilkor krążył przez chwilę wokół drzewc, obwąchując je, aż wreszcie uniósł nogę i obsikał włócznię, na którą nadziano głowę Czarnego Jacka Bulwera.

His huge white direwolf prowled around the shafts, sniffing, then lifted his leg and pissed on the spear that held the head of Black Jack Bulwer.

O nie, Duchu, nie tą ze ściątą byczą głową, ty sukin… Powiedz, że to nie tak! Duchu…

Ogólnie mówiąc, jest całkiem sporo zapowiedzi (ang, foreshadowing) zmartwychwstania Jona, co domaga się poświęcenia więcej czasu na analizę tych scen, mogących dać więcej wskazówek co do tego jak to się wydarzy. Na razie, odsyłam was do szóstego odcinka Radio Westeros, pod tytułem Jon Snow, Tylko Zimno lub odpowiadającego mu eseju na ich stronie, który zajmuje się mechanizmem potencjalnego wskrzeszenia i jego zapowiedziami. To właśnie jeden z moich ulubionych odcinków. Gdy rozmawialiśmy o Mitrze zabijającym białego byka, by się odrodzić, musiałem wspomnieć o tej paraleli z Jonem Snow i Duchem. Przykro mi, że jestem niosącym te złe wieści… ale tak jak powiedziałem, połączony DuchoJon zapewne będzie kozacki, więc przynajmniej mamy to na pocieszenie.

Teraz, na czym stanęliśmy… krwawnik, krwawe kamienie w wodzie, krwawe fale z utopionych księżyców… mam. Oto jedna z zabawnych drobnych ciekawostek odnoszących się do krwawych księżyców i ofiar. Na Żelaznych Wyspach znajdujemy Ród Wynchów¹, którego herbem jest krwawy sierp księżyca na fioletowym polu.

*  jeśli chcesz, zobacz herb Wynchów na A Wiki of Ice and Fire, oraz odcinek Encyklopedii Mitów w PLIO o tym właśnie rodzie (w języku angielskim)

¹ nazwa rodu pochodzi od słowa winch, które oznacza korbę, kołowrót ręczny, dźwig, wyciąg, kabestan itd.

Kołowrót to przedmiot służący do podnoszenia ciężkich obiektów z ich miejsc – oczywiście, dla księżyca potrzebny był by bardzo duży kołowrót – ale to temat na inny esej. A ten herb – sierp księżyca, który jest dosłownie na łożu krwi. Mówiąc to w inny sposób, sierp księżyca może być postrzegany jako ostrze zrobione z księżyca – płonące miecze – księżycowe meteory. Innymi słowy, kamienie księżyca, które zostały pokryte krwią, jak półksiężyc Rodu Wynchów.

Ród Wynchów tak naprawdę nie robi nic ważnego w żadnej z książek, nawet w historii Żelaznych Ludzi. Dosłownie, jedyną wartą odnotowania rzeczą jaką napisał o nich George jest ich herb – a ja podejrzewam, że dlatego, że to ich herb JEST tą ważną rzeczą ich dotyczącą. Krwawy sierp księżyca jest łatwy do zrozumienia, biorąc pod uwagę na to co przed chwilą znaleźliśmy na temat sierpów, półksiężyców i krwawej ofiary – a w połączeniu ze słowem winch mówi o ściągnięciu w dół księżyca. Fioletowe tło może mieć na celu przypomnieć nam o Ametystowej Cesarzowej (ametyst zwykle jest purpurowy, fioletowy lub liliowy)i o Daenerys, księżycowych dziewicach o fioletowych oczach.

W prawdziwym świecie zjawisko krwawego księżyca jest wynikiem tego, że księżyc przechodzi przez cień ziemi, co jest pewnego rodzaju odwróconym zaćmieniem – gdzie to ziemia zaćmiewa księżyc. Nie jestem pewien, czy to część toku myślenia George’a, ale jest to interesujące i pomyślałem, że o tym wspomnę, ponieważ stanowi połączenie krwawego księżyca z zaćmieniem księżyca.

Zatem, jesteśmy niemal gotowi by zacząć robić słabe żarty z menstruacji – w końcu mówimy tu o ‘miesięcznej krwi’ (ang. moon blood czyli księżycowa krew, warto wspomnieć, że i w języku polskim słowo miesiąc pochodzi od dawnej nazwy księżyca) – ale jeszcze nie teraz. Czas na to przyjdzie później, gdy będziemy rozmawiali o koncepcji ‘zakwitnięcia’ dziewicy. Prawdę mówiąc, może się okazać, że nie będę musiał robić aż tak wielu słabych żartów, Martin już ma z tym świetną zabawę. W tej sytuacji, zobaczymy dlaczego zdecyodwał się nazywać comiesięcznego gościa kobiety ‘miesięczną krwią’ (księżycową krwią) – bo tworzy to użyteczną metaforę, która daje nam wskazówki co do ofiary z księżyca podczas Długiej Nocy.

Teraz, z całą powagą, moim celem jest wprowadzenie tutaj konceptu czarnych i krwawych fal jako części związanych z Długą Nocą istną procesją magicznych i metaforycznych kataklizmów – i pokazać w jaki sposób jest to bezpośrednio związane z ofiarą z księżyca. Widzieliśmy jak te fale wypływają z oczodołów i oczu, a także ze ściętych głów i poderżniętych gardeł. Widzeliśmy jak spada z nieba i wychodzi z głębin. Krwawe miecze i krwawe księżyce i krwawe kamienie. Krwawa krew, wszędzie. To jak jakaś księżycowa rzeźnia. Kto jeszcze czuje, że musi umyć ręce?

Zobaczcie, że tym co naprawdę usiłujemy tu zrobić jest poznanie sekretów krwawego łoża. To przez to musiała przebrnąć Mirri maz Duur – przez tony krwawego symbolizmu.

Wiem, że powiedziałem, że powstrzymam się od żartów z księżycowej krwi – ale teraz jestem poważny – krwawe łoże i łoże krwi to ta sama rzec. Łoże krwi Lyanny jest powiązane z jej śmiercią, ale to tam urodził się Jon. Mirri Maz Duur mówi, że ‘’poznała sekrety krwawego łoża’ – i w ten sposób odnosi się do położnictwa, podczas gdy Mokra Czupryna myśli, że świat jest zimnym miejscem, gdzie ‘kobiety rodzą krótko żyjące dzieci na łożach krwi i bólu’. To centralny element monomitu Światłonoścy, życie i śmierć. To własny sposób podejścia George’a do konceptu ofiarnego byka, którego krew odnawia świat. Byk umiera, ale był częścią Mitry, a Mitra jest na nowo narodzony. Pamiętajcie, że błękitna róża Jona, wyrastająca z pęknięcia w Murze ‘napełnia powietrze słodyczą’ – być może to w jakiś sposób jest odrodzenie, choć zdaje się, że pierwsza krwawa fala przyniosła jedynie  śmierć i zniszczenie.

c.d.n.

Waves of Night and Moon Blood – Part II

Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Część II

Autorem tekstu w wersji angielskiej jest LML (LuciferMeansLightbringer). Poniższy esej jest fragmentem trzeciego odcinka serii Krwawnikowe Kompendium, która jest częścią Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu.

Tłumaczenie wykonał Bluetiger z The Amber Compendium.

You can find the original text here.

Przed rozpoczęciem lektury tego odcinka polecamy zapoznać się z krótkim wstępem, który możecie znaleźć tutaj, a także z pierwszą częścią tłumaczenia (rozdział ”Pliniusz Starszy, Zwierciadła Krwawego Słońca, Zaćmienie i Picie Słońca”), którą można przeczytać tutaj.


Czarna fala z księżyca

* tytuł tego rozdziału to gra słów tide (fala) i side (strona) – nawiązanie do tzw. ciemnej strony Księżyca oraz nazwy albumu grupy Pink Floyd z 1973 roku pod tytułem The Dark Side of the Moon

Widzieliśmy, że symboliczne mówiąc, księżyc krwawi i płonie, gdy zostaje dźgnięty kometą Światłonoścą, a poczerniała ‘księżycowa krew’ pokrywa potem czarne księżycowe meteory. To powoduje, że stają się krwawnikami w tym sensie, że są teraz uświęcone krwią umierającej księżycowej bogini. Idealnie symbolizuje to łoże krwi Lyanny – jest to miejsce, gdzie umiera księżycowa dziewica, zakrwawiając kamienie, ale również miejsce skąd wyłaniają się Azor Ahai narodzony na nowo i Światłonośca (w tym przypadku Jon Snow). Tak samo ma się to z krwawiącym i płonącym sercem Nissy Nissy – sceną jej śmierci i narodzin Światłonoścy. Jak meteory, Światłonośca jest pokryty krwią Nissy Nissy, gdy się rodzi. Ale to nie koniec księżycowej krwi, o nie. Symbol księżycowej krwi nie kończy się na zakrwawieniu krwawników, meteorów i mieczy – reprezentuje również powodzie wywołane przez uderzenie morskiego smoka, czyli zatopienie księżyca.

Koncepcja krwawej fali spowodowanej przez krwawnikowy meteor dobrze pasuje do poglądu, który dopiero co widzieliśmy w cytacie z Pliniusza Starszego – że krwawnik tworzy w wodzie obraz krwi. Wrzuć krwawnik do wody, a dostaniesz krew wodzie – o to właśnie chodzi – ale oczywiście, to nie po prostu krew w wodzie, ale ciemna, krwawa fala. To jak podkręcona wersja tego, że zwyczajne fale są wywoływane przez grawitację księżyca. Księżyce na niebie produkują normalne fale, ale tonące księżyce robią krwawe fale. Mamy tu obraz krwi w wodzie, krwawego kamienia w wodzie i tak dalej. Tak właściwie, to myślę, że wizja Melisandre – mrocznej fali – w Tańcu ze smokami, zawiera wskazówki właśnie o tym:

Wizje tańczyły przed nią, złote i szkarłatne. Migotały, nabierały kształtu, rozpuszczały się i przechodziły jedna w drugą, obrazy niezwykłe, przerażające i uwodzicelskie. Znowu ujrzała gapiące się na nią bezokie twarze o oczodołach płaczących krwią. Potem wieże nad morzem, rozpadające się, gdy zalała je mroczna fala, wstająca z głębin.

Taniec ze smokami, strona 533, Melisandre I, po angielsku:

Visions danced before her, gold and scarlet, flickering, forming and melting and dissolving into one another, shapes strange and terrifying and seductive. She saw the eyeless faces again, staring out at her from sockets weeping blood. Then the towers by the sea, crumbling as the dark tide came sweeping over them, rising from the depths.  

a później w tym rozdziale, gdy Melisandre opisuje swoją wizję Jonowi Snow:

Widziałam wieże nad morzem, zalane przez czarną, krwawą falę.

w oryginale:

“I saw towers by the sea, submerged beneath a black and bloody tide.”

Ostatnim razem wspominałem, że szczyty wież i gór mogą być użyte jako symbole niebios, więc rozpadająca się wieża z całą pewnością może symbolizować spadające ciało niebieskie – tak jak dawno upadła Wieża Radości. Wieże nad morzem w wizji Mel są zalewane przez krwawą falę, co przywodzi na myśl zakrwawione kamienie z Wieży Radości – zarówno one jak i Wieża są zawalonymi wieżami pokrytymi krwią. Wieża Radości symbolizowała śmierć księżyca i wykucie Światłonoścy – i uważam, że ta wizja również. Aby podeprzeć ten wniosek, sprawdźmy inne jasne symbole Światłonoścy, którymi kończy się ta wizja:

Za zasłonami ognia wielkie skrzydlate cienie krążyły na intensywnie błękitnym niebie.

W buchających ku górze płomieniach unosiło się tysiąc czerwonych oczu.

Czerwona kapłanka zadrżała. Po jej udzie spływała strużka krwi, czarnej i dymiącej. Ogień był w niej, udręka i ekstaza, wypełniał ją, palił, przekształcał. Fale gorąca rysowały coś na jej skórze, natarczywe jak dłoń kochanka.

w oryginale:

Through curtains of fire great winged shadows wheeled against a hard blue sky. 

A thousand red eyes floated in the rising flames.

The red priestess shuddered.  Blood trickled down her thigh, black and smoking.  The fire was inside her, an agony, an ecstasy, filling her, searing her, transforming her. Shimmers of heat traced patterns on her skin, insistent as a lover’s hand.

Wszystkie te obrazy mają ziemskie znaczenia – Mel dosłownie widzi jak latają smoki, co prawdopodobnie jest odniesieniem do smoków Dany walczących z Innymi, a tysiąc czerwonych oczu nawiązuje do ‘tysiąca oczu i jednego’ Bloodravena (jest tam też wzmianka o jego drewnianej, trupio białej twarzy) – ale te obrazy mają również niebieskie znaczenia: tysiąc czerwonych oczu otoczonych przez płomienie to nasz deszcz tysiąca smoczych meteorów, a smoki jako skrzydlate cienie to nawiązanie to czarnych smoczych meteorów, które przynoszą ciemnośc, co z kolei odnosi się do koncpecji zaćmienia słońca.

Czarna krew i ogień we wnętrzy kogoś są jak migające czerwone lampki informujące o ognistej transformacji, co odnosi się zarówo do dosłownej ognistej przemiany jaką tutaj przechodzi Mel, a gdzie indziej Beric, jak i do symbolicznej ognistej transformacji księżyca. Słowa o udręce i ekstazie to konkretne odniesienie do krzyku boleści i ekstazy Nissy Nissy¹, a ogień, który jest jak kochanek sugeruje aspekt mitu o Światłonoścy dotyczący prokreacji.

*  Sto dni i sto nocy pracował nad trzecim ostrzem, aż broń rozżarzyła się do białości w świętym ogniu. Wezwał wtedy swoją żonę. Rzekł do niej: “Nisso Nisso”, bo takie było jej imię, “obnaż swą pierś i wiedz, że kocham cię najbardziej spośród wszystkich rzeczy na świecie”. Zrobiła to, nie wiem dlaczego i Azor Ahai przebił dymiącym mieczem jej bijące serce. Mówi się, że jej krzyk boleści i ekstazy zostawił pęknięcie na twarzy księżyca. Lecz jej krew, jej dusza i cała jej siła, w całości przeszły w stal. Oto historia wykucia Światłonoścy, Czerwonego Miecza Herosów. (Starcie Królów, Davos)

Omawialiśmy te rzeczy już wcześniej, a tutaj jedynie zwrócę na nie uwagę, aby podeprzeć nasz wniosek, że ta wizja mówi o wykuciu Światłonoścy. Jeszcze lepiej, Mel zaczyna wizję od prośby, by jeszcze raz ujrzeć Azora Ahai i kończy rozmyślając:

Modlę się o to, by ujrzeć Azora Ahai, a R’hlorr pokazuje mi tylko Jona Snow

* w oryginalnej wersji tego fragmentu nie pojawia się imię Jon

I pray for a glimpse of Azor Ahai, and R’hllor shows me only Snow.

Po ustaleniu, że ta wizja to metafora Światłonoścy, wróćmy do jej początku, gdzie widzimy czaszki płaczące krwią oraz czarną i krwawą falę wstającą z głębin i zalewającą rozpadające się wieże nad morzem. Poza tym, że szczyty wież i gór mogą symbolizować niebiosa, sugerowałbym, że szczyty ludzi – głowy i korony – mogą grać tę samą rolę. Dekapitacja lub poderżnięcie gardła mogą w takim razie symbolizować upadek księżyca lub innego ciała niebieskiego. To współgra z tym, że słońce i księżyc są czasem postrzegane jako głowy z twarzami, tak w Pieśni Lodu i Ognia jak i w prawdziwym świecie. Innymi słowy słońce i księżyc są jak bardzo, bardzo wysocy ludzie o niewidzialnych ciałach.

Zatem, bezokie czaszki z wizji Mel zdawałyby się symbolizować martwe i upadłe ciała niebieskie – a to byłyby nasze krwawnikowe meteory przybyłe z księżyca. Ich oczodoły płaczą krwią, sugerując, że czarne i krwawe fale (pojawiające się później) w wizji wychodzą z oczu tych czaszek. To z kolei osadzałoby czaszki w roli księżycowych meteorów. Gdy lądują jako morskie smoki, z głębin powstaje mroczna fala. To nasze tsunami Długiej Nocy. To powódź, która symbolicznie jest postrzegana jako krew, ponieważ spowodowała ją śmierć księżyca i jest wywołana przez księżycowe meteory. Jeśli ten tysiąc płomiennych, czerwonych oczu to meteory, to bezokie czaszki mówią również o księżycu z wyrwanymi oczami.
Koncepcja oczodołów płaczących krwią mówi także o krwawej fali wychodzącej z samego księżyca (deszczu meteorów), ponieważ ścięta głowa – liczba pojedyncza – może reprezentować martwy księżyc. A później w tym rozdzial, odnalezione zostają ścięte głowy trzech braci z Nocnej Straży, zatknięte na włócznie z jesionowego drewna:

W miejscu oczu zostały tylko puste oczodoły, czarne i krwawiące. Patrzyły na nich z niemym wyrzutem.

* w oryginalnej wersji głowy patrzą ‘w dół’ na Melisandre

Where their eyes had been, only empty sockets remained, black and bloody holes that stared down in silent accusation.

Głowa zatknięta na włóczni to świetny symbol dla komety, a Martin kilkukrotnie zrobił z tego użytek. Drzewiec z jesionowego drzewa¹ tworzy obraz smugi popiołu za głową komety, podczas gdy zatknięta na nim głowa reprezentuje samo jądro, zupełnie tak² jak bezokie czaszki.

* ¹ w języku angielskim słowo ash oznacza zarówno jesion jak i popiół

² spalający się w atmosferze meteor wygląda bardzo podobnie do komety – patrz zdjęcie meteoru i fotografie komety

I tak jak bezokie czaszki z wizji Mel płaczą czarną i krwawą falą, tutaj widzimy, że oczodoły odciętych głów to czarne i krwawe otwory. To właśnie to miałem na myśli, mówiąc, że sposób używania symbolizmu przez Martina jest wewnętrznie spójny – często daje nam on różne wersje tego samego symbolu w bliskim sąsiedztwie, tak, że możemy wszystko poskładać w całość. Czarne i krwawe oczodoły nawet ‘patrzą w dół’ na Jona i resztę, jak gwiazdy spadające z niebios. Czarna i krwawa fala najpierw spada z nieba, a potem wstaje z głębin – to to podwójne powiązanie z krwawą falą do którego się odnosiłem – najpierw krwawe meteory spadają z nieba, potem wywołują krwawą falę z oceanu.

Światłonośca jest jak to grube dziecko, wpadające jak kula armatnia do basenu, z tą różnicą, żę tutaj basen jest wypełniony krwią, a wszyscy giną. No, prawie wszyscy. Takie są skutki nazywania ludzi grubymi, to bardzo niemiłe i powinno się zachowywać lepiej. Całkowice niepoprawne. No, księżyc jest trochę okrągły – ale tylko, grubokościsty, wiecie? Radośnie pulchny.

Martin zdaje się często ukrywać uzupełniający symbolizm w herbach i słowach rodów, szczególnie mało znanych. Na przykład, na Żelaznych Wyspach jest Ród Blacktyde’ów. Znamy dwóch Blacktyde’ów, Baelora Blacktyde’a i Ślepego Berona Blacktyde’a, jednego z Utopionych Aerona Greyjoya. Ich herbem jest przeplatający się wzór czerni na zieleni, tworzący obraz czarnych fal zalewających zielone krainy. Ta koncepcja objawia się raz jeszcze u Baelora Blacktyde’a:

‘Żeglarza Nocy’ zatrzymano i lorda Blacktyde’a zaprowadzono w łańcuchach do króla. Niemowy i kundle Eurona porąbali jeńca na siedem częśći, by nakarmić siedmiu bogów z zielonych krain, których czcił. 

(Uczta dla wron, Łupieżca)

* Żeglarz Nocy, po angielsku Nighflyer  to nawiązanie do opowiadania Żeglarze nocy George’a R.R. Martina

 Blacktyde znaczy po angielsku czarna fala

Nightflyer was seized, Lord Blacktyde delivered to the king in chains. Euron’s mutes and mongrels had cut him into seven parts, to feed the seven green land gods he worshiped.

Czarna fala która ma nakarmić zielone krainy, znowu, i to powiązana z ofiarą. Pocięcie Baelora na kawałki jest bardzo podobne do pocięcia księżyca, by utworzyć czarne krwawnikowe meteory. W końcu, te ksieżycowe meteory były żeglarzami nocy, zupełnie tak jak okręt Baelora. Sam Mokra Czupryna prorokuje o tej czarnej fali w Starciu królow

Aeron Mokra Czupryna uniósł ręce.
– A wody gniewu wzniosą się wysoko i Utopiony Bóg rozciągnie swe panowanie na zielone krainy!

Aeron Damphair raised his arms.  “And the waters of wrath will rise high, and the Drowned God will spread his dominion across the green lands!” 

Co do Ślepego Berona, utopionego człowieka, dopiero co widzieliśmy obraz wyrwanych księżycowych oczu i oczodołów po nich, płaczących czarnymi i krwawymi falami, a także księżyc utopiony by wyzwolić mroczną falę… a tutaj mamy utopionego, ślepego człowieka, który jest czarną falą.

Oczywiście, widzeliśmy oczy płaczące krwią w innej dobrze znanej scenie, a był to posąg Lyanny płaczący krwią w jednym ze snów Eddarda. A to jeszcze raz przywodzi nas do Wieży Radości i jeszcze jednej paraleli pomiędzy nią, a wizją Mel – czarnej i krwawej fali. Obydwie sceny mają krwawe kamienie i walące się wieże, a także Jona Snow, który prawie na pewno narodził się w łożu krwi Lyanny w Wieży Radości i który pojawia się w wizji Mel, gdy ta szuka Azora Ahai.

To, że Lyanna,umierająca księżycowa dziewica, jest powiązana z łzami krwi umacnia pomysł, że bezokie czaszki płaczące krwią reprezentują krwawe księżycowe meteory, ciało martwej księżycowej bogini. Podobieństwa pomiędzy tą wizją i sceną w Wieży Radości są dobrą wskazówką, że wizja Mel również odnosi się do śmierci księżyca i wykucia Światłonoścy. I w rzeczy samej, krwawnikowe meteory wywołujące czarną i krwawą falę, która wstaje z głębin są dokładnie tym czego szukamy,zgodnie z moim założeniem, że George używa poglądu Pliniusza, że zanurzone krwawniki tworzą krwawą wodę.

Jako dodatek do pomysłu, że czaszki są symbolami meteorów, chciałbym zauważyć, że Melisandre wielokrotnie widzi czaszki otaczające Jona Snow, który oczywiście jest mrocznym solarnym królem. Jest Azorem Ahai narodzonym na nowo, a jego sługami są śmiercionośne meteory, jego smoki obudzone z kamienia – dlatego go otaczają:

Ogień zaszumiał cicho, a w jego głosie usłyszała wyszeptane nazwisko. Jon Snow. (…) Ale czaszki również tam były, otaczały go ze wszystkich stron.

A później, w tym samym rozdziale:

– Co widzisz pani? – zapytał cicho chłopiec.
Czaszki. Tysiąc czaszek i znowu bękarciego chłopaka. Jona Snow.

The flames crackled softly, and in their crackling she heard the whispered name Jon Snow…. But the skulls were here as well, the skulls were all around him.

“What do you see, my lady?” the boy asked, softly.
Skulls. A thousand skulls, and the bastard boy again. Jon Snow. 

Oczywiście, deszcz meteorów jest często przedstawiany jako tysiąc czegoś lub jakaś wariacja tego. W micie z Qarthu było tysiąc tysięcy smoków, a czasem jest ‘dziesięć tysięcy czegoś’, ale najczęściej to ‘tysiąc’. Więc, tym co tutaj widzimy jest mroczny solarny król otoczony przez tysiąc czaszek – smoczych meteorów.

Ten sam motwy jest powtórzony w dokładnie tej samej wizji, z Bloodravenem, który pojawia się jako trupia twarz otoczona przez tysiąc płomiennych oczu. Wspominałem, że Bloodraven zdaje się wchodzić w archetp Krwawnikowego Cesarza Azora Ahai – i będziemy analizować tego konsekwencje w przyszłości – ale na razie chcę tylko zwrócić uwagę na spójne grupowanie symboli – Jona Snow otoczonego przez jego tysiąc płomiennych lub krwawych czaszek oraz Bloodravena otoczonego przez tysiąc ognistych oczu. Zauważcie także ‘wodne’ słownictwo opisujace oczy Bloodravena w wizji Mel, gdzie pisze:

W buchających ku górze płomieniach unosiło się tysiąc czerwonych oczu.

*po angielsku jest to użyte słowo float, które znaczy dryfować, unosić się na wodzie/w powietrzu

A thousand red eyes floated in the rising flames.

Jest to bardzo podobne do krwawej fali czaszek wstającej z głębin, którą widzieliśmy w tej samej wizji.

 

Waves of Night and Moon Blood – Part I

Autorem tekstu w wersji angielskiej jest LML (LuciferMeansLightbringer). Poniższy esej jest fragmentem trzeciego odcinka serii Krwawnikowe Kompendium, która jest częścią Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu.

Tłumaczenie wykonał Bluetiger z The Amber Compendium.

You can find the original text here.

Przed rozpoczęciem lektury tego odcinka polecamy zapoznać się z krótkim wstępem, który możecie znaleźć tutaj.


Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Kontynuujmy nasze poszukiwania prawdy o Krwawnikowym Cesarzu Azorze Ahai i Światłonoścy. W ostatnim odcinku wymieniliśmy wszystkie rzeczy i pojęcia związane z krwawnikiem (ang. bloodstone), nazywanym również heliotropem i zaczęliśmy się im po kolei przyglądać, odnosząc każdą ‘właściwość’ albo powiązanie krwawnika do jednego z aspektów księżycowej katastrofy Długiej Nocy, zapamiętanej jako wykucie Światłonoścy. Założenie jest proste – George dał nam historię o mrocznym władcy, który podobno wywołał Długą Noc i nazwał go Krwawnikowym Cesarzem – więc ja sprawdziłem jakie są związki i znaczenie krwawnika, a wydaje się, że zgadzają się z tym co zaczynałem już wcześniej odkrywać o Długiej Nocy i Azorze Ahai. Dowiedziałem się, że prawdziwą nazwą krwawnika jest ‘heliotrop’, a pochodzi ona od greckich słów oznaczających ‘słońce’ i ‘obracać’. To samo w sobie jest ciekawe, gdyż te dwie nazwy dają kamieniowi bezpośrednie powiązania z krwią i słońcem… innymi słowy, ogniem i krwią. Wiemy, że dwoma kluczowymi składnikami Światłonoścy są krew i ogień – a żeby być dokładnym – krwawa ofiara potrzebna, by zapalić ten miecz – i widzieliśmy jak kometa jest opisywana jako krwawiąca gwiazda, albo płonąca gwiazda – oraz jako straszliwą czerwień krwi i ognia i zachodu słońca. Podobnie, księżycowe meteory są okryte księżycową krwią, a później, gdy piją ogień słońca, są przez nie spalone.

Jak widzicie, krwawnik, zwany również heliotropem, stanowi świetny odpowiednik tak dla koncepcji, które George zdaje się chcieć powiązać ze Światłonoścą, jak i dla rzeczy, które symbolizują Światłonoścę – takich jak meteory i smoki. Jako, że komety są w gruncie rzeczy latającymi kamieniami, koncepcja czerwonej komety jako krwawiącej gwiazdy bardzo dobrze pasuje do krwawego kamienia. W ten sposób, możemy dostrzec, że mit o Krwawnikowym Cesarzu, który wywołuje Długą Noc jest niezłą paralelą dla pomysłu, że to czerwona kometa – krwawiący kamień – wywołała Długą Noc.

Omówiliśmy już kilka specyficznych związków krwawnika i heliotropu w mitologii. Rzuciliśmy okiem na magiczne właściwości krwawnika jako ‘kamienia wojownika’ i jako kamienia używanego w rzekomej magicznej sztuce wojennej pomiędzy starożytnymi czarownikami z Egiptu i Sumeru, co dobrze pasuje do sprawy Krwawnikowego Cesarza czczącego czarny kamień i parającego się czarną magią. Widzieliśmy że jest on powiązany z pomaganiem w gwiezdnym podróżowaniu i komunikacji z niebiosami, co zdaje się manifestować w naszej opowieści jako przerażający Kult Gwiaździstej Mądrości, który zapoczątkował Krwawnikowy Cesarz.

Spędziliśmy dość dużo czasu rozważając koncept krwawnika jako kamienia uświęconego krwią złożonego w oferze bóstwa, w szczególności – krwią księżycowej bogini, która oblepiała księżycowe meteory. Ta myśl jest reprezentowana w micie o Azorze Ahai przez to, że krew Nissy Nissy oblepiała Światłonoścę, gdy miecz się zapalił. Widzieliśmy jak krwawnik jest powiązywany z wywoływaniem uderzeń gromów i burz z piorunami, do czego nawiązuje ognista nawałnica mieczy (deszcz meteorytów) i grom Boga Sztormów z mitu o Szarym Królu. W końcu, przyjrzeliśmy się powiązaniom krwawnika z krwią, trucizną i jadem węży, a przez to dowiedzieliśmy się, że jadowity wąż to jeden z aspektów Światłonoścy i czarnych krwawnikowych księżycowych meteorów. To umocniło również to, że zidentyfikowaliśmy ten magicznie toksyczny czarny oleisty kamień jako jakiś rodzaj krwawnika – być może sam księżycowy meteor, albo – kamień spalony na czarno w ognistym wybuchu wywołanym przez uderzenie meteoru.

Zostawiłem sporo najlepszych pomysłów dotyczących krwawnika na ten esej, więc zaczynajmy.

Jak zwykle, możecie wybrać, czy będziecie to czytać w formie eseju tutaj, czy słuchać towarzyszącego mu podcastu, który można znaleźć tutaj.


Pliniusz Starszy, Zwierciadła Krwawego Słońca, Zaćmienia i Picie Słońca

Nazwa ‘heliotrop’ (z greckiego ήλιος  helios ‘słońce’, τρέπειν  trepein ‘odwracać’) pochodzi od starożytnego wierzenia, że krwawnik ma zdolność zaginania i zmieniania słonecznego odbicia. Źródłem tej informacji jest Historia Naturalna Pliniusza Starszego:

Fragment tłumaczenia zamieszczonego w wydaniu z 1845 roku:

LX. Heliotropium rodzi się w Etyopii, Afryce, Cyprze, ma kolor luczka, rozróżniony krwistemi żyłami. Przyczyną nazwiska jest to, iż wrzucony w naczynie z wodą przez odbicie koloru krwistego zmienia promienie słoneczne zwłaszcza etyopski. Poza wodą przyjmuje światło słoneczne nakształt zwierciadła i można uważać na nim zaćmienie księżyca, wskazuje on także występowania księżyca (przed słońce.) Najwidoczniejszym dowodem niewstydu Magów jest także twierdzenie, iż noszący ten kamień wraz z rośliną heliotropium, przydawszy do tego pewne modlitwy czarnoksięskie stanie się niewidzialny.

(K. Pliniusza Starszego Historyi naturalnej ksiąg XXXVII,  rozdział LX, strona 527), wyd. Józef Łukasiewicz, 1845 Poznań)

Księgozbiór Biblioteki Narodowej (całość dzieła Pliniusza w języku polskim możecie przeczytać tutaj.

* Po angielsku (wersja użyta w eseju LMLa):

Heliotropium is found in Æthiopia, Africa, and Cyprus: it is of a leek-green colour, streaked with blood-red veins. It has been thus named, from the circumstance that, if placed in a vessel of water and exposed to the full light of the sun, it changes to a reflected colour like that of blood; this being the case with the stone of Æthiopia more particularly.  Out of the water, too, it reflects the figure of the sun like a mirror, and it discovers eclipses of that luminary by showing the moon passing over its disk.

* Po polsku, tłumaczenie Bluetigera, na podstawie wersji angielskiej:

Heliotropium można znaleźć w Etiopii¹, Afryce i na Cyprze. Koloru jest zielonego, niczym por, poprzecinanego pasemkami krwisto-czerwonych żył. Został tak nazwany z powodu faktu, że jeśli zostanie włożony do naczynia z wodą i wystawiony na światło słońca, zmienia pokazywany kolor na barwę krwi, co zachodzi w szczególności u kamienia z Etiopii. Także poza wodą odbija się na nim słońce, niczym w zwierciadle i pokazują się zaćmienia² tego ciała niebieskiego, przez pokazywanie księżyca przechodzącego przez jego dysk.

* ¹ Ta kraina, położona według starożytnych Greków na południe od Egiptu, nie jest tożsama ze współczesną Etiopią. Można o niej poczytać na angielskiej Wikipedii – lub zerknąć na mapę Znanego Świata według Herodota.

Opierając się na tym cytacie, prawdopodobnie najbardziej znanym z tych dotyczących krwawnika/heliotropu, ten rozdział omówi trzy najważniejsze pojęcia: zwierciadła krwawego słońca, pociemnienie lub picie słońca oraz zaćmienia. Wszystkie te koncepcje w pewien sposób się uzupełniają, bo każda ma coś wspólnego z odwracaniem¹ słońca. Krwawnik zanurzony w wodzie zmienia² barwę odbicia słońca na kolor krwi – a to znaczy, że pociemnia światło słonecze. Poza wodą odbija słońce jak lustro – teraz krwawnik zmienia³ światło słońca przez zaginanie i załamywanie jego promieni. Zaćmienia reprezentują zaciemnianie słońca, a widzimy, że krwawnik nie tylko może przyciemniać kolor światła słonecznego, ale również pokazywać zaćmienia.

* ¹ ang. to turn ma wiele znaczeń, m.in. obracać, odwracać, skręcać, zmieniać, zaczynać być (np. innego koloru)

² ³ w obu przypadkach mamy tu to samo słowo, właśnie turn.

Każdy z tych trzech konceptów opisuje również działanie i właściwości krwawnikowych księżycowych meteorów – i oczywiście, dlatego właśnie o nich mówimy.

Po pierwsze, krwawnik jest zwierciadłem dla słońca, kamieniem, który odbija promienie jego światła. To czyni go świetnym odpowiednikiem dla księżyca, który ‘świeci’ tylko dzięki odbijanemu światłu słońca. Po tym jak księżyc całuje słońce i wybucha, jego dzieci meteory piły ogień słońca, co również mówi o słońcu świecącym na krwawnik.

Następnie mamy powiązanie z zaćmieniami. Ta myśl jest całkiem prosta – żeby można było postrzegać księżyc jako ‘wędrujący zbyt blisko słońca’ i żeby kometa wyglądała na ‘połączoną’ ze słońcem, tak by utworzyć obraz słońca trzymającego kometę jak miecz, potrzebujemy ulożenia jak przy zaćmieniu w chwili uderzenia. Również tematycznie, wybuch księżyca (a potem jego szczątki i pyły wurzucone do atmosfery przez uderzenia meteorytów itd) zasłonił słońce, zaciemniając je na czas trwania Długiej Nocy. Rozmawialiśmy o pomyśle, że Krwawnikowy Cesarz Azor Ahai reprezentuje zaciemnionego (ang. darkened) solarnego króla i Lwa Nocy. Tak jak Azor Ahai staje się Krwawnikowym Cesarzem przez zniszczenie księżyca, rzeczywiste słońce staje się zaciemnionym słońcem gdy księżyc wybucha i zakrywa jego twarz. Ten koncept zaciemnionego słońca rozgałęzia się na przeróżne powiązane pomysły: o cieniu i piciu światła, czarnym ogniu i cienistym ogniu i tak dalej. Cokolwiek co zaciemnia lub pije światło – cokolwiek co odwraca jasne cechy ognia i światła – powinno przypomnieć nam o Krwawnikowym Cesarzu Azorze Ahai, czarnym mieczu Światłonoścy i krwawnikowych księżycowych meteorach.

lml4

grafika autorstwa Michaela Klarfelda, użyta w LML TV

Trzecia myśl, zanurzony w wodzie krwawnik pociemniający światło słońca tak, że przybiera barwę krwi, zdaje się dobrze pasować do pomysłu, że krawnikowy księżycowy meteor, który pił ogień słońca, wylądował w oceanie. Krwawnik ma podobno pociemniać odbicie słońca, na kolor krwi – a jako, że mamy tu do czynienia z czarną krwią, a nie czerwoną krwią (bo mówiliśmy o przemianie księżyca w ogniu), dostajemy kamienie pokryte czarną krwią, zamiast czerwonej.

Żeby dokładnie pasować do tego opisu, nasze czarne krwawniki musiałyby zostać zanurzone w wodzie. To, jak sądzę, przybrałoby formę zatapiającego wyspy morskiego smoka, którego miał jakoby zabić Szary Król. Jeśli spadające meteory mogą być uznawane za smoki, to meteor, który wpada do morza i wywołuje tsunami, byłby doskonałym morskim smokiem. Kawałek o zatapianiu wysp ma sens, ponieważ ta legenda pochodzi od ludu, który żyje na wyspach, które prawdopodobnie był kiedyś połączony ze stałym lądem. Uderzenie dużego księżycowego meteoru gdziekolwiek w pobliżu Żelaznych Wysp spowodowałoby okropne fale tsunami, które przelałyby się przez cały ten obszar, zapewne zabijając tysiące i zmieniając kształ lądu. To właśnie o tego rodzaju zdarzeniu pamiętał by lokalny mit, dokładnie tak jak o morskim smoku Naddze.

Ta śmiercionośna powódź jest dwukrotnie powiązywana z krwią. Po pierwsze, została wywołana przez zatopienie księżyca – uderzenie krwawych księżycowych meteorów w ocean. Po drugie, sama powstała powódź może być postrzegana jako fala krwi – a dokładniej, fala księżycowej krwi.

Stawimy czoła całej masie symbolizmu, więc pamiętajcie, że są trzy rzeczywsite, fizyczne, niemetaforyczne rzeczy o których tu mówimy – księżycowe meteory, a także powodzie i ciemność które wywołały swoim lądowaniem. W pewien sposób zawsze mówimy o pierwotnym Azorze Ahai i Światłonoścy, to oczywiste, ale pamiętajcie o meteorach, powodziach i ciemności, gdy będziemy brnąć naprzód.

Uważam, że Światłonoścę otacza wszechogarniający motwy krwi i ciemności oraz czerwieni i krwi, a to w szczególności odnosi się do powodzi i ciemności wywołanej przez meteory. Pojawia się on w trzech nieco różnych formach: czarnych i krwawych falach, falach nocy i krwi oraz wstęgi czerwonego ognia i rzeki czarnego lodu. Podczas przedstawiania kilku kolejnych mitycznych właściwości heliotropu i krwawnika, uporamy się z tymi symbolicznymi motywami i spróbujemy dowiedzieć się więcej o meteorach, powodziach i o ciemności… bo właśnie to Światłonośca ma nam do zaoferowania.

“Waves of Night and Blood” by LmL 
damascus steel katana sword courtesy aliexpress.com | bloodstone skull courtesy Skullis.com

Potomkowie Gartha Zielonorękiego

Pochodzący bezpośrednio od dzieci Gartha Zielonorękiego:

Ród Gardenerów (Garth Ogrodnik)

Ród Starków (Brandon od Krwawego Miecza)

Ród Oakheartów (John od Dębu)

Ród Redwyne’ów (Gilbert od Winorośli)

Ród Ballów, Ród Peake’ów, Ród Florentów – Florys Lisica

Ród Lannisterów (być może) – Florys Lisica lub Rowan Złote Drzewo

Ród Tarlych (Herndon od Rogu, Harlon Myśliwy)

Ród Hightowerów (Maris Dziewica)

Ród Fossowayów (Foss Łucznik)

Ród Hewettów (być może – Owen Dębowa Tarcza)

Ród Bulwerów (Bors Łamacz)

Ród Crane’ów (Rose z Czerwonego Jeziora)

Ród Beesburych (Ellyn Zawsze Słodka)

Ród Rowanów (Rowan Złote Drzewo)

Ród Durrandonów (w niektórych wersjach legendy)


Ród Osgreyów – wiemy, że wchodzili w związki z członkami rodów Florent i Hightower, więc mogą posiadać geny Gartha. Z Osgreyami wiązali się członkowie rodów: Swann, Tarbeck i Blackwood, więc potencjalnie tam też mogą znaleźć się te geny.

Ród Tyrellów – córka Gartha XI wyszła za Ser Roberta Tyrella

Ród Blackbarów – (Ser Leo Blackbar ożenił się z Olene Tyrell)

Ród Manderlych (córka Gartha X wyszła za Lorda Manderly’ego)

Ród Lannisterów – na pewno mają geny Gartha od czasów ślubu córki Gartha VII i dziedzica tego rodu, być może od czasów Lanna

Ród Durrandonów – na pewno mają geny Gartha od ślubu córki Gartha VII i dziedzica Króla Burzy

Ród Norcrossów – przez Delenę Florent, żonę Ser Hosmana Norcrossa

Ród Mootonów – jeśli Dickon Tarly będzie miał potmostwo

Ród Cupps – przez Leylę Hightower, żonę Ser Jona

Ród Ambrose’ów – przez Alysanne Hightower

Ród Targaryenów –  potomkowie Aegona II, syna Alicent Hightower + potomkowie córek Rhaeny i Garmunda Hightowera

Ród Freyów  – potomkowie Rhaegara i Jeyne Beesbury, potomkowie Raymunda i Beony Beesbury, potomkowie Cyrenny Swann, drugiej żony Lorda Waldera (ale tylko jeśli dostali geny przez Osgreyów lub w inny sposób), potomkowie Ser Stevrona i Corenny Swann (jeśli Osgreyowie z genem byli jej przodkami)

Rody Bolling i Wensington – jeśli pochodzą od Durrandonów lub Baratheonów 9co sugerują ich herby)

Ród Tarth – prawdopodobnie, bo dawniej żenili się z córkami Durrandonów i Baratheonów

Ród Smallwoodów – przez Ravellę Swan (jeśli ma geny przez Osgreyów lub inny ród)

Ród Hornwoodów – potomkowie Donelli Manderly

Rody Lannisterów z Darry, Lannettów, Lannych i Lanntellów

Ród Freyów – potomkowie Emmona Freya i Genny Lannister

Ród Jastów – przez Lannę Lannister

Ród Hoare – potomkowie Lelii Lannister

Ród Targeryenów – potomkowie Jocelyn Baratheon i Aemona Targaryena (np. Rhaenys Niedoszła Królowa)

Ród Velaryonów – przez Rhaenys

Ród Longwatersów – przez Velaryonów

Rody Greystarków, Karstarków i nieznanych z nazwy bocznych gałęzi Starków żyjących w okolicach Barrowton i Białej Przystani

Ród Thennów – przez Alys Karstark

Przez Starkówny rody: Cerwyn (Aregelle Stark), Umber (Arrana Stark), Royce (Jocelyn Stark), Rogers (Branda Stark)


Oczywiście, po tylu latach potomków Gartha (o ile taki ktoś istniał) mogą być miliony. Powyższa lista przedstwaia tylko takie rody co do których mamy jakieś konkretne dowody.

Warto również wspomnieć, że operamy się tutaj na wersjach legendy z Reach, a Garth miał jakoby przeprowadzić Pierwszych Ludzi przez Ramię Dorne z Essos. Rody wywodzące się od Gartha mogą istnieć również w Dorne.

Potencjalnymi potomkami Gartha są też Dustinowie z Barrowton (przez Kurhanowego Króla, którego wielu utożsamia z Garthem) i Flintowie z Palca Flinta, których herb  jest bardzo podobny to herbu Gardenerów, a historia Brandona od Krwawego Miecza daje nam precedens dla takiej migracji na północ.

Potomkowie Gartha mogą również żyć za Murem, który powstał dopiero później.

 

Obsydian

Zdaniem LML-a (Lucifer Means Lightbringer) z Westeros.orgautora Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu, GRRM przy wymyślaniu magii dla Pieśni Lodu i Ognia posługuje się normalnymi właściwościami danego żywiołu lub przedmiotu, ale są one znacznie zwiększone – a przez to magiczne. I tak….

Gdy kometa lub meteor uderza w Ziemię, ogromne ilości dymu, popiołu i odłamków zostają wyrzucone w atmosferę mogą być aż tak wielkie, że gaszą światło, że się tak wyrażę, na kilka lat, sprawiając, że za dnia jest szaro i bardzo chmurno, a noce są czarne jak smoła, bez gwiazd. To zjawisko nazywa się ‘zimą impaktową’ i jest bardzo podobne do wulkanicznej zimy, gdzie takie ‘zachmurzenie’ atmosfery jest spowodowane pyłami wulkanicznymi i wyrzuconym w górę materiałem skalnym. Teoretycznie, mogą tą zrobić również zimy nuklearne – jadnak dzięki Bogu jak na razie nigdy nie musieliśmy tego doświadczyć i mam nadzieję, że nigdy to tego nie dojdzie. W każdym razie, w naszej sprawie broń jądrowa i wulkany nie są głównymi podejrzanymi. Więc, mamy tutaj bardzo stare legendy opowiadające o pęknięciu księżyca i o smoczych meteorach, które z niego wyleciały. Dokładnie tego rodzaju zdarzenie mogło spowodować scenariusz typu Długa Noc – i to za nim weźmiemy pod uwagę to co nieuniknione – czynnik magiczny.

A przez to mam na myśli to: w PLIO magia wydaje się być zakorzeniona w żywiołach, a żywioły często są ‘kanałami’ dla magicznej mocy. Zguba Valyrii jest tego świetnym przykładem: to była wulkaniczna erupcja, która pozostawiła magiczną ‘strefę skażenia’ (ang. fallout zone), która istnieje już czwarty wiek i a jej końca nie widać. To nie była zwyczajna eksplozja wulkaniczna, to oczywiste, ale taka nadmuchna na magicznych sterydach – z magicznymi konsekwencjami – a tym samym odpowiednia dla opowieści fantasy. Spodziewałbym się, że z uderzeniem meteorów będzie podobnie.

Dayne’owie zrobili magiczny miecz z upadłego meteorytu, nazywanego ‘bladym kamieniem o magicznych mocach’ przez maestrów ze Świata Lodu i Ognia, co jest dobrą wskazówką, żę w PLIO meteory mogą być magiczne. Jest też legenda z dalekiego wschodu Essos mówiąca o Wielkim Cesarstwie Świtu, które upadło podczas Długiej Nocy, a gość uznany za winnego, niejaki Krwawnikowy Cesarz, ponoć czcił czarny meteor, który spadł z nieba i praktykował każdy rodzaj czarnej magii. To kolejna wskazówka co do aktywności meteorów mniej więcej w czasie Długiej Nocy, a nawet samo imię tego faceta – Krawnik (ang. Bloodstone) – brzmi jak kometa, która jest lecącym kamieniem uznwanym za krwawiącą gwiazdę… krwawym kamieniem. Azor Ahai faktycznie pojawia się pod koniec tej historii, zachęcając nas do przemyślenia tej opowiastki, a jej czarny meteor może być związany z rzekomymi działaniami łączącymi się z rozłupaniem księżyca w micie o Azorze Ahai.

Nie tylko wulkany i meteory zostały napełnione magią w PLIO. Weźcie pod uwagę obsydian, świetny przykład na to jak magia w PLIO jest zbudowana na bazie naturalnych właściwości. Obsydian to dosłownie schłodzona magma, więc George nazywa go ‘smoczym szkłem’ i nasącza właściwościami magii ognia, co okazuje się być bardzo użyteczne gdy trzeba załatwić jakieś przeraźliwe lodowe demony. Z kolei Inni są niczym najgorsze momenty zimowej nawałnicy, poprzez magię ujawniające sie w cielesnej formie. Rhoynarowie władali jakiegoś rodzaju magią wody, a coś strasznego i związanego z wodną magią przydarzyło się Plamie ‘pod morzem’. Valyrianie i R’hlorryści używają magii opartej na ogniu, a magia zielonowidzów jest, oczywiście, dość jasno ‘zakorzeniona’ w sile natury.

Chcę tu pokazać, że większość magii w PLIO jest zainspirowana przez naturę lub przepływ przez siły natury, a w tego rodzaju świecie… wydaje się nieuniknionym, że komety i te hipotetyczne księżycowe meteory będą posiadały jakiś aspekt magii. ‘Strefa skażenia’ nie była by zwyczajnym dymem, popiołem i gruzami, ale zachowałaby magiczny składnik, tak ja Zguba Valyrii. Uważam, że to zgadza się z tym, co Martin mówi o przyczynie braku równowagi pór roku – że jest to coś magicznego i nie da się tego wyjaśnić przez skomplikowane teorie o układzie z dwoma gwiazdami, obliczaniem orbit  i innymi tego typu rzeczami. Popiół i odłamki mogą zakryć słońce i spowodować obniżenie temperatury, ale to nie stwarza pór roku bez równowagi i wędrujących hord żarłocznych lodowych demonów. Ostatecznie, ta Długa Noc sprowadza się do magii, ale tak jak cała magia w PLIO, jest oparta na naturalnym procesie – uderzeniu meteorytów i impaktowej zimie. Myślcie o tym jak o uderzeniu meteorytu na magicznych sterydach – i będziecie mieli dobre wyobrażenie.

(fragment eseju o przyczynach Długiej Nocy)

To zgadza się ze słowami George’a R.R. Martina, które padły w jednym z wywiadów (przeprowadzonym przez Roberta Shawa)

Shaw: Is there a certain reason why they named obsidian “dragonglass” or why you did that?

Martin: Yes, there is a reason.

Shaw: Are dragons somehow the mortal enemy of the Others?

Martin: There are a lot of legends, and you’ll be hearing more about them in the future books, but a lot of stuff about Others and about dragons maybe isn’t completely understood by the people of the present. Obsidian is of course volcanic glass; it’s formed by immense heat and pressure down in the earth. The dragons themselves are creatures of intense heat.

Shaw: I wasn’t sure if you had added something to obsidian for the fantasy.

Martin: I’ve given it magical characteristics that of course real obsidian doesn’t necessarily have. After all, we live in a world that has no magic. My world does have magic, so it’s a little bit different.

 

Shaw: Czy jest jakiś konkretny powód dlaczego nazwali obsydian ‘smoczym szkłem’ (ludzie z Westeros), albo dlaczego ty to zrobiłeś?

GRRM: Tak, jest powód.

Shaw: Czy smoki są w jakiś sposób śmiertelnymi wrogami Innych?

GRRM: Jest sporo legend i usłyszycie o nich więcej w przyszłych książkach, ale chyba cała masa rzeczy o Innych i smokach nie jest przez ludzi (fanów) teraz rozumiana. Obsydian to oczywiście szkło wulkaniczne, tworzone przez ogromne ciepło i ciśnienie we wnętrzu ziemi.  A same smoki też są stworzeniami o ogromnym cieple.

Shaw: Nie byłem pewien czy dodałeś do obsydianu coś z fantasy.

GRRM: Dałem mu magiczne cechy, których oczywiście prawdziwy obsydian nie ma. W końcu, żyjemy  w świecie, który nie ma magii. Mój świat ma magię, więc jest trochę inny.

 

Warto również wspomnieć, że tektyt, czyli szkło powstające w miejscach uderzenia komet lub meteorytów może być łudząco podobne do ziemskiego szkła wulkanicznego czyli -właśnie obsydianu.

Poglądy na pochodzenie tektytów

  1. Według przeważających poglądów – kulka powstała ze stopionych skał podczas uderzenia bolidu w powierzchnię Ziemi. Występujące tam skały (a prawdopodobnie i fragmenty meteorytu) stopiły się i zostały wyrzucone w różnych kierunkach, czasami nawet dość daleko od miejsca zderzenia.
  2. Według innej hipotezy tektyty są szklistymi meteorytami, które przechodząc przez atmosferę ziemską najpierw topiły się, a następnie zestalały.
  3. Tektyty mogą być pochodzenia wulkanicznego – produktami erupcji wulkanicznej na Ziemi lub na Księżycu.
  4. Tektyty mogą być produktami działalności człowieka.

(z Wikipedii)

Istnieje również szkło pustynne i szkło powtające w miejscu wybuchu jąrowego trynityt–  mamy więc i coś dla zwolenników teorii LML jak i coś dla fanów Prestona Jacobsa.

IMG_20170719_164647_processed

Blackhaven, the seat of House Dondarrion, image from WesterosCraft, enhanced in Prisma

 

 

Alys Karstark, aka Nissa Nissa

A response to LML’s new essay: Its an Arya Thing


IMG_20170719_101811_processed

Karhold from WesterosCraft, image processed and edited in Prisma by BT

“—Jon Snow.” The girl tossed her braid back. “My house and yours are bound in blood and honor. Hear me, kinsman. My uncle Cregan is hard upon my trail. You must not let him take me back to Karhold.”
Jon was staring. I know this girl. There was something about her eyes, the way she held herself, the way she talked. For a moment the memory eluded him. Then it came. “Alys Karstark.”
That brought the ghost of a smile to her lips. “I was not sure you would remember. I was six the last time you saw me.”
When the daughter of the Opal Emperor succeeded him as the Amethyst Empress, her envious younger brother cast her down and slew her, proclaiming himself the Bloodstone Emperor and beginning a reign of terror. He practiced dark arts, torture, and necromancy, enslaved his people, took a tiger-woman for his bride, feasted on human flesh, and cast down the true gods to worship a black stone that had fallen from the sky. (Many scholars count the Bloodstone Emperor as the first High Priest of the sinister Church of Starry Wisdom, which persists to this day in many port cities throughout the known world).
In the annals of the Further East, it was the Blood Betrayal, as his usurpation is named, that ushered in the age of darkness called the Long Night. Despairing of the evil that had been unleashed on earth, the Maiden-Made-of-Light turned her back upon the world, and the Lion of Night came forth in all his wroth to punish the wickedness of men.

You’ve forgotten about one Nissa Nissa manifestation Lord LML… The girl on the grey horse, fake Arya, Alys Karstark… wife of Sigorn of Thenn ,wielder of that weirwood spear you’ve mentioned. The sun of winter.

I could write a whole short essay about this, and maybe I will… unless you already know this, and this’ll be in part III.

In a nutshell:

Alys is six (the COTF number, as  well as number of spearwives, both ‘Weirwood Goddess symbols) when she meets Robb, the future King of Winter and (I think) one of Skoll and Hati manifestations. But certainly a skinchanger and maybe a greenseer. She’s supposed to charm him and then marry him, but ultimately this fails.

But even better, then she’s bethrothed to Daryn Hornwood, who gets the title of the most obvious Horned Lord impersonator in our story. He’s even killed in The Whispering Wood – IMO that’s a clue about what happens when a greenseer (his sigil is a moose, quite similar to Coldhands’ elk) enters the weirnet (Whispering Wood)… He dies. And who’s the one to kill him? The solar lion, that’s who, Jaime f**** Lannister – as Bronn would say.

(a quick note: Daryn’s mother is Donella Manderly, the Lady Hornwood whom  Ramsay kills, by locking her in a tower – a metaphor for locking somebody in the weirnet? A merman?). So Daryn is both Horned Lord and a Green-sear symbol.

One would think that after twice failing to marry her to the Greenseer Lord/King Lord Rickard would understand that this is not the best idea. But Lord Rickard isn’t exactly the most smart guy ever (insulting your own king, who has a giant direwolf at hand, after seeing what it did to Greatjon. And getting his head chopped of – so he decides to marry her off to whoever avenges his sons (Torrhen and Eddard), who died by Jaime’s hands alongside Daryn Hornwood.

And who captures Jaime? The Goat Lord, Vargo Hoat of Harrenhal… A Horned Lord of burned castle, made partially from weirwood (Harrenhall has weirwood rafters)  The second most obvious Azor Ahai Greenseer Horned Lord ever.

Vargo even rides a zorse, which is partially black and partially white – I don’t fully understand this symbolism, but it seems that this is about Odin’s horse and weirwoods + inversed weirwoods (black bar, blue leaves) from Qarth.

But before Vargo can claim his title and Alys’ hand, Roose ‘steals’ Jaime from him and after being bitten by Brienne, Lord Hoat dies.

So one would think that this series of being bethrothed to Horned Lords would end. But this is ASOIAF so…

Lord Rickard gets beheaded by Robb, Karstarks abandon Stark cause, we know the rest…

But, their part in the Red Wedding gives them great ‘blood betrayal’ symbolism, since Starks and Karstarks are kin.. Rickard even states this right before Robb kills him (in a godswood, possibly adding to this whole symbolism)

From ‘The Wiki of Ice and Fire’

Some Karstark infantry are part of the force that Lord Bolton keeps with him after the fighting at the fords of the Trident. They march with Lord Bolton to the Twins for the wedding between Lord Edmure Tully and Roslin Frey,[18] and the incognito Arya hears their songs in the tents outside the castles.[20] During the Red Wedding, mailed men in shaggy fur cloaks—presumably Karstarks or Boltons—join the slaughter of men loyal to Robb, such as Smalljon Umber.

And if you’re not sure if Karstarks really symbolise the treacherous skinchangers:

Quote

House Karstark of Karhold is a noble house from Karhold in the north. They are a cadet branch of their overlords, the Starks of Winterfell, and are among their principal bannermen.[1] Karstarks are big, fierce men, bearded and long-haired, with brown hair and blue-grey eyes, and favor wearing cloaks made of the pelts of seals, bears, and wolves.[2][3] Their blazon is a white sunburst on black[2] and their motto is “The Sun of Winter

 

So they have skinchanger symbolism.

So after this whole mess, Arnolf Karstark usurps the title of Lord of Karstark – really he’s just a castellan, and his niece Alys is The Lady. But, to legalise his takeover, Arnolf plans to marry Alys to his son Cregan…

The true lord, Harrion, is a prisoner of The Iron Throne, and by faking loyalty to Stannis, Arnolf hopes to get him killed.

HARRion… Like in Harren the Black, and I’ve just explained why he’s yet another Azor Ahai stand in…

Just look at House Hoare sigil… trees, ravens, ships …. http://awoiaf.westeros.org/index.php/House_Hoare

And, this ‘Azor Ahai’ King of Winter (white sun sigil) with Grey King symbolism (name similar to Harren) and being imprisoned at Harrenhal.

No one ransomed the northmen, though. One fat lordling haunted the kitchens, Hot Pie told her, always looking for a morsel. His mustache was so bushy that it covered his mouth, and the clasp that held his cloak was a silver-and-sapphire trident. He belonged to Lord Tywin, but the fierce, bearded young man who liked to walk the battlements alone in a black cloak patterned with white suns had been taken by some hedge knight who meant to get rich off him. Sansa would have known who he was, and the fat one too, but Arya had never taken much interest in titles and sigils. Whenever Septa Mordane had gone on about the history of this house and that house, she was inclined to drift and dream and wonder when the lesson would be done.
That’s Harrion Karstark, walking the battlements where Harren the Black once stood when Aegon came. Alone… Hmm… This might symbolise the Azor Ahai ending up trapped in the weirwood (Harrenhal rafters are weirwood), or to be precise, burned weirwood. Burned by dragonfire that came from above – as Balerion attacked from the sky, just like the moon meteros. And who was the one to trap him? ‘some hedge knight’… A COTF symbol.

I don’t really understand what’s going on here, with one Azor Ahai fighting another, but let’s leave this for now and move on…

Anyway, here’s Arnolf’s description from one of Reek’s chapters:

At the high table the Bastard of Bolton sat in his lord father’s seat, drinking from his father’s cup. Two old men shared the high table with him, and Reek knew at a glance that both were lords. One was gaunt, with flinty eyes, a long white beard, and a face as hard as a winter frost. His jerkin was a ragged bearskin, worn and greasy. Underneath he wore a ringmail byrnie, even at table. The second lord was thin as well, but twisted where the first was straight. One of his shoulders was much higher than the other, and he stooped over his trencher like a vulture over carrion. His eyes were grey and greedy, his teeth yellow, his forked beard a tangle of snow and silver. Only a few wisps of white hair still clung to his spotted skull, but the cloak he wore was soft and fine, grey wool trimmed with black sable and fastened at the shoulder with a starburst wrought in beaten silver.

This description is very similar to Beric’s, Bloodraven’s and Grey King’s… So IMO were supposed to see Arnolf as Grey King impersonator – and via this – an Azor Ahai.

Arnolf joins Stannis, but this is just a plot, to betray him. So he’s betrayed the Starks, his kin, his king, his lady and niece. And he’s a usurper. A perfect Azor Ahai.

IMG_20170719_101758_processed

Karhold, the Azor Ahai impersonator’s lair

And now let’s look at Cregan:

Cregan Karstark had turned up a day behind his niece. With him came four mounted men-at-arms, a huntsman, and a pack of dogs, sniffing after Lady Alys as if she were a deer. Jon Snow met them on the kingsroad half a league south of Mole’s Town, before they could turn up at Castle Black, claim guest right, or call for parley. One of Karstark’s men had loosed a crossbow quarrel at Ty and died for it. That left four, and Cregan himself.

(…)

“Would that we could.” Cregan Karstark had taken to howling in the night of late, and throwing frozen feces at whoever came to feed him. That had not made him beloved of his guards. “Take him to the Lord Commander’s Tower. The undervault should hold him.” Though partly collapsed, the Old Bear’s former seat would be warmer than the ice cells. Its subcellars were largely intact.

(…)

“What would the lord commander like us to do with his corpses?” asked Marsh when the living men had been moved.

So: he’s leading ”the wild hunt’, he has a warg symbolism (howling, biting) is described as ‘twisted’ and is likened to a corpse… Another Greenseer impersonator. Not so good at clairvoyance though, as he ends up imprisoned in The Wall… like the 79 sentinels (whom you’ve discussed already)… Is this the fate of Azor Ahai? Being trapped in a wall?

 

[Btw, Alys is associated with a deer here, and we know from Bran’s POV that COTF are dappled like does…]

Bran squinted, to see her better. It was a girl, but smaller than Arya, her skin dappled like a doe’s beneath a cloak of leaves. Her eyes were queer—large and liquid, gold and green, slitted like a cat’s eyes. No one has eyes like that. Her hair was a tangle of brown and red and gold, autumn colors, with vines and twigs and withered flowers woven through it.

Now, let’s move on to Alys:
Arya.” His voice was hoarse. “My half-sister, truly …”
Arya, he thought, hoping it was so. “Ashes and cinders.”
Arya. Jon straightened. It had to be her.
He wanted to believe it would be Arya. He wanted to see her face again, to smile at her and muss her hair, to tell her she was safe. She won’t be safe, though. Winterfell is burned and broken and there are no more safe places.
She looked enough like Arya to give him pause, but only for a moment. A tall, skinny, coltish girl, all legs and elbows, her brown hair was woven in a thick braid and bound about with strips of leather. She had a long face, a pointy chin, small ears.
She does look a bit like Arya, Jon thought. Starved and skinny, but her hair’s the same color, and her eyes. “I am told you have been asking after me. I am—”
Jon was staring. I know this girl. There was something about her eyes, the way she held herself, the way she talked. For a moment the memory eluded him. Then it came. “Alys Karstark.”
“He is no lord,” Alys said scornfully. “My brother Harry is the rightful lord, and by law I am his heir. A daughter comes before an uncle. Uncle Arnolf is only castellan. He’s my great-uncle, actually, my father’s uncle. Cregan is his son. I suppose that makes him a cousin, but we always called him uncle. Now they mean to make me call him husband.” She made a fist. “Before the war I was betrothed to Daryn Hornwood. We were only waiting till I flowered to be wed, but the Kingslayer killed Daryn in the Whispering Wood. My father wrote that he would find some southron lord to wed me, but he never did. Your brother Robb cut off his head for killing Lannisters.” Her mouth twisted. “I thought the whole reason they marched south was to kill some Lannisters.”
So, she’s mistaken for Arya, and is described in a similar manner to a COTF. And she already has the Nissa Nissa blood betrayal (by kinsman) symbolism + Amethyst Empress symbolism as she was usurped by Azor Ahai.
Alys Karstark laughed, but it was the laughter of despair. “Write, but do not look for a reply. Stannis will be dead before he gets your message. My uncle will see to that.”
Or of anguish?
“Arnolf is rushing to Winterfell, ’tis true, but only so he might put his dagger in your king’s back. He cast his lot with Roose Bolton long ago … for gold, the promise of a pardon, and poor Harry’s head. Lord Stannis is marching to a slaughter. So he cannot help me, and would not even if he could.” Alys knelt before him, clutching the black cloak. “You are my only hope, Lord Snow. In your father’s name, I beg you. Protect me.”
Jon decides that the best course of action is to marry Alys to Sigron of Thenn, and this time, the wedding does take place.
Sigron is a solar character, by his bronze sun sigil and association with fire. And he’s a ‘god’. And Magnar of Thenn wields a weirwood spear with bronze head – a Greenseer-who-destroys-the-moon-by-using-the-weirnet metaphor. And in once scene snowflakes dapple his shoulders…
Jon’s smile died. “I might if I could trust him. Sigorn blames me for his father’s death, I fear. Worse, he was bred and trained to give orders, not to take them. Do not confuse the Thenns with free folk. Magnar means lord in the Old Tongue, I am told, but Styr was closer to a god to his people, and his son is cut from the same skin. I do not require men to kneel, but they do need to obey.”
Like so much else, heraldry ended at the Wall. The Thenns had no family arms as was customary amongst the nobles of the Seven Kingdoms, so Jon told the stewards to improvise. He thought they had done well. The bride’s cloak Sigorn fastened about Lady Alys’s shoulders showed a bronze disk on a field of white wool, surrounded by flames made with wisps of crimson silk. The echo of the Karstark sunburst was there for those who cared to look, but differenced to make the arms appropriate for HouseThenn.
received_1930184420556046

map by BlueTiger, based on WesterosCraft map

And we get this Moon destruction metaphor:
The Magnar of Thenn stood waiting by the fire, clad as if for battle, in fur and leather and bronze scales, a bronze sword at his hip. His receding hair made him look older than his years, but as he turned to watch his bride approach, Jon could see the boy in him. His eyes were big as walnuts, though whether it was the fire, the priestess, or the woman that had put the fear in him Jon could not say. Alys was more right than she knew.
“I do,” said Jon. “Now comes Alys of House Karstark, a woman grown and flowered, of noble blood and birth.” He gave her hand one last squeeze and stepped back to join the others.
“Sigorn,” asked Melisandre, “will you share your fire with Alys, and warm her when the night is dark and full of terrors?”
Alys, do you swear to share your fire with Sigorn, and warm him when the night is dark and full of terrors?”
Melisandre’s eyes shone as bright as the ruby at her throat. “Then come to me and be as one.” As she beckoned, a wall of flames roared upward, licking at the snowflakes with hot orange tonguesAlys Karstark took her Magnar by the hand.
Then, Jon goes to talk to Cregan:
The furs stirred. Some had frozen together, and the frost that covered them glittered when they moved. An arm emerged, then a face—brown hair, tangled and matted and streaked with grey, two fierce eyes, a nose, a mouth, a beard. Ice caked the prisoner’s mustache, clumps of frozen snot. “Snow.” His breath steamed in the air, fogging the ice behind his head. “You have no right to hold me. The laws of hospitality—”
“You are no guest of mine. You came to the Wall without my leave, armed, to carry off your niece against her will. Lady Alys was given bread and salt. She is a guest. You are a prisoner.” Jon let that hang for a moment, then said, “Your niece is wed.”
Cregan Karstark’s lips skinned back from his teeth. “Alys was promised to me.” Though past fifty, he had been a strong man when he went into the cell. The cold had robbed him of that strength and left him stiff and weak. “My lord father—”
“Your father is a castellan, not a lord. And a castellan has no right to make marriage pacts.”
Cregan pushed himself to his feet and kicked aside the furs clinging to his ankles. “Harrion is dead.”
Or will be soon. “A daughter comes before an uncle too. If her brother is dead, Karhold belongs to Lady Alys. And she has given her hand in marriage to Sigorn, Magnar of Thenn.”
“A wildling. A filthy, murdering wildling.” Cregan’s hands closed into fists. The gloves that covered them were leather, lined with fur to match the cloak that hung matted and stiff from his broad shoulders. His black wool surcoat was emblazoned with the white sunburst of his house. “I see what you are, Snow. Half a wolf and half a wildling, baseborn get of a traitor and a whore. You would deliver a highborn maid to the bed of some stinking savage. Did you sample her yourself first?” He laughed. “If you mean to kill me, do it and be damned for a kinslayer. Stark and Karstark are one blood.”
“Let this Magnar come to Karhold. We’ll hack off his head and stuff it in a privy, so we can piss into his mouth.”
“Sigorn leads two hundred Thenns,” Jon pointed out, “and Lady Alys believes Karhold will open its gates to her.  Two of your men have already sworn her their service and confirmed all she had to say concerning the plans your father made with Ramsay Snow. You have close kin at Karhold, I am told. A word from you could save their lives. Yield the castle. Lady Alys will pardon the women who betrayed her and allow the men to take the black.”
Cregan shook his head. Chunks of ice had formed about the tangles in his hair, and clicked together softly when he moved. “Never,” he said. “Never, never, never.”
I should make his head a wedding gift for Lady Alys and her Magnar, Jon thought, but dare not take the risk. The Night’s Watch took no part in the quarrels of the realm; some would say he had already given Stannis too much help. Behead this fool, and they will claim I am killing northmen to give their lands to wildlings. Release him, and he will do his best to rip apart all I’ve done with Lady Alys and the Magnar. Jon wondered what his father would do, how his uncle might deal with this. But Eddard Stark was dead, Benjen Stark lost in the frozen wilds beyond the Wall. You know nothing, Jon Snow.
“Never is a long time,” Jon said. “You may feel differently on the morrow, or a year from now. Soon or late King Stannis will return to the Wall, however. When he does he will have you put to death … unless it happens that you are wearing a black cloak. When a man takes the black, his crimes are wiped away.” Even such a man as you. “Now pray excuse me. I have a feast to attend.”
So, the only hope for this Azor Ahai is to take the black.
I believe that this whole plot symbolises the Nissa Nissa (Arya connection) and Azor Ahai story… Alys is usurped and betrayed by kin, but after the wedding and jumping into the fire, she gets an army of Thenns (200, which IMO symbolise the moon meteors) – as there’s talk of Karhold opening the gates before them – and if you remember, in the Arya’s party vs Amory Lorch hammering at the gate was a metaphor for moon meteors (and in Aeron’s scene at Hammerhorn Castle).
“So,” said Alys, as Jon poured, “I am now a woman wed. A wildling husband with his own little wildling army.”
As they come from the Frostfangs, which IMO symbolise the moon.
And with this army she’ll get her revange. Nissa Nissa ‘s revange.
I’m not that certain about all of this, but IMO there’s some symbolism going on here… a girl usurped by kin, four times betrothed to Horned Lord figures, undergoing the boiling blood transformation (symbolically), mistaken for Arya
And if you’re like ‘wtf Jon’s arc in Dance has  to do with this myth from the far east  of Essos, keep  in mind that few chapters earlier  get this:
“He would know.” Aemon Targaryen had seen nine kings upon the Iron Throne. He had been a king’s son, a king’s brother, a king’s uncle. “I looked at that book Maester Aemon left me. The Jade Compendium. The pages that told of Azor Ahai. Lightbringer was his sword. Tempered with his wife’s blood if Votar can be believed. Thereafter Lightbringer was never cold to the touch, but warm as Nissa Nissa had been warm. In battle the blade burned fiery hot. Once Azor Ahai fought a monster. When he thrust the sword through the belly of the beast, its blood began to boil. Smoke and steam poured from its mouth, its eyes melted and dribbled down its cheeks, and its body burst into flame.”
 The word ‘warm’  is the key here. It appears  at Karstark-Thenn wedding  well:
“Sigorn,” asked Melisandre, “will you share your fire with Alys, and warm her when the night is dark and full of terrors?”
Alys, do you swear to share your fire with Sigorn, and warm him when the night is dark and full of terrors?”
Melisandre’s eyes shone as bright as the ruby at her throat. “Then come to me and be as one.” As she beckoned, a wall of flames roared upward, licking at the snowflakes with hot orange tongues. Alys Karstark took her Magnar by the hand.

IMO whole wedding ceremony of the R’hlorr faith is an re-enacment of the Azor Ahai and Nissa Nissa myth. And the ‘come to me  be as one’ part might symbolise  the eclipse.

So this symbolism is actually there. Alys Karstark is meant to be seen as Nissa Nissa.