Szary Król i Morski Smok – Język Lewiatana

LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i Ognia – Kompendium z Drewna Czardrzewrozdział I:

Szary Król i Morski Smok

(The Grey King and the Sea Dragon), w przekładzie Bluetigera


∆    Język Lewiatana ∆  ∆

‘Lewiatan’ to hebrajskie słowo znaczące ‘poskręcany, pozwijany’ (twisted, coiled) lub ‘ten, którego ciało jest pofałdowane’, co odnosi się do sposobu w jaki węże zwijają i wyginają swoje ciała. Biblijny morski potwór lewiatn był najprawdopodobniej oparty na podobnych, starszych motywach z tego regionu, w szczególności smokach ‘oceanu chaosu’, Tiamat i Lotanie (albo jego greckich inkarnacjach, Ladonie i Hydrze). Wszystkie te monstra zostały zabite, w wyniku czego miała miejsce jakaś twórcza przemiana świata, której zazwyczaj towarzyszyły powodzie i burze. Legenda o zatapiającym wyspy morskim smoku Naddze i jego powiązania z mitami o upadłej księżycowej dziewicy, które śledziliśmy w poprzednich odcinkach, doskonale pasowałyby do tej mitologicznej rodziny, zawierającej długą listę mitów o smokobójstwie i przemieniających świat kataklizmach. Z tego powodu jestem przekonany, że spojrzenie na nie w tym kontekście jest właściwe.

Co do biblijnego lewiatana, prawdziwego smoka morskiego, możemy przeczytać, że na początku Yaweh (który pierwotnie był bogiem burz, podobnym do kananejskiego Yamma) stworzył dwa lewiatany, lecz samicę zabił, zaś samca wykastrował. Jako że mamy jeden księżyc, który w chwili śmierci wydał na świat smoki, i drugi, który przetrwał do dnia dzisiejszego, dostrzeżenie tutaj jakiegoś powiązania staje się kuszące. W wielu z tych mitów jedno smokobójstwo miało miejsce kiedyś w przeszłości, a kolejne takie wydarzenie ma – według przepowiedni – dopiero mieć miejsce… dokładnie tak jak w legendzie o księżycowych smokach z Qarthu, opowiadającej o drugim księżycu, który uległ zniszczeniu w przeszłości, oraz ocalałym księżycu, który w przyszłości ma pęknąć. Nie chciałbym zdradzić teraz całej tajemnicy, ale istnieją rzeczy mogące być  zapowiedziami (foreshadowingiem) tego, że czerwona kometa powróci i rozbije zachowany dotąd księżyc. W ten temat zagłębimy się po rozpoczęciu nadchodzącej serii pod tytułem Księżyce Lodu i Ognia.

Zniszczenie Lewiatana, grafika Gustave’a Dorégo z 1865 roku (Wikimedia Commons)

Jeszcze bardziej interesującym jest powiązanie pomiędzy skórą lewiatana i przynoszeniem światła: Yaweh wykonał ze skóry zabitej samicy lewiatana materiał dający światło, co dość dobrze odpowiada teorii, według której miecz Światłonośca został wykonany z księżycowych meteorytów. Przypomina się również Szary Król budujący swój dwór ze szkieletu morskiego smoka. Ponoć przy końcu czasu Yaweh wykona ze skóry samca lewiatana jaśniejące sklepienie dla całego nieba, co pokazuje nam motyw ‘smokobójstwa, które dopiero ma nadejść’, do którego przed chwilą się odnosiłem.

George zdaje się nawiązywać do tych koncepcji, lecz zmienia niektóre aspekt – tak, jak to zawsze czyni ze swoimi inspiracjami. Gdy morski smok zostaje zabity, niebo spowija ciemność, nie jasno, a ciało zabitego potwora wydaje się pić światło, zamiast je oddawać, tak jak to ma miejsce w przypadku biblijnego lewiatana.

Wracając do motywu lewiatana lub morskiego smoka zabijanego, by miała miejsce jakaś znaczna przemiana świata, spójrzmy raz jeszcze na mitologiię perską i wedyjską. Widzieliśmy, że spora część mitologii otaczającej Światłonoścę jest zaczerpnięta z perskiego zaratusztrianizmu, a także rzymskiego mitraizmu, z kolei ten był – przynajmniej częściowo – oparty na perskich wierzeniach dotyczących Mitry (istnieje jednak pomiędzy nimi wiele istotnych różnic i badacze nie są zgodni co do stopnia powiązań). Swobodny przekład ‘Azora Ahai’ jako ‘ognistego smoka’ bierze się z awestyjskich (język ten jest starszą formą perskiego) oraz wedyjsko-sanskryckich rdzeni. W tym miejscu chciałbym nieco wyjaśnić coś, co w pierwszym eseju było pewnego rodzaju nadmiernym uproszczeniem.

Średnioperskim słowem oznaczającym ‘ogień’ jest ‘ādur‘, podczas gdy awestyjska forma to ‘ātar’, zaś współcześnie wyraz ten ma postać  ‘āẕar’. To stąd bierzemy podobieństwo pomiędzy ‘Azor’ i ‘ogień’. Tymczasem  ‘aži‘ to awestyjskie słowo oznaczające węża lub smoka. Na przykład, w mitologii zaratusztriańskiej występuje zły trójgłowy smok (być może smok-człowiek, opowieści nie są co do tego zgodne) nazywany Aži Dahāka – czasem również ‘Aždaha’ – który jest skuty, lecz przepowiednia głosi, że przy końcu świata wyswobodzi się i spustoszy ziemię, w stylu Lwa Nocy. Innym smokiem usilnie potrzebującym smokobójcy jest Aži Sruuara, jadowity rogaty smok. ‘Aži’ jest wyrazem pokrewnym dla ‘ahi’ z sanskrytu wedyjskiego, który również znaczy ‘wąż’, a niekiedy ‘smok’. Jest również imieniem wielkiego złego węża-smoka z Rygwedy, którego zazwyczaj nazywa się Vritra (Wrytra), ale bywa również nazywany ‘Ahi’. Tego właśnie węża musi zabić heros Indra, zaś czyn ten wyzwala globalną powódź. Rygweda wspomina również o ‘smoku z głębin’, zwanym ahi budhnya, który ponoć zamieszkuje dna niebiańskich rzek.

Podsumowując kwestię naszego swobodnego przekładu ‘Azora Ahai’, wyraz ‘Azor’ jest podobny do staroperskich i irańskich słow oznaczających ‘ogień’, zaś ‘Ahai’ jest bardzo podobne do słowa ‘ahi’ z sanskrytu wedyjskiego, o znaczeniu ‘smok’ lub ‘wąż’. Awestyjską formą ‘ahi’ jest ‘azi, co przypomina nam ‘az-‘ w ‘Azor’.

Teraz przyszedł czas na ognistego smoka Gōčihra z astrologii zaratusztriańskiej i manichejskiej. Manicheizm był wysoce dualistyczną religią, która pojawiła się około roku 200 naszej ery w Persji i była po części oparta na Księdze Enocha. Miał wiele wspólnego z wczesnym gnostycyzmem chrześcijańskim u późniejszymi gnostyckimi wierzeniami katarów z południowej Francji. To właśnie katarzy są kolejną inspiracją do której George R.R. Martin się przyznał. Manichejska kosmologia opowiada o dwóch smoczych monstrach, będących wrogami słońca, księżyca i gwiazd, Gōčihrze i Mūšparīgu, którzy zostali przykuci do słońca, co uniemożliwia im dokonywania zniszczeń. Zostali umieszczeni po przeciwnych stronach nieba, gdzie muszą obracać kołem niebios. Mūšparīg bywa opisywany jako demon odpowiadający za zaćmienia księżyca, które są oczywście znane jako ‘krwawe księżyce’, podczas gdy Gōčihr wydaje się być związanym tak z gwiazdozbiorami jak z kometami. Przytoczę tutaj zamieszczony w Encyclopædia Iranica fragment streszczenia tekstu pod tytułem Bundahišn, będącego kompilacją zaratusztriańskiej kosmologii zaczerpniętej z dwóch starszych kodeksów z VIII i XIV wieku naszej ery.

Przy końcu czasu Gōčihr spadnie na ziemię, którą przerazi niczym wilk owcę, po czym ogień jego i nimb stopią metal Šahrewara na pagórkach i w górach, i w ten sposób powstanie rzeka płynnego metalu niezbędna dla oczyszczenia ludzkości. Na koniec, po tym jak sam Ohrmazad zejdzie w dół na ziemię, by odesłać Āza i Ahrimana z powrotem w Ciemność skąd przybyli, wąż Gōčihr płonie w stopionym metalu, i nieczystości Piekła płoną, i Piekło staje się czyste. (Bundahišn TD1, pp. 193.11-16, 195.17-196.2; TD2, pp. 225.3-8, 227.12-15; tr. Anklesaria. pp. 288-91; tr. West, pp. 125f., 129)

Jak już wspomniałem, tak naprawdę Gōčihr nie jest smokiem, lecz kometą – lub innymi słowy: gwiazdą, która spadła ze swego gwiazdozbioru na ziemię. Pamiętacie jak powiedziałem, że wiele ludów na całym świecie wyjaśniało komety i meteory jako ogniste smoki, prawda? No cóż, oto jeden z doskonałych tego przykładów. Kometa-smok spada z nieba i topi metale ziemi, by ją oczyścić – a to wpasowuje się w ciąg mitów o smokach zabijanych, by przemienić świat przy pomocy powodzi, a także odpowiada naszej teorii dotyczącej Długiej Nocy. Uderzenie przemieniającej świat komety powiązane z rzekami stopionego metalu musi przypominać nam o Światłonoścy wykonanym z księżycowych meteorów-smoków, a także o tym, że George czasem przedstawia nawałnicę spadających gwiazd jako falę krwi na niebie – fale ‘krwawiących gwiazd’ lub ‘krwawników’. Z kolei mtyw dwóch smoków przykutych do słońca przywodzi na myśl nasz pomysł według którego kometa orbitująca wokół słońca uległa rozdzieleniu na dwie części, tworząc dwie smocze komety. Na dodatek to, że jeden z tych manichejskich niebiańskich ognistych smoków powoduje zaćmienia tego czy innego rodzaju przyciąga moją uwagę. Moim celem nie jest powiedzenie ‘ha ha, George wziął to wszystko z opowieści o Gōčihrze! Rozwiązałem całą zagadkę!’ – lecz raczej wskazanie, że powiązywanie uderzeń komet z zabijaniem smoków i zmieniającymi oblicze świata kataklizmami jest tradycją, w której George bierze udział dzięki swojemu własnemu mitotwórstwu. Mówi w powszechnym języku mitów i buduje na fundamencie już istniejącej symboliki.

Oczywiste echa opowieści o Gōčihrze możecie dostrzec w micie Tauroktonii, czyli zabicia przez Mitrę białego lunarnego byka, który był jego częścią. Zapewne już go znacie – Mitra składa w ofierze białego byka, po czym jego krew obmywa cały świat, rozpoczynając odnowienie życia. Jedną z różnic pomiędzy rzymskim mitraizmem i jego perskimi przodkami jest to, że w mitach perskich smoki są prawie zawsze złe, podczas gdy mitraizmie nie zawsze się tak dzieje. W Tauroktonii to biały byk odgrywa rolę zabitego smoka, ale byk jest przyjacielem Mitry, podczas gdy smoki były postrzegane jako źródło wiedzy i oświecenia przez zainicjowanych adeptów misteriów mitraickich – tak byli nazywani rzymscy wyznawcy tej tajemniczej religii.

Jednym z celów wspominania o tych wszystkich sprawach jest dojście do jednego z powszechnych i uniwersalnych mitów, które znajdujemy od Bliskiego Wschodu po Indie – a jest nim zabicie smoka w celu przemienienia świata. Najstarszą wersją tej opowieści może być babiloński mit o Tiamat i Marduku, o którym wspomniałem na początku tego rozdziału. Tiamat była symbolem chaosu pierwotnego stworzenia, występująca na początku jako jaśniejąca bogini-matka ucieleśniająca kobiecość. Jednak gdy własne dzieci zabiły jej męża, przybrała postać potwornego morskiego smoka, po czym zabił ją Marduk, który użył jej podzielonego ciała, by uformować niebiosa i ziemię. Tiamat wydała również na świat smocze dzieci, monstra posiadające truciznę zamiast krwi. Opowieść o Yawehu zabijającym lewiatana jest uważana za wersję tego babilońskiego mitu, i z całą pewnością są one podobne.

Sugerowałbym, że wszystkie te mity o smokobójstwie – a wiele z nich wywodzi się od innych – zawierają te same koncepcje i motywy: śmierć i wskrzeszenie oraz przemieniające świat ziemskie i niebiańskie katastrofy ucieleśniane jako gniew smoków i morskich smoków.

Wiele podobieństw i paralel dostrzegamy w martinowskiej wersji tego mitu – morskiego smoka, który stwarza lub zmienia świat, smoka, którego zabicie daje twórczy skutek, istotę będącą matką smoków i tak dalej. Tak naprawdę Marduk był bogiem burz, tak jak Yaweh – widzimy zatem, że bóg burz lub sztormów zabijający morskiego smoka ma wiele mitologicznych precedensów. Przypomina się Robert Baratheon zabijający Rhaegara na rzece Trident – scena którą już kilkukrotnie analizowaliśmy – dająca nam wcielenie nordyckiego boga burz zabijającego czarnego smoka, który wpada do wody. Mamy również młoty i spadające rubiny, które lśniły jak ogniki. Zabicie smoka i jego rodu zapoczątkowało nową dynastię, zaś król Robert rządził w czasie lata obfitości i urodzaju.

‘Bitwa nad Tridentem’ autorstwa Justina Sweeta

W micie Żelaznych Ludzi Bóg Burz ciska gromem – księżycowym meteorem – podczas gdy Szary Król Zabija morskiego smoka (meteora), ale przez to, iż obydwa mity odnoszą się do zabicia księżyca i uderzania młotem w jego meteory-dzieci, koniec końców to ten sam czyn. Zabicie morskiego smoka (a dokładniej księżyca, który staje się morskim smokiem) i miotanie w dół boskim gromem są tym samym. Podobnie rzecz ma sie z machaniem młotem bogów. Chodzi o to, że wszystkie te westeroskie opowieści wywodzą się od mitów o zabijaniu smoków z prawdziwego świata – a w wielu z nich to król lub bóg burz jest tym kto zabija smoka.

Jako dalszą lekturę polecam świetną analizę motywu smoka w perskiej mitologii z Encyclopædia Iranica. Link kieruje do jej wpisu dotyczącego terminu aždaha. Słuchacze podcastu mogą go znaleźć w tekstowej wersji tego odcinka na mojej stronie internetowej.

A teraz czas na wyśmienity cytat wspominający o lewiatanach, który zachowałem aż do tej pory. Pokazuje nam władającego młotem Króla Burz Roberta tworzącego martwe lewiatany. Oto fragment pierwszego rozdziału Theona w Starciu królów, z którego czerpaliśmy już wcześniej. Pojawiają się w nim liczne odniesienia do Roberta szturmującego Pyke. Gdy Theon płynie do Pyke, mija ruiny Lordsportu – wówczas czytamy następujące zdania:

Gdy po raz ostatni widział tę osadę, była tylko dymiącym pustkowiem. Szkielety spalonych drakkarów i roztrzaskanych galer leżały na kamienistym brzegu niczym kości martwych lewiatanów, a z domów zostały jedynie zburzone mury i wystygłe popioły. Po dziesięciu latach nie było już widać wielu śladów wojny. Prostaczkowie postawili nowe chaty, używając kamieni ze starych, a na dachy nacięli świeżej darni. Nieopodal przystani pojawiła się nowa gospoda, dwukrotnie większa od starej. Jej parter zbudowano z kamienia, a dwa piętra były drewniane. Stojącego septu jednak nie odbudowano. Tam, gdzie kiedyś stał, zostały jedynie siedmioboczne fundamenty, Najwyraźniej wściekłość Roberta Baratheona skutecznie zniechęciła żelaznych ludzi do nowych bogów.

Theona bardziej od bogów interesowały statki.

Pamiętacie jak powiedziałem Wam, że kości Naggi mogą tak naprawdę być kadłubem odwróconego okrętu z czardrzewa? Cóż, mamy tutaj bezpośrednie porównanie pomiędzy drewnianymi statkami i morskimi smokami – spalone i roztrzaskane okręty są porównane do kości martwych lewiatanów. Theon myśli o tych lewiatanch jako szkieletach martwych wielorybów, ale ukryta wskazówka dotyczy lewiatana jako morskiego smoka. Wkrótce po tym Theon porównuje okręty do bogów, domykając krąg i stawiając nas znów przed motywem lewiatana jako upadłego boga lub bogini.  Za niedługo zajmniemy się ‘morskim smokiem jako statkiem’, ale na razie odłóżmy ten temat na bok.

Rozejrzyjmy się w miasteczku ‘Lordsport’, zaczynając od nazwy. (Dosłownie ‘pański port’, w języku angielskim LORD bywa również używane w odniesieniu do Boga, podbnie jak polskie Pan). To miejsce, gdzie bóg przybywa do portu. To nasza bogini, morski smok, przynosząca swój niebiański ładunek. W swej naturze, nazwa ta jest podobna do ‘Królewskiej Przystani’, która symboliczne odnosi się do lądowania króla Azora Ahai odrodzonego, księżycowego meteoru. Podobnie wygląda sprawa ‘Lordsportu’ – istnieje jednak możliwość, że ta nazwa jest bardziej dosłowną aluzją, ponieważ podejrzewamy, że na Żelaznych Wyspach rzeczywiście wylądował meteor.

Co się tyczy Króla Burzy Roberta Baratheona, wylądował w tym właśnie miejscu, ze swoim młotem i furią, zamieniając miasteczko w coś co Theon zapamiętał jako ‘dymiące pustkowie’ pełen porozrzucanych kości morskiego smoka. Tym atakiem Robert odgrywa na nowo opowieść o Młocie Wód, uderzenie pioruna Boga Burz (zapalając drewniane okręty zamiast drzew) i zabijając morskiego smoka (zostawił po sobie spalone kości lewiatanów). Jeśli dorzucimy odniesienia do tej bitwy, które odnajdujemy w innych miejsach, mamy młot druzgoczący półksiężyc z ciemnego kamienia oraz Thorosa przedzierającego się przez wyłom ze swoim płonącym mieczem – co znów daje pokazuje nam nawiązania do mitów o Światłonoścy i Młocie Wód. Tak właściwe, można nawet powiedzieć, że rebelia na Żelaznych Wypsach istnieje tylko po to, by Martin mógł przedstawić Króla Burzy Roberta Baratheona uderzającego w nie raz po raz swoim młotem.

Tak jak Robert walczący przy pomocy młota na Żelaznyc Wypsach sugeruje połączenia Młota Wód i pioruna Boga Burz, smocze ataki na Wyspy są sugestami dotyczącymi symboli morskiego smoka i płonącego miecza. W pierwszym z nich ważną rolę odgrywa ród Volmarków z Volmarku na wyspie Harlaw, którego herb przedstawia czarnego lewiatana na szarym polu – co z całą pewnością zachęca do bardziej szczegółowej analizy.

image courtesy awoiaf.westeros.org
(grafika zamieszczona dzięki uprzejmości awoiaf.westeros.org)

George R.R. Martin jest powszechnie znany jako miłośnik heraldyki – uważam, że często robi z niej użytek, by podzieliśc się istotnymi wskazówkami dotyczącymi tajemnic swojej sagi. Okazuje się, że jedynym odgrywającym ważną rolę w historii członkiem Rodu Czarnego Lewiatana, poza młodym lordem Volmarkiem z głównej opowieści, jest Qhorin Volmark. Lord Qhorin był dalekim krewnym króla Harwyna ‘Twardorękiego’ Hoare, który na krótko zasiadł na Tronie z Morskiego Kamienia w drugim roku po Podboju, po tym jak król Aegon Zdobywca spalił Czarnego Harrena i jego synów w Harrenhal. Qhorin Volmark ogłosił się wówczas prawowitym dziedziem ‘czarnej dynastii’, odnosząc się do krwi członków rodu Hoare, która ponoć była czarna. Oczywiście, widzieliśmy, że ‘czarna krew’ to bardzo ważny motyw w całej kolekcji symbolizmu związanego ze śmiercią księżyca. Posiadanie ‘ognia w sobie’ sprawia, że krew postaci staje się czarna – z tego powodu ten szczegół wygląda na istotny. Qhorin Volmark to czarno-krwisty, czarny lewiatan – a my wiemy o co tutaj chodzi. O czarny ‘krwawnikowy’ meteor, zamieniony w morskiego smoka.

Ze Świata Lodu i Ognia, oto sedno opowieści o Qhorinie:

Na Wielkiej Wyk, Pyke i Orkmont wkrótce pojawili się inni pretendenci. Przez z górą rok ich zwolennicy walczyli ze sobą na lądzie i na morzu. Aegon Zdobywca położył kres tym walkom w roku 2 o.P., gdy wylądował na Balerionie na Wielkiej Wyk, wsparty wielką flotą. Żelaźni Ludzie nie mieli szans. Qhorin Volmark zginął z ręki samego Zdobywcy, zabity jego mieczem z valyriańskiej stali, Blackfyre’em.

Aegon włada mieczem Blackfyre’em (black fire – czarny ogień), podczas gdy jego smok Balerion zieje czarnym ogniem – to odpowiadające sobie symbole. Balerion ląduje na Starej Wyk (sic), czyli dokładnie tam, gdzie znajdują się ‘kości Naggi’ – odgrywa na nowo lądowanie morskiego smoka na Żelaznych Wyspach, które mogło mieć miejsce na samej Starej Wyk, gdzie utworzyłoby zatokę w kształcie półksiężyca znaną jako ‘Kołyska Naggi’. Tymczasem Aegon zabija Qhorina – czarnego lewiatana – mieczem Blackfyre’em. Szary Król zgładził Naggę, po czym wszedł w posiadanie jej ognia, co tutaj reprezentuje Aegon zabijający czarnego lewiatana, ale jednocześnie władający czarnym ogniem w postaci miecza. Choć Aegon dosłownie nie zabrał czarnego ognia od Qhorina, symbolika jest odpowiednia. Aegon zabił morskiego smoka, zabijając czarnego lewiatana – i posiadał czarny ogień w formie miecza. To z kolei wydaje się odpowiadać temu, że Szary Król i starożytni Żelaźni Ludzie władali czarnym orężem, ponoć pijącym dusze, wykonanym z szarego smoka-meteorytu. Szary Król zostaje zrówany z naszym archetypem Azora Ahai/czarnego smoka – a na taki właśnie pomysł wpadliśmy w tej samej chwili gdy usłyszeliśmy, że Szary Król ukradł niebiański ogień – ale o tym za chwilę,

Na marginesie wspomnę, że ‘wielka flota wojenna’ (vast war fleet) towarzysząca czarnym smokom reprezentuje deszcz meteorów, który towaszyszył dwóm większym (Pamiętajcie, że według mojej teorii na Planetos opadły trzy księżycowe smocze meteory – jeden z nich podzelił się na mniejsze kawałki, tworzące deszcz meteorów, zaś dwa pozostałe duże meteory uderzyły w ziemię). Pomiędzy morskimi smokami i statkami istnieje jeszcze inny związek – okręty należą do Targaryena, a zatem są smoczymi okrętami… smokami pływającymi po oceanie, w pewnym sensie morskimi smokami. Obiecuję, że już niebawem porozmawiamy o tych statkach.

Zdobycie Żelaznych Wysp przez Aegona zostaje wspomniane w Uczcie dla wron podczas Królewskiego Wiecu (kingsmoot) przez lorda Dunstana Drumma, władającego mieczem z valyriańskiej stali o nazwie Czerwony Deszcz (Red Rain). Pamiętajcie o tym, że gdy odnosi się do końca ‘czarnej dynastii’, ma na myśli zabicie Qhorina Volmarka przez Zdobywcę:

To prawda, że gdy czarną dynastię pochłonął smoczy ogień, ludzie z żelaznego rodu oddali władzę Vickonowi Greyjoyowi… ale był on ich lordem, nie królem.

Zdecydowałem się zamieścić ten cytat, ponieważ zdanie o dynastii czarnego lewiatana pochłoniętej przez smoczy ogień jest ułożone w taki sposób, że sugeruje, iż to krew księżyca została zapalona i poczerniała w wyniku uderzenia komety i mającej w wyniku tego eksplozji (smoczym ogniu). Lewiatan o czarnej krwi, który płonie w czarnym smoczym ogniu – ten obraz doskonale pasuje do naszego wyobrażenia o Światłonoścy. A mam przez to na myśli… no coż, po prostu jest nim w pełni i sądzę, że przesłaniem George’a jest to, że lewiatan lub morski smok-meteor był czarnym księżycowym meteorem tego samego rodzaju co ten, z którego wykonano Światłonoścę.

Tańcu ze Smokami możemy odnaleźć świente dopełnienie ataku Aegona i Baleriona na Żelazne Wyspy – scenę, gdzie Daenerys wsiada na swojego własnego smoka, Drogona. Poniższy fragment wzmacnia teorię o tym, że Żelazne Wyspy zostały ukształtowane przez ogień morskiego smoka, czarnego lewiatana:

Po kilkunastu uderzeniach serca wyprzedzili cwałującego przez trawę Dothraka. Po obu stronach Dany dostrzegi jegoała miejsca, gdzie wypalona trawa zmieniła się w popiółDrogon już tu był – uświadomiła sobie. Ślady jego łowów pokrywały zielone morze traw na podobieństwo łańcucha szarych wysepek.

Łańcuch szarych wysepek na zielonym morzu wypalonym przez smoczy ogień – całkiem nieźle, no nie? Owe szare wysepki są miejscami, gdzie wylądował smok.

image courtesy awoiaf.westeros.org

(grafika zamieszczona dzięki uprzejmości awoiaf.westeros.org)

Inną świetną wskazówkę dotyczącą czarnego ognia i czarnego oręża na Żelaznych Wypsach w czasie Długiej Nocy możemy odnaleźć spoglądając na ród Harlawów oraz ich miecz z valyriańskiej stali, Zmierzch (Nightfall). Herb Harlawów przedstawia srebrną kosę, przypominając czas żniw – być może również ponure koszenie – jak wiemy, Żelaźni Ludzie nie sieją, jedynie zbierają. Srebrna kosa przywodzi na myśl sierp księżyca, lecz taki, który został zamieniony w śmiercionośną broń. Warto wspomnieć, że Lord Żelaznych Wysp tytułuje się ‘Lordem Kosiarzem’. Co do miecza Zmierzchu, jego głowica została wykonana z kamieni księżycowych (moonstone), co jest znakomitą wskazówką tego, że ‘kamienie księżycowe’ – kamienie z księżyca – wywołały zmierzch zmierzchów (nightfall to dosłownie zapadnięcie nocy). Dla rodu Harlawów Zmierzch zdobył Dalton Greyjoy, Czerwony Kraken. Nikt nie wie jak dokładnie miecz wszedł w posiadanie Harlawów, ale sam Czerwony Kraken jest symbolem Azora Ahai/Krwawnikowego Cesarza, któremu z pewnością będziemy musieli bliżej przyjrzeć się w przyszłości. Na razie musicie uwierzyć mi na słowo, że doskonale nadaje się na kogoś związanego z valyriańskim mieczem o nazwie Zmierzch i jego kamieniami księżycowymi. Warto również wspomnieć, że ród Volmarków, tych od herbu z czarnym lewiatanem – zamieszkuje na wyspie Harlaw. Podlegają Harlawom, jako pewnego rodzaju chorążowie.

grafika z ‘The Complete Guide to Westeros’, który można odnaleźć na wydaniu pierwszego sezonu ‘Gry o tron’ HBO na DVD

Pochód symboliki herbów Żelaznych Ludzi trwa nadal na Wielkiej Wyk, a dokładniej na Twardych Wzgórzach (Hardstone Hills, Wzgórzach Twardego Kamienia), w zamku Hammerhorn (młot + róg), twierdzy rodu Goodbrotherów.

House_Goodbrother

(grafika zamieszczona dzięki uprzejmości awoiaf.westeros.org)

 W tym właśnie miejscu doprawimy naszą dyskusję o czarnych mieczach i morskich smokach szczyptą aromatu ‘młot wód’. Ród Goodbrotherów czerpie swe bogactwo z kopalń, gdzie wydobywane są żelazno i inne minerały. Ich herb przedstawia czarny róg bogjowy okuty złotem na polu czerwieni. Róg ten ma pewne zagadkowe podobieństwo do rogu Eurona, Władcy Smoków (Dragonbinder), którego dźwięk ‘przeciął powietrze’ (w oryginale, w polskim tłumaczeniu przedarł się przez rejwach), ‘ostry jak pchnięcie mieczem’. Ma również wiele wspólnego z ‘fałszywym’ Rogiem Joramuna, który w Tańcu ze smokami Melisandre spaliła ma Murze. Te dwa rogi są, w wymienionej kolejności, powiązane ze smokami i trzęsieniami ziemi – a właśnie te dwa kataklizmy spotkały się na Żelaznych Wypsach, gdzie morski smok spowodował trzęsienie ziemi. Opis złamania Ramienia Dorne przy pomocy Młota Wód – ‘obudziły się śpiące w ziemi olbrzymy,  a całe Westeros zatrzęsło się i zadrżało‘ – doskonale pasuje do domniemanych własności Rodu Joramuna. I właśnie tutaj znajdujemy twierdzę o nazwie Hammerhorn (hammer – młot, horn – róg). Jakby tego było mało, boczne gałęzie rodu Goodbrotherów zamieszkują w miejsach noszących tak bogate z punktu widzenia symboliki nazwy jak ‘Crow Spike Keep‘, ‘Downdelving‘, ‘Corpse Lake‘ oraz ‘Shatterstone‘.

  • Crow Spike Keep (w polskim przekładzie: Wronia Twierdza) – Twierdza Wroniej Iglicy/Wroniego Szpica – nawiązanie do czarnych meteorów, które są opisywane jako wrony i kruki, i oczywiście jako ostre kawałki żelaza.
  • Down-Delving (Głęboka Kopalnia) – dosłownie: głęboka jama, głębokie zagłębienie – w sensie dosłownym odnosi się do kopalni, gdzie wydobywane jest czarne żelazo, które może być ‘ciałem’ morskiego smoka. Down (w dół) może również symbolicznie nawiązywać do skierowanej w dół trajektorii spadających meteorów.
  • Corpse Lake (Trupie Jezioro) – odniesienie do ciała księżycowej bogini/morskiego smoka, które wylądowało w wodzie.
  • Shatterstone – (shatter – trzaskać, rozbijać, stone – kamień) – nawiązanie do przylądka w kształcie miecza na Pyke, który został roztrzaskany.

By wzmocnić taką interpretację, oto fragment z pierwszego rozdziału Żelaznego Człowieka w Uczcie dla wron, gdzie Aeron Mokra Czupryna przybywa do Twierdzy Hammerhorn, po tym jak od tak sobie topi kilku fanatyków:

Noc dawno już zapadła, gdy kapłan wreszcie ujrzał żelazne szczyty wieżyczek Hammerhorn, sięgające ku sierpowi księżyca. Warownia Gorolda była masywna i potężna, wielkie kamienie, z których ją zbudowano, wydobyto z majaczącego za zamczyskiem urwiska. U stóp murów ziały wejścia do jaskiń i starożytnych kopalń, przypominające czarne, bezzębne usta. Żelazną bramę Hammerhorn zamykano na noc i Aeron musiał walić w nią kamieniem, aż wreszcie obudził strażnika.
(…)
Komnata była wilgotna, wietrzna i pełnia cieni. Jedna z córek Gorolda podała kapłanowi róg ale. Druga poruszyła pogrzebaczem tlący się słabo ogień, który dawał więcej dymu niż ciepła.

Jeśli zastanawialiście się, czy nazwa ‘Hammerhorn’ jest w zamierzeniu wskazówką dotyczącą Młota Wód… żelazne szczyty (w oryginale szpikulce) sięgają ku sierpowi księżyca (w oryginale użyte jest słowo clawing – drapią księżyc pazurami, chwytają go w szpony), co łączy motyw księżyca będącego ofiarą ataku, księżyca ściągniętego na dół, z młotami, rogami i żelaznymi pazurami. Symbol ‘niebiańskiego rogu’ zawiera w sobie zarówno odniesienie do rogów smoczej komety, która chwyciła księżyc w swoje szpony, jak i nawiązanie do dźwięku rogu – przypomnę, że w przypadku Władcy Smoków ‘rozdarł on powietrze niczym pchnięcie mieczem’. Uważam, że róg oraz inne wzmianki o głośnych dźwiękach i krzykach odnoszą się do okrzyku udręki i ekstazy Nissy Nissy – dźwięku, który według legendy o Światonoścy rozłupał księżyc. Innymi słowy, kometa przebiła księżyc swymi smoczymi rogami, zaś krzyk księżyca – dźwięk wywołany przez uderzenie – był jak odgłos wydawany przez grający piekielny róg. To właśnie te rogi przywołały na dół Młot Wód. I tak, sądzę, że to wszystko może sugerować, że Róg Joramuna i Władca Smoków są tym samym, a przynajmniej rogami tego samego rodzaju… być może jeden z tych rogów miał swój udział w zniszczeniu księżyca… lecz to temat na inny dzień.

Wracając do naszej sceny, Aeron uderza w żelazną bramę warowni kamieniem, wydobywając dźwięk, który ‘budzi śpiących’, jeśli wiecie, co mam na myśli – a sądzę, że wiecie. George często daje nam w danej scenie tę samą metaforę w kilku formach, by jego przesłanie stało się łatwiej zauważalne. Aeron otrzymujący ‘róg’ ale, po tym jak budzi śpiących mieszkańców zamku Hammerhorn, to świetny przykład tej techniki.

Co do wnętrza twierdzy, jest ono pełne cieni, a rozświetla je ogień, który daje więcej dymu niż ciepła. To właśnie w mniej więcej taki sposób od dłuższego opisuję magię wyznawców R’hllora – więcej cienia niż światła. ‘Ogień, który nie daje zbyt wiele światła lub ciepła’ to często powtarzający się motyw. Wygląda na to, że zawsze odnosi się do podejrzanej, zdeprawowanej i związanej z cieniem magii cienia, którą widzimy na kartach sagi.

Wreszcie, widzimy jaskinie będące wejściami do kopalń, ‘ziewające’ niczym bezzębne czarne usta – być może to właśnie w tych miejscach wydobywa się kości morskiego smoka, a może to tylko symbol tego ogólnego motywu. Według opowieści, Szary Król wykonał swój tron z kości Naggi, możliwe zatem, że te ‘bezzębne usta’ odnoszą się do pozbawionego kłów morskiego smoka, choć z całą pewnością równie dobrze może to być zwyczajny zbieg okoliczności. Innymi słowy, Żelaźni Ludzie przynoszą czarne żelazo z wnętrza ‘czarnych ust’, górskich kopalń, podczas gdy czarny krwawnik pochodzi z wnętrza morskiego smoka.

Wyciągając bardziej ogólny wniosek, możemy stwierdzić, że fakt, iż Żelaźni Ludzie są najstarszymi kowalami w Westeros, zaś ich kultura w dużej mierze opiera się o żelazo i jego wytop, sprawia, że stają się bardzo dobrymi kandydatami na ludzi, którzy w Erze Świtu byliby zdolni do wykonywania zaawansowanych technicznie mieczy z meteorytów.

W końcu, w Świecie Lodu i Ognia możemy odnaleźć sprytną wskazówkę wiążącą Młot Wód z lewiatanem. W rozdziale o złamaniu Ramienia Dorne, które maester Yandel słusznie nazywa ‘najważniejszym wydarzeniem w historii Dorne, a być może całego Westeros’, pojawiają się spekulacje dotyczące tego, co było rzeczywistą przyczyną tego złamania – niektórzy maestrzy odrzucają wyjaśnienia mówiące o magii:

‘Arcymaester Cassander w swym dziele Pieśń morza – jak doszło do rozdzielenia lądów sugeruje, że przyczyną nie były zaklęcia zielonych jasnowidzów, lecz raczej to, co zwie pieśnią morza – powolny wzrost poziomu wód, który trwał przez stulecia…’

… lecz Aeron Mokra Czupryna powiedział nam już, że Utopiony Bóg śpiewa przez fale w języku lewiatana. Możemy zatem zauważyć, że ‘pieśń morza’ – przynajmniej ta, która zatopiła Ramię Dorne – jest tak naprawdę pieśnią zatapiającego wyspy morskiego smoka, którego językiem jest powódź. Na dodatek, lord Harlaw od srebrnej kosy posiada okręt noszący nazwę ‘Morska Pieśń‘, łącząc Młot Wód z Żelaznymi Ludźmi oraaz srebrnymi księżycowymi kosami… a także motywem przedstawiania morskich smoków jako statków… który jest właśnie tym, co następnie omówimy.

Morski Smok z Kaulonii | Grecka mozaika z VI wieku p.n.e. | Kaulonia, Włochy


You can read the original text here.

Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Grey King and the Sea Dragon możecie znaleźć tutaj.

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s