Tyrion Targaryen – Gargulce i muffinki Brana – fragment

Poniżej zamieszczony został fragment tłumaczenia czwartego rozdziału eseju LML-a pod tytułem Tyrion Targaryen. Ciąg dalszy nastąpi…


LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i OgniaKrwawnikowe Kompendium, rozdział V:

Tyrion Targaryen, rozdział IV

(Tyrion Targaryen), w przekładzie Bluetigera


Gargulce i muffinki Brana

Nadeszła pora, by porozmawiać o gargulcach, z którymi – jak może pamiętacie – Tyrion jest na kartach całej sagi wielokrotnie powiązywany. Druga połowa tego odcinka będzie poświęcona głównie związkom Tyriona z gargulcami i ich implikacjom dla całej opowieści. Jednocześnie, pomiędzy tym wszystkim będzie przeplatała się dyskusja na temat Winterfell, Brana i Ostatniego Bohatera. Okazuje się, że omówienie Tyriona i gargulców jest wręcz niemożliwe bez poruszenia kwestii Winterfell, Brana i Ostatniego Bohatera, więc właśnie tak postąpimy. Na przykład, pierwsza scena, w której Tyrion jest opisany jako gargulec ma miejsce w Winterfell. Poza tym Winterfell słynie z tego, że jest ozdobione gargulcami. Gargulce stanowią również ważny element wczesnego wątku Brana w Grze o tron, zwłaszcza rozdziału o jego upadku z wieży. Z kolei Tyrion Gargulec jest związany z Branem dzięki siodłu, które dla niego zaprojektował po wspomnianym wypadku, i dzięki fatalnej w skutkach decyzji Catelyn, by oskarżyć Tyriona o zlecenie zabójstwa Brana, która w gruncie rzeczy kształtuje całą dalszą fabułę Gry o tron.

Poza tym, jak dobrze wiecie, gdy tylko jest to możliwe, nigdy nie mogę się powstrzymać przed wkręceniem do odcinka małej dyskusji na temat Ostatniego Bohatera.

Pierwsza wzmianka o gargulcach w Pieśni Lodu i Ognia pojawia się w scenie rozgrywającej się w Winterfell, ale wcale nie odnosi się do gargulców na murach tej twierdzy, lecz do Tyriona Lannistera stojącego na owych murach:

Przez otwarte okna za jego plecami sączyła się muzyka i śpiewy. Jon nie miał ochoty ich słuchać. Otarł łzy rękawem koszuli, zły, że pozwolił sobie na płacz, i ruszył przed siebie.
– Chłopcze. – Usłyszał czyjś głos. Jon odwrócił się. Tyrion Lannister niczym gargulec siedział na kamiennej półcem nad drzwiami prowadzącymi do wielkiego holu. Karzeł przyglądał mu się uśmiechnięty.

Gra o tron, Jon I


* przypis tłumacza: w polskiej wersji Pieśni Lodu i Ognia w wielu miejscach, gdzie w oryginale pojawia się słowo gargoyle (gargulec), użyte zostało słowo chimera. Na przykład, w polskiej Grze o tron jedno ze zdań w przytoczonym fragmencie brzmi: “Tyrion Lannister niczym chimera siedział na kamiennej półcem nad drzwiami”, podczas gdy w oryginale brzmi ono: “Tyrion Lannister was sitting on the ledge above the door to the Great Hall, looking for all the world like a gargoyle.” W celu zachowania przejrzystości tekstu LMLa, we wszystkich polskich cytatach zamieniłem “chimerę” na “gargulca”.


Dwadzieścia stron później zaczynamy słyszeć o gargulcach na dachach Winterfell, ale do tego czasu zapewne zdążyliśmy już zapomnieć o tej jednej scenie, gdzie Tyrion jest nazwany gargulcem, gdy przysiada na kamiennej półce. Jednak, moim zdaniem, powinniśmy tu zauważyć celowe działanie autora, który tworzy pomiędzy nimi powiązanie. Tyrion jest w całej serii wielokrotnie nazywany gargulcem, ja zaś uważam, że powód ku temu jest następujący: gargulce są latającymi kamiennymi potworami, związanymi z piekłem i smokami, zarówno w prawdziwym świecie, jak i w Pieśni Lodu i Ognia.

Termin “gargulec” zazwyczaj odnosi się do każdego groteskowego kamiennego stwora, który zdobi dach budynku. Istnieje wiele różnych typów tych rzeźb. Mówi się nawet o gargulcach to samo, co mówi się o płatkach śniegu: żadne dwa nie są identyczne. Istnieje kilka wersji legendy wyjaśniającej pochodzenie gargulców, ale we wszystkich pojawia się postać świętego Romanusa, który złapał i spalił smoka. Głowa i szyja potwora, które stwardniały przez to, że monstrum przez całe lata ziało ogniem, okazały się niepalne, więc świety Romanus umieścił je na murach nowo wybudowanego kościoła, by odstraszały złe duchy.

Gargulce występują w wielu formach, ale tą pierwotną i najbardziej powszechną jest smok. W wielu legendach gargulce budzą się nocą i latają po okolicy, widzimy zatem, że w opowieściach o tych potworach pojawia się motyw “smoków budzących się z kamienia”. Nazwanie Tyriona gargulcem jest bardzo bliskie nazwania go smokiem, a przynajmniej nazwania go piekielną bestią, która budzi się z kamienia, tak jak małpi król demonów Sun Wukong. Innymi słowy, obydwa przezwiska Tyriona wskazują na piekielne demony budzące się z kamienia, a także smoków. Obydwa wskazują na… Tyriona Targaryena.

Kolejnym dodatkiem do gargulcowych powiązań Tyriona jest fakt, że rzeźby gargulców często mają na swoich szyjach łańcuchy, co przywodzi na myśl słynny łańcuch Tyriona, który uratował Królewską Przystań.

Co do gargulców z Winterfell, są tak zniszczone, że nie da się dostrzec, jaki miały pierwotnie kształt, lecz prawda o nich jest wyjawiona, gdy Bran widzi je w swoim śnie. Z Gry o tron:

We śnie znowu się wspinał. Wdrapywał się na stare, pozbawione okien ściany, szukając stopami i palcami szczelin w poczerniałych kamieniach. Wchodził coraz wyżej, poprzez chmury, aż do nocnego nieba, a wieża wciąż wznosiła się ponad nim. Kiedy zatrzymał się i spojrzał w dół, poczuł, że kręci mu się w głowie, a palce ześlizgują się po ścianie. Krzyknął i przywarł do cennego życia. Ziemia znajdowała się tysiąc mil pod nim, a on nie potrafił latać. Nie potrafił latać. Poczekał, aż jego serce uspokoi się, i znowu rozpoczął wspinaczkę. Mógł iść tylko w górę. Wydawało mu się, że wysoko w górze, na tle bladego księżyca widzi sylwetki gargulców. Bolały go już ramiona, ale nie miał wyboru. Musiał iść dalej. Gargulce obserwowały, jak się zbliża. Ich oczy przypominały rozgrzane węgle. Może kiedyś były lwami, lecz teraz wyglądały groteskowo, takie poskręcane. Bran słyszał, jak szepcą do siebie kamiennymi głosami, od których dostawał gęsiej skórki. Wiedział, że nie wolno mu ich słuchać. Dopóki nie będzie ich słyszał, pozostanie bezpieczny. Zaraz potem pojął, że nie jest bezpieczny, gdyż gargulce ruszyły w dół ścianą, po której się wspinał.
– Ja nie słyszałem, nic nie słyszałem – powtarzał płaczliwym głosem, one zaś schodziły coraz niżej. – Nie słuchałem.
Obudził się, z trudem łapiąc oddech, i ujrzał nad sobą ogromny cień.
– Nie słuchałem – powiedział drżącym ze strachu głosem.
Wtedy cień odezwał się.
– Hodor. – I zapalił świecę na stoliku przy łóżku. Bran odetchnął z ulgą.

Gra o tron, Bran IV

Ten sen ma miejsce tuż po tym, jak Tyrion wraca do Winterfell, w drodze powrotnej z Muru, i proponuje, że stworzy projekt siodła, które umożliwi okaleczonemu Branowi jazdę konną. Być może ten zabieg ma na celu przypomnienie nam o Tyrionie tuż przed pojawieniem się snu o ognistych oczach gargulców. W każdym razie, omówmy te ogniste powiązania gargulców. Obserwują Brana czerwonymi oczami, które są jak rozgrzane węgle, co odpowiada opisom oczu Melisandre, Bloodravena, Ducha i – co najważniejsze – jednego ze smoków, Viseriona. Potwory “może kiedyś były lwami”, co sugeruje, że istnieje związek pomiędzy Lannisterami i gargulcami. To z kolei jest niczym innym jak kontynuacją motywu Tyriona jako gargulca, przedstawionego już wcześniej w tym samym tomie. Jest to również silna sugestia, że gargulce to symbole Azora Ahai odrodzonego i księżycowych meteorów. Azor Ahai i jego meteory “byli kiedyś lwami”, ponieważ reprezentują przemienione słońce – słońce, które po transformacji stało się czymś bardziej monstrualnym. Te potworne księżycowe meteory piły ogień słońca, ale jednocześnie pochodziły z księżyca. I rzeczywiście, gdy Bran widzi gargulce, pojawiają się one na tle księżyca, przy samym szczycie wieży, czyli w miejscu odpowiednim dla ciał niebieskich. Następnie, gargulce “wyrywają się z kamienia” (“pulled themselves loose from stone”, w polskim przekładzie to zdanie się nie pojawia), co stwarza obraz czegoś, co zostaje wyrwane z kamiennego księżyca, i zaczynają schodzić w dół czarnej wieży, z czerwonymi oczami jak rozgrzane węgle. Wszystko wygląda dokładnie tak jak powinno, jeśli gargulce rzeczywiście miałyby symbolizować Azora Ahai odrodzonego i jego latające smocze meteory.

Nie może być wątpliwości, że ta scena jest przykładem mitycznej astronomii. Nie, skoro Bran wspina się na czarną wieżę, której szczyt ginie w nocnym niebie, przedzierając się przez chmury i widząc ziemię tysiąc mil pod sobą – nie mogłoby to być bardziej oczywiste. Księżyc ukazuje się przy szczycie czarnej wieży, pokazując nam, że wierzchołki wież są symbolicznie tożsame z ciałami niebieskimi. W chwilę później ognisty gargulec odrywa się od księżyca i zaczyna opadać na ziemię – i ten obraz można dość łatwo zrozumieć. Motyw spadającego gargulca jest echem tej pierwszej sceny, gdzie Tyrion, chwilę wcześniej nazwany gargulcem, zeskakuje z dachu:

– Sam zajdziesz czy mam przynieść drabinę?
– Daj spokój – odparł karzeł. Odepchnął się z półki i skoczył w dół. Jon otworzył usta i patrzył oniemiały, jak Tyrion Lannister opada zwinięty w kłębek, ląduje na rękach i odbija się do tyłu, by ostatecznie stanąć na nogach.

Gra o tron, Jon I

George wielokrotnie wspominał, że w gruncie rzeczy żałuje, że przedstawił tutaj Tyriona jako tak zwinnego, ponieważ w kolejnych tomach bohater utyka i chodzi jak kaczka. Jakby nie było, Tyrion Gargulec zeskakuje tu z nieba obracając się jak kłębek, ukazując nam obraz spadającego księżycowego meteoru, dokładnie tak samo jak gargulce opadające z księżyca w śnie Brana. Gargulce przychodzą z księżyca, ponieważ reprezentują jeden z aspektów księżycowych meteorów. George wkłada w usta skaczącego Tyriona słowa bleed that (“chrzanić to”, “daj spokój”, ale bleed dosłownie znaczy krwawić). To jedyne miejsce w całej serii, gdzie występuje to wyrażenie. Sądzę, że celem George’a jest tutaj stworzenie obrazu krwawiącej gwiazdy (bleeding star) lub krwawego kamienia spadającego z nieba. Jon patrzy na to wszystko oniemiały.

Skoro to Bran jest tym, kto spada z wieży, całkiem oczywistym staje się to, że Bran również symbolizuje upadek księżyca z nieba. Jest dosłownie zepchnięty ze szczytu wieży przez solarną postać, nie ma tu zatem zbyt wielu możliwości. Jego głowa “odpływa” (his head swam dizzily – w polskiej wersji: poczuł, że kręci mu się w głowie), co tworzy obraz twarzy księżyca pływającej w oceanie, czyli dobrze nam znany symbol tonącego księżyca. Bran płacze z przerażenia (he wept, w polskiej wersji: powtarzał płaczliwym głosem) – a księżyc płaczący meteorowymi łzami to symbol, który dobrze znacie. Następnie budzi się zdezorientowany w ciemności, tak jak Azor Ahai odrodzony budzi się zagubiony w ciemnościach Długiej Nocy.

Jak zawsze, różne wcielenia księżycowych meteorów mówią nam różne rzeczy na temat Azora Ahai odrodzonego i Światłonoścy. To, że Bran i gargulce reprezentują tę samą rzecz może wydawać się dziwnym, ale właśnie dzięki temu od każdego z nich możemy dowiedzieć się czegoś innego. Zaczniemy od Tyriona.

Ogólnie mówiąc, ogniste gargulce pokazują nam potwory przybywające z księżyca – to dość łatwo zrozumieć, ale pragnę zwrócić uwagę na fakt, że w legendach gargulce są konsekwentnie powiązywane z ochroną i odstraszaniem złych duchów. Widzieliśmy, że Azor Ahai odrodzony czasem występuje w tej roli, na przykład wówczas, gdy Sanor broni i wywiera pomstę za krzywdy księżycowej dziewicy Sansy Stark, lub gdy widzimy motyw Lodu użytego do pomszczenia i obrony dzieci Neda. Sam Tyrion również broni Sansę przed znęcającym się nad nią Joffreyem, a później pełni rolę obrońcy Grosik, karłowatej dziewczyny – w jednej z tych scen pojawia się nawiązanie do gargulców w odniesieniu do Tyriona, tak się składa, że to wydarzenie omówimy już za moment. Tyrion zdołał również ocalić Królewską Przystań przed Stannisem – znów mamy tu motyw obrońcy, na dodatek w samym środku tej bitwy również pojawia się świetna wzmianka o gargulcach. Dla mieszkańców stolicy Stannis jest “Nieznajomym, który przybywa, by nas osądzić” i sługa “demonicznego bóstwa”. W pewnym sensie Tyrion strzeże Królewskiej Przystani przed złem.

Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że Tyrion będzie pełnił podobną opiekuńczą rolę wobec Daenerys. W rzeczy samej, w Świecie Lodu i Ognia można odnaleźć wskazówkę, że Tyrion będzie pomagał Dany. W jednym z mitów z Yi Ti to “kobieta z małpim ogonem” w jakiś sposób pomogła w zakończeniu Długiej Nocy. Ogon (ang. tail) to również określenie osób obsługujących monarchę (w języku polskim ogon odnosi się raczej do osób śledzących kogoś, ale w gruncie rzeczy znaczenie jest podobne – ogon to ludzie, którzy za kimś podążają). Małpim ogonem może być zatem Tyrion jako doradca kobiety, która może pomóc w zakończeniu nowej Długiej Nocy – Daenerys.

W każdym razie, opiekuńczy aspekt gargulca, zobrazowany na przykładzie Tyriona, ma pewne bardzo poważne implikacje. Już wcześniej kilkukrotnie widzieliśmy, że motyw obrony to aspekt Azora Ahai odrodzonego. Myślę, że odnosi z całą pewnością pasuje on do motywu Azora Ahai jako kogoś, kto obronił wszystkie istoty z ciepłą krwią w żyłach przed Innymi, przy pomocy Światłonoścy, bez względu na to, czy dokonał tego syn Azora Ahai, Ostatni Bohater, który naprawiał krzywdy wyrządzone przez swojego ojca, czy raczej nawrócony Azor Ahai, pokutujący ze swe czyny. Sądzę, że na tym etapie nieodparcie nasuwa się następujący wniosek: choć Azor Ahai zniszczył księżyc, co prawdopodobnie było przyczyną Długiej Nocy, wygląda na to, że Światłonośca i pewnego rodzaju Azor Ahai odrodzony odparli później Długą Noc i wrócili słońce na niebo. Gdy się nad tym zastanowić, ma to sens. Azor Ahai jest postacią solarną, zaś jego popadnięcie w niełaskę i upadek symbolizują pociemnienie (zakrycie) słońca. Jeśli słońce w końcu znów zaświeciło, a wiemy, że tak się stało, można stąd wysnuć wniosek, że Azor Ahai zdołał uzyskać odkupienie swoich win, przez swoją własną okazaniu skruchy, przez niego samego, lub jego potomka. A zatem, gargulec mówi nam dwie rzeczy na temat Azora Ahai odrodzonego i Światłonoścy – jest ognistym potworem spadającym z nieba, ale jest w nim aspekt związany z obroną lub pomstą.

CIĄG DALSZY NASTĄPI…


You can read the original text here.

Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju LMLa Tyrion Targaryen możecie znaleźć tutaj.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s