Góra kontra Żmija i Młot Wód: Błyskawica i Gromowładny

LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i Ognia

Góra kontra Żmija i Młot Wód: Błyskawica i Gromowładny

(The Mountain vs. the Viper and the Hammer of the Waters), w przekładzie Bluetigera


A teraz błyskawica. Czarna oleista włócznia księcia Oberyna ‘uderzyła niczym błyskawica’, gdy ugodziła Gregora w ramię podczas ‘gregorowego zaćmienia’ – a oczywiście, włócznia Czerwonej Żmii to jeden z głównych symboli księżycowych meteorów. To wydaje się ważne, ponieważ sugerowałem, że zarówno Młot Wód jak i grom Boga Sztormów z opowieści o Szarym Królu także odnoszą się do uderzeń ksieżycowych meteorów. To trochę intuicyjne, jako że ‘Młot Wód’ i ‘grom’ po prostu kojarzą się ze spadającymi meteorami. Starożytne ludy często nazywały je ‘kamieniami-grzmotami’ (thunder stones) – nietrudno się domyślić dlaczego.

Jeśli ksieżycowa katastrofa rzeczywiście miała miejsce, powinniśmy odnaleźć liczne mity o spadających meteorach, więc zacząłem puszukiwać opowieści, które mogą odnosić się właśnie do nich, podobnych do tych dwóch które przed chwilą przytoczyłem. W micie Szarego Króla o grzmocie, podobnie jak w legendzie o morskim smoku, pojawia się motyw kradzieży ognia bogów – a widzieliśmy, że to centralna oś mitu o Światłonoścy. Ale oczywiście, to wszystko sięga znacznie głębiej.

Na początek: wiemy, że Martin zaczerpnął sporo z mitologii nordyckiej, a skandynawskim bogiem burz jest nie kto inny jak Thor, ‘Gromowładny’, posiadacz słynnego i kozackiego młota zwanego Mjölnir, którego uderzenia wywołują błyskawice i grzmoty. Mamy tu bardzo cenną wskazówkę, według której powinniśmy powiązywać młoty z błyskawicami i burzami, w szczególności dlatego że w legendzie o Szarym Królu to właśnie Bóg Sztormów (ang. storm – burza) ciska gromem – a Thor był właśnie bogiem burz. Młot Thora i jego gromy to w gruncie rzeczy ta sama broń, więc gfyby Młot Wód i grom Boga Sztormów okazały się tym samym – księżycowymi meteorami – wszystko zaczęłoby do siebie pasować. I rzeczywiście, wygląda na to, że dokładnie tak jest.

Thor's Battle Against the Jötnar (1872) by Mårten Eskil Winge

Walka Thora przeciwko Jötnarom (Olbrzymom), Mårten Eskil Winge, 1872. Zwróćcie uwagę na czarnego kozła z Qohoru na przednim planie.

Młot Wód złamał Ramię Dorne, a dornijskie miasto tuż obok ‘Złamanego Ramienia’ nazywa się Słoneczna Włocznia. ‘Słoneczna włócznia’ to łatwy do rozpoznania opis naszych płonących meteorów, toteż uznałem nadanie właśnie takiej nazwy stolicy Dorne za wskazówkę – mówiącą nam, że Młot Wód był słoneczną włocznią, księżycowym meteorytem. Włocznia Oberyna, o stalowym grocie pokrytym czarną trucizną, która wygląda jak olej bądź smar, sugeruje że ‘włócznie’ i ksieżycowe meteoryty mają coś wspólnego z czarnym oleistym kamieniem, który odnajdujemy tu i ówdzie. Podczas pojedynku pierwszy trafiony cios oleistej słonecznej włóczni, ten który ma miejsce podczas ‘gregorowego zaćmienia’ – a przez to symbolizuje wykucie Światłonoścy – zostaje opisany jako ‘uderzający niczym błyskawica’. A uderza w spoinę pod ramieniem. Jak wspominałem, sądzę że te wszystkie rzucające się w oczy rany ramion pojawiające się podczas tych scen odtwarzających wykucie Światłonoścy to wskazówki przekazujące nam, że Młot Wód, który zdruzgotał Ramię Dorne, był ksieżycowym meteorem.


Warto wspomnieć, że słowo martel, martellus lub martell oznacza w wielu językach wywodzących się z łaciny młot. Stąd władca Franków  znany w Polsce jako Karol Młot w publikacjach angielskich i francuskich występuje jako Charles Martel, a w niemieckich jako Karl Martell. (przypis tłumacza)


Moim zdaniem takich konkretnych powiązań jest zbyt dużo by można je uznać za przypadek – a będzie jeszcze lepiej. Poza złamaniem Ramienia Dorne, Młot Wód miał ponoć zatopić Przesmyk (ang. the Neck – szyja, kark), gdzie żyją Wyspiarze. A tutaj mamy Gregora wydającego stłumione stęknięcie (choked grunt) w chwili gdy jego ramię zostaje ugodzone – być może to nawiązamie do ‘zadławienia Szyi’ Westeros (choking of the Neck). Wcześniej podczas walki, chłopiec stajenny otrzymał te same rany – odcięte ramię i odciętą głowę. Zadając drugi cios, ten który odrąbuje głowę, Gregor ma na celu uciszenie jego wrzasków – zabijając go krzczy ‘Zamknij SIĘ!’. I znowu, to może sugerować poderżnięcie gardłą lub uduszenie, idące w parze z dekapitacją.

To dość poważna sprawa, więc na moment przerwiemy walkę i porozmawiamy co nieco o Młocie Wód. Skoro już wprowadziłem pomysł według którego rany zadane w ramię lub szyję danej osoby symbolizują zniszczenia jakie Młot Wód wyrządził Westeros, chciałbym przez chwilę kontynuować ten temat – żebyście zrozumieli, że nie wskoczyłem od tak sobie do jakiejś łódki dla zwolenników teorii spiskowych i zacząłem wiosłować w złym kierunku. Jeśli chcę twierdzić, że rozwiązałem tę zagadkę, muszę podać jakieś dowody na potwierdzenie mojej tezy. Jak zwykle, George wszędzie ukrywa swoje wzory, więc nie brakuje przykładów do przytoczenia. W żadnym wypadku nie zamierzam przedstawiać ich wszystkich, ale podzielę się kilkoma moimi ulubionymi. W każdej z tych scen pojawi się osoba odnosząca ranę w ramię lub szyję, w samym środku metafory wykuwania Światłonoścy – będę nazywał je ‘urazem od Młota Wód’. Porozmawiamy również o Fosie (Moat) Cailin, tradycji związanej z samym Młotem oraz olbrzymach budzących się w ziemi.

No dobrze… Pamiętacie cytat o Kąsaczu, Brienne i zakrwawionym mieczu, który był jak długi język? Pod koniec tej walki ramię Brienne zostaje złamane, a Kąsacz usiłuje ją udusić i oderwać jej głowę – to obrażenia ramienia i szyi, a dokładniej ‘złamane ramię’. Na dodatek we wspomnianej scenie wielokrotnie pojawiają się błyskawice, w tym doskonała gra słów, tworząca powiązanie pomiędzy młotem i gromem:

Brienne wessała powietrze przez zęby, wyciągając Wiernego Przysiędze. Zbyt wielu – pomyślała z rodzącym się strachem. Jest ich zbyt wielu.
– Gendry – rzekła cichym głosem. – Znajdź gdzieś miecz i zbroję. To nie są twoi przyjaciele. Oni nie są niczyimi przyjaciółmi.
– Co ty gadasz?
Chłopak podszedł do niej, trzymając w rękach młot.
Gdy jeźdźcy zsunęli się z siodeł, na południe od gospody uderzył piorun.

W oryginale ‘uderzył piorun’ następuje bezpośrednio po ‘trzymając w rękach młot’:

The boy came and stood beside her, his hammer in his hand./Lightning cracked to the south as the riders swung down off their horses. 

Zauważyliście to? Jedno zdanie kończy się słowami ‘z młotem w ręku’, a następne zaczyna się od ‘uderzył piorun…’. W tej scenie dzieje się sporo – rozdział z którego pochodzi do z całą pewnością kolejny kandydat do ‘recenzji odcinka’ – ale musiałem wspomnieć o niej tutaj, ponieważ łączy młot i błyskawicę ze złamanymi ramionami i duszonymi szyjami – a wszystko to pośród symboli Światłonoścy, takich jak krwawa włócznia-język oraz Wierny Przysiędze. Później, gdy Brienne budzi się i przypomina sobie starcie i złamane ramię, pojawia się kolejne odniesienie do gromu:

Nawet w głębinach snu ból jej nie opuszczał. Twarz ją piekła. Bark krwawił. Każdy oddech był cierpieniem. Wzdłuż ramienie przebiegały błyskawice agonii. Prosiła krzykiem o maestera.

Następnie mamy ser Arysa Oakhearta, noszącego płaszcz blady jak księżyc, który odnosi  taki sam zestaw ran przy spotkaniy z ‘żoną z jesionu i żelaza’ Areo Hotaha – odcięte ramię i odciętą głowę. Również w tym przypadku wszystko dzieje się pośrodku wręcz ogromnej ilości symboliki wykuwania Światłonoścy. Tuż przed tym jak Aero pozbawia ser Arysa kończyny i głowy, dostajemy jedno z moich ulubionych zdań w całej serii – już od dawna czekałem na chwilę gdy się nim z Wami podzielę. Arianne Martell i Ciemna Gwiazda (ten gość to chodząca metafora) wleką się przed dornijską pustynię. Wówczas pojawia się taki opis:

Promienie słońa uderzały w wędrowców z siłą młota, ale nie miało to znaczenia, gdyż kres podróży był już blisko.

“The sun was beating down like a fiery hammer, but it did not matter with their journey at its end.”  

To bardzo sprytne użycie gry słów, ponieważ koniec podróży symbolizuje ‘lądowanie’ ognistego słonecznego młota. Ich podróże odpowiadają sobie. Wyprawa Arianne i jej towarzyszy kończy się odniesieniem ‘obrażeń od Młota Wód’ (głowa i szyja) przez Arysa Oakhearta, ale również przecięciem twarzy innej księżycowej dziewicy, Myrcelli, przez Ciemną Gwiazdę. Wspominałem, że Ciemna Gwiazda jest symbolem Krwawnikowego Cesarza, co spawia że jego cios w twarz Myrcelli staje się metaforyczną sceną wykucia Światłonoścy, idącą w parze z ranami od Młota Wód ser Arysa. A wszystko to ma miejsce tuż po tym jak ‘promienie słońca uderzają z siłą młota’. Głowa Oakhearta ląduje ‘pośród trzcin’ (among the reeds) co moim zdaniem powinno przywodzić na myśl uderzenie meteoru, które ‘dusi’ i ‘zadławia’ Szyję Westeros (The Neck, czyli Przesmyk). A właśnie tam włada ród Reedów – a reed znaczy trzcina.

Z pewnością łatwo przyjdzie Wam uwierzyć, że gdy po raz pierwszy przeczytałem ten fragment o ognistym młocie słońca, od razu rzucił mi się w oczy, wykoczył z kartki i uderzył mnie niczym młot. I pamiętajcie, ta scena rozgrywa się w Dorne, tuż obok miejsca w które uderzył Młot Wód. A zatem, mamy słońce które uderza jak ognisty młot i słoneczna włócznia… Właśnie tak.

Jeśli nadal nie jesteście przekonani – wiem, że są wśród was sceptycy, niech was Bóg błogosławi – jedna z wysp tworzących Stopnie nazywa się Krwawy Kamień/Krwawnik (Bloodstone). To jak podpis na ścianie – ‘krwawnik tu był’‘Chcesz się zabawić, zadzwoń do Azora Ahai’ i tak dalej… Mamy zatem miejsca o nazwie Krwawnik i Słoneczna Włócznia tuż obok Złamanego Ramienia, stojące tam niczym wielkie znaki ‘to my to zrobiliśmy’. Strzeżcie się ognistych młotów i spadających krwawników, są bardzo niebezpieczne.

A zatem, Młot Wód był księżycowym meteorem, do którego przywarło określenie krwawnik. Według legendy Azor Ahai rozłupał księżyc gdy przebił Nissę Nissę. To kolejne potwierdzenie teorii głoszącej, że tak naprawdę Krwawnikowy Cesarz i Azor Ahai to ta sama osoba – ktoś kto zniszczył księżyc i spuścił Młot Wód.

Innymi słowy, Młot Wód był przyczyną Długiej Nocy. Spójrzcie na tę ważną wskazówkę sugerującą, że Młot był przyczyną Nocy, którą George zostawił nam już w Starciu królów:

Theon miał zamiar mu powiedzieć, gdzie może sobie wsadzić takie bajeczki, nagle jednak odezwał się maester Luwin.
– Historycy podają, że w czasach, gdy zielone oczy próbowały zalać Prrzesmyk,
wyspiarze zbliżyli się do dzieci lasu. Niewykluczone, że dysponują jakąś tajemną wiedzą.
Nagle puszcza wydała mu się znacznie mroczniejsza niż przed chwilą, jakby chmura przesłoniła słońce. Głupi chłopak mógł gadać od rzeczy, ale maesterzy słynęli z mądrości.


W oryginale wypowiedź Luwina brzmi następująco:

“The histories say the crannogmen grew close to the children of the forest in the days when the greenseers tried to bring the hammer of the waters down upon the Neck.  It may be that they have secret knowledge.”  Suddenly the wood seemed a deal darker than it had a moment before, as if a cloud had passed before the sun.  

‘W czasach, gdy zielonowidze próbowali sprowadzić Młot Wód w dół, na Przesmyk’


To dość jasne – mowa o Młocie Wód, a w chwilę potem wszystko ciemnieje, jak gdyby coś przesłoniło słońce. Powinienem wspomnieć o tym, że nie sądzę by to Dzieci Lasu spuściły Młot, a raczej nie tylko one, a z całą pewnością nie zrobiły tego, by powstrzymać Pierwszych Ludzi – ale o tym porozmawiamy innnym razem. Zastanówcie się jednak nad logiczną niespójnością słów Luwina – jeśli Dzieci zbliżyły się do ludzi żyjących w Przesmyku, Wyspiarzy, to czemu miałyby próbować zniszczyć ich dom? Jeśli o mnie chodzi, nie potrafię sobie wyobrazić tego jak Dzieci robią cokolwiek by zniszczyć ziemię. Zgadzam się z tym, że zabijałyby ludzi gdyby było to korzystne dla ziemi – pewnie można by je nazwać bardzo agresywnymi obrońcami środowiska – ale wywoływanie ogromnej skali trzęsień ziemi i robienie czegoś co skutkuje zapadnięciem Długiej Nocy… moim zdaniem to nie wygląda na coś co one by zrobiły.

Znamy dwa różnie miejsca gdzie ‘zielonowidze spuścili na dół Młot’: Wyspę Twarzy i Wieżę Dzieci w Fosie Cailin. Druga opcja nie ma sensu, ponieważ Młot uszkodził Przesmyk, gdzie stoi Fosa. To jak zrzucenie sobie młotka na głowę. A poza tym, od kiedy Dzieci Lasu mieszkają w czarnych zamkach i rzucają zaklęcia ze szczytów wież? To brzmi raczej jak działania innego naszego znajomego, nieprawdaż? Paranie się powodującą kataklizm magią krwi, na szczycie wieży zbudowanej z czarnego kamienia, który może, choć nie musi, być czarnym oleistym kamieniem…

Sama Wieża Dzieci pokazuje nam kilka wskazówek. Wspominałem już wcześniej, że wieża ma ‘złamaną koronę’  i jest ‘smukła jak włócznia’. Wcześniej mówiliśmy o tym w odniesieniu do ‘panien smukłych jak włócznia’ (slender-as-a-spear maidens) które pojawiają się od czasu od czasu, ale biorąc pod uwagę to co widzieliśmy przy włóczni Oberyna, wygląda na to, że mamy tutaj świetne odniesienie do czarnej oleistej włóczni, na dodatek bezpośrednio powiązanej z Młotem Wód. Jako wisienkę na torcie, dodam że gdy zastęp Robba szedł groblą na południe i zatrzymał się w Fosie Cailin na noc, pojawił się opis trzech chorągwi wywieszonych na szczytach tych trzech wież, które nadal stoją. Na jednej Robb rozwija proporzec z wilkorem Starków, na kolejnej powiewa promieniste słońce Karstarków… a z Wieży Dzieci, gdzie zamieszkali Umberowie… ich olbrzym w rozerwanych łańcuchach.

Starzy bogowie się przebudzili, podobnie jak śpiące w ziemi olbrzymy, a całe Westeros zatrzęsło się i zadrżało. W ziemi pojawiły się ogromne szczeliny, które pochłonęły wzgórza i całe góry. Potem wypełniło je morze i Ramię Dorne złamało się pod naporem wód, aż wreszcie ponad powierzchnią pozostała tylko garstka jałowych, skalistych wysepek. Morze Letnie połączyło się z wąskim morzem, a most między Essos a Westeros zniknął na zawsze.
Tak przynajmniej głosi legenda.

Powyższy cytat pochodzi z rozdziału o Młocie Wód w Świecie Lodu i Ognia. Wprowadziłbym tutaj tylko jedną zmian. W miejsce ‘morza wdarły się w głąb lądu’ (the seas came rushing in) napisałbym, że to morski smok wdarł się w głąb lądu i złamał Ramię Dorne. Poza tym szczegółem Yandel spisał się doskonale. I pamiętajcie… jedną z tych jałowych, skalistych wysepek jest Krwawnik (Krwawy Kamień). Jeśli sądzicie, że znów o tym wspomnę – macie rację. Napisałem dwa bardzo obszerne eseje o krwawniku (bloodstone) i jego związkach z Pieśnią Lodu i Ognia, więc musicie zrozumieć jak bardzo się podekscytowałem gdy zobaczyłem na mape ‘Bloodstone’ w samym środku Złamanego Ramienia. A potem zobaczyłem jak Oberyn wbija swoje czarne oleiste ostrze w ramię Gregora… to właśnie z takich chwil rodzą się marzenia lub podcasty, przyjaciele. Prawdę mówiąc dopiero gdy to wszystko ułożyło mi się w głowie, przypomniałem sobie, że młot Thora strzela błyskawicami i gromami.

Skoro mowa o olbrzymach budzących się w ziemi jako metaforze trzęsienia ziemi, Gregor-kamienny olbrzym pokazuje nam taką symbolikę na początku próby walki:

Dzieliło ich od siebie piećdziesiąt jardów. Książę Oberyn szedł naprzód szybko, natomiast Góra posuwał się ociężałym, złowieszczym krokiem. Ziemia wcale się nie trzęsie pod jego stopami – przekonywał sam siebie Tyrion. To tylko serce mi tak wali.

Gregor reprezentuje przerożne kataklizmy które przychodzą z księżyca – czarną krew, ciemnośc, kamienne pięści, jeżdżące góry – i sądzę, że należy do tego worka wrzucić również trzęsienia ziemi. I rzeczywiście, uderzenia komet i meteorytów mogą wywoływać trzęsienia ziemi, zwłaszcza jeśli wylądują w pobliżu linii uskoku – nawet jeśli eksplodują w atmosferze (tak jak meteor, który wywołał katastrofę tunguską), ich siła w skali Richtera jest podobna jak w przypadku trzęsień ziemi.

Zauważyłem, że wszystkie postaci, które odnoszą ‘rany od Młota Wód’ – w ramię i szyję – są w pewnym sensie olbrzymami. Gregor jest kamiennym gigantem, to jasne. Ser Arys Oakheart pochodzi od Johna od Dębu, którego według legendy Garth Zielonoręki spłodził z olbrzymką. Brienne jest niezwykle wysoka – być może pochodzi od ser Duncana Wysokiego (czyli Dunka z Dunka i Jaja), który również jest nazywany olbrzymem. Warto wspomnieć o tym, że wierzchowiec Dunka nosi imię Grom (Thunder), a bohater jednocześnie odnosi i zadaje poważne obrażenia ramienia podczas pojedynku z ser Lucasem Longinchem w punkcie kulminacyjnym Wiernego miecza. Nieszczęsny chłopiec stajenny, który najpierw traci ramię, a poźniej głowę z ręki ser Gregora nie jest olbrzymem, ale wiemy kto z całą pewnością może zostać tak nazwany. Mam tu na myśli Hodora, który sam w sobie posiada interesujący symbolizm – zajmiemy się nim gdy przyjdzie na to pora. Również Tyrion ma nieprzyjemne przygody z ranami ramion i szyi – a wielokrotnie zostaje nazwany olbrzymem.

Wszyscy ci giganci odnoszą rany które reprezentują ziemię, a olbrzymy zbudziły sięz ziemi. Księżycowy meteor z całą pewnością może wywołać trzęsienie ziemi, a Młot Wód ‘zbudził śpiących w ziemi olbrzymów’ i bez wątpienia spowodował wielkie trzęsienie ziemi. To wszystko sprawia, że zaczynam podejrzewać, że te postaci reprezentują samą ziemię – budzących się w niej olbrzymów – a być może zjednoczenie meteorytu i ziemi. Kamienna pięść Gregora pokazuje nam meteor uderzający w ziemię, i wygląda na to, że jest kluczem to rozwikłania tej zagadki – ci bohaterowie pokazują nam przemianę z jednego stanu w następny. To przemiana księżycowego meteoru w część ziemi budzi śpiących w niej olbrzymów – i z tego powodu widzimy, że postaci-księżycowe meteory, które są gigantami, odnoszą rany od Młota Wód.

Pod koniec ostatniego cytatu, po tym jak Gregor sprawia, że ziemia drży, pojawia się wzmianka o tym, że serce Tyriona ‘wali’ (w oryginale trzepocze – flutters – jak skrzydła ptaka). Może to serce mające skrzydła, które może latać? Meteory mogą zostać opisane jako serce spadającej gwiazdy – lub jako ogniste serce, tak jak to które widzimy na sztandarach Stannisa. Tymczasem Tyrion jest synem słońca i według wszelkiego prawdopodobieństwa potomkiem smoków, więc opis jego serca jako ‘trzepoczącego’ tworzy obraz latającego lub płonącego serca meteoru, które znamy po prostu jako Azora Ahai odrodzonego.

Można dojść do wniosku, że jak na razie ignorowałem Tyriona – ale robię tak, ponieważ zamierzam kiedyś zająć się tylko Tyrionem. Wspomnę jednak, że motyw Tyriona jako dziecka lwa i smoka dobrze pasuje do niego jako ‘Azora Ahai odrodzonego’, a dokładniej jednej z ‘trzech głów smoka’. Na samym końcu tego rozdziału Tyrion zostaje sprowadzony w dół po ‘serpentynowych’ schodach (od serpent – wąż) i wtrącony do czarnych cel. Nazywa wtedy siebie martwym człowiekiem/trupem. A to bardzo ładnie podkreśla, że Azor Ahai odrodzony był umarłym/nieumarłym.

Co to ma znaczyć? – pytacie. – Lubimy Tyriona, dlaczego tak się z nami droczysz, dlaczego nie dasz nam więcej Tyriona? No dobrze, dam Wam trochę więcej Tyriona. Jak wspominałem, Lannister jest wielokrotnie nazywany olbrzymem – na przykład moim lannisterskim olbrzymem, albo gdy maester Aemon mówi: ‘olbrzymem, który przybył tu do nas, na koniec świata’ – zwłaszcza to ostatnie zdanie jest ciekawe. Olbrzym, który przybywa na koniec świata. Brzmi trochę katastroficznie. Rzecz w tym, że Tyrion-olbrzym odnosi ‘obrażenia od Młota Wód’ podczas Bitwy nad Zielonymi Widłami w Grze o tron. Czytając poniższy fragment, wyobraźcie sobie Tyriona jako księżyc zrzucony z nieba. I przypomnijcie sobie, że łacińskie słowo ‘lucifer’ znaczy ‘przynoszący-światło’, ale również ‘gwiazda poranna’ (morningstar, tak jak w nazwie broni morgensztern – ‘gwiazdy zarannej’. W polskim tłumaczeniu słowo morningstar zastępuje ‘kula nabita kolcami’):

Rycerz pędził wprost na niego, kręcąc nad głową nabitą kolcami kulą. Ich rumaki natarły na siebie, zanim Tyrion zdążył otworzyć usta, żeby zawołać Bronna. Z jego prawego łokcia popłynęła fala bólu, po tym jak kolczasta kula uderzyła go w okolicę stawu. Upuścił topór. Sięgnął po miecz, lecz rycerz znowu zakręcił kulą, tym razem mierząc w jego twarz. Usłyszał nieprzyjemne chrupnięcie i poczuł, że spada. Nie pamiętał chwili upadku na ziemię, lecz gdy otworzył oczy, ujrzał nad sobą tylko niebo. Przewrócił się na bok i spróbował wstać, jednak fala bólu wstrząsnęła jego ciałem i cały świat zadrżał. Rycerz, który go strącił z konia pojawił się nad nim. – Tyrionie Krasnalu – zagrzmiał. – Jesteś mój. Poddajesz się, Lannister?

Tak, pomyślał Tyrion, lecz słowo ugrzęzło mu w gardle. Jęknął tylko i spróbował dźwignąć się na kolana, szukając jednocześnie broni. Miecza, sztyletu, czegokolwiek…

– Poddajesz się? – Rycerz patrzył na niego z wysokości grzbietu rumaka. Jeździec i jego koń wydawali się ogromni, żelazna kula kołysała się powoli. Tyrion czuł, że ma zdrętwiałe ręce obraz zamazany i pustą pochwę. – Poddaj się albo zginiesz – rzekł zdecydowanie rycerz, kręcąc kulą coraz szybciej.

To dość spektakularny przykład – ‘nadciągająca jak burza’/’pędząca na niego jak grom’ (w oryginale thundering) gwiazda poranna zrzuca naszego olbrzyma-księżyc z nieba, uderzając i raniąc jego ramię. Z punktu widzenia Tyriona nie ma w tym nic zabawanego, ale dla nas to świetna mityczna astronomia. Tyrion ‘chwyta w pazury’ (claws) swój miecz, przywodzące na myśl smocze szpony, jak prawdziwy księżycowy smok. Trzymał w ręce topór, po czym go stracił, tak jak Gregor, którego miecz wylatuje mu z rąk, gdy zostaje ugodzony przez podobną do błyskawicy włócznię. Wygląda na to, że w międzyczasie Tyrion zdążył również zgubić swój miecz – to ten sam motyw. Pojawia się również sugestia rany szyi – słowa grzęzną Tyrionowi w gardle i może jedynie zarechotać (croak) niczym żaba. Z kolei żaba kieruje nas w stronę Przesmyku (Szyi), gdzie żyją ‘żabojady’.

Zwróćcie uwagę na zdanie ‘cały świat zadrżał‘ – z całą pewnością to nasi olbrzymi budzący się w ziemi, i to dokładnie w chwili, gdy Tyrion spada z nieba i ląduje na ziemi. Tymczasem ogromny człowiek z północy który go powalił, stoi tuż nad nim z orbitującą gwiazdą poranną i dudniącym głosem. Oczywiście, Tyrionowi udaje się odwrócić bieg rzeczy, gdy wstaje i przez przypadek zabija konia swojego przeciwnika, sprawiając, że rumak pada na swojego jeźdźca i… łamie jego ramię.

Szczególnie godnym uwagi jest to, że wspomniana bitwa rozegrała się nad Zielonymi Widłami, a nad tą samą rzeką potęzny młot bojowy Roberta powalił smoka w czarnej jak noc zbroi. Wydarzenie to jest ważne nie tylko dlatego, że pojawia się w nim słynny młot i czarny smok wpadający do wody – ale również dlatego, że rozgrywa się w zbiorniku wodnym położonym pomiędzy dwoma lądami. To miejsce nazywa się teraz Rubinowym Brodem. Tak samo ma się sprawa z pojedynkiem Area i Arysa, tego podczas którego Oakheart odnosi rany ramienia i szyi – ser Arys zostaje posiekany gdy on i jego rumak przeskakują przez rzekę, by wylądować na pokładzie łodzi. Również walka ser Duncana i ser Lucasa Longincha miała miejsce w strumieniu rozdzielającym ziemie dwóch rywali. Przyczyna tego wszystkiego jest jasna – Ramię Dorne to przejście, pomost lądowy. Umiejscowianie metafor Młota Wód w pobliżu przejścia przez wodę po prostu dodaje szczegółów do takiego szablonu, a wszystkie sytuacje gdy się pojawiają są całkiem spójne. Ponadto, zwróćcie uwagę na przeróżne złamane mosty, i mosty w ogóle – to ten sam motyw. Ramię Dorne było pomostem lądowym.

A teraz, oto relacja z pojednyku Roberta i Rhaegara, pochodząca z rozdziału Eddarda w Grze o tron:

Przybyli do brodu rzeki Trident, kiedy wokół szalała bitwa. Robert ze swym ogromnym młotem, w hełmie z rogami, natomiast targaryeński książę w czarnej zbroi. Na jego napierśniku widniał rodowy herb, trzygłowy smok, ozdobiony rubinami, które w blasku słońca migotały jak płomyki ognia. Czerwone wody Tridentu kipiały wokół kopyt ich wierzchowców, kiedy objeżdżali się i zadawali ciosy raz po raz, aż wreszcie druzgocący młot Roberta dosięgnął smoka i piersi, którą skrywał. Kiedy Ned dotarł na miejsce walki, Rhaegar leżał martwy w wodzie, a żołnierze obu armii brodzili w kotłującej się wodzie w poszukiwaniu rubinów, które posypały się ze zbroi pokonanego.

Zawsze podobało mi się zdanie o młocie Roberta ‘dosiegającym’ smoka (w oryginale użyte jest tutaj stove, rozwala, ale również palenisko) – smok reprezentuje tutaj drugi księzyc, a drugi księżyc miał w sobie coś z paleniska, że się tak wyrażę. A zatem, mamy tutaj młot druzgoczący smoka, który wpada do wody, a nie ‘młot-smoka’ który ląduje w wodzie, ale z punktu widzenia symboliki, wzór zostaje zachowany. Rhaegar jest martwym i zakrwawionym czarnym smokiem, o ‘czarnym sercu’ leżącym w wodzie pośrodku brodu, tak jak wyspa Krwawy Kamień położona w miejscu przeprawy przez Wąskie Morze, pośród Stopni. Krew i ogniste rubiny Rhaegara wpadają do Zielonych Wideł, dajac nam obraz ognistych krwawników spadających z nieba i lądujących w wodzie, w tym samym miejscu gdzie upadł młot. Widzimy tutaj również pierwotne kolory krwawnika – pasemka czerwonej krwi i rubiny na zieleni (Zielonych Wideł). Dokładnie tak sam obraz tworzy ścięta przez Area Hotaha zakrwawiona głowa ser Arysa, która wpada do rzeki o nazwie Zielona Krew (Greenblood). Pojawia się wówczas następujące zdanie: ‘Zielona Krew z pluskiem pochłonęła czerwoną…’ Rhaegar przedstawia również motyw krwawnika zanurzonego w wodzie, by sprawić żeby wyglądała jak krew, sztuczkę którą często widzimy w odniesieniu do morskiego smoka.

Księżniczce i Królowej, krótkim opowiadaniu George’a o niesławnej wojnie domowej Targaryenów, znanej jako ‘Taniec Smoków’, dowiadujemy się, że Daemon Targaryen, jeżdżący na Krwawej Żmii (Bloodwyrm), ustanowił samego siebie Królem Wąskiego Morza, a za swoją siedzibę obrał Krwawy Kamień (Bloodstone) – świetnie. Daemon zachowuje się tutaj trochę jak uzurpator, co również świetnie pasuje – a uzurpuje coś należącego się jego rodzeństwu, tak jak Krwawnikowy Cesarz przywłaszczył sobie tron należacy do siostry, Ametystowej Cesarzowej. Żmije/wije (wyrms) i węże, podobnie jak smoki, można stosować zamiennie, jeśli chodzi o symbolikę – a zatem, czerwony smok znany jako Krwawa Żmija świetnie pasuje do ‘Czerwonej Żmii’, Oberyna Martella – i oczywiście, również do motywu płonącego czerwonego miecza. Oręż należący do Daemona nazywał się Mroczna Siostra – od dawna podejrzewam, że nazwa ta odnosi się do drugiego księżyca, mrocznej siostry tego, który pozostał.

Daemon używa Mrocznej Siostry, by oślepić swojego siostrzeńca, Aemonda ‘Jednookiego’ Targaryena, podczas pojedynku na smoczych grzbietach nad Okiem Boga, co pasuje do szerszego motywu księżyca (a czasem słońca), któremu wykute zostaje oko – oraz wyobrażenia, że spadające meteory są jak ogniste oczy. Istnieje również inny członek tej ‘rodziny symboli, a jest nim motyw Oka Boga, ale ten temat musimy odłożyć na inny esej. Ten odcinek jest już w większej części napisany i powinien wkrótce się pojawić, więc wyglądajcie go.

W smoczym tańcu Daemona z Aemondem Jednookim najbardziej godny uwagi jest moment, gdy smoki spadają niczym gromy i lądują w wodzie. To szczególnie przekonywująca symbolika, ponieważ w jednym obrazie łączy piorun i morskiego smoka:

Atak nadszedł niespodziewanie, jak uderzenie gromu. Caraxes opadła na Vhagar z przeszywającym krzykiem, który słyszano w odległości kilkunastu mil. Osłaniał ją blask zachodzącego słońca i nadleciała od ślepiej strony księcia Aemonda. Krwawa Żmija uderzyła w starszą smoczycę ze straszliwym impetem. Ryki niosły się echem nad całym Okiem Boga, gdy obie bestie zwarły się i szarpały ze sobą, ciemne na tle krwawoczerwonego nieba. Ich płomienie były tak jasne, że rybacy na dole obawiali się, że to pożar ogarnął same chmury.

Caraxes, Krwawa Żmija, atakuje gdy jest skryta w blasku słońca – a to znaczy, że smoczyca znajduje się pomiędzy Aemondem Jednookim i jego smoczycą, co tworzy smocze zaćmienie, o zachodzie słońca. Mamy ciemność na tle krwawoczerwonego nieba, co przywodzi na myśl Drogona jako ciemny kształt na słonecznym dysku oraz Ciemną Gwiazdę na tle zachodzącego (‘umierającego’) słońca – a także niebieskie róże Lyanny, fruwające po krwawym niebie. Ta jedna scena daje nam cały obraz – smocze zaćmienie, zachodzące słońce, krew na niebie, chmury stające w płomieniach, smoki spadające jak gromy, a ostatecznie morskiego smoka – jako, że obie smoczyce zczepiają się i wpadają w jezioro. Wyśmienicie.

Zostawiając najlepsze na sam koniec, oto jedna z naszych ostatnich wskazówek sugerujących, że złamanie Ramienia Dorne miało miejsce, gdy wykuwany był Światłonośca. Pochodzi z Alchemicznych Godów Dany. Wspominałem już o niej wcześniej, ale warto ją sobie przypomnięć. A oto ona – drugie smocze jajo pęka na stosie:

I rozległ się drugi trzask, głośny i przenikliwy jak grzmot pioruna…

A potem trzecie:

Buchając jęzorem ognia i dymu trzydzieści stóp w górę, stos zapadł się ostatecznie i runął na nią. Dany weszła odważnie w ognistą zawieruchę i zawołała swoje dzieci.

Trzeci trzask był tak donośny, jakby rozpękł się cały świat.

I wszystko jasne – pękanie tych smoczych jaj reprezentuje pęknięcie księżyca – a widzimy, że jedno jest jak grzmot pioruna, a inne jak ‘złamanie świata’ (breaking of the world). Złamanie świata to całkiem dobry opis uderzenia Młota Wód, które rozdzieliło jeden kontynent na dwa. A upadł w następstwie wydania na świat smoków przez księżyc. Wygląda na to, że również grzmot pioruna można odnieść do obudzenia księżycowych smoków. A wszystko miało miejsce gdy zbliżyła się kometa, gdy szalała burza ogniowa, a dym wzniósł się wysoko na niebie, gdy słońce i księżyc płonęły razem w świętym złączeniu.

Na tym kończę przedstawianie mojej teorii – Młot Wód był księżycowym meteorem, który spadł podczas Długiej Nocy, a raczej wywołał Długą Noc. Jeśli mam rację i tak naprawdę to Azor Ahai był w jakiś sposób odpowiedzialny za zniszczenie księżyca, historia według której to Dzieci Lasu przywołały Młot musi być niepoprawna – o ile nie miała miejsca jakaś współpraca pomiędzy Azorem Ahai a Dziećmi.

O rety, zdaje mi się, że to temat o którym ktoś powinien zrobić podcast… Kto wie, może ktoś zrobi!


You can read the original text here.

Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Mountain vs. the Viper and the Hammer of the Waters możecie znaleźć tutaj.

One thought on “Góra kontra Żmija i Młot Wód: Błyskawica i Gromowładny

  1. Pingback: Góra kontra Żmija i Młot Wód – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s