Tyrion Targaryen – Wstęp

LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i OgniaKrwawnikowe Kompendium, rozdział V:

Tyrion Targaryen

(Tyrion Targaryen), w przekładzie Bluetigera


TyrionTargaryen


Cześć wszystkim, witajcie! Znów eksperymentujemy z formatem, ostatnim razem spróbowaliśmy z odcinkiem skupiającym się na jednym rozdziale, a tym razem nasza uwaga będzie skoncentrowana przede wszystkim na jednej postaci, Tyrione Lannisterze – który, moim zdaniem, jest Targaryeńskim bękartem, zrodzonym z króla Aerysa II Targaryena i Joanny Lannister. Dlaczego tak sądzę? No cóż, na początek, z powodu fragmentów takich jak ten:

Gdy magister zasnął, obejmując dzbanek ramieniem, Tyrion przysunął się ku niemu, by uwolnić naczynie z tłustego więzienia i nalać sobie kielich. Wypił go, ziewnął i nalał sobie następny. Jeśli upiję się winem ognistym, może przyśnią mi się smoki – powiedział sobie.

Gdy był jeszcze samotnym dzieckiem krążącym po podziemiach Casterly Rock, często marzył o tym, że leci przez noc na smoku, wyobrażając sobie, że jest jakimś zaginionym książątkiem z rodu Targaryenów albo valyriańskim smoczym lordem, mknącym wysoko nad polami i górami. Kiedyś, gdy stryjowie go zapytali, co chciałby dostać na dzień imienia, błagał ich o smoka.

– Nie musi być duży. Niechby był mały, taki jak ja. – Stryj Gerion uważał, że to najzabawniejsza rzecz, jaką w życiu słyszał, ale stryj Tygett rzekł Tyrionowi: – Ostatni smok umarł przed stuleciem, chłopcze.

To było tak niesprawiedliwe, że Tyrion popłakał się w łóżku przed zaśnięciem.

Jeśli jednak wierzyć serowemu lordowi, córka Obłąkanego Króla zdołała wykluć trzy żywe smoki. To o dwa więcej, niż ktokolwiek mógłby potrzebować. Nawet Targaryenówna.

Taniec ze smokami, tom I, Tyrion II 

Cytat z Tańca ze smokami, którego właśnie wysłuchaliście, w gruncie rzeczy daje nam w twarz gumowym kurczakiem, który wygląda jak smok – i to nie jako jedyny. Tym czym się dzisiaj zajmiemy jest zbadanie całej osobistej symboliki Tyriona, zwracając szczególną uwagę na wszystko, co może być wskazówką dotyczącą potencjalnego Targaryeńskiego pochodzenia Tyriona.

Na Westeros.org znajduje się wspaniały wątek ‘Aerys + Joanna = Tyrion (A + J= T)’, który zawiera wszystkie podstawy tej teorii. Bardzo polecam zapozanie się z nim jako materiałem uzupełniającym. Nie będę omawiał wszystkich logistycznych elementów tej teorii, powiem tylko, że Świat Lodu i Ognia robi wszystko co może, by zasugerować, że Joanna i Aerys byli w tym samym miejscu w czasie odpowiednim dla poczęcia Tyriona, zaś Aerys zawsze czuł coś do Joanny i ‘pozwolił sobie na zbyt wiele’ podczas pokładzin na jej ślubie z Tywinem. Zamiast tego spróbujemy znaleźć dowody umacniające teorię, że Tyrion jest w połowie Targaryenem, przy użyciu mitycznej astronomii doprawionej drobnymi badaniami tych metatekstowych wskazówek, które Martin tak uwielbia. Porozmawiamy o demonicznych małpach i piekielnych gargulcach, i przyjrzymy się temu, co symbolika Tyriona mówi nam o jego ostatecznej roli w końcowej fazie sagi. W tej podróży zboczymy również do Winterfell, by pomówić o młodym Brandonie Starku, i zbliżymy się nieco do sedna palącego problemu, pytania które każdy powinien był już sobie zadać, w tym czy innym momencie: co Azor Ahai, smoki i Światłonośca, wszyscy z dalekiego wschodu, mają wspólnego z opowieścią, która jest zasadniczo historią o Westeros i Starkach? A także związanego z nim pytania: czy istnieje jakieś powiązanie pomiędzy władającym Światłonoścą Azorem Ahai i Ostatnim Bohaterem władającym ‘smoczą stalą’?

Dziękuję panu George’owi R.R. Martinowi za napisanie tych cudownych książek, a przede wszystkim wam, słuchaczom, czytelnikom i ściągającym podcast. Tekst moich podcastów możecie zawsze odnaleźć lucifermeanslightbringer.com, gdzie znajduje się również kilka ilustracji i linków.

Ostrzeżenie: esej będzie zawierał spoilery wszelkiego rodzaju. Na ogół gdy piszę wychodzę z założenia, że większość moich słuchaczy i czytelników ‘zażywa’ Grę o tron/Pieśń Lodu i Ognia na wszystkie sposoby, przez serial i książki. Dzisiaj będziemy omawiać drugi odcinek najnowszego, szóstego, sezonu Gry o tron HBO, zatem uprzedzam wszystkich, którzy starają się ignorować serial. (Esej LMLa został opublikowany 9 maja 2016 roku, w czasie emisji szóstego sezonu). Zwykle o nim nie mówię, ale w tym przypadku trudno go pominąć, więc dzisiaj porozmawiamy co nieco także i o nim. Będziemy również cytować z fragmentu Wichrów zimy, rozdziału Tyriona – nie ma tam co prawda zbyt wielu spoilerów (przytoczę jedynie krótki akapit i zaspoileruję tylko jeden poboczny element fabuły)… ale znów, ostrzegam.

Zatem, co do tego odcinka i sceny Tyriona ze smokami… Jeśli go nie widzieliście, chodzi o to, że Tyrion ośmiela się wejść do komanty pod piramidą, w której trzymane są smoki, opowiada smokom historię o tym, jak chciał kiedyś dostać smoka na urodziny (co jest zaczerpnięte z tego cytatu, który przytoczyłem powyżej), a potem jest w stanie zdjąć obroże krępujące smoki bez bycia zjedzonym. Podnieście rękę jeśli oglądając tę scenę pomyśleliście sobie: ‘ten gość jest ********* Targaryenem!’. Wiem, wiem, ja właśnie tak zrobiłem. Zawsze wierzyłem w tę teorię, więc całkiem łatwo było mi spostrzec, iż to, że smoki są przyjacielskie w stosunku do Tyriona (a przynajmniej go tolerują) to dość dobra wskazówka kierująca nas ku takiemu wnioskowi. Większość fanów uznała to za znak, że okaże się on smoczym jeźdźcem, jeśli nie prawdziwym Targaryenem. Serial nie poświęcił czasu na ustanowienie pewnego rodzaju kryterium kto może jeździć na smoku, a nawet w książkach nie jesteśmy pewni, czy posiadanie Targaryeńskiej lub valyriańskiej krwi jest konieczne, by wejść w więź ze smokami (z całą pewnością pomaga, a może się okazać, że jest niezbędne). Opowieść o Nettles z Księżniczki i królowej wprowadza pewną niejasność – wygląda na to, że była w stanie oswoić smoka wyłącznie poprzez karmienie go każdego dnia owcami – jednak mogła być Targaryeńskiego pochodzenia.

Odkładając takie zastrzeżenia na bok, osobiście uważam, że Tyrion jako syn Szalonego Króla i Joanny Lannister ma sporo sensu, a wskazówki co do tego są obfite. Uważam również, że jeśli Tyrion zostanie smoczym jeźdźcem, zrobienie z niego Targaryena ma dużo sensu – sądzę także, że to dość oczywiste, że George chce uczynić go smoczym jeźdźcem. W końcu, wiemy, że jest jedną z ulubioonych postaci George’a, i zapewne posiada najwięcej z jego osobowości. Jak widzieliście w przedstawionym powyżej cytacie, George zdecydował się obdarzyć go smoczymi snami, powiązaniami ze smokami i wypełnić jego umysł marzeniami o dawnych smokach. To wszystko po prostu zbyt dobrze do siebie pasuje.

Nieco wcześniej w przytoczonym na początku cytacie, gdzie Tyrion pije ogniste wino i ma nadzieję, że będzie śnił o smokach, George daje nam inną silną wskazówkę. Słysząc niestworzone opowieści Illyria, Tyrion myśli sobie:

Za chwilę spróbujesz mi sprzedać magiczną zbroję i pałac w Valyrii.

Tyrion jest zaginionym Targaryeńskim książątkiem lub valyriańskim smoczym lordem, który przemyka po nocnym niebie na smoku, ma pałac w Valyrii i nosi magiczną zbroję. Zrozumieliście? Dobrze. Sparawa zamknięta. Dziękuję wszystkim za przybycie.

Wielu czytelników zauważyło, że Moqorro widzi Tyriona w wizji, szczerzącego się pośród różnego rodzaju smoków, co może sugerować, że sam Tyrion jest smokiem. Spójrzcie na ten fragment Tańca ze smokami:

– Ktoś mi powiedział, że noc jest ciemna i pełna strachów. Co widzisz w tych płomieniach?
– Smoki – odparł Moqorro w języku powszechnym Westeros. Mówił w nim bardzo dobrze, niemal bez śladu akcentu. Z pewnością był to jeden z powodów, dla których wielki kapłan Benerro wybrał właśnie jego, by zaniósł wiarę R’hllora do Daenerys Targaryen. – Smoki stare i młode, prawdziwe i fałszywe, jasne i ciemne. A także ciebie. Małego człowieczka, który rzuca wielki cień. Stoisz z gniewnym grymasem na twarzy pośrodku tego wszystkiego.

Taniec ze smokami, tom I, Tyrion VIII 

Smoki… i Tyrion. Dlaczego Tyrion stoi wśród smoków? Nie sprawia wrażenia jakby był ich ofiarą, a raczej sam przypomina smoka: rzuca wielki cień i szczerzy się (ang. snarl, obnaża zęby, warczy). Jak dla mnie brzmi to tak, jakby i on był częścią wielkiego smoczego tańca. Nawet jeśli tak nie jest, ten cytat pokazuje, że los Tyriona będzie przeplatał się z różnego rodzaju smokami i smoczymi ludźmi.

Choć większość smoczych powiązań Tyriona można odnaleźć w Tańcu ze smokami, tak naprawdę pojawiały się one już od pierwszego tomu:

– O czym czytasz? – spytał.
– O smokach – odparł Tyrion.
– Po co? Nie ma już smoków – odpowiedzał z chłopięcą pewnością siebie.
– Tak mówią – powiedział Tyrion. – Smutne, prawda? Kiedy byłem w twoim wieku, marzyłem, żeby mieć własnego smoka.
– Naprawdę? – spytał chłopiec podejrzliwie. Może sądził, że Tyrion żartuje z niego.
– Tak. Nawet taki pokurczony i brzydki chłopiec może patrzeć w dół na świat z grzbietu smoka. – Tyrion odrzucił niedźwiedzią skórę i podniósł się. – W Casterly Rock wciąż rozpalałem ogniska i godzinami wpatrywałem się płomienie, wyobrażając sobie, że płonie w nich smoczy ogień. Kiedy indziej widziałem w nim moją siostrę. – Jon Snow nie odrywał od niego wzroku, a jego spojrzenie wyrażało zarówno przerażenie, jak i fascynację. Tyrion zarechotał. – Nie patrz tak na mnie, bękarcie. Dobrze znam twoje sekrety. Miałeś podobne marzenia.
– Nie zaprzeczył Jon Snow przerażony. – Ja nigdy bym nie…

Gra o tron, Tyrion II

Gdy czyta się Grę po raz kolejny, ten akapit naprawdę się wyróżnia: Tyrion spogląda w ogień i marzy o lataniu na smokach i paleniu ludzi. O co tu chodzi? Szczerze mówiąc, takiego zachowania spodziewać by się można raczej po czerwonym kapłanie lub Targaryenie.

Poza tym zadziwiającym ujawnieniem informacji o dziecięcej smoczej obesji Tyriona, myślę, że George zawarł w tym fragmencie Gry o tron chytrą grę słów, robiąc użytek z niejasnego sformułowania tego zdania, by zasugerować podwójne znaczenie. Tyrion wymienia dwa rodzaje marzeń jakie miał jako chłopiec: marzenia o jeździe na smoku i marzenia o spaleniu swojej rodziny w smoczym ogniu. Potem mówi do Jona: ‘Miałeś podobne marzenia’, nie precyzując, który z tych dwóch rodzajów marzeń ma na myśli. Czytelnik ma przyjąć, że w domyśle chodzi o zamestę na rodzinie, która kogoś nie akceptuje, ponieważ i Jon i Tyrion są w swoich rodach wyrzutkami. Z całą pewnością taki jest głowny cel tego fragmentu – ale można go również odczytać w taki sposób, że chodzi o to, że Jon również marzył o smokach (lub śnił, ang. dream znaczy: marzyć, śnić; w oryginale LML używa określenia dragon dreams na określenie zarówno smoczych marzeń, jak i smoczych snów). Oczywiście, sam Jon Snow pewnie też jest sekretnym Targaryenem, więc taka interpretacja ma sporo sensu. Tyrion bezpośrednio wspomina o wpatrywaniu się w płomienie i dostrzeganiu w nich pewnego rodzaju wizji – znów, to bardzo podobne do tego, co czynią czerwoni kapłani. Na końcu tego rozdziału Jon robi to samo:

Jeden po drugim odchodzili do swoich schronień na spoczynek. Został tylko Jon Snow, który miał objąć pierwszą wartę.
Tyrion udał się na spoczynek, jak zawsze, ostatni. Zanim zniknął w swoim schronieniu, który powstawili dla niego jego ludzie, odwrócił się i spojrzał na Jona Snow. Chłopiec stał blisko ogniska z kamienną twarzą, wpatrzony w płomienie.
Tyrion Lannister uśmiechnął się smutno i poszedł spać.

Popatrzcie, to Jon Snow wpatrujący się w ogień i mający ‘takie same sny’ lub ‘podobne marzenia’. Oczywiście, nie sugeruję, że Jon dosłownie miał smocze sny – nigdy o żadnych nie wspominał, ale sądzę, że konstrukcja tych zdań może dawać wskazówkę, że potencjalnie Jon i Tyrion mają wspólne smocze pochodzenie, że istnieje jakaś więź pomiędzy tymi dwoma przyszłymi kandydatami na ‘głowy smoka’. Chociaż, w Tańcu ze smokami Jon ma podobną do snu na jawie wizję smoków, do której wkrótce dojdziemy.

Lecz najpierw musimy porozmawiać o samych smoczych snach: czym są i co oznaczają.


You can read the original text here.

Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju LMLa Tyrion Targaryen możecie znaleźć tutaj.

 

2 thoughts on “Tyrion Targaryen – Wstęp

  1. Kilka „ups” :).
    Uważam również, że jeśli Tyrion zostanie smoczym jeźdźcem, zrobienie z niego Targaryena ma dużo sensu – sądzę także, że to dość oczywiste, że (chce?) George uczynić go smoczym jeźdźcem.
    Z pewnością był too(to) jeden z powodów, dla których wielki kapłan Benerro wybrał właśnie jego, by zaniósł wiarę R’hllora do Daenerys Targaryen.
    Zanim zniknął w swoim schronieniu, który powstawili dla niego jego ludzie, odwrócił sie(się) i spojrzał na Jona Snow.
    Czytam z zainteresowaniem. Książka podobała mi się ogromnie, serial też, chociaż traktuję go niejako jako osobne dzieło. Przeczytałam, obejrzałam i tyle. Bardziej są dla mnie fascynujące dywagacje na temat. To niesamowite, jak bardzo osoby będące fanami rozkładają wszystko na atomy. Zawsze z zainteresowaniem czytam ich wnioski, nie dla samego poznania ukrytych treści w książce, ale dla sposobu weryfikacji i wniosków do jakich prowadzą te dociekania, przez co wydają się bardziej ciekawe niż sama książka.

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s