Szary Król i Morski Smok – Jakaś śmierdząca ryba

LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i Ognia – Kompendium z Drewna Czardrzewrozdział I:

Szary Król i Morski Smok

(The Grey King and the Sea Dragon), w przekładzie Bluetigera


∆    Jakaś śmierdząca ryba ∆  ∆

Dobrze, porozmawiajmy o łódkach! Uważam, że podobnie jak inne mity, mitologia otaczająca morskiego smoka i Szarego Króla odnosi się do wydarzeń historycznych – przynajmniej jednego, choć możliwe również, że wielu. Pierwszym byłby księżycowy meteor, który – jak się wydaje – spadł na Żelaznych Wyspach lub w ich pobliżu, czyli ‘morski smok’ jako spadający meteor. Drugim z wydarzeń, o których opowiada mit, może być przybycie do Westeros na statkach obcego ludu, który w jakimś sensie ‘posiadał ogień’ – czyli ‘morski smok’ jako łodzie przewożące ludzi zwązanych z ogniem. Tym co mogę powiedzieć z całą pewnością jest to, że łódź i statek są ważnymi elementami symboliki morskiego smoka, będziemy zatem podążać za tym symbolicznym tropem, i będziecie mogli zdecydować, co do wszystko znaczy. Dojdziemy w końcu do teorii według której ‘żebra Naggi’ są łodzią, lecz najpierw chciałbym omówić dwie sceny związane z Targaryenami i ich okrętami – ponieważ statki Targaryenów doskonale pasują na symbol morskiego smoka jako łodzi.

Rozpoczniemy od uroczego fragmentu Nawałnicy mieczy, w którym Daenerys – to Wam się spodoba – płynie do Zatoki Niewolniczej z trzema statkami nazwanymi na cześć trzech smoków Aegona. Dokładnie tak – te ‘łodzie’ nie tylko należą do smoka, noszą nawet imiona smoków. Rozdział zaczyna się od poinformowania czytelników o tym, że Daenerys kocha morze, po czym rozwija motyw morskiego smoka – przez wprowadzenie statków nazwanych smoczymi imionami – by wreszcie pokazać nam bardzo ciekawe zachowanie samych smoków. Zaczynając na początku tego rozdziału, czytamy że:

Jej Dothrakowie nazywali morze ‘trującą wodą’, nie ufając żadnej cieczy, której nie mogły pić konie. W dniu, gdy jej statki podniosły kotwice w Qarthu, zachowywali się tak, jakby płynęli do piekła, a nie do Pentos. Jej młodzi, odważni bracia krwi gapili się wybałuszonymi oczami na coraz odleglejszy brzeg, każdy z nich zdeterminowany nie okazać strachu przed dwoma pozostałymi. Jej służące, Irri i Jhiqui trzymały się kurczowo relingu i przy każdej najdrobniejszej nawet fali wymiotowały za burtę.

(W oryginale: ‘w dniu, gdy jej trzy statki…’, ‘jej młodzi odważni jeźdźcy krwi‘, ‘wybałuszonymi ogromnymi białymi oczami‘, ‘każdy z trzech zdeterminowany nie okazać strachu przed dwoma pozostałymi’).

Trzy okręty odpowiadają trzem smokom Aegona i Daenerys, i – co ważnejsze – trzem głównym smoczym meteorom przybywającym z księżyca. Trzej ‘jeźdźcy krwi’ również wpasowują się w tę symbolikę – wspomniałem już wcześniej, że określenie ‘jeździec krwi’ (bloodrider) bazuje na dothrackiej interpretacji gwiazd jako koni, dodając krew, a przez to tworząc symbol jeźdźców krwi jako krwawiących gwiazd. W tej scenie mają wielkie białe oczy, które przypominają nam księżyc.

Dany jednak niestraszne były sztormy. Zwano ją Daenerys Zrodzoną w Burzy, jako że wydostała się z krzykiem na świat na odległej Smoczej Skale, gdy na zewnątrz szalał najstraszliwszy sztorm w dziejach Westeros, tak potężny, że postrącał chimery z zamkowych murów i roztrzaskał w drzazgi flotę jej ojca.

Daenerys – symbol zarówno księżyca, który bił matką smoków, jak i samego odrodzonego smoka – jest nazywana ‘Zrodzoną w Burzy’, ponieważ Azor Ahai narodził się podczas nawałnicy, która szalała nad Planetos i wywołała Długą Noc, jak już wiecie. W odcinku Tyrion Targaryen widzieliśmy, że czarne kamienne gargulce (w oryginale to właśnie gargulce spadają z murów Smoczej Skały, w polskim przekładzie zastąpiły je chimery) są związane z kamiennymi smokami, a przez to stają się doskonałymi symbolami ognistych czarnych meteorów. Opisanie okrętów – łodzi Targaryenów – przy pomocy słowa ‘podpałka’ (kindling, w polskiej wersji pojawiają sie drzazgi) przywołuje motyw płonącego drewna, który widzieliśmy spoglądając na spalone okręty w Lordsporcie, które przypominały kości lewiatanów. Oczywiście, morski smok przynosi na ziemię ogień, przez co spalenie statków doskonale do niego pasuje. Jest również nawiązaniem do drzewa, które stanęło w ogniu po uderzeniu pioruna Boga Sztormów:

Wąskie morze często bywało burzliwe. W dzieciństwie Dany pływała po nim pół setki razy, uciekając z jednego wolnego miasta do drugiego, zawsze o pół kroku przed wynajętymi zbirami uzurpatora. Kochała morze. Lubiła jego ostry, słony zapach oraz otwarte horyzonty, ograniczone jedynie lazurową kopułą nieba. Czuła się na nim maleńka, lecz również wolna. Lubiła też delfiny, które niekiedy pływały obok ‘Baleriona, przecinając fale niczym srebrzyste włócznie, a także latające ryby, które czasem widzieli. Lubiła nawet marynarzy, z ich piosenkami i opowieściami. Kiedyś, podczas rejsu do Braavos, gdy przyglądała się jak załoga zwija wielki zielony żagiel podczas wzmagającej się wichury, pomyślała nawet, że nieźle byłoby zostać marynarzem. Gdy jednak wspomniała o tym Viserysowi, zaczął ją szarpać za włosy, aż się rozpłakała.
– Jesteś krwią smoka – wrzeszczał na nią. – Smoka, nie jakiejś śmierdzącej ryby.
Był głupcem w tej sprawie i w wielu innych – pomyślała Dany. 

Zatrzymam się tu na moment, by pośmiać się nad głupotą Viserysa. Jak już wcześniej widzieliśmy, jeśli chodzi o symbolikę i metafory, Viserys nie jest mistrzem – w końcu zginął poparzony przez to całe gadanie o tym, że ‘jestem smokiem i będę ukoronowany!’. Jednakże, my patrzymy uważniej i nie możemy nie zauważyć przewijających się w tej scenie porównać pomiędzy smokami i rybami.

Trzy statki zostały nazwane na cześć trzech smoków Aegona, zaś narracja w tym rozdziale już od pierwszego zdania splata opisy okrętów z Dany obserwującą jak jej smoki latają w powietrzu. Sama Dany jest pewnego rodzaju morskim smokiem, krwią smoka, która kocha wodę i morze. Jest ze sztormem za pan brat, nie lęka sie go, jest Zrodzoną w Burzy. Urodziła się na ‘smoczym kamieniu’ (dragon-stone) na środku morza (co samo w sobie jest wskazówką co do tego, że smoki są kamieniami lądującymi w morzu) podczas najstraszliwszego sztormu w historii. Oczywiście, jedyne wspomnienia dotyczące prawdziwego ‘najgorszego sztormu w historii’, który również szalał wokół ‘smoczych kamieni’ w oceanie, są ukryte pod warstwami mitu… w końcu to właśnie z tego powodu robimy to, co robimy. Szukamy śladów najgorszego sztormu w historii.

Zestawienie smok-ryba staje się jeszcze bardziej widoczne w kolejnym akapicie, gdzie pojawiają się latające ryby i przypominające srebrne włócznie delfiny, które płyną obok Baleriona, smoczej łodzi. Następnie słyszymy jeszcze więcej o tym, że Dany kocha wszystko, co jest związane z morzem… a potem pojawia się bezpośrednie porównanie pomiędzy smokami – Viserys stwierdza, że smok nie jest rybą. Kolejne słowa to: ‘Był głupcem w tej sprawie i w wielu innych‘. Wszystko staje się jasne. Jedynym, co uczyniłoby to bardziej oczywistym byłoby pojawienie się Starej Niani, z egzemplarzem książki septona Bartha pod tytułem Smoki, żmije i wiwerny: ich historia nienaturalna, by poczytać nam na dobranoc o morskich smokach.

Tak właściwie… sprawa może okazać się jeszcze jaśniejsza, gdy spojrzymy na to, jak pewna osoba bezpośrednio pokazuje kometę do ryby w Starciu królów:

Catelyn podniosła wzrok ku bladoczerwonej linii komety, która przecinała ciemnoniebieski firmament niczym długie zadrapanie na twarzy boga.
– Greatjon powiedział Robbowi, że dawni bogowie rozwinęli czerwoną flagę na znak zemsty za Neda. Edmure twierdzi, że to omen zwycięstwa dla Riverrun. Uważa, że to ryba z długim ogonem, w barwach Tullych, czerwona na niebieskim tle.

Jak dotąd, wygląda na to, że w każdym porówaniu komety do jakiejś rzeczy kryło się ziarenko prawdy, choć wśród tych metafor ‘ryba z długim ogonem’ była jedną z najtrudniejszych do zrozumienia. Wracając do sceny z Dany i jej statkami – morskimi smokami:

U jej boku pojawił się kapitan.
Gdyby tylko ‘Balerion’ potrafił szybować w powietrzu, tak jak ten, któremu zawdzięcza swoje imię, Wasza Miłość – odezwał się w łamanym valyriańskim, w którym dało się słyszeć silny akcent Pentos. – Wtedy nie musielibyśmy wiosłować, holować ani modlić się o wiatr. Mam rację?

Symboliczne powiązanie pomiędzy statkami i smokami przejawia się w kolejnych akapitach, gdy Dany i kapitan zestawiają ze sobą smoki i okręty, jako środki transportu umożliwiające pokonanie morza. A później… dostajemy więcej dosłownych manifestacji motywu morskiego smoka:

Łuski Viseriona miały kolor świeżej śmietanki, a jego rogi, kości skrzydeł i grzebień grzbietowy barwę ciemnego złota, lśniącego metalicznie w blasku słońca. Barwami Rhaegala były zieleń lata i brąz jesieni. Oba smoki zataczały szerokie kręgi nad statkami, próbując wznieść się wyżej jeden od drugiego.

Dany zauważyła, że smoki zawsze wolą atakować z góry. Gdy tyko któryś znalazł się między swym towarzyszem a słońcem, składał skrzydła i spadał na niego z wrzaskiem. Potem oba leciały w dół, splątane w pokryty łuskami kłębek, kłapiąc szczękami i tłukąc ogonami. Kiedy zrobiły to po raz pierwszy, bała się, żę się pozabijają, była to jednak tylko zabawa. Gdy tylko wpadały do morza, rozdzielały się i ponownie wzbijały w górę, wrzeszcząc i sycząc, a słona woda parowała z ich przeszywających powietrze skrzydeł. Drogon również gdzieś latał, nie było go jednak widać. Polował w odległości wielu mil od statku.

Jej Drogon był wiecznie głodny. Jest głodny i szybko rośnie. Jeszcze rok albo dwa i będzie można na nim jeździć. Wtedy nie będę już potrzebowała statków, by pokanać wielkie słone morze.

Ten czas jednak jeszcze nie nadszedł. Rhaegal i Viserion były teraz wielkości małych psów, a Drogon tylko niewiele większy. W dodatku każdy pies z pewnością ważył od nich więcej, gdyż składały się niemal wyłącznie ze skrzydeł, szyi oraz ogona i były znacznie lżejsze, niż się zdawało. Dlatego Daenerys Targaryen potrzebowała drewna, wiatru i płótna, by wrócić do domu.

Nic nie podoba mi się bardziej niż dobre smocze zaćmienie. Dochodzi to niego w chwili, gdy któryś ze smoków próbuje znaleźć się pomiędzy innymi a słońcem (tworząc zaćmienie), po czym spada w locie nurkowym, dokładnie tak jak księżyc znalazł się w pozycji zaćmienie tuż przed tym jak zaczęły z niego spadać smocze meteory, spadające na ziemię niczym bomby. W momencie smoczego zaćmienia widzimy naszego morskiego smoka, który spada do oceanu, co stanowi wspaniałe potwierdzenie naszej teorii o zaćmieniu… i doskonale współgra ze wszystkimi scenami gdzie skrzydła Drogona przemknęły przed słońcem, aż ‘świat pociemniał’, jak widzieliśmy w poprzednich esejach.

Spadające smoki wpadają do wody złączone w ‘łuskowatą piłkę’ (scaly ball, w polskim przekładzie pokryty łuskami kłębek), a potem ‘rozdzielają się’ (break apart, tak jak w złamany przylądek w kształcie mecza, broken sword of land i wszystkich wzmiankach o złamanych mieczach, broken swords), po czym ‘ponownie wzbijają sie w górę’ (rise again)… powstają? Ciekawe, czy twardsze i silniejsze. Według teologii Żelaznych Ludzi morski smok wynurzył się morza (rose from the sea), tak jak Szary Król i sam Utopiony Bóg, podczas gdy ludzie z żelaznego rodu poddają się rytualnej ceremonii utopienia i wskrzeszenia. Jak wspomniałem, przyniesienie ognia z morza jest ważnym elementem mitu Szarego Króla i Utopionego. Możliwe, że chodzi tutaj o wydobywanie materiału – szczątków – morskiego smoka z morza.

Tak właściwie, wpadające do morza smoki, które syczą, zaś z ich nozdrzy paruje woda, przypominają mi nieco miecz hartowany w zimnej wodzie… a może, gorący kamienny meteor wpadający do oceanu, ten sam motyw, lecz na większą skalę. To właśnie taki scenariusz sugeruje wybór słów opisujacych smoki, który sprawiaja, że kojarzą się one z metalem – złoty kościsty grzebień na grzbiecie, rogi oraz kości skrzydeł Rhaegala ‘lśniłą metalicznie w blasku słońca’. W istocie, wygląda to trochę tak, jakby smoczy metal spadał z nieba podczas zaćmienia i stawał się morskim smokiem, lądującym w oceanie, a następnie wznoszącym się ponad fale. Sfałdowane (folded) skrzydła smoków, które wkrótce mają się stać morskimi smokami, mogą być odniesieniem do lewiatana, którego imię znaczy oczywiście ‘ten o sfałdowanym ciele’. Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale istnieje taka scena, gdzie Jorah opowiada o westeroskich bajkach o smokach tak wielkich, że były w stanie wyciągać z morza krakeny, co przypomina nam o tym, że według legendy morska smoczyca Nagga żywiła się krakenami. To co najmniej wskazówka mająca przypomnieć nam o morskich smokach i mitach Żelaznych Ludzi – a może coś więcej.

Po prostu uwielbiam zawartą w tej scenie podwójną metaforę – morskiego smoka jako statek i morskie smoki jako ‘metalowe’ smoki wpadające do morza. Dorzućcie do tego zaćmienie, a będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

Ninedragonwallpic1” by splitbrain – Nine Dragons Wall detail in Beihai Park. Licensed under CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons|Detal na Murze Dziewięciu Smoków w Parku Beihai.

W zasadzie, ta scena jest całkiem podobna do innego smoczego ataku, który analizowaliśmy w odcinku Góra kontra Żmija. Również tam pojawiają się i smocze zaćmienie, i symbol morskiego smoka – choć, niestety, nie ma żadnych łódek. Mam na myśli pojedynek pomiędzy smoczymi jeźdźcami, Daemonem Targaryenem na Caraxes (Krwawej Żmii, Bloodwyrm) i Aemondem Jednookim na Vhagar, rozgrywający się ponad Okiem Boga podczas Tańca Smoków. Świadkami tej walki jesteśmy w Księżniczce i Królowej. Pierwsze istotne dla nas zdanie brzmiało następująco:

Atak nadszedł niespodziewanie, jak uderzenie gromu. Caraxes opadła na Vhagar z przeszywającym krzykiem, który słyszano w odległości kilkunastu mil. Osłaniał ją blask zachodzącego słońca i nadleciała od ślepej strony księcia Aemonda.

 W tej scenie widzimy smocze zaćmienie, które symbolizuje księżyc wędrujący zbyt blisko słońca, smoczy atak nadchodzący z tego zaćmienia, który symbolizuje księżycowe smoki oraz porównianie pomiędzy atakiem smoka i uderzeniem gromu, które ma nam przypominać o piorunie Boga Sztormów. Pojawia się również ogłuszający przeszywający krzyk, który ma nam przypominać o dźwieku, który rozłupał księżyc, krzyku bólu i ekstazy Nissy Nissy. Obraz morskiego smoka pojawia się w chwili, gdy dwa smoki łączą się ze sobą – tak jak w scenie z Viserionem i Rhaegalem – i wpadają do wody:

Pół uderzenia serca później smoki uderzyły o powierzchnię jeziora, wzbijając w górę fontannę dorównującą ponoć wysokością Królewskiemu Stosowi.

Dostajemy również kilkaa wskazówek dotyczących późniejszego wydobycia z wody meteorytu – morskiego smoka – ponieważ Caraxes, choć śmiertelnie ranna, zdołała wypełznąć na brzeg u podnóża murów Harrenhal, gdzie ostatecznie skonała. Jednak wiele lat później, ciało Vhagar zostało odnalezione, wiemy również, że przynajmniej jej głowa została wydobyta, ponieważ ponoć widzieliśmy ją w podziemiach Królewskiej Przystani w samej Pieśni. Odzyskano również miecz z valyriańskiej stali, Mroczną Siostrę, który Daemon w iście epickim stylu wbił w w oślepione oko Aemonda, nim obaj runęli do wody. Nie pytajcie mnie w jaki sposób ktoś to wszystko wyłowił – wynajęli kilka merlingów albo pare mlaskaczy, które zanurkowały z piłą do kości i powyciągały te wszystkie przedmioty? – ale wiemy, że jakoś temu podołano. W każdym razie, z wody wyciągnięto czerwonego smoka, czarny smoczy miecz i (co najmniej) czaszkę innego martwego smoka – same doskonałe symbole Światłonoścy. Możliwe, że to metafory odnoszące się do Żelaznych Ludzi wydobywających szczątki ‘morskiego smoka’ z morza, jak sugeruje ich mitologia.

Zaraz zaraz, na czym stanęliśmy? Ach tak, łodki! Wiem, że poprawnym słowem jest tutaj ‘statek’, ale mówienie ‘łodka’ jest bardziej zabawne. W każdym razie, drugą ważną sceną w której pojawiają się statki Targaryenów jest spalenie Siedmiu na Smoczej Skale, słynna scena, gdzie wykucie Światłonoścy jest odegrane i dosłownie, i symbolicznie. To świetny przykład kreatywności George’a – sądzę, że Wam się spodoba.

A zatem, spalone i roztrzaskane statki mogą przypominać kości lewiatana, zaś okręty należące do Targaryenów są jak morskie smoki – smoki, które pływają lub żeglują. Nazywanie statków na cześć smoków jest jeszcze lepsze, zwłaszcza wówczas, gdy te smoki były nazwane na cześć dawnych bóstw Valyrii. Morski smok jest utopioną boginią, zaś te smocze statki są jednocześnie nazwane imionami smoków i bogów. Cóż. A co jeśli bylibyśmy w stanie na nowo przemienić te morskie smoki-statki w bogów, a potem… no, nie wiem… podpalić je? To byłaby całkiem fajna symbolika…

Ranek był ciemny od dymu. Palono bogów.
Wszyscy stanęli w płomieniach. Dziewica i Matka, Wojownik i Kowal, Starucha o oczach z pereł i Ojciec z pozłacaną brodą, a nawet Nieznajomy, któremu nadano kształt raczej zwierzęcy niż ludzki. Stare, wysuszone drewno, pokryte niezliczonymi warstwami farby i werniksu, płonęło z gwałtowną jasnością. Chłodne powietrze wypełnił migotliwy żar. Kamienne chimery i smoki na murach zamku wydawały się zamazane, jakby Davos patrzył na nie przez łzy.
Albo jakby się ruszały, budziły… {…}

Bogowie palili się ładnie, odziani w szaty z migotliwych płomieni: czerwone, pomarańczowe i żółte. Septon Barre mówił kiedyś Davosowi, że posągi wyrzeźbiono z masztów okrętów, które przywiozły z Valyrii pierwszych Targaryenów. W ciągu stuleci wielokrotnie je malowano, przemalowywano, złocono, srebrzono i ozdabiano klejnotami.
– R’hllor będzie szczególnie zadowolony z tak pięknego daru – oznajmiła Melisandre, gdy przekonywała Stannisa, żeby ich obalił i wywlókł za zamkowe bramy.

Obalenie prawdziwych bogów, by rozpalić ognisko, w którym wykuty zostanie Światłonośca – kto byłby zdolny do czegoś takiego? Ależ oczywiście, impersonator Azora Ahai, Stannis Baratheon. Drewnianie okręty, morskie smoki, które przywiozły Targaryenów na Smoczą Skałę stały się drewnianymi bogami. A potem płonącymi drewnianymi bogami. To, że to właśnie maszty – części statków, które nadal przypominają drzewa – stały się stojącymi w ogniu bogami znów przypomina nam motyw płonącego drzewa, ten z opowieści o Bogu Sztormów zapalającym drzewo przy pomocy pioruna. A to oznacza, że płonący drewniani bogowie jednocześnie reprezentują morskiego smoka i płonące drzewa – podczas i jedno, i drugie było sposobem, w jaki Szary Król wszedł w posiadanie ognia bogów. A co wyciąga Stannis z tego płonącego drzewa, które jest jednocześnie fragmentem morskiego smoka? Ależ oczywiście, Światłonoścę, który również jest ogniem bogów.

To wszystko doskonale pasuje do tego, co przez cały czas mówiłem: morski smok i piorun – dwie rzeczy, które dały Szaremu Królowi boski ogień – są tak naprawdę połówkami tej samej opowieści. Reprezentują inne aspekty tego samego wydarzenia, a wydarzeniem tym było lądowanie czarnego księżycowego meteoru na Żelaznych Wyspach (lub w ich pobliżu) oraz wykonanie złych czarnych mieczów z jego meteorytowego metalu… a być może również inwazja proto-Valyriańskich smoczych ludzi z Asshai.

Istnieją jeszcze dwa fragmenty sceny spalenia Siedmiu na Smoczej Skale, które pragnę tutaj przytoczyć, ponieważ łączą się z mitologią Żelaznych Ludzi:

Melisandre wzniosła ręce nad głowę.
– Spójrzcie! Obiecano nam znak i obietnica się wypełniła! Oto Światłonośca! Azor Ahai powrócił! Pozdrówcie wszyscy Wojownika Światła! Pozdrówcie Syna Ognia!
Odpowiedziały jej ochrypłe krzyki. Rękawica Stannisa zaczęła się tlić. Król z przekleństwem na ustach wepchnął ostrze w wilgotną ziemię i zaczął uderzać dłonią o udo, by ugasić płomienie.
– Panie, oświeć nas swoim blaskiem! – zawołała Melisandre.

(W oryginale: ochrypła fala krzyków, a ragged wave of shouts).

Stoją na plaży, a Stannis Ahai wbija swój płonący miecz w wilgotną ziemię… nietety, to nie morski smok. Ale niewiele brakowało. Prawdę mówiąc, jeśli Żelaźni Ludzie w jakikolwiek sposób wydobywali metal z meteorytu, musiał on uderzyć w pobliżu brzegu. A może prosto w brzeg. No coż, nie można też wykluczyć tych jednostek ratunkowo-wydobywczych złożonych z Głębokich (Deep Ones). Kolejność zdarzeń jest tutaj doskonała: Stannis jest wściekły, a nawet przeklina, w chwili gdy wbija w ziemię Światłonoścę. Dokładnie w tej chwili Melisandre woła: ‘Panie, oświeć nas swoim blaskiem‘. To świetne podsumowanie – gniewne morskie smoki-meteory i przeklęty Światłonośca – spójrzcie wszyscy, oto światło pana. Nacieszcie się nim.

Następnie odnotowane jest pojawienie się bezbożnej fali:

Melisandre zaczęła śpiewać w języku Asshai. Jej głos to się wznosił, to opadał, niczym morskie pływy. Stannis rozwiązał nadpaloną pelerynę i słuchał w milczeniu. Wbity w ziemię Światłonośca lśnił jeszcze czerwonawym blaskiem, lecz pełgające po nim płomienie przygasały stopniowo.

Gdy pieśń dobiegła końca, z bogów pozostał jedynie węgiel drzewny, a królowi zabrakło wreszcie cierpliwości.

(Melisandre sang in the tongue of Asshai, her voice rising and falling like the tides of the sea. ang. tide – pływ, fala).

Melisandre jest jednym z najważniejszych symboli ognistego księżyca, a to właśnie jej pieśń przywołuje fale. Wiemy co to za pływy – fale księżycowej krwi. Tymczasem Światłonośca ochładza się w mokrej ziemi, gdzie wylądował. Bogowie – morski smok – są teraz węglem drzewnym, tak jak spalone okręty w Lordsporcie, które przypominają kości martwych lewiatanów.

Jak przed chwilą powiedziałem, obydwie opowieści – ta o morskim smoku, i ta o piorunie – odnoszą się do spadających księżycowych meteorów i ognia bogów, ale reprezentują dwa odmienne aspekty tego wydarzenia. Wiemy już dość dobrze, czym jest morski smok – czarnym meteorem – i czym był ogień – czarnym metalem z meteorytów, z którego można było wykonać magicznie miecze, takim jak metal, którego Azor Ahai użył do wykucia Światłonoścy. Co do pioruna Boga Sztormów, motyw ognia z nieba jest dość łatwy do zrozumienia – zauważyliśmy powiązanie z Młotem Wód (poprzez wykorzystanie symboliki związanej z błyskawicą Thora) – ale co właściwie oznacza to płonące drzewo? Zasugerowałem, że symbol płonącego drzewa odnosi się do czardrzew, o dłoniach z krwi i ognia. To właśnie w tym miejscu do gry wkraczają kości Naggi i teoria o łodzi z czardrewna.


You can read the original text here.

Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Grey King and the Sea Dragon możecie znaleźć tutaj.

 

 

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s