Góra kontra Żmija i Młot Wód: Góry na wietrze

LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i Ognia

Góra kontra Żmija i Młot Wód: Góry na wietrze

(The Mountain vs. the Viper and the Hammer of the Waters), w przekładzie Bluetigera


W porządku, już prawie dotarliśmy do końca! Przed nami już tylko ostatnia nić symboliki wpleciona w pojedynek Oberyna i Gregora. Czy pamiętacie jak rozmawialiśmy o Drogonie jako Czarnym Strachu odrodzonym i na pierwszy rzut oka niemożliwej to spełnienia przepowiedni Mirri, według której Drogo powróci do Dany jedynie jeśli porodzi żywe dziecko i zdarzy się mnóstwo innych nieprawdopodobnych rzeczy?

– Kiedy słońce wzejdzie na zachodzie i zajdzie na wschodzie – odpowiedziała Mirri Maz Duur. – Kiedy wyschną morza, a wiatr będzie przenosił góry jak liście. Kiedy twoje łono znowu się poruszy i urodzisz żywe dziecko. Dopiero wtedy on powróci, nie wcześniej.

Stwierdziliśmy wówczas, że Drogo narodzony na nowo i Dany wydająca na świat dziecko reprezentują Azora Ahai, lecący księżycowy meteor. Ma się to stać gdy wiatr będzie przenosił góry jak liście. Ustaliliśmy, że Gregor – ‘Góra, Która Jeździ’ – pokazuje nam Azora Ahai jako pędzący meteor, lecz czy meteory ‘są przenoszone przez wiatr jak liście’? Przypomijcie sobie pokrytą czarnym olejem słoneczną włócznię Oberyna, która może symbolizować także ksieżycowy meteor – i to, że ma ona ostrze w kształcie liścia. Ostrze, którego Mirri używa do złożenia w ofierze czerwonego ogiera Droga i obmycia khala jego krwią, jest podobne. Oto jego opis:

Był stary, wykuty z rudego brązu, w kształcie liścia, z ostrzem pokrytym starymi znakami. Maegi przebiła szyję konia, który zadrżał przeraźliwie i wstrząsnał się, kiedy chlusnął z niego strumień krwi.

Rudy/czerwony brąz na podobieństwo czerwonego słońca, wykuty – w oryginale hammered – jak Młot Wód (The Hammer of the Waters) i w kształcie liścia, niczym góry rozwiewane przez wiatr. Pamiętajcie o tym, że i słońce i księżyc umierają, gdy Światłonośca zostaje wykuty, gdy słońce wędruje zbyt blisko księżyca, który pęka. Fala czarnej krwi, która wylewa się spod hełmu Gregora w wizji Brana, była zwyczajną krwią, dopóki nie przemieniła jej słoneczna włócznia Oberyna w kształcie liścia. Fala czerwonej krwi ogiera Droga zostaje wywołana przez nóż Mirri w kształcie liścia. A zatem, czerwony ogier Droga reprezentuje czerwoną kometę, krwawiącą gwiazdę – oczywiście, to właśnie ona wywołuje falę płonącej księżycowej krwi, dokładnie tak jak koń Droga daje nam krwawą falę. Innymi słowy, liście rozwiewane prez wiatr i ostrza w kształcie liści mogą reprezentować Światłonoścę – a Światłonośca może być również postrzegany jako spadająca góra. Jednak nie opierałbym całego wniosku na pojedynczym niejasnym fragmencie, och nie…

W tym poniżej, opowiadającym o zamieszkach w Królewskiej Przystani, pojawiają się ser Balon Swann, Sansa, Ogar, Tyrion, Joffrey i cała reszta.

Tyrion widział, jak ściągają z siodła ser Arona Santagara, wydzierając mu z dłoni chorągiew z czarnym jeleniu na złotym polu, herbem Baratheonów. Ser Balon Swann wypuścił z dłoni lwa Lannisterów, żeby wydobyć miecz. Ciał nim w prawo i lewo, gdy upadłą chorągiew rozszarpywano na tysiące strzępów, które rozsypywały się na wszystkie strony niczym niesione burzą karmazynowe liście. Po chwili zniknęły. Ktoś wpadł pod konia Joffreya i krzyknął głośno, gdy król go stratował. Tyrion nie widział, czy to mężczyzna, kobieta czy dziecko.

Kawałki słońca (‘lew Lannisterów’ to symbol solarny) rozwiewane przez burzowy wiatr, niczym czerwone liście – coś podobnego! Pamiętajcie o tym, że spadająće księżycowe meteory-góry są dziećmi słońca i księżyca, a zatem albo upadłe słońce, albo upadły księżyc może dawać nam rzeczy symbolizujące meteory. W mgnieniu oka, słońce znika – i dokładnie w tej chwili ktoś wpada pod konia Joffreya. Mamy tu zatem osobę stojącą przed słońcem, tworząc zaćmienie, dokładnie w momencie gdy słoneczna chorągiew wydaje na świat nawałnicę ognistych liści. A co nasz solarny król robi z tym niedoszłym zasłaniaczem słońc? Ależ oczywiście, tratuje. Krzyk ofiary stanowi paralelę jęku udręki i ekstazy Nissy Nissy.

Zwróćcie również uwagę na to, że gdy ser Balon upuszcza słoneczną chorągiew, dobywa miecza – co ma sens, ponieważ ten tysiąc ognistych liści to oczywiście płomienne ksiżycowe meteory, które są niczym miecze, być może nawet stały się mieczami. Miecze, ostrza w kształcie liści – rozumiecie.

Przedstawiam Wam wszystkim Azora Ahai odrodzonego, płonący liść.

Wreszcie, nie możemy rozmawiać o płonących i czerwonych liściach nie wspominając o czerwonych liściach czardrzew. Słyną z tego, że wyglądają jak zakrwawione dłonie. Jednak czasami są opisywane jako płomienie, na przykład w tym rozdziale Theona ze Stracia królów:

Czerwone liście czardrzewa jarzyły się niczym ogień pośród zieleni.

Jak wiemy, przedmioty umieszczone na gałęziach mitologicznych drzew-światów takich jak Yggdrasil, od którego czardrzewa ‘pochodzą’, że się tak wyrażę, reprezentują niebiosa. A zatem, czardrzewa posiadające czerwone liście, które przypominają zakrwawione dłonie lub płomienie, pokazują nam znajomy obraz ‘ognia i krwi’ związany z meteorami spadającymi z nieba. To świetny odpowiednik podartej lwiej chorągwi z poprzedniej sceny, która stała się burzą czerwonych liści – a motyw meteorów jako zakrwawionych dłoni prowadzi nas z powrotem do kamiennej pięści i symboli ognistej ręki.

Widzicie jak wszystkie te symbole wspólpracują, potwierdzając i wzmacniając się nawzajem? To zasupłany węzeł symboliki zawsze wzbudzający mój podziw, który sprawia, że mogę wydać z siebie jedynie ‘ach’ i ‘och’. Pokryta czarnym olejem włócznia Oberyna – grot w kształcie liścia na drzewcu z jesionowego drewna – jest powiązana z kilkoma innymi motywami: czarnym oleistym kamieniem, liścami jako meteorami, a przez to czardrzewami. Tymczasem jesionowa włócznia przywodzi na myśl inne jesionowe włócznie, na które nabito głowy braci Nocnej Straży, co doprowadza nas do czarnej i krwawej fali. Czerwone liście czardrzew, które są jak płonące zakrwawione dłonie łączą się z ostrzami w kształcie liści, wyzwalającymi falę krwi, symbolami ognistej ręki i pięści oraz motywem ognia i krwi na niebiosach. Góry rozwiewane przez wiatr niczym liście jednoczą kilka z tych motywów, podczas gdy Gregor ‘Góra’ ma kamienne pięści i fale czarnej krwi i nocy płynące w żyłach… i tak dalej i tak dalej. Spędzam sporo czasu usiłując wpaść na to jak przedstawiać takie rzeczy w pewnego rodzaju logicznej kolejności – co może być poważnym wyzwaniem. Lecz teraz, gdy dotarliśmy razem tak daleko, mamy wszystkie te motywy i symbole w głowach – możemy zatem dojrzeć do jak najważniejsze motywy i pomysły są wzmacniane z wielu stron. Widzimy również, że sposób w jaki George używa symboliki jest bez wątpienia celowy i spójny. Gdyby taki nie był, nigdy nie zdołalibyśmy sformułować jakichkolwiek hipotez i wstępnych wniosków, tak jak to robimy w tym podcaście.

Jako specjalny bonus na temat liści czardrzew, podrzucę Wam tę wisienkę na torcie z rozdziału Aryi w Starciu królów. Poniższy fragment pojawia się tuż po tym jak zeszła z gałęzi czardrzewa w Harrenhal:

Księżycowy blask nadawał gałęziom czardrzewa śnieżnobiałą barwę, lecz czerwone liście w kształcie pięcioramiennej gwiazdy robił się nocą czarne.

Podczas długiej nocy wszystkie księżycowe meteory były czarne. Na początku było trochę płomieni, ale po tym jak uderzyły w ziemię i wywołały ciemność, były czarne.

Ostatnim razem wspomniałem, że istnieje całkiem sporo ciekawych powiązań pomiędzy zielonowidzami/zmiennoskórymi/starymi bogami a Azorem Ahai i magią ognia – wygląda na to, że jednym z nich jest motyw płonących liści reprezentujących ksieżycowe meteory. Widzimy Berica i Bloodravena zasiadających na pewnego rodzaju tronach z korzeni czardrzew. Jest też (wkrótce wskrzeszony) zmiennoskóry Jon Snow, który również jest postacią reprezentującą odrodznego Azora Ahai, dokładnie tak jak Beric… przypomina się również ta zadziwiająca scena z Tańca ze smokami, w której Melisandre przywołuje Ducha do siebie, przełamując więź pomiędzy zmiennoskórym i jego zwierzęciem, a przynajmniej tak się wydaje. Na dodatek Mel zachęca Jona do rozwijania swoich zdolności, co jest tym dziwniejsze, że zazwyczaj nie ma nic przeciwko paleniu czardrzew.

Kończąc – i zapowiadając nadchodzący odcinek, w którym rozwinę te powiązania – wspomnę, że grom Boga Sztormów, który znamy już jako księżycowy meteor, jest znany z tego, że sprawił, iż DRZEWO STANĘŁO W PŁOMIENIACH. A czymże jest czardrzewo, jeśli nie krzyczącym drzewem o płonących dłoniach?


You can read the original text here.

Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Mountain vs. the Viper and the Hammer of the Waters możecie znaleźć tutaj.

 

One thought on “Góra kontra Żmija i Młot Wód: Góry na wietrze

  1. Pingback: Góra kontra Żmija i Młot Wód – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s