Relacja LMLa z WorldConu 2018


No dobrze, wróciłem do domu i jestem gotów, by streścić ten wieczór. Po pierwsza, moja (niespodziewana) szansa zadania George’owi pytania. Nie sądziłem, że to będzie łatwe, ale po 90 minutach wywiadu z Picacio [przyp. BT: John Picacio to znany ilustrator sci-fi, podczas WorldConu jednym z paneli była jego rozmowa z Georgem]  GRRM zrobił przerwę, a potem zrobił całą sesję poświęconą tylko pytaniom publiczności. Łącznie 2.5 godziny!

To, w połączeniu z jego oczywistą energią i entuzjazmem, jest dobrym znakiem. Jakiekolwiek gadki o tym, że stracił zainteresowanie [PLIO] i jest stary i zmęczony to bzdury. On nadal jest pełnym energii, rozwijającym się autorem. Opowiadał o każdym nawet najdrobniejszym aspekcie konwentu i branży i o autorach, starych i nowych… to gość, który robi to co kocha. Widać po nim, że to lubi – dwukrotnie opowiedział o tym, jak jego kariera prawie runęła, dwa razy, przed tym jak napisał ‘Grę’, co było fascynujące i inspirujące.

Ale… moje pytanie.

O co zapytać? On nie komentuje teorii, więc to raczej nie najlepszy pomysł zawierać w tym pytaniu ‘księżycowe meteory’ [śmiech]. Rzecz w tym, że to mityczne paralele poprzez archetypy i symbole są tym co jest dla mnie NAPRAWDĘ ważne, nie tylko księżycowe meteory (choć tak bardzo je kocham). Więc zapytałem…

… o coś bardziej ogólnego, żeby George mógł zrobić z tym co zechce. Tak naprawdę chciałem po prostu poruszyć temat tworzenia ‘wewnętrznego folkloru’ [mitów, legend, historii], który stanowi paralelę głownej akcji [PLIO] – i zobaczyć co będzie miał do powiedzenia, i chciałem bezpośrednio wspomnieć o micie z Qarthu [o dwóch księżycach, który Doreach opowiada Dany]…

… i jego odpowiedniku w scenie alchemicznych godów, gdzie Daenerys wykluwa smoki. Udało mi się zmieścić w dwóch zdaniach (wykorzytałem czas, gdy czekałem w kolejce na doszlifowanie mojego pytania). Chciałem nie tylko poruszyć ten temat, ale również zakomunikować George’owi, przynajmniej trochę, że depczemy mu po piętach [odkrywając mityczną astronomię PLIO]. 😉

Właśnie to naprawdę mnie ekscytowało – wydaje mi się, że rozpoznał moje pytanie jako coś przemyślanego i spojrzał prosto na mnie i udzielił bardzo przemyślanej odpowiedzi… Nie czułem się zbyty albo poklepany po głowie…

I pozwólcie, że to powiem: George udzielił mnóstwa przemyślanych odpowiedzi, i zawsze wydawał się szczery. Więc sporo z tego [odczuć LMLa po spotkaniu z GRRMem] to po prostu George bądący ciepłą osobą, która potrafi to pokazać nawet przez audytorium. Ale jednak, udzielił mi naprawdę długiej odpowiedzi i poruszył kilka tematów. Takich jak…

Zaczął od tego o czym wspomniał już @clintw: czegoś w stylu ‘oczywiście, nie wynalazłem paraleli i foreshadowingu itd.’ i stwierdził, że jego zdaniem w gruncie rzeczy powinny być podstawą dobrego pisarstwa. Takiej odpowiedzi się po nim spodziwałem, i sam zawsze powtarzam, że sporo z tego co robi George [technik jakich używa]…

… powinno być standardem. Niepewny narrator – powinien być standardem. Warstwy symboliki i metafory – powinny być standardem. GRRM prawdopodobnie myśli o sobie jak o ‘dostatecznym/znośnym’ pisarzu, czy coś w tym stylu. Znów, właśnie takiego sposobu myślenia się po nim spodziewałem.

Potem George zaczął opowiadać o tym jak fajnie mieć sny i przepowiednie, i że lubi, gdy okazują się prawdziwe w niespodziewany sposób – w tym momencie wydawał się nawiązywać do mitu o księżycu z Qarthu i tego jak stanowi paralelę wyklucia smoków, jak przed chwilą wspomniałem.

Następnie mówił trochę o tym, że w prawdziwym świecie większość snów jakie ma człowiek nie ma sensu – w tym momencie jakby z rękawa wyciągnął jakąś komiczną historię o absurdalnym śnie jaki miał. To będzie naprawdę zabawne, jak dostaniemy nagranie audio [z WorldConu]. Nie pamiętam dokładnie co mówił, więc nie będę próbował Wam tego zacytować.

Potem – z szelmowskim błyskiem w oku – zaczął opowiadać o tym, że czasem na poksuę, żeby napisać książkę, gdzie wszystkie sny nic nie znaczą, a ludzie [czytelnicy] męczyli by je i przekopywali w szale, szukając znaczenia. Kontynuował ten wątek przez jakieś 60-90 sekund.

A POTEM…

… i to jest najważniejsza część, powiedział:’ale jeszcze nie uległem tej pokusie’.

To oznacza, że cała symbolika i gry słowne są prawdziwe, że wszystkie moje teorie są prawdziwe, a gdy widzimy migoczącą klingę Innych, ze skierowanym w naszą stronę ostrzem [edge-on], to JEST nawiązanie do Eddarda i Jona, i AEG-ON [Egon znaczy ‘ostrze miecza’, edge of the sword].

[LML, jak widać, był wyraźnie podekscytowany o spotkaniu z GRRMem]

Aha, i George mówi ‘Deh-nair-iss’ (buu!) i ‘Stah-nis’ jak ‘stop’ bez ‘p’. (LOL, @PoorQunetyn, @BryndenBFish)

To właśnie było moje pytanie. Żałuję, że nie zapamiętałem wszystkiego co powiedział słowo w słowo, ale za niedługo dostaniemy nagrania. To była niespodziewana przyjemność. Jednakże, coś innego było chyba jeszcze lepsze…

… możliwość podziękowania George’owi w imieniu nas, autorów podcastów i YouTuberów. @AzorAhype stanął przede mną i mikrofon był tak słaby, że musiał powtarzać swoje pytanie i sporo uciekło. W swoich pierwszych słowach podziękował George’owi za to, że pomógł mu zacząć tworzyć. Niestety to uciekło. Po tym jak odszedł, powiedziali [organizatorzy], żeby nie używać mikrofonu i po prostu głośno mówić do George’a, i właśnie tak zrobiłem. Gdy przyszła moja kolej, powtórzyłem zdanie Kyle’a i powiedziałem, że ostatnie trzy osoby[zadające pytania] (w tym Aziz) były podcasterami i YouTuberami…

… i że wszyscy jesteśmy mu bardzo wdzięczni za umożliwnienie tego. Usłyszenie jak George mówi ‘Nie ma za co’ było niesamowicie satysfakcjonujące. To mała rzecz ale to naprawdę świetne uczucie powiedzieć mu ‘dziękuję’ twarzą w twarz i zobaczyć jak to przyjmuje. To znaczy dla mnie tak wiele, że nawet nie mogę o tym myśleć.

Pozostała część nocy miała mnóstwo atrakcji. Wspominałem opowieść George’a o tym jak dwukrotnie odnosił porażkę – pierwszym razem, opublikował cztery książki o rosnącej popularności i wyglądało na to, że czuł, że jest zaje*****. A potem jego piąta książka, Rockowy Armageddon, nie wypaliła, i był załamany.

Nie dostawał żadnych odpowiedzi [od wydawców], ani żadnych umów, i wrócił do Hollywood, gdzie zajął się pisaniem scenariuszy i innych rzeczy. ‘To było niezrozumałe! Jeśli publikowałem książki, które odnosiły sukcest, myślałem, że jestem zaje****. Jeden niewypał, i nikt nie chce się z tobą zadawać. To ciężkie!’

Gdy nie udało mu się po raz drugi z Hollywood, spłacił wszystkie swoje długi [/zobowiązania], i dzięki temu mógł spokojne iść naprzód i zacząć pisać ‘Grę o tron’, względnie beztroski i wolny od obaw.


tłum. Bluetiger, tekst zebrany z licznych wpisów LMLa na Twitterze (@thedragonLML).

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s