OŚWIADCZENIE LML-a

OŚWIADCZENIA
* SANRIXIAN – https://theambercompendium.wordpress.com/2019/05/27/oswiadczenie-sanrixian/
* LML – https://theambercompendium.wordpress.com/2019/05/27/oswiadczenie-lml-a/

 

(po angielsku: https://twitter.com/thedragonLML/status/1132499250166681600 )

TŁUMACZENIE

***

Zmagałem się z napisaniem tego przez cały dzień. Ciężko mi na sercu.

1.

Jak niektórzy z was wiedzą, zostałem publicznie oskarżony o kilka rzeczy przez Mallory ……… [nazwisko pominięto w tłumaczeniu, przyp. tłum.], znaną również jako Sanrixian. Przez pewien czas byliśmy przyjaciółmi, pracowaliśmy razem nad wieloma livestreamami, jak wiecie, stąd jestem bardzo smutny i rozczarowany tym, jak sprawy pomiędzy nami się posypały. Nie chcę dalej dokładać do tego sporu i fandomu negatywnej energii, lecz ponieważ Mallory upubliczniła swoje oskarżenie, czuję, że nie mam zbyt wielkiego wyboru. Muszę odpowiedzieć, choćby tylko po to, by bronić się przed czymś, co stanowi bardzo poważne oskarżenia. Z powodu tych oskarżeń odniosłem już poważne straty finansowe, wiele zaś osób doszło do wniosków usłyszawszy wersję zdarzeń tylko jednej ze stron. Nie popełnijcie błędu – ten podcast i kanał na YouTube to źródło moich środków utrzymania, i została podjęta zorganizowana akcja mająca na celu pozbawienie mnie tego na podstawie oskarżeń, które ukazują mnie jako jakiegoś potwora. Jestem jednak tą samą osobą, którą zawsze znaliście, i mam do opowiedzenia stronę tej historii. Zdaję sobie sprawę z tego, że Mallory ma prawo, by postrzegać sprawy w taki sposób, mam nadzieję, że także i ja mam takie samo prawo.

W liście Mallory znajdowało się wiele charakterystyki, lecz tylko kilka konkretnych oskarżeń, i to na nie będę odpowiadał. Jestem oskarżony o:

– niewynagradzanie Mallory sprawiedliwe

– spowodowanie, że chciała opuścić konwent, poprzez „przypieranie jej do muru” i zastraszanie w niedzielę na konwencie

– oczernianie jej i podjęcie próby przejęcia kontroli nad narracją, nastawianie jej przyjaciół przeciwko niej

Ponieważ sam jestem artystą, traktuję sprawę wynagradzania bardzo poważnie. W samym sercu tego sporu wydaje się leżeć przychód z superchatu z 3 (nie 5) livestreamów na moim kanale, podczas których Mallory wnosiła swój wkład tworząc na żywo sztuk, po czym obiecałem dzielić się z nią zyskiem z superchatu podczas takich streamów. Prawda jest taka, że w czasie konwentu zalegałem z wypłacaniem części przypadającej Mallory za te streamy ($142) jakieś dwa tygodnie od czasu, gdy YouTube wypłaciło za te streamy. Wtedy (jak się później dowiedziałem) zaczęła oskarżać mnie, że jej nie zapłaciłem. Nigdy nie miałem zamiaru jej nie płacić i do chwili obecnej zadośćuczyniłem za ten problem. Choć zaleganie było moją winą, ona nigdy nie poruszyła ze mną tego problemu, dopóki nie zaczęła mówić o tym innym ludziom na konwencie w niedzielną noc. Jak przyznaje w swoim liście, pozwoliłem jej zatrzymywać 100% zysków, które przyniosła jej sprzedaż koszulek mojej Mitycznej Astronomii, z wzorem który ja stworzyłem. Ponadto, Mallory często oferowała, że zrobi więcej, nieodpłatnie, i musiałem jej odmawiać (tego typu rozmowy miejsce miały nawet miejsce podczas livestreamów). Nawet w poniedziałek po konwencie, prosiła mnie, bym pozwolił jej robić więcej i bardziej na niej polegać, co wydaje się stać w sprzeczności do jej wersji wydarzeń, według której czuła się w tamtym czasie niedoceniana i niewynagradzana odpowiednio. Przez cały czas trwania naszej relacji, kontaktowałem się z nią i prosiłem, by powiedziała mi, gdyby kiedykolwiek nie czuła się stosownie wynagradzana lub doceniana. Słyszałem również jak mówiła, że inni twórcy nie doceniali jej i nie wynagradzali jej uczciwie. Po miesiącach udziału w livestreamach, po raz pierwszy słyszę, by czuła się niezadowolona. To prawda, że zalegałem z tymi 142 dolarami z przychodu z superchatu, ale bardzo silnie sprzeciwiam się opisowi, że w inny sposób nie wynagradzałem jej.

Drugie oskarżenie dotyczy rozmowy, która miała miejsce w niedzielę podczas konwentu. Rozmowa dotyczyła sprawy prywatnej, co do której Mallory podjęła decyzję, że nie będzie jej omawiać w swoim liście, i także ja nie będę jej tu opisywał. Mam bardzo różne wersje wydarzeń przebiegu tej rozmowy,

2.

z mojej strony było tam kilku światków, którzy potwierdzą moją wersję. Mallory powiedziała w swoim liście, że w rezultacie tej rozmowy w niedzielę, była tak wstrząśnięta, że rozważała opuszczenie konwentu – jednakże, wysłała pewnej osobie wiadomość tekstową (która została przechowana i w razie potrzeby można ją przedstawić) w nocy w sobotę, mówiąc, że była tak wstrząśnięta, że chciała „opuścić konwent i na dobre rzucić to wszystko”. Było to skutkiem spraw prywatnych, których wolimy nie omawiać, i miało miejsce przed niedzielną rozmową, o której napisała. Napisanie, że to nasza rozmowa doprowadziła do tego, że chciała opuścić konwent, nie jest poprawne. W istocie, moim zdaniem to właśnie te prywatne sprawy, które tak wstrząsnęły Mallory, stanowią sedno całej tego wszystkiego. Celem niedzielnej rozmowy było poproszenie jej, żeby nie opuszczała konwentu i nie „rzucała tego wszystkiego”, a także próba zrozumienia, co nią tak wstrząsnęło. Poza tą wiadomością tekstową opublikowała ona w sobotnią noc i w niedzielę rano również inne tweety, które zdawały się pokazywać, że była bardzo przygnębiona, i zanim w niedzielę poszedłem porozmawiać z Mallory, pewna osoba obecna na konwencie podeszła do mnie ze zrzutami ekranu tweetów, która ona wstawiła i później usunęła, pytając, czy wszystko z nią w porządku i czy ktoś pójdzie sprawdzić co z nią. To wtedy poszedłem z nią porozmawiać – Mallory i ja byliśmy dobrymi przyjaciółmi, było oczywistym, że była wstrząśnięta, i ludzie się o nią martwili.

Zostałem oskarżony o „przyparcie Mallory to muru” [cornering], lecz tym co zrobiłem było siądniecie obok niej przy jej stoliku, tak jak przez cały weekend robili wszyscy z naszej grupy. Nie podniosłem głosu. Ona mówiła o „potrzebie przestrzeni, żeby przetworzyć emocje” dotyczące tej prywatnej sprawy, co do której zadecydowaliśmy, że nie będziemy o niej opowiadać, ale nie odczytałem tego jako prośby, żebym odszedł od stolika. Gdyby to było jasne, natychmiast bym odszedł. Poszedłem tam by wesprzeć przyjaciółkę i wesprzeć, by nie „opuszczała konwentu” i „nie rzuciła na dobre tego wszystkiego”, jak mówiła poprzedniej nocy.

Prawdą jest również to, że w pewnym momencie tej rozmowy delikatnie położyłem rękę na udzie Mallory, co miało być gestem uspokajającym, że troszczę się o stan jej stan psychiczny. Nie można tego powiedzieć w żaden inny sposób – a ten czyn jest przedstawiany w świetle, które ja uważam za niesprawiedliwe i wprowadzające w błąd. Z całą pewnością nie było to agresywne lub siłowe (są świadkowie tego zdarzenia, którzy widzieli naszą interakcję i potwierdzą to). Podtrzymuję, że podszedłem do Mallory ze współczucia, jako przyjaciel.

Nie wywierałem na nią presji, by pojawiła się na żadnym z livesreamów, na których pojawiła się razem ze mną tamtej niedzieli, i gdybym wiedział, jak wstrząśnięta była po naszej rozmowie, natychmiast przeprosiłbym za moje zachowanie. Po naszej rozmowie musiałem poprowadzić panel, ale zanim zaczął się livestream, ona i kilka osób z naszej grupy się pogodzili i wszystko było dobrze. Nie przypominam sobie, żeby Mallory wspomniała, że sprawiłem, że poczuła się niekomfortowo, ale gdyby coś powiedziała, przeprosiłbym tak jak teraz przepraszam, choć miałem najlepsze intencje zaczynając tę rozmowę. Gdy w poniedziałek napisałem w grupie na Slacku, że pomiędzy mną i Sanrixian jest zgoda, to było szczere stwierdzenie oparte na moich rozmowach z nią i z jej odpowiedzi na Slacku wydawało się, że zgadzała się z tym.

Co do ostatniego oskarżenia, twierdzę, że było wręcz na odwrót. Mallory jako pierwsza podniosła przeciwko mnie oskarżenia w naszej grupie Mitycznej Astronomii na Slacku, i to tam po raz pierwszy broniłem się przed jej zarzutami. Jednak nawet zanim zacząłem się bronić w naszej grupie na Slacku, Mallory już pisała do innych twórców, czyniąc przeciwko mnie zarzuty i prosząc ludzi, by ze mną nie współpracowali. Jednakże, ja nie poprosiłem nikogo ani publicznie ani prywatnie, by zaprzestał współpracy z Mallory.

3.

Gdy dowiedziałem się, że pisała do innych twórców, broniłem się przed zaledwie kilkoma osobami, które uważam za moich bliskich przyjaciół. Dziś Mallory zaogniła sytuację, publicznie podnosząc swoję oskarżenia na Twitterze, ale ja nigdy nie wydałem żadnych publicznych oświadczeń na temat Mallory, powiedziałem jedynie moich sponsorom na Patreonie, że nie będę już z nią współpracował (ale nie czyniłem żadnego rodzaju oskarżeń, nie wchodziłem również w szczegóły, nie streściłem nawet tego, co się stało). Trudno zrozumieć, dlaczego to ja jestem przedstawiony jako osoba oczerniająca kogoś innego.

Mallory oskarżyła mnie o to, że nastawiłem jej przyjaciół przeciwko niej, ale jeśli spojrzycie dzisiaj na Twittera i przeczytacie komentarze i retweety, co widzicie? Podniosła się przeciwko mnie agresywna mentalność tłumu, mało kto zatrzymał się, by pomyśleć, jaka jest druga strona tej historii. Niepokojąca liczba twórców i patronów, którzy ze mną współpracowali lub mnie wspierali, obraca się przeciwko mnie, na podstawie oskarżeń, które Mallery przedstawiła im, najpierw prywatnie, a teraz publicznie. Kilku tworców i członków fandomu napisało do mnie, by powiedzieć, że mnie wspierają, ale bardzo boją się powiedzieć coś w mojej obronie z powodu grupowej mentalności, która jest widoczna dla wszystkich. Inni napisali do mnie, że chcieliby trzymać się z dala od tego wszystkiego, ale czują silną presję, by dołączyć się do bojkotu. Rozumiem, dlaczego ludzie sympatyzują z Mallory, ale trudno zrozumieć, dlaczego nie chcą usłyszeć mojej wersji. Widziałem jak w pewnym wątku jedna osoba powiedziała, że powinniśmy najpierw poczekać, co ja mam do powiedzenia, ale pewien znaczący twórca powiedział jej, żeby się „pier***iła”. Proszę, zadajcie sobie pytanie, czy to się wam podoba.

Na koniec, proszę was, żebyście rozważyli co zrobiłem dla społeczności i kim byłem. Tak, czasem bywałem nadmiernie kłótliwy. Nie jestem ślepy co do moich wad. Jednocześnie, spójrzcie na to, co zrobiłem z moim kanałem na YouTube i podcastem. Spójrzcie z iloma osobami podzieliłem się mikrofonem. Spójrzcie, ile innych kanałów YouTube pojawiło się dzięki wsparciu i nagłośnieniu na kanale LML TV. Byłem znany z tego, że tworzyłem społeczność, i to był dla mnie zawsze priorytet. Czy to wszystko znika w mgnieniu oka? Zapytajcie się – gdzie po raz pierwszy usłyszeliście o Sanrixian? Dla wielu z was, odpowiedź będzie brzmiała, że na moim kanale YT. Zawsze wydawało mi się, że dobrze funkcjonująca współpraca z Mallory była korzystna dla obojga z nas: podniosła swój status, sprzedała wiele koszulek i kalendarzy, i była ważnym gościem naszych niedzielnych livestreamów, podczas gdy mi bardzo podobała się jej twórczość i atmosfera, którą wnosiła do streamów, jak również jej doskonałe moderowanie czatu na żywo. Zorganizowała produkcję koszulek Mitycznej Astronomii i sprawiła, że stało się to możliwe. Wyraziłem moją wdzięczność pozwalając jej zachować wszystkie pieniądze – byłem po prostu szczęśliwy, że te koszulki gdzieś tam są.

Oto kim byłem. Jestem niezwykle rozdarty tym, co się dzieje, jak możecie sobie wyobrazić, przez cały dzień zmagałem się z napisaniem tej odpowiedzi. Otrzymałem na moich kanale YT i Twitterze hejt, w tym również groźby użycia przemocy. Niemniej jednak, muszę temu stawić czoła. Nie proszę nikogo, by przestał współpracować z Mallery, lub by zakończył z nią przyjaźń. Proszę o to, byście zastanowili się nad nie dołączaniem do ostracyzmu wobec mnie. To moja wersja tej historii i dziękuję za to, że ją przeczytaliście i przemyśleli. Dziękuję wszystkim, którzy napisali do mnie ze wsparciem.

LML

***

OŚWIADCZENIE SANRIXIAN: https://theambercompendium.wordpress.com/2019/05/27/oswiadczenie-sanrixian/

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s