Góra kontra Żmija i Młot Wód: Wykończ go… Śmierć

LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i Ognia

Góra kontra Żmija i Młot Wód: Wykończ go… Śmierć

(The Mountain vs. the Viper and the Hammer of the Waters), w przekładzie Bluetigera


Jeszcze nie skończyliśmy z Oberynem i Gregorem, więc dokończmy scenę próby walki. Zatrzymaliśmy akcję tuż po tym jak Oberyn w końcu połaskotał Górę swoją zatrutą włócznią. Właśnie od tego momentu teraz rozpoczniemy:

Książę Oberyn zaszedł go od tyłu.
– ELIA Z DORNE! – wrzasnął. Ser Gregor zaczął się obracać, lecz za wolno i zbyt późno. Grot włóczni tym razem wbił się w tył jego kolana. Przebił warstwy kolczugi i skóry, łączące ze sobą płyty na udzie i łydce. Góra zatoczył się, zachwiał i runął twarzą na ziemię. Ogromny miecz wypadł mu z dłoni. Ser Gregor przetoczył się na plecy, powoli i ociężale.

Gregor nadal obraca się jak heliotrop (krwawnik), ale zbyt wolno. Zostaje uderzony od tyłu. Zastanawiam się co to może znaczyć. Czy księżyc został trafiony od tyłu? Czy to żart dotyczący ciemnej strony księżyca? Rany, które Gregor odnosi w ramię oraz szyję odpowiadają obrażeniom planety, ale w Westeros nie ma żadnego miejsca, którego nazwa jest związana z nogą lub kolanem.

W każdym razie, po kolejnym uderzeniu włóczni, ser Gregor pada twarzą na dół, tworząc doskonały obraz ‘księżycowej twarz’ spadającej na ziemię. Zauważyłem, że ‘obrażenie od Młota Wód’ zwykle pojawiają się w chwilach gdy ktoś spada na ziemię lub ma wkrótce spaść. Zgaduję, że dzieje się tak, ponieważ gdy leżą plackiem bardziej przypominają mapę. Jest w tym jakiś sens, prawda? Gregor upadł w taki sposób, że kamienna pięść na jego twarzy uderzyła w ziemię razem z jego twarzą, umacniając przypuszczenie, że pięść należy do rodziny symboli księżycowych meteorów.

Co najważniejsze, jego ogromny miecz ‘wylatuje’ (goes flying) mu z rąk. Doskonale – księżyc zostaje zwalony z nóg i nieba, a dokładnie w tym momencie powinny pokazywać się wielkie latające miecze-Światłonoścy. A nie ma wątpliwości, że to ogromny krwawy miecz. Możemy być pewni, że jego widok spodobałby się Brandonowi.

Prawdę mówiąc, mamy tutaj mnóstwo latającej broni, a na dokładkę również latającego węża:

Dornijczyk odrzucił zniszczoną tarczę¹, ujął włócznię w obie dłonie i oddalił się nieśpiesznie. Góra stęknął i wsparł się na łokciu. Oberyn odwrócił się błyskawicznie² i pobiegł ku leżącemu na ziemi wrogowi.
– EEEEELLLLLLLIIIIIAAAAA! – zawołał, wspierając uderzenie włóczni całym ciężarem ciała. Trzask pękającego jesionowego drzewca brzmiał niemal równnie słodko jak wrzask furii, który wyrwał się z ust Cersei³. Na moment książę Oberyn dostał skrzydeł. Wąż przeskoczył nad Górą. Z brzucha Clegane’a sterczały cztery stopy złamanej włóczni. Książę Oberyn przetoczył się, wstał i otrzepał z kurzu. Odrzucił na bok resztki włóczni i wziął w ręce miecz swego wroga.


¹ – w oryginale flung away his ruined shield
² – Oberyn odwraca się – dosłownie ‘wiruje’ –  ‘szybko jak kot’ (whirled cat-quick)
³ – Cersei’s wail of fury – wail to lament, żałosny płacz, zawodzenie, płacz. Wyraz ten pojawia się w nazwie miecza Widow’s Wail, po polsku Wdowi Płacz


Oberyn odrzucił swoją zniszczoną tarczę, lustro słońca, co doskonale przedstawia słońce niszczące księżyc, który był ‘słonecznym lustrem’, zrzucając go z nieba. To symbol pokrewny do tarczy Gregora, z gwiazdą, która znika, by pojawiły sie trzy czarne psy. Latający wąż do jasne odniesienie do węża, a zdanie o ‘kociej prędkości’ zapewne ma przywodzić na myśl Lwa Nocy i bardziej ogólny motyw solarnego lwa. Wąż ‘przeskakujący nad górą’ brzmi jak niebiański wąż przelatujący przez ‘sklepienie niebios’ (w oryginale użyte jest tu słowo vault – the snake has vaulted over the Mountain – które oznacza również sklepienie niebieskie/firnament – vault of heaven) i wbijający swoją słoneczną włócznię w pierś ksieżyca, tak jak Światłonośca przebił serce Nissy Nissy.

Pojawia się tu również obraz komety pękającej na kilka części: latający wąż Oberyn i jego wijąca się słoneczna włócznia są jednym aż do uderzenia w księżycową górę, ale rozdzielają się, gdy Oberyn pozostawia oręż w piersi Gregora i przelatuje nad nim. To dokładny obraz pękającej komety, której jedna połowa uderza w księżyc, zaś druga przelatuje przez burzę ognia. Sądzę, że to bardzo ładna i szczegółowa paralela. Sama włócznia również pęka, dając nam kolejną wersję motywu dzielącej się komety.

Głośny trzask drzewca włóczni, który słychać gdy nadziewa się na niego nasz księżycowy bohater, przywodzi na myśl głośne trzaski, które słyszeliśmy w scenie Alchemicznych Godów Dany. Jeden był ‘głośny jak gdyby rozpękł się cały świat’, a drugi ‘głośny i przenikliwy jak grzmot pioruna’. Zwróćcie również uwagę na to, że pojawia sie wzmianka o tym, że trzask drzewca jest słodki jak wrzask Cersei. Cersei jest wdową, więc jej ‘płacz’ (wail) rzeczywiście jest ‘wdowim płaczem’ (widow’s wail) boleści (of anguish). Tym razem nie ma ekstazy, niestety Cersei… A tak właściwie, ekstaza również zostaje zasugerowana, ponieważ ten sam dźwięk, który doprowadza Cersei do szału, dla Tyriona jest źródłem słodkiej radości.

Po zderzeniu, słoneczny wojownik Oberyn ‘wstał’ (rose), tak jak słońce, ale był zakurzony, więc musiał strzepać z siebie pył. To wygląda jak słońce, zakryte przez chmury popiołu i pyłu, powstałych w wyniku księżycowego zderzenia, a strzepnięcie pyłu przywodzi na myśl popiół i szczątki pochodzące z połączenia słońca i ksieżyca napełniające powietrze.

W końcu, słoneczny wojownik Oberyn podnosi miecz, który wypadł z księżyca. To Krwawnikowy Cesarz Azor Ahai, wykouwający swój oręż z kawałka księżyca. Jest to bardzo ważny szczegół, więc powtórzę raz jeszcze: po tym jak księżyc uderza w ziemię, Czerwona Żmija podchodzi i podnosi miecz, który przybył z księżyca.

A teraz makabryczne zakończenie pojedynku:

Ser Gregor spróbował się podnieść. Złamana włócznia przeszyła go na wylot i przyszpiliła do ziemi. Złapał obiema rękami za drzewce i stęknął z wysiłku, lecz nie był w stanie go wyciągnąć. Kałuża czerwieni pod nim robiła się coraz większa.

Księżyc spadł na dół i nie może już wzejść. Już nie widać go na niebie – zniknął, utknął na ziemi. Pod Gregorem pojawia się ‘kałuża czerwieni’, która z każdą chwilą robi się coraz większa, co przedstawia księżycową krew i księżycową powódź, motywy które szczegółowo omówiliśmy w trzecim odcinku. Ale gdy nasz Krwawnikowy Cesarz zamierza zakończyć sprawę, podnosząc Światłonoścę… nadchodzi zemsta księżyca:

Clegane uniósł błyskawicznie rękę i złapał Dornijczyka poniżej kolana. Czerwona Żmija ciął jak szalony mieczem, stracił jednak równowagę i ostrze zrobiło tylko kolejne wgniecenie w zarękawiu zbroi Góry. Potem Dornijczyk zapomniał o mieczu. Gregor szerpnął gwałtownie ręką, obalając go na siebie.

A potem miecz został zapomniany’ (And then the sword was forgotten) – zgaduję, że to znaczy, że nigdy nie zostanie odnaleziony oryginalny czarny miecz Azora Ahai. A może po prostu przez cały czas ukrywa się na widoku, ale wszyscy zapomnieli czym naprawdę jest?

A zatem, w katastrofie Długiej Nocy księżycowe meteory uderzają w ziemię, ale napełniają powietrze dymem i odłamkami, przez co słońce zostaje zakryte. To obustronne zniszczenie o którym wspominałem. Najpierw słońce zabija księżyc, ale księżyc sięga zza grobu i kontratakuje – tak jak śmiertelnie ranny Gregor wyciąga pięść i obala Oberyna. Przynajmniej można tak na to spojrzeć i właśnie taka interpretacja zostaje nam tu przedstawiona.

Pamiętajcie jednak o tym, że słońce nie zostaje tak po prostu zabite, lecz przemienione w słońce nocy, czarne słońce, czarną dziurę, ciemną gwiazdę itp. – chyba można je również nazwać martwym słońcem. Poza dymem i szczątkami, które powstały w wyniku uderzeń meteorów w planetę, chmura dymu i popiołu stopniowo rozprzestrzeniałaby się z rozbitego księżyca, niczym fale nocy, które zakrywają twarz słońca i przemieniają je w mroczne słońce Długiej Nocy. Taką samą rozprzestrzeniającą się ciemność pokazuje nam armia lorda Tywina, rozpościerająca się jak żelazna róża. To jedna z twarzy Światłonoścy, którą można nazwać aspektem ‘miecz cienia’. To wszystko sugeruje, że wykucie Światłonoścy przemieniło nie tylko Nissę Nissę, ale również Azora Ahai. Oczywiście, magia krwi nie przychodzi za darmo. Wygląda na to, że Azor Ahai zmienił się w wyniku swoich mrocznych czynów. Przypomnijcie sobie, że zgrzyt stali, który dało się syszeć po uderzeniu włóczni w pierś księżycowego bohatera, spawił, że Oberyn się zatoczył – to ten sam motyw.

Kilka innych rzeczy potwierdza pomysł, że zemsta księżyca przybiera formę chmur dymu i pyłu. Zwróćcie uwagę na złamaną włócznię, która zostaje wbita w pierś Góry – to cztery stopy jesionu/popiołu (four feet of ash, ash – jesion, ale również popiół). Przypomina słup dymu, wychodzący z upadłej kamiennej skały. A jest jeszcze jeden dowód, w chwilę później, tuż przed śmiertelnym ciosem:

Gdy uniósł potężną pięść, wydawało się, że krew na stalowej rękawicy zamieniła się w dym w zimnym porannym powietrzu.

Pięść Gregora reprezentuje motyw kamiennej pięści – a jest pokryta krwią i dymiąca – to krwawy, dymiący krwawnik, i tak jak wbita włócznia z jesionu, przedstawia słup dymu wychodzący z samego Gregora. To właśnie jego zakrwawiona, dymiąca włócznia obala słońce i rozbija jego twarz. Oszczędzę Wam tego fragmentu, wszyscy wiemy jak to się kończy. Uważam, że lunarną zemstą, która zabija słońce, jest dym, który wzniósł się po uderzeniach księżycowych meteorów. Zauważycie, że w scenie Alchemicznych Godów, pojawia się wzmianka o tym, że słup dymu wzniósł się wysoko w górę, wychodząc ze stosu solarnego króla – a to nie jedyny przykład. Inny widzieliśmy pod koniec pojedynku smoczych jeźdźców, starcia pomiędzy Daemona Targaryena oraz Aemonda Jednookiego, aczkolwiek w ‘wodnej’ postaci:

Pół uderzenia serca później smoki uderzyły o powierzchnię jeziora, wzbijając w górę fontannę dorównującą ponoć wysokością Królewskiemu Stosowi.

Porównując słup wody do wieży o nazwie ‘królewski stos’, George stworzył obraz stosu dymu wznoszącego się wysoko w powietrze. Spadające smoki reprezentują Azora Ahai odrodzonego, mrocznego solarnego króla pod postacią meteoru. Możemy zatem zobaczyć, że gdy monarcha ląduje, wyrzuca w powietrze królewski stos. Pomyślcie o gęstym dymie wznoszącym się z pogrzebowego stosu solarnego króla khala Drogo – widzicie, że to częsty motyw. Jako bonus, wspomnę, że mój przyjaciel z forum Westeros.org, znany jako Mithras, przepowiedział, że skład dzikiego ognia w Królewskiej Przystani zostanie zapalony, a miasto stanie w płomieniach i zostanie zniszczone. Muszę przyznać, że taki scenariusz ma sens i pasuje do symboliki. Widzieliśmy już ‘lądowanie’ króla Stannisa, napełniające powietrze dymem, podczas bitwy nad Czarnym Nurtem, w rozdziale w którym Sansa ma swoją scenę z księżycową krwią w jednej z wież Czerwonej Twierdzy.

Inny świetny przykład słupu dymu wznoszącego się po upadku księżycowego smoczego meteoru można odnaleźć w trzecim opowiadaniu o Dunku i Jaju, Tajemniczym rycerzu, a zatem pojedziemy dalej okrężną drogą, by przyjrzeć się pewnym wydarzeniom z Dunka i Jaja.


You can read the original text here.

Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Mountain vs. the Viper and the Hammer of the Waters możecie znaleźć tutaj.

One thought on “Góra kontra Żmija i Młot Wód: Wykończ go… Śmierć

  1. Pingback: Góra kontra Żmija i Młot Wód – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s