Straż Długiej Nocy, część VI: Bractwo Stracha Na Wróble

LML (Lucifer Means Lightbringer) przedstawia:

Mityczną Astronomię Lodu i Ognia

Trylogię Święty Zakon Zielonych Zombie

(Ostatni Bohater i Król Ziarna – The Last Hero and the King of Corn, Król Zimy, Władca Śmierci – King of Winter, Lord of Death, Straż Długiej Nocy – The Long Night’s Watch)

You can read the original text here.

Straż Długiej Nocy

Część VI: Bractwo Stracha Na Wróble

w przekładzie Bluetigera


C2ep3

artwork by LML/praca LMLa


Bractwo Stracha Na Wróble

Ten rozdział powstał dzięki wsparciu Ser Dale’a, Skrzydlatej Pięści, ostatniego z Rodu Muddów, kapitana budzącego grozę okrętu ‘Czarna Wiewiórka’, członka Świętego Zakonu Czarnej Ręki.


Aby polski Czytelnik mógł w pełni zrozumieć grę słów, na której opiera się symbolika omawiana w tym rozdziale, konieczne jest wyjaśnienie pewnej kwestii. W języku polskim manekin stawiany niekiedy na polach i w sadach, celem odstraszania żerujących ptaków nazywa się strachem na wróble. W języku angielskim taką kukłę nazywa się scarecrow, a wyraz ten pochodzi od połączenia słów scare (strach) + crow (wrona). Można więc go tłumaczyć jako strach na wrony – i właśnie grę słów scarecrow i wrona (członkowie Nocnej Staży bywają nazywani ‘wronami’) wykorzystuje według LMLa George R.R. Martin; przyp. tłum.


Nawałnicy mieczy bracia Nocnej Straży z Czarnego Zamku przygotowują się na atak Dzikich, których grupa nadciąga z południa, a cała armia z północy Za Murem. W trakcie tych przygotowań robią coś ciekawego… zaczynają tworzyć strachy na wróble.

Na innych dachach i wieżach również widać było ludzi w czarnych płaszczach, choć na każdych dziesięciu dziewięciu było zrobionych ze słomych. Donal Noye nazwał ich ‘strachami na wróble’Ale my jesteśmy wronami, nie wróblami – pomyślał Jon. A większość z nas i tak boi się wystarczająco.

Bez względu na nazwę, słomiani żołnierze byli pomysłem maestera Aemona. W magazynach Czarnego Zamku było więcej spodni, kurtek i bluz, niż mogli potrzebować. Czemu nie mieliby więc wypchać części z nich słomą, zarzucić im na ramiona czarnych płaszczy i ustawić na warcie? Noye rozmieścił kukły na każdej wieży i w połowie okien. Niektórzy trzymali  nawet włócznie albo ściskali pod pachami kusze. Bracia lyczli na to, że Thennowie, ujrzawszy z daleka ten widok, dojdą do wniosku, że Czarny Zamek jest zbyt dobrze broniony, by opłacało się go atakwoać.

Jonowi na dachu Wieży Królewskiej towarzyszyło sześć strachów na wróble, a także dwóch prawdziwych braci.

Nawałnica mieczy, tom II, Jon VII, str. 138

Mamy tu kilka rzeczy, które sprawiają, że to staje się istotne dla naszych poszukiwań wiedzy i zrozumienia. Pierwszą jest to, że ‘strachy na wrony’ zaczynają być powiązywane z zaginionymi czarnymi braćmi:

Bracia zaczęli się nawet zakładać, które ze słomianych manekinów przyciągną danego dnia najwięcej strzał. Prowadził Edd Cierpiętnik z czterema, lecz Othell Yarwyck, Tumberjon i Watt z Długiego Jeziora mieli po trzy. To Pyp wprowadził zwyczaj nadawania strachom na wróble imion zaginionych braci.

– W ten sposób będzie się nam wydawało, że jest nas więcej – stwierdził.

– Więcej braci ze strzałami w bebechach – poskarżył się Grenn, wydawało się, że ten zwyczaj dodaje odwagi. Jon pozwolił więc na nadawanie imion i na zakłady.

Nawałnica mieczy, tom II, Jon IX, tr. 343

‘Strachy na wrony’ już są honorowymi czarnymi braćmi, a tutaj zostają powiązane z konkretnymi członkami Straży, którzy są nieobecni. Grenn dodaje skojarzenie ze śmiercią, mówiąc, że obecność strachów sprawia tylko to, że wydaje się, że jest więcej martwych braci Nocnej Straży, ze strzałami w brzuchach. To na tym chciałbym skupić Waszą uwagę – ‘strachy na wrony’ reprezentują martwych braci.

A dokładniej, nieumarłych braci.

Pamiętacie jak wspomniałem, że Beric Dondarrion jest nazwany ‘rycerzem strachem na wróble’ (scarecrow knight)? Prawdę mówiąc, dzieje się tak aż trzykrotnie. Podobnie jak cytaty o braciach-strachach na wróble, wszystkie poniższe fragmenty pochodzą z Nawałnicy mieczy:

Był chudy jak szczapa, miał na sobie wystrzępiony czarny płaszcz usiany gwiazdami i żelazny napierśnik powyginany w setce bitwe.

Nawałnica mieczy, tom I, Arya VI, str. 468

A scarecrow of a man, he wore a ragged black cloak speckled with stars and an iron breastplate dinted by a hundred battles.


W oryginale Beric ‘był bardziej strachem na wrony niż człowiekiem’.


Zwróćcie uwagę na to, że użycia słowa ‘wystrzępiony’ (ragged) podbudowuje symbolikę stracha na wróble, ponieważ strachy są często wypychane strzępami i szmatami. Słowo ‘wystrzępiony’ jest również często używane do opisania czarnych strojów Nocnej Straży, zapewne w celu zaakacentowania związku pomiędzy strachami na wrony i czarnymi wronami ze Straży.

– Każdy rycerz może pasować kogoś na rycerza – stwierdził chudzielec, który kiedyś był Berikiem Dondarrion – i każdy, którego tu widzisz, poczuł na ramieniu dotyk miecza. Jesteśmy zapomnianym bractwem.


W tekście angielskim pojawia się ‘strach na wrony, który niegdyś był Berikiem Dondarrionem’.


Beric nie tylko sam jest strachem na wrony – jest strachem, który jest częścią bractwa rycerzy.

– Król nie żyje – przyznał chudy rycerz – ale my ciągle pozostajemy królewskimi ludźmi, choć jego chorągiew straciliśmy u Brodu Komedianta, kiedy zaskoczyli nas rzeźnicy twojego brata. – Dotknął ręką piersi. – Roberta zamordowano, ale jego dziedzictwo żyje i my jej bronimy.


W oryginale: ‘przyznał rycerz-strach na wrony’. Beric mówi o tym, że nadal żyje kraina/domena/ziemia (królestwo) Roberta – i to jej broni Bractwo. Nie wiedzieć czemu, w polskim tłumaczeniu pojawia się ‘dziedzictwo’, podczas gdy reszta zdania sugeruje, że powinien tam być rzeczownik rodzaju żeńskiego (‘i my jej bronimy’).


Konsekwencje tego wzystkiego są dość oczywiste: Beric jest ognisym nieumarłym w czarnym płaszczu, jest również strachem na wrony. A zatem, strachy, które tworzą bracia Nocnej Straży mogą symbolizować nieumarłą Nocną Straż – ogniste zmartwychwstałe strachy na wrony, podobne do Berica. A ogromną, wręcz gigantyczną – na dodatek płonącą – wskazówkę, że powinniśmy powiązywać braci-strachy na wróble z ognistymi nieumarłymi dostajemy we śnie Jona, tym w którym włada płonącym czerwonym mieczem. To jedna z najważniejszych scen w całej sadze:

Płonące strzały pomknęły w górę, ciągnąc za sobą języki ognia. Słomiane kukły braci runęły w dół.
Snow – zawołał orzeł, gdy wrogowie zaczęli włazić na Mur niczym pająki. Jon miał zbroję z czarnego lodu, ale miecz w jego dłoni gorzał czerwonym płomieniem. Gdu umarli wchodzili na szczyt, strącał ich na dół, by zginęli znowu.

Taniec ze smokami, tom II, Jon XII, str. 415

Innymi słowy, jedynymi braćmi jacy są przy Jonie w tej scenie są strachy na wrony, i to płonące. Strachy stoją w płomieniach, tak jak Beric, rycerz-strach na wrony, który ma czarny płaszcz, jest podtrzymywany przy życiu przed magię ognia. Możemy to uznać za wskazówkę na temat pierwszego Ostatniego Bohatera i oryginalnej Nocnej Straży, ponieważ w tym śnie Jon naśladuje zarówno Azora Ahai i Ostatniego Bohatera. Rolę Azora Ahai odgrywa władając płonącym czerwonym mieczem i zabijając swoją ukochaną, Ygritte (czyni tak w tym koszmarze), tak jak Azor Ahai zabił swoją ukochaną, Nissę Nissę, przy pomocy Światłonoścy. Ostatniego Bohatera naśladuje z całą pewnością przez to, że samotnie broni Muru przez siłami północy, które wyglądają na lodowe pająki i upiory. Ale znówm, tak naprawdę nie jest sam, ponieważ ma swoich braci, płonące strachy na wróble. Może tuzin Berików, zamiast dwunastu Zimnorękich.

Jeszcze raz pragnę podkreślić, że Lord Beric może być jedną z najważniejszych postaci w książkach, czysto pod względem symboliki. Berik łączy symbole Azora Ahai odrodzonego, płonący miecz i wskrzeszenie przez ogień z wcale-nie-aż-tak subtelnym naśladowaniem Bloodravena – jednym czerwonym okiem, tronem z czardrzewa w jaskini pełnej korzeni czardrzew, tytułem ‘Lorda Trupów’ i tak dalej… Innymi słowy, Beric to sugestia władającego Światłonoścą brata-stracha na wrony, który jest ognistym nieumarłym – ale również zielonowidzem. No i bingo. Teraz możemy dostrzec, że jego związki ze strachem na wróble to nie przypadek – są tworzone celowo, byśmy mogli rozszyfrować znaczenie braci-strachów na wróble obsadzających Mur, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę sen Jona o władaniu Światłonoścą w towarzystwie płonących strachów. To znaczenie staje się teraz jasne – podczas Wojny Świtu towarzyszami Ostatniego Bohatera byli nieumarli bracia Nocnej Straży, najprawdopodobniej ogniści. Bractwo Strachów na Wróble.

Przypomnicie sobie, że poczas pojedynku Berika z Ogarem, miecz Dondarriona pęka – zupełnie tak jak miecz Ostatniego Bohatera, który ponoć pękł od zimna. Podczas tej walki miecz Ogara dwukrotnie jest nazywany zimnym, raz: ‘gorejący miecz skoczył na spotkanie zimnemu’, a tuż przed tym jak Ogar łamie miecz przeciwnika, pojawia się następujące zdanie: ‘Lord Beric z łatwością zablokował cios… (…) … ale płonący miecz złamał się w pół i zimna stal Ogara wbiła się w ciało lorda Berica w miejscu, gdzie szyja łączyła się z tułowiem, sięgając aż do mostka. Trysnęła czarna, gorąca krew’. A zatem, dostajemy pamiętną scenę, gdzie miecz naszego nieumarłego Azora Ahai-zielonowidza zostaje rozłupany przez zimny miecz, dokładnie tak jak oręż Ostatniego Bohatera pękł z powodu mrozu. Podobnie, widzieliśmy jak miecz Ser Waymara pękł po spotkaniu z krystalicznym lodowym mieczem Innego.

Zauważycie również, że w rozdziale z którego dopiero co przytoczyłem fragment, czytamy, że Beric wspomina, że pozostaje wierny Królowi Robertowi, który jest martwy. W scenie w jaskini Berika, Sandor nazywa go nawet ‘Królem Robaków’. Innymi słowy, Berik służy umarłemu rogatemu bogu – i oczywiście, to pasuje do wszystkich pozostałych odniesień do nieumałych rogatych bóstw, które pojawiają się wokół Nocnej Straży i Ostatniego Bohatera. Ten sam motyw pojawia się również w jednej scen z braćmi-strachami na wróble.

Niebo na zachodzie przybrało kolor krwawego siniaka, wyżej jednak było ciemnoniebieskie, przechodzące w fioletowe. Pokazywały się już pierwsze gwiazdy. Jon usiadł między dwoma blankami, mając za towarzystwo jedynie stracha na wróble i wpatrzył się w galopującego po niebie Ogara. A może to był Rogaty Lord?

Nawałnica mieczy, tom II, Jon VII, str. 144

Jak wspomniałem ostatnim razem, Rogaty Lord (The Horned Lord) to gwiazdozbiór nazwany na część Króla Za Murem, zwanego Rogatym Lordem, który poprowadził atak na Westeros. Nie wiemy czy był rogatym zielonym człowiekiem, czy raczej – co bardziej prawdopodobne – jedynie wodzem Dzikich, który używał tej symboliki, by zdobyć poważanie… ale oczywiście, tym co ważne jest tutaj kontynuowanie tworzenia powiązań między Nocną Strażą i rogatymi ludźmi – a dokładniej, martwymi rogatymi ludźmi. Widzimy tutaj Jona, który zapewne sam skończy jako pewnego rodzaju płonący strach na wrony, stojącego obok swoich słomianych braci, razem z nimi patrzącego na ich rogatego władcę…

Oto ciekawe uzupełnienie tej sceny, pochodzące z Tańca ze smokami, gdzie Bran wślizguje się w Latę i widzi martwych braci Nocnej Straży, których zaszlachotował Zimnoręki, przy współudziale swoich kruków:

Jasnożółte oczy wilkora oceniły otaczające go widoki. Trzewia wplątane w krzak, zwisające z jego gałęzi. Para buchająca z rozprutego brzucha, pełna zapachów krwi i mięsa. Głowa zwrócona ku rogatemu księżycowi, policzki rozdarte aż do krwawych kości, puste oczodoły, szyja zakończona nierównym kikutem. Kałuża zamarzniętej, czerwono-czarnej krwi.

Taniec ze smokami, tom I, Bran I, str. 95

W kolejnym akapicie, podarte czarne stroje zabitych braci są nazwane ‘wystrzępionymi płaszczami’ (ragged cloaks). Dopiero co widzieliśmy Jona patrzącego na Rogatego Lorda razem ze swoimi braćmi-strachami na wrony, a tutaj mamy martwych braci, patrzących się na rogaty księżyc – a zatem, rozważmy ich jako symbol Jona. Są rozerwani na strzępy (ragged), a jeden ma ‘nierówny kikut’ (ragged stump) zamiast szyi – zwróćcie uwagę na to, że użycie słowa kikut (ang. stump, znaczy również ‘pień ściętego drzewa’) przywodzi na myśl ludzi-drzewa, ludzi z drewna. Bracia-strachy na wrony są wypchani szmatami i strzępami (rags), a także słomą – a słoma jest podobna do drewna, zwłaszcza wikliny (wicker). Tak więc, możemy stwierdzić, że te trupy oznaczają strzępy i drewno, a w szczególności martwych braci zrobionych ze szmat i drewna. A to świetnie pasuje do naszego pomysłu dotyczącego braci-strachów na wrony, a także to teorii o wiklinowym Królu Zimy.

To, że ci martwi bracia kończą w żołądkach wilków (a zatem w wilkach) – w tej scenie Lato i inne wilki rzeczywiście pożerają trupy – zapewne ma związek z tym, że po śmierci Jon znajdzie się wewnątrz swojego wilka. Miejmy nadzieję, że jego duch nie zostanie ‘pożarty’ przez Ducha – takie zdarzenie nie miałoby za wiele sensu, więc zakładam, że nie  będzie miało miejsca. W każdym razie, widzimy tutaj pomysłowy sposób na przedstawienie martywch braci ze Straży, którzy zdają się odpowiadać Jonowi, który jest jednocześnie martwy i ‘w wilkorze’.

U martwych braci przejawia się również trochę symboliki węża-smoka – ich parujące wnętrzności są ‘wplatane w krzak’ (w oryginale ‘wiją się w krzaku’, użyte tu słowo ‘coil’, które znaczy: wić się jak wąż, zwijać się, owijać wokół czegoś itp. – zwykle jest używane w odniesieniu do węży) – niczym wąż owinięty wokół drzewa. Być może jak Bloodraven, biały smok opleciony korzeniami czardrzewa. Kałuża zamarzniętej czerwonej i czarnej krwi to ciekawy symbol – czerwień i czerń to kolory Targaryenów… ale są tutaj zamrożone, zupełnie tak jak Jon, który jest ‘zimną’ wersją Targaryena. O braciach z Nocnej Straży eufemistycznie mówi się, że ‘krwawią czarną krwią’, a zatem zamarznięta czarna krew wypływająca z żył czarnych braci tworzy symbol czarnego lodu, w szczególności związany ze Strażą. Przypomina mi również słowa, w których Melisandre przypomina Jonowi, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo:

– Widzę lód i sztylety w ciemności. Zamarzniętą krew, czerwoną i twardą, oraz nagą stal. Było bardzo zimno.

Taniec ze smokami, tom I, Jon I, str. 85

Czarna i czerwona zamarznięta krew przypomina nam także stan w jakim obecnie znajduje się czarny miecz Neda, Lód – pokazują się na nim ‘fale nocy i krwi‘, a innym razem jest to ujęte tak: ‘na stali lśniły krwawe i czarne zmarszczki’. Czarny lód, zamieniony na kolor krwi i ciemności – to właśnie to widzimy w tej kałuży. Mel również to sugeruje – widzi lód i szytlety w ciemności, zamarzniętą krew… – a to tak naprawdę po prostu opis miecza Neda. Przeczytajcie to zdanie na nowo – ‘Widzę lód’ – mamy tam nawet wielkie ‘L’, ponieważ do pierwszy wyraz zdania (w oryginale zastosowana jest inwersja: ‘Ice, I see, and daggers in the dark. Blood frozen red and hard, and naked steel.  It was very cold’). Widzi Lód – miecz w ciemności, reprezentowany przez zamarzniętą krew, czerwoną i czarną. Fale krwi i nocy, widziane na mieczach, które kiedyś były Lodem.

Jak wspomniałem w części drugiej, bliźniacze motywy czarnego lodu i zamarzniętego ognia po prostu reprezentują Jona, który w swoim śnie, gdzie włada Światłonoścą, jest odziany w zbroję z czarnego lodu i uzbraja swoich braci w ‘zamarznięty ogień’. Jego żądza (głód) posiadania Winterfell jest raz opisana jako ‘ostra jak ostrze ze smoczego szkła’ – jest też zdanie z Nawałnicy mieczy, które Stannis wypowiada do Jona: ‘Znalazłem cię tutaj, tak jak ty znalazłeś pod Pięścią schowek ze smoczym szkłem, i zamierzam zrobić z ciebie użytek. Nawet Azor Ahai nie wygrał wojny w pojedynkę’. To bezpośrednie porównanie Jona ze smoczym szkłem, na dodatek sugeruje, że Jon to broń w ręku Azora Ahai – sam Jon jest orężem, mieczem w ciemności – mieczem z czarnego lodu, płonącym czerwienią. Wiem, że te symboliczne karuzele czasem są bardzo zagmatwane, więc chcę wyrazić się jasno – miecze Jona i Neda są jednocześnie ‘czarnym lodem’ i ‘zamarzniętym ogniem’, co reprezentuje pewnego rodzaju jedność lodu i ognia. Kałuża czarno-czerwonej zamrożonej krwi i wizja Mel (sztylety w ciemności i zamarznięta krew) odnoszą się do tej samej rzeczy – Jona Snow, broni z czarnego lodu, którego przeznaczeniem jest (przynajmniej moim zdaniem) władać czarnym Lodem, obecnie znanym jako Wierny Przysiędze. Po prostu musimy poczekać, aż dotrze na Mur, ale przecież mamy na to jeszcze dwie książki. 🙂

A zatem, ta kałuża czarnej lodowatej krwi i zamarzniętej czerwonej krwi na kilka sposobów przywołuje na myśl Jona – na dodatek wypływa z martwego brata, człowieka-drzewa, noszącego łachamany stracha na wrony, wpatrzonego w rogaty księżyc, dokładnie tak jak Jon, który spoglądał na Rogatego Lorda w scenie z jego braćmi-strachami. Rogaty księżyc doskonale łączy te sceny… a gdy przypomnimy sobie, że rogaty księżyc był użyty do zapowiedzenia śmierci innego Króla Zimy, Robba, możemy zauważyć, że rogaty ksieżyc jest równiez zwiastunem śmierci Jona – i jego przemiany w płonącego stracha na wróble, naśladującego wskrzeszonego rogatego boga i Króla Zimy.

Jako ostatnie spostrzeżenie dotyczące tego ‘żywego obrazu’, jako symbolu śmierci i zmartwychwstania Jona Snow, warto wspomnieć, że wnętrzności wijące się w krzewie przypominają zwyczaj Pierwszych Ludzi – składanie ludzi w oofierze i zawieszanie ich wnętrzności na gałęziach czardrzew. Nie jestem pewien czy Zimnoreki zrobił to celowo, czy raczej jest to jedynie skinienie wobec czytelnika, by skłonić go do pomyślenia o czardrzewach i ofiarach z ludzi w połączeniu z tymi martwymi braćmi Nocnej Straż, ale i tak warto to podkreślić.

Wracając do tematu strachów na wrony, możemy spostrzec, że są powiązane z siedemdziesięcioma dziewięcioma wartownikami (seventy nine sentinels), dmących w swe widmowe rogi. Nie tylko są nazywane ‘wartownikami-strachami na wrony’ (scarecrow sentinels) i ‘słomianymi wartownikami’ (straw sentinels)… mamy rówięz to zdanie, które pojawia się, gdy Jon i Donal Noye wjeżdżają na Mur w klatce wciąganej przez dźwig, po usłyszeniu dwóch sygnałów na rogu dochodzących ze szczytu:

Czarne płaszcze stojących wzdłuż Muru z włóczniami w rękach strachów na wróble łopotały na wietrze. – Mam nadzieję, że to nie któryś z ich zadął w róg – powiedział Jon do Donala Noye’a, który szedł obok niego.

Nawałnica mieczy, tom II, Jon VIII, str. 266

Strachy-wartownicy stoją z włóczniami w rękach, dokładnie tak jak siedemdziesięciu dziewięciu wartowników, a teraz na dodatek mogą dąć w swoje rogi? Jeśli próbują obudzić śpiących, być może po prostu obudzą siebie. Żarty na bok, to dość jasne powiązanie pomiędzy siedemdziesięcioma dziewięcioma wartownikami, z ich widmowymi rogami oraz braćmi-strachami na wrony, z ich nowo odkrytym zamiłowaniem do dęcia w rogi. To ma sens, ponieważ zarówno wartownicy, jak i strachy, dają nam wskazówki dotyczące nieumałych zielonych ludzi – braci Nocnej Straży. Co ciekawe, jedna grupa jest zamarznięta, podczas gdy druga stoi w płomieniach.

Teraz, gdy omówiliśmy motywy Króla Zimy odnoszące się do Wicker Mana, możemy dostrzec, żę te płonące strachy doskonale pasują do mitologii Zielonego Człowieka. Wypisz wymaluj Król Zimy, płonący pod koniec swojego panowania, na dodatek te strachy są na służbie u Jona Snow, który zapewne w przyszłości zostanie Królem Zimy. To, że symbolika Króla Zimy jest rozszerzona na Nocną Straż ma sens, ponieważ Nocna Straż pełni tę samą rolę co on – przynoszenia wiosny.

To właśnie takich dopełnień i potwierdzeń z wielu stron powinniśmy się spodziewać, gdy próbujemy odkryć mitologiczny wpływ na Pieśń lodu i ognia. Martin zawsze zostawia wiele nawiązań, które możemy odnaleźć – na przykład, możemy spostrzec, że Martin wybrał tytuł ‘Król Zimy’ dla swojego władcy Północy i zacząć się zastanawiać, czy to odniesienie do Wicker Mana-Króla Zimy z naszego świata… ale gdy zobaczymy, że płonące strachy służą (zapewne przyszłemu) Królowi Zimy, Jonowi Snow, możemy być pewni, że właśnie taki był zamiar George’a. A potem patrzymy na motyw Nocnej Straży- przyniesienie wiosny i zakończenie Długiej Nocy – i widzimy, że doskonale pasuje do Wicker Mana.

Tak właściwie, istnieje jeszcze jeden ciąg dopełnień tych motywów i pomysłów, odnoszący się do Króla Zimy jako płonącego człowieka z wikliny lub słomy – możemy go zauważyć w scenach, gdzie upiory zostają podpalone.

***


Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Long Night’s Watch LMLa możecie znaleźć tutaj.

Autorem tekstu jest LML (Lucifer Means Lightbringer) z The Mythical Astronomy of Ice and Fire, a tłumaczenie wykonał Bluetiger z Bursztynowego Kompendium.

One thought on “Straż Długiej Nocy, część VI: Bractwo Stracha Na Wróble

  1. Pingback: Straż Długiej Nocy – spis treści. | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s