Ostatni Bohater i Król Ziarna, część VI: Baw się dalej, Garth… Baw się dalej, Bobby B

LML przedstawia Mityczną Astronomię Lodu i Ognia:

Święty Zakon Zielonych Zombie, rozdział I:

Ostatni Bohater i Król Ziarna: Baw się dalej, Garth… Baw się dalej, Bobby B 

(The Last Hero and the King of Corn), w przekładzie Bluetigera


Baw się dalej, Garth… Baw się dalej, Bobby B.

Ten rozdział możecie przeczytać dzięki wsparciu nowego kapłana Kościoła Gwieździstej Mądrości, Czarnego Maestra Azizala, Lorda Prawdopodobieństwa i Strażnika Kronik, którego laska, maska i pierścień pachną kawą.


Tak naprawdę, oprócz Zielonych Ludzi, w Pieśni jest jeszcze pewna ważniejsza aluzja do Cerrunosa i jego rogatych kuzynów – a i ona jest celowo powiązana z motywem składania rogatego bóstwa w ofierze, by zmieniła się pora roku, przez co może mieć coś wspólnego z Ostatnim Bohaterem i Długą Nocą. Mam tu na myśli Gartha Zielonego, legendarnego ojca założyicela wielu starożytnych rodów z Reach (a według pewnych opowieści, być może również Starków). Jest znany także jako Garth Zielonoręki, Garth Zielonowłosy oraz Zielony Bóg. Jest całkiem podobny do Zielonyc Ludzi, jako że w niektórych podaniach ma na głowie jelenie rogi, a jego skóra jest zielona. Prawdę mówiąc, Garth to idealna inkarnacja archetypu rogatego bóstwa, ponieważ sprawia, że panny i ziemia stają się płodne (i to niemal aż zbyt płodne) – powiadają, że po dotknięciu przez Gartha nawet niepłodne kobiety i staruszki mogły mieć dzieci.

Monarchowie z królewskiej linii wywodzącej się od Gartha nosili korony z winorośli oraz kwiatów i zasiadali na tronie zwanym Dębowym Siedziskiem (Oakenseat), które miało ponoć wyrosnąć z dębu, który Garth Zielony własnoręcznie posadził. Jak dla mnie to brzmi podejrzanie podobnie to działań jakiegoś zielonowidza. Siedzisko zostało zniszczone w zamierzchłej przeszłości, więc nie mamy sposobu, by się przekonać jak to naprawdę było, ale ogólna koncepcja ‘żyjącego drewnianego tronu’ z całą pewnością zasługuje na naszą uwagę. Garth miał również posiadzić trzy splecione ze sobą czardrzewa w bożym gaju Wysogrodu, znane jako ‘Trzej Śpiewacy’, co stanowi wskazówkę łączącą Gartha z zielonowidzami i ich magią. W niektórych legendach Gartha nazywa się bogiem, a w Świecie Lodu i Ognia czytamy że:

Kilka bardzo starych historii o Garthcie Zielonorękim opowiada o zdecydowanie mroczniejszym bóstwie, które domagało się od czcicieli ofiar z ludzi, mających zapewnić dobre żniwa. W niektórych opowieściach zielony bóg umiera każdej jesieni, gdy trzewa tracą liście, by odrodzić się z nadejściem wiosny. O tej wersji Gartha zapomniano niemal całkowicie.

Świat Lodu i Ognia, Reach: Garth Zielonoręki, str. 207

Ta wersja Gartha jest w dużej mierze zgodna z archetypem rogatego bóstwa. To właśnie nim jest Zielonoręki. Ma wszelkie oznaki Króla Ziarna, udowadniając ponad wszelką wątpliwość, że mitologia związana z rogatym bóstwem i królem ziarna jest wpleciona niczym nić w arras Pieśni. Nie da się nie zauważyć, że Garth jest niemal nie do odróżnienia od Zielonych Ludzi… a może Garth był Zielonym Człowiekiem? A może Zieloni Ludzie pochodzą od niego? Zarówno podania o Garthcie Zielonorękim, jak i legendy o Świętym Zakonie Zielonych Ludzi są datowane wstecz do czasów przed Długą Nocą, więc to, że są związane jest dość prawdopodobne.

Motyw (zaczerpnięty od Króla Ziarna) składania w ofierze i wskrzeszania Gartha, by doprowadzić do zmiany pory roku, który jest nam tu wprost pokazany, sprawia, że zaczynamy się zastanawiać, czy Garth i Zieloni Ludzie mogą mieć jakiś związek z Ostatnim Bohaterem. Historia o ofierze i zmartwychwstaniu Gartha może opowiadać nam o tym, że rogaci ludzie mają coś wspólnego z zakończeniem Długiej Nocy – a zwłaszcza o tym, że być może rogaci ludzie zostali złożeni w ofierze, by pomóc zakończyć Noc.

Mój pomysł o zmiennoskórych zombie bardzo dobrze tu pasuje, wyjaśniając w jaki sposób ofiara z ludzi może prowadzić do zdolności umożliwiających pokonanie Innych. Zamiast składania ludzi w ofierze, by czerpać z ich magii (jak widzieliśmy gdzie indziej), tu może chodzić o coś dobrowolnego – zielonych ludzi, którzy zgłaszają się jako ochotnicy, by zostać zmiennoskórymi zombie. A może ktoś wskrzesił z martwych zielonych ludzi poległych w walce z Innymi. Jeśli Zimnoręki okaże się jednym z nich, być może jego historia brzmi podobnie.

Tak właściwie… dopiero co rozmawialiśmy o przodkach Sama Tarly’ego, Herndonie od Rogu i Harlonie Łowcy, jako jasnym odniesieniu do postaci Herne’a Łowcy… ale nie wspomniałem o tym, że Herndon i Harlon byli wśród ‘dwunastu sławnych dzieci’ Gartha Zielonego. Zgadza się… motywy dotyczące Herne’a Łowcy, które tak dobrze pasują do Zimnorękiego są jednocześnie bezpośrednio powiązane z byciem potomkiem Gartha, rogatego bóstwa składanego ofierze, by zmieniły się pory roku. Herne Łowca był również kojarzony z pewnym konkretnym dębem, zwanym ‘Dębem Herne’a’ – tak jak Garth jest kojarzony z pewnym dębem, Dębowym Siedziskiem. O mój… Wreszcie odnajdujemy coś całkiem zabawnego – okazuje się, że największym w historii Reach królem z dynastii Gardenerów jest ktoś nazywany Garthem Złotorękim. Jeśli pamiętacie, w Pieśni często jest mowa o tym, że ‘od złotych dłoni zawsze chłodem wionie’ (hands of gold are always cold) – więc być może George żartuje sobie tutaj z gry słów Złotoręki-Zimnoręki (hands of gold – hands of cold), oczywiście jeśli Zimnoręki naprawdę jest potomkiem Gartha albo Zielonych Ludzi. Innymi słowy, Złotoręki pochodzi od Gartha, więc być może również Zimnoręki.

Możliwe, że istnieje wskazówka sugerująca powiązanie pomiędzy Zielonymi Ludźmi i Ostatnim Bohaterem. Znajdujemy ją w opowieści o Branie Budowniczym według której prawdopodobnie jest potomkiem Gartha Zielonorękiego. Jednym ze wspomnianych wcześniej dwunastu sławnych dzieci Gartha Zielonego jest ktoś nazywany Brandonem od Zakrawionego Miecza (Brandon of the Bloody Blade), który według niektorych legend z Reach mógł być przodkiem Brandona Budowniczego. Oczywiście, wszystkie te historie to bardzo stare ludowe podania i legendy, ale jednak, istnieje sugestia, że Ród Starków i Garth Zielony, który mógł być Zielonym Człowiekiem, są ze sobą powiązani. Jeśli Ostatni Bohater był Starkiem, i on mógł być potomkiem Zielonych Ludzi. Więcej na ten temat powiemy w części drugiej tego zombie-widowiska, gdzie przyjrzmy się bliżej mitowi Królów Zimy.

W istocie, wiele Rodów z Reach, a nawet Lannisterowie, są uznawani za potomków Gartha – a zatem potencjalnie również Zielonych Ludzi. Gdybyśmy tylko wiedzieli kim tak właściwe są ci Zieloni Ludzie! Czy są bardziej podobni do ludzi, czy do Dzieci Lasu, a może czymś całkowicie odmiennym? Czy naprawdę mają na głowach rogi niczym satyrowie albo ludzie-jelenie, czy to po prostu bardzo pomysłowe czapki? A może są zmiennoskórymi, którzy jeżdżą na łosach jak Zimnoręki? Czy mogą być potomkami pierwszych z Pierwszych Ludzi, których Dzieci nauczyły swojej magii?

Gdybym miał nieco zawęzić pole do spekulacji, powiedziałbym, że raczej nie są Dziećmi, bo w przeciwnym razie nie używto by słowa ‘Ludzie’ by ich opisać. Ale gdyby byli kuzynami Dzieci, inną rasą ‘elfów’, być może wyższą… Naprawdę, chcę wierzyć, że są jakimiś super-istotami podobnymi do Cerrunosa, ale bardziej zachowawczą i sceptyczną opinią byłoby uznanie, że Zieloni Ludzie to ludzcy zmiennoskórzy albo zielonowidzowie. Jednak, to że żyją od 8 000 lat całkowicie odizolowani i samowystarczalni miałoby więcej sensu, jeśli są jakąś długowieczną rasą – tak jak Dzieci, które rozmnażają się bardzo rzadko i nigdy nie jest ich dużo.

Jeszcze jedno: wspomienia o człowieku-jeleniu można odnaleźć porozrzucane po całym Westeros, nawet w miejscach położonych daleko na północ, za Murem. Gdy Jon pozwala dzikim przejść przez Mur, zachowując się jak Król Ziarna, widzi budzących grozę ludzi z Lodowego Brzegu, którzy jeżdżą rydwanami z kości, które ciągną ogary wielkie jak wilkory – to prawdziwe dzikusy, mówi Tormund – po czym dostajemy następujące zdania:

Jedni mężczyźni mieli na kapeluszach poroża, a inny kły morsów. Jon szybko się zorientował, że te dwie grupy nie lubią się nawzajem.

Taniec ze smokami, tom II, Jon XII, str. 426

Być może to nic ważnego… a może robią to na pamiętkę rogatych zielonych ludzi. Na dodatek, jeden z dzikich, żyjący za dawnych dni Król Za Murem, był nazywany ‘Rogatym Lordem’ (the Horned Lord). Poprowadził atak na Westeros, ponoć używając czarnoksięskich sztuk, by przedostać się na drugą stronę Muru. To właśnie jemu zawdzięczamy słynny w Pieśni Lodu i Ognia truizm ‘Magia jest jak miecz bez rękojeści. Nie ma bezpiecznego sposobu by nią władać’ – zatem, wydaje się, że ów Rogaty Lord był kojarzony z czarnoksięstwem i magią, co pasuje do wyobrażenia, że Zieloni Ludzie dysponują jakąś magią. Dzicy nazwali na jego część gwiazdozbiór, Rogatego Lorda (który w Westeros zwie się Ogierem), więc musiał być kimś bardzo ważnym… a może, to motyw rogatych lordów był ważny, a król jedynie wykorzystywał potężną ideę (symbol), która istniała już wcześniej.

Dzicy żyją Za Murem, wewnątrz czegoś, co można by nazwać kulturową kapsułą czasu – więc wszelkie wierzenia i aspekty kultury, które mają wspólne z resztą Westeros, zapewne pochodzą z czasów przed wybudowaniem Muru. Motyw rogatych lordów pasuje do tego wzoru – odnajdujemy go również w najstarszych legendach z Reach, a zatem pomimo tego, że Reach jest bardzo, bardzo daleko od Lodowego Brzegu, może być jednym z elementów kultury Pierwszych Ludzi przeniesionych do kultury dzikich, pochodzącym z czasów zanim Mur odciął ich od reszty Westeros. A to okres kiedy (w przybliżeniu) powstał Święty Zakon Zielonych Ludzi i podobno żył Garth…

Przy okazji, Rogaty Lord to nazwa, której używają wyznawcy Wicca jako określenie swojego rogatego bóstwa – pełny tytuł to ‘Rogaty Lord Śmierci i Zmartwychwstania’ – więc możemy spostrzec, że George ukrywa w różnych miejscach nawiązania do różnych rogatych bóstw i królów ziarna… a będzie ich jeszcze więcej!

przyp. tłum. Warto wspomnieć, że założycielem tego ruchu jest Gerald Gardner – zatem, być może Ród Gardenerów jest nawiązaniem do tej postaci.

Jeśli Zimnoręki albo Ostatni Bohater są związani z Zielonymi Ludźmi, znaczyłoby to, że Zieloni Ludzie naprawdę przybili na północ i wywarli bezpośrednie wrażenie na mieszkających tam ludzi. osha, jedna z dzikich, mówi, że za Murem nadal żyją Dzieci Lasu, Olbrzymy i ‘inne stare rasy, a wiemy, że co co Dzieci i Olbrzymów miała całkowitą rację. Inne stare rasy? Czy zaliczają się do nich Zieloni Ludzie?

Oczywiście, od samego początku Pieśni rogaci ludzie byli w samym centrum uwagi – a przynajmniej, ludzie posiadający silne wspomnienie o rogatych ludziach. Mam przez to na myśli to, że ktoś noszący na głowie poroże musiał wywrzeć ogromne wrażenie na Królach Burzy z Rodu Durrandonów, którzy nosili hełmy i korony przyozdobione porożem przes tysiące lat. Lordowie Burzy z Rodu Baratheonów podjęli ten zwyczaj, gdy Orys Baratheon pokonał ostatniego z Królów Burzy, Argilaca Durrandona i wziął jego za żonę jego córkę, a przez odziedziczył całą symbolikę Królów Burzy. To dlatego widzimy jako Robert i Renyl galopują po okolicy w hełmach z porożem, a Stannis ma na swoim herbie czarnego jelenia. Renly posuwa się o krok dalej – gdy po raz pierwszy widzimy tę postać w Grze o tron, jest nazwany ‘zielonym rycerzem’.

Ser Duncan the Tall vs. Lyonel Baratheon, by Chase Stone

Ser Duncan Wysoki kontra Lyonel Baratheon, autorstwa Chase’a Stone’a.

Skąd zaczerpnęli taki wizerunek?

W folklorze ludzi z Krain Burzy nie ma żadnych odniesień do Gartha Zielonego, ale jak się wydaje, jeśli chodzi o nakrycia głowy, mają podobne gusta. I z całą pewnością są ulepieni z tej samej mitologicznej gliny: w Grze o tron, Martin daje nam aluzję wiążącą Roberta z mitologią związaną z rogatym bóstwem – w scenie gdzie Ned leży w lochach Królewskiej Przystani i majaczy w gorączce:

Zorientował się, że coraz więcej myśli o Robercie. Widział go w kwiecie wieku, kiedy Król był wysoki i przystojny, siedział na ogromnym rumaku w hełmie z ogromnyimi rogami, niczym bóg. Słyszał w ciemności jego śmiech, widział jego oczy, niebieskie i czyste jak górskie jezioro.

Gra o tron, Eddard XV, str. 602

He found himself thinking of Robert more and more.  He saw the King as he had been in the flower of his youth, tall and handsome, his great antlered helm on his head, his warhammer in hand, sitting his horse like a horned god.  He heard his laughter in his eyes, blue and clear as mountain lakes.

W oryginalnym tekście użyta jest fraza horned god – rogaty bóg.

Motyw składania rogatego bóstwa w ofierze pod koniec lata odnajdujemy także u Baratheonów – zarówno Robert jak i Renly są powiązywani z byciem ‘królami lata’, którzy giną gdy zima jest blisko. Panowanie Roberta składa się z długiego lata, a król przybywa do Winterfell mówiąc o bogactwie urodzaju południa, zaczynając od gadania o jedzeniu oraz winie i kończąc na kobietach. Tę scenę analizuje Sweetsunrayjej esejach o cyklu chthonicznym (związanym z bóstwami podziemi). Robert naśladuje także aspekt Gartha związany z płodnością i rogatym bogiem, rozsiewając swoje królewskie nasienie gdzie tylko się da. Jednocześnie, wojownicy Renly’ego są dosłownie nazwani ‘rycerzami lata’ przez Catelyn, a jego zbroja jest opisywana w następujących słowach, tuż przed tym jak król zostaje zamordowany: ‘miała ciemnozieloną barwę liści letniego lasu, tak ciemną, że zdawała się wypijać blask świec’. To dobry sposób na nawiązanie do lata, ale również zapowiedź mroczniejszego czasu. Ten opis tworzy powiązanie pomiędzy Renlym (zielonym rycerzem) i lasem… czyli miejscem do którego przynależy Zielony Człowiek.

Oczywiście, śmierci Roberta i Renly’ego są pełne odpowiedniego symbolizmu. Na chwilę przed tym jak Robert jest śmiertelnie raniony przez dzika, król poluje na białego jelenia w Królewskim Lesie. Motyw polowania na godło własnego rodu symbolizuje samozniszczenie Roberta – do którego doprowadził przez upicie się tak bardzo, że nie był w stanie przeżyć potyczki z dzikiem i przede wszystkim, przez ignorowanie problemów królestwa i nieodpowiedzialne zaniedbanie swojego obowiązku rządzenia. Po opuszczeniu komnaty, gdzie umiera Robert Ned komantuje całą tą sytuację, mówiąc:

– Nawet najlepszy rycerz nie może strzec króla wbrew jego woli.

Gra o tron, Eddard XIII, str. 487

(Dosłownie: Nawet najwierniejszy rycerz nie jest w stanie obronić króla przed nim samym)

Innymi słowy, Robert ma zamiar ‘złożenia jelenia w ofierze’, ale sam staje się złożonym w ofierze jeleniem. Po jego śmierci lato dobiega końca, podobnie jak dobry czas dostatku, a wszyscy zaczynają ginąć, spalać się i umierać z głodu. Na dodatek, Robert nosił zielony strój – swoje ubranie do polowań – gdy został zraniony i miał go na sobie aż do śmierci.

Śmierć Renly’ego pasuje jeszcze lepiej do rogatego bóstwa, ponieważ jego gardło zostaje poderżnięte, dokładnie w chwili gdy ubiera swoją zieloną zbroję i ozdobiony porożem hełm, jak gdyby był składany w ofierze. Wszystkie światła gasną, a ostatnie słowo Renly’ego to ‘zimno..’ – to powinno przywodzić nam na myśl koniec lata i początek Długiej Nocy, odpowiedni czas na ofiarę z rogatego bóstwa. Podobnie, chociaż Robert umiera w bardzo ciepłym pokoju, mówi ‘Bogowie, dlaczego tu tak zimno?’– no i oczywiście, Król Ziarna Jon ‘nigdy nie poczuł czwartego noża, tylko zimno’ – a zatem, ta sceny wyglądają jak przedstawienie początku zimny w chwili śmierci rogatego boga lub Króla Ziarna, tak jak domaga się tego legenda.

Dodając do tej symboliki, krótko po śmierci Renly’ego Catelyn myśli, że ‘Śmierć weszła do namiotu i zdmuchnęła jego życie równie niezawodnie, jak wiatr zdmucnął świecie’ (“Death came in that door and blew the life out of him as swift as the wind snuffed out his candles,”) – co w ciekawy sposób łączy śmierć Renly’ego z zapadnięciem złowrogich ciemności. W końcu został zamordowany przez istotę wyglądającą jak cień, przy pomocy ‘miecza zrobionego z cienia’. Przypomnijcie sobie, że zbroja króla była opisywana jako ‘tak ciemna, że zdawała się wypijać blask świec’ – wszystko co dotyczy jego śmierci jest powiązywane z gaszeniem światła i przynoszeniem ciemności. Przypomnijcie sobie również, że człowiek-jeleń zwykle jest solarną postacią – zwróćcie uwagę na to, że Renly jest ubrany w zieleń i złoto – a zatem, zabicie słońca jest tutaj zasugerowane jako zabicie człowieka-jelenia. A zabijanie słońca to oczywiście główny motyw Długiej Nocy.

To jedna z moich ulubionych scen, pomimo tego, że jest tak mroczna, ponieważ to jak Martin zdołał tutaj wpleść złożenie w ofierze rogatego boga w swoją prozę jest całkowicie zdumiewające. To scena którą zrozumieliby ludzie żyjący na ziemi cztery tysiące lat temu, intynktownie i wewnętrznie – i to wcale nie wyolbrzymienie.

Jak na razie, okazuje się, że Baratheonowie świetnie nadają się na rogatych bogów – zatem, nie sądźcie, że George pominął fragment historii o wskrzeszeniu – och nie, to byłoby jak strzał kulą w płot. Widzicie… powiedziałem Wam, że ten cały temat zielonych ludzi/rogatych bóstw ma coś wspólnego z zombie! Oto scena śmierci Roberta, z Gry o tron:

– Już powinien nie żyć. Nie widziałem jeszcze, żeby ktoś tak mocno uczepił się życia.
– Mój brat zawsze był silny – rzekł lord Renly. – Może niezbyt mądry, ale silny. – Jego czoło lśniło od potu. Mógłby być duchem Roberta, kiedy stał tak, młody, ciemnowłosy, przystojny.

Gra o tron, Eddard XIII, str. 487

To prawie tak jak gdyby Renly był duchem Roberta, który opuszcza jego umierające ciało i stoi nad swoim własnym trupem. A w Starciu królów, już po tym jak Robert został złożony w grobie, dostajemy ten opis króla Renly’ego autorstwa Catelyn, która widzi go, gdy organizuje turniej na drodze do Królewskiej Przystani:

Pośrodku, roześmiany i wpatrzony w walczących, siedział duch w złotej koronie ze swą młodą królową u boku.
Nic dziwnego, że lordowie gromadzą się wokół niego z takim zapałem – pomyślała. Wygląda jak Robert narodzony po raz wtóry.

Starcie królów, Catelyn II, str. 312

A zatem, dwukrotnie widzieliśmy, jak Renly nazywany jest duchem Roberta-Rogatego Bóstwa, a w powyżzym cytacie, szczególnie z Robertem narodzonym na nowo. Jest widmowym. wskrzeszonym rogatym bóstwem, dokładnie kimś kogo szukamy. Na dodatek, zawiera sprzymierza się z Wysogrodem, czyli dawną siedzibą królewskiej dynastii Gardenerów, wywodzącej się od Gartha, obecnie znajdującej się we władaniu Rodu Tyrellów – a do jego jeleniej korony dodane zostały motywy symbolizujące jego małżeństwo z Margaery Tyrell – złote róże i barwy Wysogrodu. Innymi słowy, wskrzeszony, widmowy, zielony Renly-rogate bóstwo jest w szczególności powiązywany z Garthem, poprzez swój sojusz z Wysogrodem…

… a najlepsze jest to, że po tym jak Renly umiera w swoim ‘szmaragdowym zamku’, sam jest ‘wskrzeszony’, że się tak wyrażę. Przypomnijce sobie, że podczas Bitwy na Czarnym Nurcie Garlan Tyrell zakłada zieloną, przyozdobioną porożem zbroję Renly’ego i dzięki maskaradzie ratuje sytuację – przebiera się za Ducha Renly’ego. W Nawałnicy mieczy Davos słyszy opowieść o zakończeniu bitwy:

Lannisterowie uderzyli na niego z flanki, a chwiejni chorążowie opuścili go całymi setkami w godzinie największej potrzeby.
– Widziano też cień króla Renly’ego – mówił kapitan – który kładł ludzi trupem na lewo i prawo, wiodąc przednią straż lwiego lorda. Powiadają, że jego zielona zbroja lśniła w widmowym blasku dzikiego ognia, a na porożu tańczyły złote płomienie.

Nawałnica mieczy, tom I, Stal i śnieg, Davos II, str. 139

W porządku, wszystko świetnie, teraz naprawdę jest zmartwychwstałym zielonym rogatym bóstwem. Weźcie pod uwagę kto tak naprawdę siedzi w tej zbroi: Garlan, Tyrell, którego imię pochodzi od ‘Garth’ (Garlan, Garth). To wzmacnia symbolizm rogatego boga i ponownie wiąże wskrzeszonego Renly’ego z Garthem Zielonym. Sugeruje również użycie ‘zmieniania skóry’ do przejęcia ciała, tak jak Bran robi z Hodorem, ponieważ mamy tu jedną osobę noszącą ‘skórę’ innej i udającą ją. Z tego może być jakiś kłopot. Ale o co chodzi z tym ognistym złotym porożem? Czy znowu się okaże, że to coś o Azorze Ahai?


Pozostałe odcinki tłumaczenia eseju The Last Hero and the King of Corn LMLa możecie znaleźć tutaj.

One thought on “Ostatni Bohater i Król Ziarna, część VI: Baw się dalej, Garth… Baw się dalej, Bobby B

  1. Pingback: Ostatni Bohater i Król Ziarna – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s