Straż Długiej Nocy, część I: Wstęp, Trzynastu zombie

LML (Lucifer Means Lightbringer) przedstawia:

Mityczną Astronomię Lodu i Ognia

Trylogię Święty Zakon Zielonych Zombie

(Ostatni Bohater i Król Ziarna – The Last Hero and the King of Corn, Król Zimy, Władca Śmierci – King of Winter, Lord of Death, Straż Długiej Nocy – The Long Night’s Watch)

You can read the original text here.

Straż Długiej Nocy

Część I: Wstęp, Trzynastu zombie.

w przekładzie Bluetigera


C2ep3

artwork by LML/praca LMLa


Witajcie przyjaciele i mityczni astronomowie, z tej strony Wasz gwieździsty gospodarz, Lucifer Means Lightbringer. Jesteśmy tu, by położyć kres tej całej sprawie z zombie, raz na zawsze. A przynajmniej do zmroku… tych umarlaków trudno zatrzymać. Myślę, że w dwóch poprzednich odcinkach przedstawiłem moje tezy na tyle szczegółowo, że teraz nie ma potrzeby tracić czasu na ich powtarzanie. Skoro nadal to czytacie, zapewne podobały Wam się dwa pierwsze odcinki o Zielonych Zombie – i mniej więcej zrozumieliście o co chodzi z nieumarłymi zmiennoskórymi i wskrzeszonym, nieumarłym bóstwem płodności.

Na początku części drugiej wspomniałem, że podczas poszukiwań wskazówek wiążących Zielonych i Rogatych Ludzi z Północą, w części pierwszej sporo rozmawialiśmy o Ostatnim Bohaterze – ale nadal istniała potrzeba zbadania północnej kultury i Nocnej Straży. A zatem, nie twierdzę, że wykonaliśmy wyczerpującą analizę folkloru z Północy – ale uporaliśmy się z Królem Zimy i Kurhanowym Królem – a wydaje się, że to ta dwójka ma całkiem silne związki z Garthem Zielonym, albo ogólnie z ‘rogatymi ludźmi’.  Ostatnim razem skończyłem na tym, że nieumarły zmiennoskóry zombie potrzebuje jakiejś pomocy – tak więc, nadszedł czas by porozmawiać o towarzyszach Ostatniego Bohatera i pierwotnej Nocnej Straży.

Serdeczne dziękuję! dla wszystkich, którzy wspierają nas na Patreonie. Po pierwszym odcinku o zielonych zombie zarejestrowało się kilka nowych osób – doceniamy to. Jeśli chcielibyście dołączyć do Mitycznej Astronomii na Patreonie i umożliwiać dalsze działanie i ulepszanie tego programu, udajcie się na lucifermeanslightbringer.com. Dzięki dla jedynego w swoim rodzaju George’a R.R. Martina, oby jego kreatywność zawsze swobodnie płynęła na papier przez pióro.

***

Trzynastu Zombie.

Ten rozdział zasponsorował The Orange Man, którego witamy w szeregach Kościoła Gwieździstej Mądrości.


Może tak po prostu Wam to powiem – myślę, że dwunastu umarłych towarzyszy Ostatniego Bohatera tak naprawde było dwunastoma nieumarłymi towarzyszami. Innymi słowy, trzynastu pierwszych członków Nocnej Straży mogło być nieumarlymi zmiennoskórymi lub zielonowidzami. Być może początkowo byli Zielonymi Ludźmi albo potomkami ludzi i Zielonych Ludzi (jeśli to jakaś osobna rasa, a nie zwyczajni ludzie). Naturalnie, uważam, że dowodów potwierdzających taką teorię jest pod dostatkiem – w przeciwnym razie nie robiłym z tego tematu na podcast i esej. Tak więc, będziemy jednocześnie omawiać potencjalne dowody na to, że bracia z Nocnej Straży to chodzący umarli oraz Zieloni i Rogaci Ludzie.

Powiedziano nam, że wszyscy towarzysze Ostatniego Bohatera zginęli. Nie mam nic przeciwko temu – po prostu sądzę, że to wcale nie był koniec ich historii. Wręcz przeciwnie, uważam, że w jakiś sposób powstali z martwych i wypełnili swoją misję u boku nieumarłego Ostatniego Bohatera. Zauważyłem, że Martin lubi przemycać w swoich bajkach tak wiele prawdy jak tylko się da, więc pomysł, że dwunastka ‘martwych’ (dead) pomocników Bohatera była tak naprawdę dwunastką nieumarłych (undead) towarzyszy pasuje do motywu mitów, które okazują się bardziej prawdziwe niż się wydawało – tylko, że w zaskakujący sposób. Wydaje mi się, że dla George’a takie coś byłoby zabawne.

Rozważcie coś takiego: w micie o Ostatnim Bohaterze mówi się nam, że jego dwunastu kompanów zginęło zanim Dzieci Lasu udzieliły mu jakiejś bliżej nieokreślonej pomocy, przed tym jak zdobył smoczą stal i pokonał Innych. W takim wypadku Ostatni Bohater musiałby zmierzyć się z nimi w zasadzie w pojedynkę, chyba że Dzieci dosłownie walczyły z Innymi u jego boku, co zapewne również jest możliwe. Jednakże, w rzeczywistości istnieje również inne źródło potencjalnych informacji o Ostatnim Bohaterze, które daje nam podstawy, by przypuszczać, że nie stanął przeciwko Innym samemu. Pochodzi z Gry o tron¹, a dokładniej z rozdziału Brana w Winterfell, gdzie zgromadzone zastępy Północy piją i ekscytują się tym, że razem z Robbem wyruszą na wojnę:

Znacznie później, gdy podano już wszystkie słodycze, które popito galonami letniego wina, służba zebrała resztki jedzenia, złożyła stoły i ustawiła je pod ścianami, żeby zrobić miejsce dla tańczących.

Muzyka nabrała szalonego rytmu. Do instrumentów dołączyły bębny, a Hother Umber wydobył wielki zakrzywiony róg wojenny o srebrnych okuciach. Gdy śpiewak dotarł w ‘Nocy, która się skończyła’ do chwili, gdy Nocna Straż wyrusza w pole, by zmierzyć się z Innymi w Bitwie Świtu, Umber zadął w instrument tak głośno, że wszystkie psy się rozszczekały. 

Starcie królów, Bran III, str. 304

¹ Najwyraźniej LML pomylił rozdziały, ponieważ wspomniana scena ma miejsce podczas żniwnej uczty w Winterfell w ‘Starciu królów‘.

To wcale nie brzmi jak Ostatni Bohater błąkający się po pustkowiach. Nie brzmi to nawet tak jak Ostatni Bohater wyruszający z dwunastoma towarzyszami, by szukać Dzieci i prosić ich o radę. Brzmi to jak ****** Nocna Straż, uzbrojona i gotowa, odważnie wyruszająca by zmierzyć się z Innymi! Wiemy, że pokonanie Innych jest przypisywane Ostatniemu Bohaterowi oraz że jego czyny są odnotowane w annałach Nocnej Straży – zatem, niezwykle prawdopodobnym jest to, że ta opowieść o Nocnej Straży ruszającej w pole, by walczyć w Wojnie Świtu to tak naprawdę historia o tym, jak Ostatni Bohater prowadzi pierwszych członków Nocnej Straży. Ale jak to możliwie jeśli jego towarzysze zginęli? Czy to jacyś nowi? A może ci sami starzy kompani powstali z martwych?

Podobnie, Stannis mówi Jonowi, że ‘nawet Azor Ahai nie wygrał swoich wojen w pojedynkę’. Nie podano nam kto walczył u boku Azora Ahai, ale i tak, mamy świetną wskazówkę, że Azor Ahai narodzony na nowo prowadził armię zombie, w podobnym ustępie w Tańcu ze smokami. Mam tu na myśli fragment, gdzie Haldon Pół-Maester i Tyrion słyszą jak Benerro, Najwyższy Kapłan R’hlorra, głosi, że Daenerys Targaryen to spełnienie proroctwa o odrodzonym Azorze Ahai. Mówi coś o dymie i soli, lecie, które nigdy się nie kończy, a potem wspomina, że ‘sama śmierć ugnie kolan i ci, którzy zginą za sprawę Daenerys, narodzą się na nowo’ (dzięki dla Redactora Gangreena424 za przypomnienie mi o tym zdaniu). Dowiadujemy się stąd dwóch rzeczy . Po pierwsze, Azor Ahai to ktoś kto tryumfuje nad śmiercią, kto opiera się i pokonuje śmierć – jak dla mnie, to z całą pewnością brzmi jak ktoś zmartwychwstały, dosłownie – a  tematycznie, patrząc na motywy – dobrze pasuje do koncepcji, że podróż Ostatniego Bohatera przez zimne martwe krainy i pokonanie Innych to symbol wyprawy do krainy umarłych, by pokonać sam grób. Drugą rzeczą jest to, że ci, którzy polegną walcząc za jego sprawę narodzą się na nowo. Brzmi to jak typowa obietnica niebiańskiego życia wiecznego dla ‘wybranych’ wojowników Boga, ale może tu chodzić o coś bardziej dosłownego, rzeczywiste ‘narodzenie na nowo’ jako wojownik zombie, walczący u boku Azora Ahai.

Choć nie wiemy, czy Azor Ahai i Ostatni Bohater to ta sama osoba, ani czy są ze sobą powiązani, prawdopodobieństwo, że taki związek istnieje jest bardzo wysokie. Przynajmniej, są paralelnymi postaciami z mitów, które ponoć walczyły z Długą Nocą, przy pomocy magicznego miecza związanego ze smokami – i nie wygrali swoich wojen w pojedynkę. Kto wyruszył razem z nimi, by walczyć przeciw Innym? To musiała być Nocna Straż, co nie?

Myślę, że byłaby to grupa trzynastu ‘świeżych’ zombie zmiennoskórych Ostatniego Bohatera, zdolna do zmierzenia się z Innymi. Pomyślcie o dwunastu ludziach takich jak Zimnoręki lub ulepszonych, zmiennoskórych wersjach Berica, prowadzonych przez zmartwychwstałego gościa w typie Azora Ahai. O to właśnie chodzi. Bardziej interesuje mnie czym jest Zimnoręki, nie kim, ale gdybym miał zgadywać kim dokładnie jest, powiedziałbym, że członkiem drużyny Ostatniego Bohatera. Bez względu na to, czy rzeczywiście nim jest, sądzę, że stanowi dobry przykład tego kim oni byli, przynajmniej według mojej teorii – praktycznie nieśmiertelnymi zombie zmiennoskórymi.

Wyjaśniłem już dlaczego to, że Ostatni Bohater był zmiennoskórym zombie ma sens – ponieważ zombie nie czują zimna, głodu i zmęczenia, a zmiennoskórzy to teoretycznie najlepsi zombie – i ta sama logika dotyczy również towarzyszy Ostatniego Bohatera, pierwszych braci Nocnej Straży. Jeśli byli nieumarłymi zmiennoskórymi, byliby świetnie przygotowani do zmierzenia się z Innymi, za dnia i nocą. Żeby dowieść prawdziwości takiej tezy, musimy znaleźć wskazówki, że pierwotni członkowie Nocnej Straży byli i zmiennoskórymi i zombie – i dokładnie tym się dzisiaj zajmiemy. Przelotnie zastanawiałem się nad rozdzieleniem tych pomysłów na osobne rozdziały, ale wydaje się, że wskazówki dotyczące jednego i drugiego pojawiają się w tych samych scenach. A zatem, będziecie musieli znieść przechodzenie od teorii, że zwiadowcy Nocnej Straży byli zmiennoskórymi do tej, że byli nieumarłymi i z powrotem.

***


Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Long Night’s Watch LMLa możecie znaleźć tutaj.

Autorem tekstu jest LML (Lucifer Means Lightbringer) z The Mythical Astronomy of Ice and Fire, a tłumaczenie wykonał Bluetiger z Bursztynowego Kompendium.

Advertisements

2 thoughts on “Straż Długiej Nocy, część I: Wstęp, Trzynastu zombie

  1. Pingback: Straż Długiej Nocy – Część III | The Amber Compendium of Myth

  2. Pingback: Straż Długiej Nocy – spis treści. | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s