Szary Król i Morski Smok – Korona z Czardrewna

LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i Ognia – Kompendium z Czardrewnarozdział I:

Szary Król i Morski Smok

(The Grey King and the Sea Dragon), w przekładzie Bluetigera


∆    Korona z Czardrewna ∆  ∆

A zatem, jak można to wszystko ze sobą pogodzić? No cóż, na początek powiem, że moim zdaniem istnieją mocne argumenty za tym, że w pewnym momencie Szary Król był zielonowidzem. Przyjęcie takiego wniosku to jeden ze sposobów, by sprawić, że opowieści zaczną ze sobą współgrać – jeśli Szary Król był zielonowidzem, można powiedzieć, że i zielonowidze, i Szary Król przywołali na ziemię ogień z nieba przy pomocy meteorów.

Co do statusu Szarego Króla jako zielonowidza, spójrzcie na trzy rzeczy, które podobno wykonał z kości Naggi: oczywiście długą komnatę z jej żebr, później tron ze szczęk i bladą koronę z zębów. Cała ta historia zaczyna mieć więcej sensu, jeśli pomyślimy o przedmiotach zrobionych z czardrewna. Na dodatek wydaje się, że długa komnata była pierwotnie zbudowana z czardrewna – spójrzmy zatem na pozostałe artefakty w tym samym świetle. W takim razie blada korona Szarego Króla, jeśli nie jest wykonana z zębów morskiego smoka, staje się koroną z czardrewna – być może właśnie ona stanowiła wzór dla późniejszych koron z wyrzuconego na brzeg drewna, które nosili królowie Żelaznych Ludzi w okresie ‘Koron z Wyrzuconego na Brzeg Drewna’. Tak właściwie, Świat Lodu i Ognia wspomina również o tym, że w niektórych opowieściach Szary Król jest opisywany jako ten, który nosił pierwszą koronę z wyrzuconego na brzeg drewna – to sugeruje, że w rzeczywistości była to pewnego rodzaju blada drewniana korona, nie korona z zębów.

Wskazówka na ten temat pojawia się we fragmencie, który już wcześniej przytoczyliśmy, gdzie Aeron opisuje Wzgórze Naggi:

Na szczycie wzgórza ziemi wyłaniały się czterdzieści cztery monstrualne kamienne żebra przypominające jasne pnie wielkich drzew. 

(On the crown of the hill four-and-forty monstrous stone ribs rose from the earth like the trunks of great pale trees. Korona – crown – oznacza również wierzchołek, szczyt, zwieńczenie).

To korona z czardrzew, widzicie? ‘Żebra’ z czardrewna wyłaniają się ze szczytu korony (ze szczytu) wzgórza morskiego smoka, dając Wzgórzu Naggi kornę z czardrewna. Jak dla mnie, to doskonała gra słów. Nazwa samej wyspy – Stara Wyk (Old Wyk) – może być w zamierzeniu odniesieniem do ognia, jak w ‘knot świeczki’ (candle wick). Możliwe zatem, że widzimy tu nawet motyw płonącej korony z czardrewna.

The Grey King upon his throne, as depicted by Arthur Bozonnet in The World of Ice and Fire

Szary Król na swoim tronie, autorstwa Arthura Bozonneta©, Świat Lodu i Ognia

W takim razie tron Szarego Króla nie jest wykonany ze szczęk morskiego potwora, lecz staje się czardrzewowym tronem, co również ma więcej sensu, niż tron powstały z czaszki morskiego smoka – choć taki mebel doskonale pasowałby to zespołu heavy metal. Tron z czardrzewa sprawiałby również, że Szary Król jeszcze bardziej wyglądałby na zielonowidza – zasiadałby na tronie z czardrzewa w komnacie z czardrewna, a wokół jego głowy owijałyby się gałęzie czardrzewa. To znaczy… przecież dokładnie tak wygląda Bloodraven:

Blady lord obleczony w czarny strój siedział, pogrążony w snach, w splątanym gnieździe korzeni. Splątany tron z czardrzewa obejmował jego zwiędłe kończyny jak matka ściskająca dziecko.

Był chudy jak szkielet, a szaty miał doszczętnie zbutwiałe. W pierwszej chwili Bran wziął go za jeszcze jednego umarłego, który siedział tu tak długo, że korzenie otoczyły go ze wszytkich stron, przerastając ciało. Skróra trupiego lorda była zupełnie biała, pomijając tylko krwawe znamię, przechodzące z szyi na policzek. Również białe włosy, cienkie i delikatne jak witki wyrastająće z korzeni, były tak długie, że opadały na ziemię. Korzenie owijały się wokół jego nóg na podobieństwo drewnianych węży.

The Three-Eyed Crow - by Marc Simonetti ©

Trójoka Wrona – Marc Simonetti©

Trupi lord zasiada na tronie z czardrzewa, opleciony czardrzewnem – jedna gałązka przechodzi przez jego słynne ślepe oko. Wokół jego nóg owijają się białe drewniane węże, doskonałe odpowiedniki motywu morskiego smoka jako czardrzewa. Biały czardrzewowy morski smok, białe czardrzewowe węże – świetnie dobrana para. Tak naprawdę sam Bloodraven jest czardrzewowym smokiem, łącząc symbolikę smoka z czardrzewami – dokładnie tak jak morski smok. Jedynym co musi teraz zrobić Bloodraven jest wskoczyć do jakiegoś jeziora! Żarty na bok – przepraszam lordzie Bloodravenie, proszę nie wrzucaj mojej rodziny do lochu – powinniśmy pamiętać o jeszcze jednym szczególe z opoieści o Szarym Królu: on również był pewnego rodzaju trupim lordem. Ze Świata Lodu i Ognia:

Z tej komnaty władał Żelaznymi Wyspami przez tysiąc lat, aż wreszcie jego skóra stała się równie szara, jak jego włosy i broda.

Aeron Mokra Czupryna jest bardziej dokładny, mówiąc, że Szary Król panował przez ‘tysiąc lat i siedem’. Jakkolwiek rzeczywiście było, wniosek jest jasny – miał nienaturalnie długie życie, tak jak Bloodraven – a podobieństw jest więcej. Tak jak Bloodraven stał się szary, czyli – przynajmniej dla mnie – trupi. Tak naprawdę, widzieliśmy już wcześniej twarz mającą tysiąc lat, i przypomina ona trupią:

Zrobiono je z białego czardrewna i widniała na nich twarz.
Od drewna biła poświata, jasna jak mleko i księżycowy blask, tak delikatna, że wydawało się, iż niemal nie oświetla niczego poza samymi drzwiami, nawet Sama, który stał tuż obok. Twarz była stara i blada, zwiędła i skurczona. Wygląda na martwą. Usta miała zamknięte, oczy i policzki zapadnięte, czoło zmarszczone, a podbródek opadający. Gdyby człowiek mógł żyć przez tysiąc lat i nie umrzeć, lecz cały czas się starzeć, jego twarz mogłaby wyglądać właśnie tak.

To fragment Nawałnicy mieczy, opis Czarnej Bramy w Nocnym Forcie. ‘ Gdyby człowiek mógł żyć przez tysiąc lat i nie umrzeć, lecz cały czas się starzeć’ – no cóż, właśnie to podobno uczynił Szary Król. Cytując to zdanie chcę pokazać, że istnieje związek pomiędzy czardrzewami, długimi życiami i stawaniem się podobnym do trupa. Wygląda na to, że Szary Król był posiadającym ogień gościem, który zasiadał na tronie z czardrzewa, na głowie nosił koronę z czardrewnna, miał również niezwykle długie życie – możliwe, że dzięki więzi z czardrzewem. Eliksir lub puchar niesmiertelności jest jedną z najważnieszych manifestacji motywu ognia bogów – widzieliśmy to u Sun Wukonga z odcinka Tyrion Targaryen, a także w niektórych legendach dotyczących naggi. Zostało wyraźnie powiedziane, że Szary Król posiadał ogień morskiego smoka, i choć morski smok reprezentuje kilka rzeczy, jedną z nich jest czardrzewo… a jedynym sposobem, by posiąść ogień czardrzewa jest utworzenie z nim w więź zielonowidza… z kolei żeby to było możliwe, trzeba zasiadać w tronie z czardrzewa – co Szary Król również uczynił. Sądzę zatem, że mamy podstawy, by uznać, że był zielonowidzem, w taki czy inny sposób.

Co ciekawe, wśród Żelaznych Ludzi widzimy również zupełnie przeciwny do korony z czardrewna i tronu Szarego Króla ciąg symboli. Można jednak spojrzeć na nie jak na przedmioty wykonane z morskiego smoka. Widzieliśmy, że morski smok zdaje się być odniesieniem i do czarnych meteorów, i do białych czardrzew. Podobnie, ta sama dychotomia jest wyrażona w koronach i tronach ludzi z żelaznego rodu. Przeciwieństwem białego tronu Szarego Króla z czardrzewa, podobno wykonanego ze szczęk morskiego smoka, mamy Krzesło z Morskiego Kamienia (Seastone Chair), tron wyrzeźbiony z czarnego oleistego kamienia. Jeśli czarne oleiste kamienie są meteorytami, jak sugeruję, to są nim również ‘meble’ wykonane z morskiego smoka. Przeciwieństwem korony z czardrewna noszonej przez Szarego Króla są czarne żelazne korony noszone przez dawnych żelaznych królów, a w mniej odległych czasach, przez Balona Greyjoya. Nie pojawia się wzmianka o tym, by korona Balona była zrobiona z czarnego oleistego kamienia – to po prostu dobrze nam znany symbol czarnej żelaznej korony, która oznacza odwróconego solarnego króla, a czarne żelazo zostało zabrane z meteorytów, by wykuć miecze.

Całą swą symboliką, morski smok nieustannie pokazuje nam czarne meteory i białe czardrzewa. Najważniejsze pytanie brzmi: co te dwie rzeczy mają ze sobą wspólnego? Jaki jest związek pomiędzy czardrzewami i księżycowymi meteorami?

Pierwszą część odpowiedzi została już przeze mnie zasugerowana: według opowieści zielonowidze przywołali Młot Wód, zaś Młot Wód był księżycowym meteorem. W dwóch różnych legendach Szary Król przywołał na ziemię księżycowe meteory – wszystkie te historie miałyby znaczenie więcej sensu, gdyby Szary Król był zielonowidzem, jednym z tych, którzy byli odpowiedzialni za zniszcznie księżyca. Jak nakierować kometę w księżyc? … no cóż, w przyszłym odcinku będę miał na ten temat więcej do powiedzenia.

Jak już powiedziałem, nigdy nie akceptowałem wyjaśnienia, że to Dzieci Lasu były zielonowidzami, którzy złamali Ramię Dorne i przywołali Młot Wód. Wręcz przeciwnie, zawsze uważałem, że bardziej prawdopodobny jest udział ludzkich zielonowidzów, któzy nadużyli swoich magicznych mocy i spowodowali wielką katastrofę. Podejrzewam, że z upływem czasu wszystkie nikczemne czyny popełnione przez zielonowidzów zostały przypisane Dzieciom Lasu, a pamięć o ludzkich zielonowidzach zanikła niemal zupełnie. Uważam, że w Erze Świtu istnieli ludzcy królowie-zielonowidze. Wkrótce omówię wszystkie dowody potwierdzające taką tezę.

Żartobliwie nazywałem tych potencjalnych zielonowidzów, którzy zniszczyli księżyc, ‘niegrzecznymi zielonowidzami’, ponieważ moim zdaniem zrodzili coś bardzo niegrecznego – mówię tak z braku chęci użycia bardziej poważnego słowa. Byliby to zdradzieccy, zbuntowani zielonowidze, którzy zburzyli naturalny porządek. Kradzież rzeczy należących do bogów, zakłocanie cykli przyrody – to właśnie mam na myśli. Dzieci Lasu zgodziły się odejść cicho w noc, widząc, że ich czas na ziemi minął. Lecz ktoś spróbował sięgnąć po puchar nieśmiertelności, co stanowi naruszenie cyklu życia i śmierci. Szary Król mógł być taką postacią, zielonowidzem, który przywołał na ziemię czarne księżycowe meteory, by wejść w posiadanie ognia bogów.

W tym momencie to, że Azor Ahai również doskonale pasuje do tego opisu staje się całkiem oczywiste. On również ściągnął na ziemię księżycową boginię, by władać jej ogniem. Możliwe, że Azor Ahai i Szary Król to dwie zupełnie różne osoby, z dwóch różnych kontynentów, których mityczne opisy rozwinęły się z historii o potężnym królu, który władał w czasie gdy z nieba spadały czarne meteory. Ale jak już powiedziałem, moim zdaniem opowieść o Azorze Ahai musi kończyć się w Westeros – w przeciwnym razie trudno zrozumieć, w jaki sposób ma być ważna dla fabuły samej Pieśni, a w książkach poświęcono jej zbyt wiele miesjca, by okazała się nieistotna.

Znalazłem wiele wskazówek sugerujących, że Azor Ahai rzeczywiście przybył do Westeros, na smoku i na pokładzie statku. Stwierdzam zatem, że możliwe – a nawet całkiem prawdopodobne – jest to, że mitologia Szarego Króla przynajmniej w części odnosi się do czynów Azora Ahai, być może nałożonych na dokonania jakiegoś lokalnego herosa lub herosów, którzy stworzyli opartą na rybołóstwie i morzu kulturę Żelaznych Ludzi – zbudowali pierwsze łodzie, byli pierwszymi monarchami, którzy założyli dynastie, i tak dalej. Motyw morskich smoków jako łodzi również sugeruje najazd smoczych łodzi – ognistych ludz zza morza, migrujących do Westeros lub je napadających. Mogła to być flota ‘piratów z Asshai’ Azora Ahai, jak lubię to określać. Wrócimy do tych spekulacji innym razem – na razie wystarczy wspomnieć, że istnieje dość powodów, by sądzić, że w czasie Długiej Nocy lub krótko przed nią miał miejsca kontakt pomiędzy Asshai i Westeros, zaś kontakt ten może stanowić przekonujące wyjaśnienie podobieństw w mitologiach Azora Ahai i Szarego Króla. Legendy odnoszą się do tych samych wydarzeń i ludzi, przynajmniej w niektórych przypadkach.

A zatem, jeśli Szary Król i Azor Ahai są w pewnym sensie tą samą osobą, a przynajmniej opowieści o tych herosach odnoszą się do tych samych czynów i wydarzeń, zaś Szary Król był jednym z ‘niegrzecznych zielonowidzów’, czy można stąd wyciągnąć wniosek, że był nim również Azor Ahai?

Oczywiście, z całą pewnością! Od mniej więcej sześciu miesięcu czekałem na to, by Wam o tym powiedzieć. Azor Ahai był zielonowidzem! – niegrzecznym, kttóry przemienił samego siebie przy pomocy magii ognia i kradzieży księżyca. To ta sama logika, którą wykorzystaliśmy w kwestii Szarego Króla – jeśli zielonowidze mieli coś wspólnego z przywołaniem na ziemię Młota Wód, a Młot był księżycowym meteorem, zaś Azor Ahai rozłupał księżyc, tak jak mówi legenda, możliwe, że wyjaśnieniem tych na pozór sprzecznych opowieści jest to, że to Azor Ahai był zielonowidzem, który zniszczył księżyc. Uważam, że właśnie tak było – istnieje sporo świetnej symboliki, która potwierdza taką teorię. Wszystko zaczyna się od symbolu płonącego drzewa.

Płonące drzewo, beingstoned na DeviantArt

Centralnym aspektem metafory wykucia Światłonoścy jest przemiania. Nissa Nissa i księżyc, który reprezentuje ulegli przemianie, gdy zostali przebici Światłonoścą. Azor Ahau i słońce zostali przemienieni przez chmury pyłów i popiołów wyrzucone w górę przez uderzenia księżycowych meteorów. O przemianie księżyca dyskutowaliśmy dość szczegółowo, więc w tym miejscu chciałbym się skupić na przemianie Azora Ahai, która stanowi odzwierciedlenie przemiany słońca. Księżycowe meteory zakryły niebo, aż słońce ‘pociemniało’, zmieniając się w słońce nocy. Sądzę, że w podobny sposób Krwawnikowy Cesarz Azor Ahai używał czarnych meteorytów do mrocznej magii, co spowodowało jego transformację. W końcu, to w ten sposób stał się Krwawnikowym Cesarzem. Ta przemiana była skutkiem wejścia w posiadanie ognia bogów.

Myślę również, że to właśnie ten motyw widzimy w micie o Szarym Królu. Jeśli zrozumiemy, że uczłowieczone drzewa – w szczególności czardrzewa – mogą symbolizować zielonowidzów żyjących w więzi z drzewami, możemy dostrzec głębsze dno mitu o piorunie Boga Sztormów: drzewo, które stanęło w ogniu po uderzeniu pioruna reprezentuje samego Szarego Króla, przemieniającego się pod wpływem ognia księżycowych meterów, dokładnie tak jak Azor Ahai.

Podobnie, możemy zinterpretować zapalenie drzewa jako aktywację więzi z czardrzwem – nim drzewo stanęło w płomieniach, nie przypominało czardrzewa. Bez więzi z czardrzewem człowiek nie ma dostępu do mocy czardrzewnetu, czyniącej go ‘boskim’. Projekcja astralna, ograniczona zdolność podróżowania w czasie, nieograniczona możliwość podglądania i długie życie, które oferują czardrzewa SĄ ogiem starych bogów, zasobem ich wiedzy i magii. Piorun zapalający drzewo może oznaczać, że uderzenie meteorów spowodowało jakąś zmianę w czardrzewach, być może je ‘aktywowało’ lub umożliwiło ludziom zyskanie dostepu do czardrzewnetu.

I właśnie teraz nadszedł czas na tę naprawdę naprawdę dobrą częśc tego odcinka, coś nad czym pracowałem od dawna. Z przyjemnością przedstawiam Wam…


You can read the original text here.

Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Grey King and the Sea Dragon możecie znaleźć tutaj.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s