Kalendarz adwentowy – 24 grudnia 2017

24 grudnia 2017

W ostatnim odcinku Kalendarza adwentowego przedstawię jeden z moich ulubionych przykładów mitu opartego na obserwacji nieba, a dokładniej Gwiazdy Porannej i Wieczornej (Wenus).

Eärendil był synem Tuora, człowieka i Idril, córki króla Gondolinu Turgona. Jego żoną była Elwinga, córka Diora (syna Berena i Luthien) oraz Nimloth z Doriathu. Ich synami byli Elrond i Elros.

Mieszkali w krainie Arvernien, na wybrzeżu Belriandu. W owym czasie większa część tego regionu Śródziemia była pod władzą Morgotha, a dawne królestwa elfów, Doriath, Nargothrond i Gondolin upadły.

Earendil, widząc, że już wkrótce wojska Mrocznego Władcy osiągną całkowitą dominację, co oznaczałoby ostateczną klęskę Ludzi i Elfów, zdecydował się popłynąć przez ocean, do Valinoru, by błagać Valarów o przyjście z pomocą. Wiedział, że zapewne zginie, ponieważ na wszystkich Noldorach ciążyła klątwa Mandosa, zabraniająca im wracać do Błogosławionego Królestwa.

Z pomocą Cirdana Szkutnika, zbudował najpiękniejszy statek jaki oglądął świat, Vingilótë, Kwiat Morskiej Piany. Długo pływał nim po morzu, jednak nie był w stanie odnaleźć drogi do Valinoru.

Elwinga pozostała w Arvernien, opiekując się synami, a także Silmarilem, który niegdyś Beren i Luthien wydarli z Żelaznej Korony Morgotha. Gdy dowiedzieli się o tym synowie Feanora, przypomnieli sobie przysięgę którą niegdyś złożyli. Napadli na lud Earendila, zabijając niemal wszystkich. Jednak, Maglor, który był zmęczony wojną i znużony życiem (w ataku wziął udział tylko dlatego, że przysięga była święta), oszczędził synów Earendila, Elronda i Elrosa. Był łagodnego usposobienia, nie tak gwałtowny jak pozostali synowie Twórcy Silmarilów. Z czasem, stał się dla dzieci jak przybrany ojciec.

Elwinga, nie chcąc wpaść w ręce wrogów, chwyciła Silmaril i rzuciła się w morze. Jednak, mocą Valara Ulma, który nigdy nie opuścił Elfów, przemieniła się w białego ptaka. W tej postaci odnalazła okręt męża.

Sądząc, że ich synowie zostali zamordowani, uznali, że nie mają już nic do stracenia. Dzięki mocy Silmarila, zawierającego Światło Sprzed Słońca, dopłynęli do brzegu Błogosławionego Królestwa.

Earendil stanął przed tronami Valarów, błagając, by przebaczyli Elfom i pomogli pokonać Mrocznego Władcę.

I Manwe się zgodził, wzruszony tym, że Earendil i jego małżonka byli gotowi narazić się na gniew Valarów i karę, dla dobra ludów Śródziemia.

Armia Valarów wylądowała w Środziemiu, a na jej czela stał Eonwe, herold Odwiecznego Króla. Maszerowali w niej ci Noldorowie, którzy nie przyłączyli się niegdyś do buntu Feanora i nigdy nie opuścili Valinoru, a także zastępy Vanyarów. Morgoth został pokonany, jego wojska unicestwione. Wybite zostały niemal wszystkie smoki i Balrogowie.

W bitwie tej, zwanej Wojną Gniewu, wziął udział również Earendil, zabijając Ancalagona Czarnego, największego z ognistych smoków.

Valarowie pobłogosławili Vingilótë i umieścili na niebie, jako gwiazdę. Jego sternikiem jest Promienny Earendil, a Silmaril umieszczony na jego czole świeci tak jasno, że Gwiazda Wielkiej Nadziei, jak nazywają to ciało niebieskie Elfowie, jest najjaśniejsze po słońcu. Gwiazda Earendila jest widoczna na niebie po dziś dzień, o poranku i wieczorem.

***

Tolkien pisał, że źródłem imienia ‘Earendil’ jest anglosaskie éarendel, z którym pisarz zetknął się czytając poemat adwentowy Christ I.

éala éarendel engla beorhtast

ofer middangeard monnum sended

Chwała ci Eärendelu, najjaśniejszy z aniołów / ponad śródziemie dla ludzi wysłany

Zdaniem Tolkiena tekst ten nawiązuje do symboliki opartej na Gwieździe Porannej (Wenus), która pojawia się na porannym niebie tuż przed słońcem, jako herold, zwiastun dnia.

Uznał, że w kontekście pieśni adwentowej ‘earendel’ to Jan Chrzciciel, który zapowiadał nadejście Chrystusa, tak jak Gwiazda Poranna zapowiada nastanie dnia. Młodego Tolkiena uderzyło tych słów, choć nie potrafił powiedzieć dlaczego.

Jak widzicie, także inna nazwa dobrze znana miłośnikom fantasy została zainspirowana przez ten adwentowy utwór – Śródziemie. Albowiem Tolkien napisał krótki poemat, będący dalszym ciągiem wersów, które przytoczyłem powyżej. W ten sposób, w 1914 roku, powstał pierwszy tekst jego mitologii, która z czasem stała się Legendarium, które pokochały miliony czytelników.

W dziełach Profesora zapewne nie ma niczego, co bardziej pasowałoby to tego dnia, Wigilii Bożego Narodzenia.

W Polsce, zgodnie z pradawną tradycją, Wieczerza Wigilijna rozpoczyna się, gdy na niebie ukaże się pierwsza gwiazda, którą zwykle jest Gwiazda Wieczorna, czyli Wenus.

***

Mam nadzieję, że czytając Kalendarz adwentowy również poczuliście taki dreszcz, dostrzegliście piękno mitologii, metafor, symboliki, literatury.

Postawiłem wiele pytań, na które niestety nie mam odpowiedzi, zachęcam jednak Was, byście nad nimi pomyśleli.

Oczywiście, niektórzy mogą powiedzieć, że Boże Narodzenie nie ma sensu, ponieważ Jezus Chrystus nigdy nie istniał, jest jedynie kolejnym mitem, jak Baldur, Tammuz, Ozyrys lub Dionizos. Jednak, jak zauważali Tolkien i C.S. Lewis, to że Chrystus tak bardzo przypomina postaci z mitologii, równie dobrze może być uznane za dowód na jego istnienie. Co jeśli archetypy, symbole, mity i legendy powstają z ludzkiej tęsknoty, a ludzie na swój sposób naśladują w nich Boże dzieło stworzenia?

Podobnie jak mit przewyższa myśl, tak Wcielenie przewyższa mit. Istotę chrześcijaństwa stanowi mit, który jest również faktem. Stary mit o umierającym Bogu, nie przestając być mitem, schodzi z nieba legendy i wyobraźni na ziemię historii. Wydarza się – w określonym dniu, w konkretnym miejscu, pociągając za sobą możliwe do określenia historyczne konsekwencje. Przechodzimy od jakiegoś Baldura czy Ozyrysa, umierającego nie wiadomo kiedy i gdzie, do historycznej Osoby ukrzyżowanej (zgodnie z ówczesnym prawem) pod Poncjuszem Piłatem. Stając się faktem, nie przestaje być mitem: na tym polega cud. Podejrzewam, że ludzie czasem czerpali więcej duchowej strawy z mitów, w które nie wierzyli, niż z religii, którą wyznawali. Ażeby naprawdę być chrześcijanami, musimy zarówno uznawać historyczny fakt, jak i przyjmować mit (mimo że stał się faktem) z tym samym zaangażowaniem wyobraźni, z jakim odnosimy się do wszystkich mitów. Jedno jest nie mniej konieczne niż drugie.

C.S. Lewis

Chrześcijanin nie powinien więc odrzucać wszystkich mitów, jest w nich bowiem mądrość, zapowiedź tego, co dopiero miało nadejść. Jak wyznał Lewis, czytając mitologię nordycką, pokochał Baldura, zanim jeszcze pokochał Chrystusa.

Tak więc, wszystko sprowadza się – jak to często bywa – do wiary, bo nie da się ani udowodnić, że Bóg istnieje, ani że nie istnieje. Dlatego, proszę Was, szanujcie poglądy innych.

Nie wiem, co w sądzicie na ten temat, ale myślę, że bogactwo mitów, opowieści, to coś z czego każdy może czerpać siłę, inspirację, mądrość, wiedzę o sobie samym…

Proszę Was, nie stawajcie w miejscu, nie stawajcie się leniwi. Szukajcie prawdy, o sobie, innych, świecie.

I doceniajcie piękno tego, co Was otacza, zwłaszcza przyrody, literatury, sztuki, zwyczajów, tradycji… Siedząc przy świątecznej choince, zastanówcie się nad tym, czy Waszym zdaniem jej korzenie sięgają czasów, gdy ludzie, siedząc w mroźny wieczór przy palenisku opowiadali sobie o drzewie Yggdrasil, czy raczej średniowiecznych przedstawień organizowanych w Wigilię, w których jedną z dekoracji mogło być drzewo (bo dziś przypada wspomnienie Adama i Ewy)… a może czegoś zupełnie innego. Pomyślcie, ile pięknych historii powstało w ludzkich umsyłach przed wieki, i ile jeszcze może powstać….

W przeddzień Bożego Narodzenia, życzę Wam zatem: mądrości, zdrowia, siły, miłości i tego, byście rozwijali swoje talenty, pogłębiali wiedzę, robili to, co kochacie. Żebyście w nadchodzącym roku dużo czytali, a jeśli tego pragniecie, również pisali, tworzyli – i cieszyli się tym, co tworzycie.

Dziękuję za czytanie mojego Kalendarza, który jest jedynie wstępem do znacznie szerszego tematu, który mam nadzieję rozwijać w nowych tekstach, w przyszłym roku.

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku!

Éalá Éarendel Engla Beorhtast!

Bluetiger

One thought on “Kalendarz adwentowy – 24 grudnia 2017

  1. Pingback: Kalendarz adwentowy – lista odcinków | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s