Waves of Night and Moon Blood

Fale Nocy i Księżycowej Krwi

(The Waves of Night and Moon Blood)

Autorem tekstu  jest LML (LuciferMeansLightbringer). Poniższy esej jest fragmentem trzeciego odcinka serii Krwawnikowe Kompendium, która jest częścią Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu.

Tłumaczenie wykonał Bluetiger z The Amber Compendium.

You can find the original text here.


Waves3

artwork by LML/praca LMLa


Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Wstęp

Lucifer Means Lightbringer przedstawia: Mityczną Astronomię Ognia i Lodu, Krwawnikowe Kompendium, Rozdział III – Fale Nocy i Księżycowej Krwi…

Cześć wszystkim! Dzięki za to, że dzisiaj dołączyłeś do nas tutaj, w trzecim odcinku Podcastu Mityczna Astronomia Ognia i Lodu. Jeśli spodobały Ci się dwa pierwsze podcasty to gratuluję, jesteś miłośnikiem symbolizmu, zupełnie tak jak ja – lub przynajmniej, jesteś na dobrej drodze by nim zostać.

Zatem, o ile lubię symboliczne dowody – a lubię je bardzo – aby to wszystko stanowiło jakąś sensowną całość, zawsze trzeba potwierdzać potencjalne wnioski z twardymi dowodami i zdrowym rozsądkiem – i mam nadzieję, że jak na razie dobrze mi to wychodzi. Ten symbolizm może stać się nieco abstrakcyjny, więc ważne jest, by trzymać go uziemionym w opowieści i postaciach – i znowu, mam nadzieję, że jak na razie udaje mi tego dokonać.

W przyszłości będę miał kilka podcastów i esejów, które będą dotyczyły przede wszystkim twardych dowodów i logistyki, zamiast takiej masy rozszyfrowywania symbolizmu i metafor – jeśli to was zastanawiało. Jednak, z całą pewnością na razie byliśmy w tym ledwo po pas.

Jeśli coś z tych symbolicznych rzeczy stanowiło dla was wyzwanie albo było abstrakcyjne, pozwólcie, że powiem Ci ‘dziękuję’ za to, że zechciałeś się z tym zmagać.

Zdecydowaliśmy się w ciągu nadchodzących dziesięciu lat polecieć na Księżyc i dokonać innych rzeczy nie dlatego, że są łatwe, ale właśnie dlatego, że są trudne,

(John Fitzgerald Kennedy)

Z czasem symbolizm George’a staje się łatwiejszy, bo używa on spójnego słownictwa symboli i gdy raz się ich nauczysz, raczej można powiedzieć, że dalej pójdzie gładko.

Weź pod uwagę różnicę pomiędzy książką i filmem… W filmie nie musisz zużywać cennego dialogu na opisywanie tła, ubrań jakie nosi ta czy inna postać, ich postury, nieba, kwiatków i tak dalej… Wszystkie te rzeczy są przekazana wizualnie.

Natomiast gdy piszesz książkę, istnieje ciągłe wyzwanie stworzenia sugestywnych scen w umyśle czytelnika, bez poświęcania zbyt wielu słów na opisywanie kotar* i tego co kto je. Hmm, zgaduję, że musisz dokonać wyboru. Jeśli zużyjesz zbyt wiele słów na jedzenie, będziesz musiał oszczędzać gdzie indziej, albo zamulisz tą opowieść.

* przypis tłumacza: kotary (czyli długie, grube zasłony) oznaczają tutaj całą scenerię i tło dla akcji książek – opisy przyrody, drzew, zwierząt, jedzenia, napojów, okrętów, mieczy, statków, wyglądu postaci, herbów itp. – w teatrze epoki Shakespeare’a na kotarach malowano lub wyszywano tło (scenografię) dla danego aktu sztuki.

Równowaga, czyli właściwa ilość opisywania ‘kotar’ – co oczywiste – zapewnia właściwe tempo dla fabuły, tak, aby nie biegła w przód zbyt szybko. A kilka dobrze wybranych szczegółów może dać naszej wyobraźni podstawy do zbudowania barwnego obrazu scenerii w naszych głowach.

Doran Martell opisuje siebie jako trawę w której jego brat, Czerwona Żmija, może się ukryć.

I tak, opisywanie ‘kotar’ jest trawą, w której można ukryć ważne wskazówki i pomysły. A uzdolnieni autorzy, tacy jak George R.R. Martin są, w istocie, mistrzami w ukrywaniu węży – i tak, jest on znany z ukrywania ich w opisach potraw.

Symbolizm dodaje trzeci wymiar do tego zjawiska, bo nawet pojedyncze słowo lub wyrażenie może nieść ze sobą wiele warst znaczenia. Rozpatrywaliśmy to co oznacza Światłonośca jako miecz i pochodnię oraz myśl, że zakrwawiony miecz oznacza zarówno walkę jak i zapłodnienie.

W Pieśni Lodu i Ognia błękitna róża nie jest jedynie błękitną różą. Jeśli w następnej książce ktoś wręczy Aryi lub Sansie błękitną różę, od razu pomyślimy o Lyannie i opowieści o Baelu Bardzie – i zaczniemy szukać paraleli. W rzeczy samej, symbole mogą być całkiem użyteczne jeśli chcemy stworzyć powiązania i podobieństwa pomiędzy różnymi scenami, miejscami i postaciami.

Większość mojej pracy dotyczy identyfikowania tych kluczowych symboli i rodzin symboli. Tropienia miejsc gdzie pojawiają się w książkach i analizowania ich kontekstów… a potem usiłowania wpaść na to co do jasnej **** George chce nam przy ich pomocy powiedzieć.

Jednym z wniosków do jakich doszedłem gdy to robiłem, jest to, że George robi użytej z koncepcji archetypów i, że w gruncie rzeczy stworzył swoje własne archetypiczne postaci, z których każda posiada własną rodzinę symboli.

Sporo rozmawialiśmy o solarnym królu i księżycowej dziewicy, czyli archetypach Azora Ahai i Nissy Nissy – i to właśnie dobry przykład tego co mam na myśli.

Zrozumienie, że George używa archetypów oraz wpadnięcie na to co to za archetypy jest bardzo pomocne, bo działają one jak pewnego rodzaju szablon dla całego symbolizmu pałętającego się po książkach.

To właśnie to pozwala nam zobaczyć sens w tym, że Stannis, Jon Snow, Bloodraven, Rhaeger i Aegon Zdobywca dzielą tak wiele symbolizmu – bo widzimy, że oni wszyscy odwołują się to archetypcznego szablonu ‘Azor Ahai’.

Więc, oto jak do tego podchodzę:

Symbole, które da się zidentyfikować jako symbole Azora Ahai – jak płonący miecz – mówią nam, że dana osoba wdaje się w archetyp Azora Ahai. Jeśli postać ma płonący miecz, lepiej zerknąć okiem czy nie ma tam więcej symboli Azora Ahai.

Każda manifestacja Azora Ahai będzie miała kilka symboli wspólnych z wszystkimi innymi.

Tak oto będziemy wiedzieli kto przechodzi dalej, a kto odpada. Gdy zidentyfikujemy kilku imitatorów Azora Ahai przewijających się w książkach, możemy zgromadzić ich razem i spróbować wypełnić luki w tym co wiemy o pierwotnym Azorze Ahai i jego płonącym mieczu.

Przez prześledzenie tych wszystkich rzeczy, które symbolizują Światłonoścę, zyskaliśmy głębsze zrozumienie tego o co z nim chodzi – i udało nam się spostrzec, że to co nam o nim mówiono, w najlepszym razie, wprowadza w błąd – a w najgorszym jest to całkowite kłamstwo.

Jego historia jest o ciemności i śmierci i cieniu, o piciu krwi i piciu światła – nie o przynoszeniu światła i miłości z powrotem na świat, jak nam powiedziano – a przynajmniej tak każe nam uważać symbolizm.

Jak mówiłem, musimy dokonać konfrontacji wniosków płynących z dowodów symbolicznych z twardymi dowodami z zdrowym rozsądkiem.

Astronomiczna interpretacja tego mitu pokazuje, że rozbicie księżyca przez uderzenie komety powinno być przyczyną Długiej Nocy, nie lekarstwem na nią.

Gdy dostatecznie duża kometa lub meteor uderza w Ziemię, chmury odłamków i pyłów zapełniają niebo i blokują promienie słoneczne, czasem na lata.

Gdy ognista kometa wbiła się w jego serce, drugi księżyc był przez chwilę otoczony ogniem, tylko po to, by zaraz nastąpiła ciemność. To wszystko zgadza się z dowodami symbolicznymi, wskazującymi na Azora Ahai jako złoczyńcę i na Światłonoścę jako miecz, który przyniósł ciemność.

Wreszcie, zdrowy rozsądek sugerowałby, że człowiek, który przebija swoją żonę mieczem, aby móc użyć magii krwi – w najlepszym wypadku – naciąga ideę makiawelistycznego anty-bohatera, aż do granic możliwości – a w najgorszym – wykazuje wymowne oznaki zdeprawowanego złoczyńcy i psychopaty.

Legenda mówi również, że Azor Ahai rozłupał księżyc, gdy zahartował Światłonoścę w sercu Nissy Nissy – i znów, zdrowy rozsądek sugerowałby, że rozwalenie księżyca to nie jest czyn heroicznej cnoty.

Na koniec, zdrowy rozsądek kazałby także uważnie przyjrzeć się ludziom, którzy nie mają oporów przed spaleniem dziecka żywcem, aby obudzić smoki, albo wysysają ogień życia różnych osób, by urodzić nienaturalne cienie-zabójców – i doszlibyśmy do wniosku, że ci goście nie są tymi, którym powiedzielibyśmy zdefiniowanie co to znaczy być bohaterskim.

I oto, mniej więcej, jak zajmuję się symbolicznymi dowodami i jak staram się utrzymać to wszystko zakorzenione w podstawach opowieści. Robię użytek z wielu różnych dowodów i poszlak, aby mieć pewność, że interpretujemy symbole i metafory w sposób, który ma sens i współgra z narracyjnymi motywami tej opowieści.

Bo, ostatecznie, tak jak każda inna teoria o książkach, to musi mieć jakiś narracyjny sens.

Mam nadzieję, że spodobała wam się ta nasza krótka meta-dyskusja – do tej pory tylko szarżowaliśmy naprzód z ciężką analizą symbolizmu, tak naprawdę bez wyjaśnienia dlaczego uważam, że to właściwy sposób analizowania książek – i dlatego teraz chciałem poświęcić chwilkę właśnie na to.

Chcę, byście mieli tak wiele ufności w moje metody, jak to możliwe – a jeśli to mi się nie udało, abyście przynajmniej rozumieli moje podejście.

Jeśli jesteś z tych co pokładają nie cenią symbolicznych dowodów i porównań specyficznego słownictwa zbyt wysoko – niech wam Bóg pomoże, wy twarde sztuki wy 😉 – to, mam nadzieję, że dostarczam dość innego rodzaju potwierdzających dowodów, by przekonać Cię, że warto przynajmniej poświęcić tym pomysłom uwagę.

To powiedziawszy, kontynuujmy nasze poszukiwanie prawdy o Krwawnikowym Cesarzu Azorze Ahai i Światłonoścy…

***


Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Kontynuujmy nasze poszukiwania prawdy o Krwawnikowym Cesarzu Azorze Ahai i Światłonoścy. W ostatnim odcinku wymieniliśmy wszystkie rzeczy i pojęcia związane z krwawnikiem (ang. bloodstone), nazywanym również heliotropem i zaczęliśmy się im po kolei przyglądać, odnosząc każdą ‘właściwość’ albo powiązanie krwawnika do jednego z aspektów księżycowej katastrofy Długiej Nocy, zapamiętanej jako wykucie Światłonoścy. Założenie jest proste – George dał nam historię o mrocznym władcy, który podobno wywołał Długą Noc i nazwał go Krwawnikowym Cesarzem – więc ja sprawdziłem jakie są związki i znaczenie krwawnika, a wydaje się, że zgadzają się z tym co zaczynałem już wcześniej odkrywać o Długiej Nocy i Azorze Ahai. Dowiedziałem się, że prawdziwą nazwą krwawnika jest ‘heliotrop’, a pochodzi ona od greckich słów oznaczających ‘słońce’ i ‘obracać’. To samo w sobie jest ciekawe, gdyż te dwie nazwy dają kamieniowi bezpośrednie powiązania z krwią i słońcem… innymi słowy, ogniem i krwią. Wiemy, że dwoma kluczowymi składnikami Światłonoścy są krew i ogień – a żeby być dokładnym – krwawa ofiara potrzebna, by zapalić ten miecz – i widzieliśmy jak kometa jest opisywana jako krwawiąca gwiazda, albo płonąca gwiazda – oraz jako straszliwą czerwień krwi i ognia i zachodu słońca. Podobnie, księżycowe meteory są okryte księżycową krwią, a później, gdy piją ogień słońca, są przez nie spalone.

Jak widzicie, krwawnik, zwany również heliotropem, stanowi świetny odpowiednik tak dla koncepcji, które George zdaje się chcieć powiązać ze Światłonoścą, jak i dla rzeczy, które symbolizują Światłonoścę – takich jak meteory i smoki. Jako, że komety są w gruncie rzeczy latającymi kamieniami, koncepcja czerwonej komety jako krwawiącej gwiazdy bardzo dobrze pasuje do krwawego kamienia. W ten sposób, możemy dostrzec, że mit o Krwawnikowym Cesarzu, który wywołuje Długą Noc jest niezłą paralelą dla pomysłu, że to czerwona kometa – krwawiący kamień – wywołała Długą Noc.

Omówiliśmy już kilka specyficznych związków krwawnika i heliotropu w mitologii. Rzuciliśmy okiem na magiczne właściwości krwawnika jako ‘kamienia wojownika’ i jako kamienia używanego w rzekomej magicznej sztuce wojennej pomiędzy starożytnymi czarownikami z Egiptu i Sumeru, co dobrze pasuje do sprawy Krwawnikowego Cesarza czczącego czarny kamień i parającego się czarną magią. Widzieliśmy że jest on powiązany z pomaganiem w gwiezdnym podróżowaniu i komunikacji z niebiosami, co zdaje się manifestować w naszej opowieści jako przerażający Kult Gwiaździstej Mądrości, który zapoczątkował Krwawnikowy Cesarz.

Spędziliśmy dość dużo czasu rozważając koncept krwawnika jako kamienia uświęconego krwią złożonego w oferze bóstwa, w szczególności – krwią księżycowej bogini, która oblepiała księżycowe meteory. Ta myśl jest reprezentowana w micie o Azorze Ahai przez to, że krew Nissy Nissy oblepiała Światłonoścę, gdy miecz się zapalił. Widzieliśmy jak krwawnik jest powiązywany z wywoływaniem uderzeń gromów i burz z piorunami, do czego nawiązuje ognista nawałnica mieczy (deszcz meteorytów) i grom Boga Sztormów z mitu o Szarym Królu. W końcu, przyjrzeliśmy się powiązaniom krwawnika z krwią, trucizną i jadem węży, a przez to dowiedzieliśmy się, że jadowity wąż to jeden z aspektów Światłonoścy i czarnych krwawnikowych księżycowych meteorów. To umocniło również to, że zidentyfikowaliśmy ten magicznie toksyczny czarny oleisty kamień jako jakiś rodzaj krwawnika – być może sam księżycowy meteor, albo – kamień spalony na czarno w ognistym wybuchu wywołanym przez uderzenie meteoru.

Zostawiłem sporo najlepszych pomysłów dotyczących krwawnika na ten esej, więc zaczynajmy.

Jak zwykle, możecie wybrać, czy będziecie to czytać w formie eseju tutaj, czy słuchać towarzyszącego mu podcastu, który można znaleźć tutaj.

***


Pliniusz Starszy, Zwierciadła Krwawego Słońca, Zaćmienia i Picie Słońca.

Nazwa ‘heliotrop’ (z greckiego ήλιος helios ‘słońce’, τρέπειν trepein ‘odwracać’) pochodzi od starożytnego wierzenia, że krwawnik ma zdolność zaginania i zmieniania słonecznego odbicia. Źródłem tej informacji jest Historia Naturalna Pliniusza Starszego:

* Fragment tłumaczenia zamieszczonego w wydaniu z 1845 roku:

LX. Heliotropium rodzi się w Etyopii, Afryce, Cyprze, ma kolor luczka, rozróżniony krwistemi żyłami. Przyczyną nazwiska jest to, iż wrzucony w naczynie z wodą przez odbicie koloru krwistego zmienia promienie słoneczne zwłaszcza etyopski. Poza wodą przyjmuje światło słoneczne nakształt zwierciadła i można uważać na nim zaćmienie księżyca, wskazuje on także występowania księżyca (przed słońce.) Najwidoczniejszym dowodem niewstydu Magów jest także twierdzenie, iż noszący ten kamień wraz z rośliną heliotropium, przydawszy do tego pewne modlitwy czarnoksięskie stanie się niewidzialny.

(K. Pliniusza Starszego Historyi naturalnej ksiąg XXXVII, rozdział LX, strona 527), wyd. Józef Łukasiewicz, 1845 Poznań)

Księgozbiór Biblioteki Narodowej (całość dzieła Pliniusza w języku polskim możecie przeczytać tutaj.

* Po angielsku (wersja użyta w eseju LMLa):

Heliotropium is found in Æthiopia, Africa, and Cyprus: it is of a leek-green colour, streaked with blood-red veins. It has been thus named, from the circumstance that, if placed in a vessel of water and exposed to the full light of the sun, it changes to a reflected colour like that of blood; this being the case with the stone of Æthiopia more particularly. Out of the water, too, it reflects the figure of the sun like a mirror, and it discovers eclipses of that luminary by showing the moon passing over its disk.

* Po polsku, tłumaczenie Bluetigera, na podstawie wersji angielskiej:

Heliotropium można znaleźć w Etiopii¹, Afryce i na Cyprze. Koloru jest zielonego, niczym por, poprzecinanego pasemkami krwisto-czerwonych żył. Został tak nazwany z powodu faktu, że jeśli zostanie włożony do naczynia z wodą i wystawiony na światło słońca, zmienia pokazywany kolor na barwę krwi, co zachodzi w szczególności u kamienia z Etiopii. Także poza wodą odbija się na nim słońce, niczym w zwierciadle i pokazują się zaćmienia² tego ciała niebieskiego, przez pokazywanie księżyca przechodzącego przez jego dysk.

* ¹ Ta kraina, położona według starożytnych Greków na południe od Egiptu, nie jest tożsama ze współczesną Etiopią. Można o niej poczytać na angielskiej Wikipedii – lub zerknąć na mapę Znanego Świata według Herodota.

Opierając się na tym cytacie, prawdopodobnie najbardziej znanym z tych dotyczących krwawnika/heliotropu, ten rozdział omówi trzy najważniejsze pojęcia: zwierciadła krwawego słońca, pociemnienie lub picie słońca oraz zaćmienia. Wszystkie te koncepcje w pewien sposób się uzupełniają, bo każda ma coś wspólnego z odwracaniem¹ słońca. Krwawnik zanurzony w wodzie zmienia² barwę odbicia słońca na kolor krwi – a to znaczy, że pociemnia światło słonecze. Poza wodą odbija słońce jak lustro – teraz krwawnik zmienia³ światło słońca przez zaginanie i załamywanie jego promieni. Zaćmienia reprezentują zaciemnianie słońca, a widzimy, że krwawnik nie tylko może przyciemniać kolor światła słonecznego, ale również pokazywać zaćmienia.

* ¹ ang. to turn ma wiele znaczeń, m.in. obracać, odwracać, skręcać, zmieniać, zaczynać być (np. innego koloru)

² ³ w obu przypadkach mamy tu to samo słowo, właśnie turn.

Każdy z tych trzech konceptów opisuje również działanie i właściwości krwawnikowych księżycowych meteorów – i oczywiście, dlatego właśnie o nich mówimy.

Po pierwsze, krwawnik jest zwierciadłem dla słońca, kamieniem, który odbija promienie jego światła. To czyni go świetnym odpowiednikiem dla księżyca, który ‘świeci’ tylko dzięki odbijanemu światłu słońca. Po tym jak księżyc całuje słońce i wybucha, jego dzieci meteory piły ogień słońca, co również mówi o słońcu świecącym na krwawnik.

Następnie mamy powiązanie z zaćmieniami. Ta myśl jest całkiem prosta – żeby można było postrzegać księżyc jako ‘wędrujący zbyt blisko słońca’ i żeby kometa wyglądała na ‘połączoną’ ze słońcem, tak by utworzyć obraz słońca trzymającego kometę jak miecz, potrzebujemy ulożenia jak przy zaćmieniu w chwili uderzenia. Również tematycznie, wybuch księżyca (a potem jego szczątki i pyły wurzucone do atmosfery przez uderzenia meteorytów itd) zasłonił słońce, zaciemniając je na czas trwania Długiej Nocy. Rozmawialiśmy o pomyśle, że Krwawnikowy Cesarz Azor Ahai reprezentuje zaciemnionego (ang. darkened) solarnego króla i Lwa Nocy. Tak jak Azor Ahai staje się Krwawnikowym Cesarzem przez zniszczenie księżyca, rzeczywiste słońce staje się zaciemnionym słońcem gdy księżyc wybucha i zakrywa jego twarz. Ten koncept zaciemnionego słońca rozgałęzia się na przeróżne powiązane pomysły: o cieniu i piciu światła, czarnym ogniu i cienistym ogniu i tak dalej. Cokolwiek co zaciemnia lub pije światło – cokolwiek co odwraca jasne cechy ognia i światła – powinno przypomnieć nam o Krwawnikowym Cesarzu Azorze Ahai, czarnym mieczu Światłonoścy i krwawnikowych księżycowych meteorach.

lml4

grafika autorstwa Michaela Klarfelda, użyta w LML TV

Trzecia myśl, zanurzony w wodzie krwawnik pociemniający światło słońca tak, że przybiera barwę krwi, zdaje się dobrze pasować do pomysłu, że krawnikowy księżycowy meteor, który pił ogień słońca, wylądował w oceanie. Krwawnik ma podobno pociemniać odbicie słońca, na kolor krwi – a jako, że mamy tu do czynienia z czarną krwią, a nie czerwoną krwią (bo mówiliśmy o przemianie księżyca w ogniu), dostajemy kamienie pokryte czarną krwią, zamiast czerwonej.

Żeby dokładnie pasować do tego opisu, nasze czarne krwawniki musiałyby zostać zanurzone w wodzie. To, jak sądzę, przybrałoby formę zatapiającego wyspy morskiego smoka, którego miał jakoby zabić Szary Król. Jeśli spadające meteory mogą być uznawane za smoki, to meteor, który wpada do morza i wywołuje tsunami, byłby doskonałym morskim smokiem. Kawałek o zatapianiu wysp ma sens, ponieważ ta legenda pochodzi od ludu, który żyje na wyspach, które prawdopodobnie był kiedyś połączony ze stałym lądem. Uderzenie dużego księżycowego meteoru gdziekolwiek w pobliżu Żelaznych Wysp spowodowałoby okropne fale tsunami, które przelałyby się przez cały ten obszar, zapewne zabijając tysiące i zmieniając kształ lądu. To właśnie o tego rodzaju zdarzeniu pamiętał by lokalny mit, dokładnie tak jak o morskim smoku Naddze.

Ta śmiercionośna powódź jest dwukrotnie powiązywana z krwią. Po pierwsze, została wywołana przez zatopienie księżyca – uderzenie krwawych księżycowych meteorów w ocean. Po drugie, sama powstała powódź może być postrzegana jako fala krwi – a dokładniej, fala księżycowej krwi.

Stawimy czoła całej masie symbolizmu, więc pamiętajcie, że są trzy rzeczywsite, fizyczne, niemetaforyczne rzeczy o których tu mówimy – księżycowe meteory, a także powodzie i ciemność które wywołały swoim lądowaniem. W pewien sposób zawsze mówimy o pierwotnym Azorze Ahai i Światłonoścy, to oczywiste, ale pamiętajcie o meteorach, powodziach i ciemności, gdy będziemy brnąć naprzód.

Uważam, że Światłonoścę otacza wszechogarniający motwy krwi i ciemności oraz czerwieni i krwi, a to w szczególności odnosi się do powodzi i ciemności wywołanej przez meteory. Pojawia się on w trzech nieco różnych formach: czarnych i krwawych falach, falach nocy i krwi oraz wstęgi czerwonego ognia i rzeki czarnego lodu. Podczas przedstawiania kilku kolejnych mitycznych właściwości heliotropu i krwawnika, uporamy się z tymi symbolicznymi motywami i spróbujemy dowiedzieć się więcej o meteorach, powodziach i o ciemności… bo właśnie to Światłonośca ma nam do zaoferowania.

“Waves of Night and Blood” by LmL
damascus steel katana sword courtesy aliexpress.com | bloodstone skull courtesy Skullis.com

***


Czarna fala z księżyca.

* tytuł tego rozdziału to gra słów tide (fala) i side (strona) – nawiązanie do tzw. ciemnej strony Księżyca oraz nazwy albumu grupy Pink Floyd z 1973 roku pod tytułem The Dark Side of the Moon

Widzieliśmy, że symboliczne mówiąc, księżyc krwawi i płonie, gdy zostaje dźgnięty kometą Światłonoścą, a poczerniała ‘księżycowa krew’ pokrywa potem czarne księżycowe meteory. To powoduje, że stają się krwawnikami w tym sensie, że są teraz uświęcone krwią umierającej księżycowej bogini. Idealnie symbolizuje to łoże krwi Lyanny – jest to miejsce, gdzie umiera księżycowa dziewica, zakrwawiając kamienie, ale również miejsce skąd wyłaniają się Azor Ahai narodzony na nowo i Światłonośca (w tym przypadku Jon Snow). Tak samo ma się to z krwawiącym i płonącym sercem Nissy Nissy – sceną jej śmierci i narodzin Światłonoścy. Jak meteory, Światłonośca jest pokryty krwią Nissy Nissy, gdy się rodzi. Ale to nie koniec księżycowej krwi, o nie. Symbol księżycowej krwi nie kończy się na zakrwawieniu krwawników, meteorów i mieczy – reprezentuje również powodzie wywołane przez uderzenie morskiego smoka, czyli zatopienie księżyca.

Koncepcja krwawej fali spowodowanej przez krwawnikowy meteor dobrze pasuje do poglądu, który dopiero co widzieliśmy w cytacie z Pliniusza Starszego – że krwawnik tworzy w wodzie obraz krwi. Wrzuć krwawnik do wody, a dostaniesz krew wodzie – o to właśnie chodzi – ale oczywiście, to nie po prostu krew w wodzie, ale ciemna, krwawa fala. To jak podkręcona wersja tego, że zwyczajne fale są wywoływane przez grawitację księżyca. Księżyce na niebie produkują normalne fale, ale tonące księżyce robią krwawe fale. Mamy tu obraz krwi w wodzie, krwawego kamienia w wodzie i tak dalej. Tak właściwie, to myślę, że wizja Melisandre – mrocznej fali – w Tańcu ze smokami, zawiera wskazówki właśnie o tym:

Wizje tańczyły przed nią, złote i szkarłatne. Migotały, nabierały kształtu, rozpuszczały się i przechodziły jedna w drugą, obrazy niezwykłe, przerażające i uwodzicelskie. Znowu ujrzała gapiące się na nią bezokie twarze o oczodołach płaczących krwią. Potem wieże nad morzem, rozpadające się, gdy zalała je mroczna fala, wstająca z głębin.

* Taniec ze smokami, strona 533, Melisandre I, po angielsku:

Visions danced before her, gold and scarlet, flickering, forming and melting and dissolving into one another, shapes strange and terrifying and seductive. She saw the eyeless faces again, staring out at her from sockets weeping blood. Then the towers by the sea, crumbling as the dark tide came sweeping over them, rising from the depths.

a później w tym rozdziale, gdy Melisandre opisuje swoją wizję Jonowi Snow:

Widziałam wieże nad morzem, zalane przez czarną, krwawą falę.

* w oryginale:

“I saw towers by the sea, submerged beneath a black and bloody tide.”

Ostatnim razem wspominałem, że szczyty wież i gór mogą być użyte jako symbole niebios, więc rozpadająca się wieża z całą pewnością może symbolizować spadające ciało niebieskie – tak jak dawno upadła Wieża Radości. Wieże nad morzem w wizji Mel są zalewane przez krwawą falę, co przywodzi na myśl zakrwawione kamienie z Wieży Radości – zarówno one jak i Wieża są zawalonymi wieżami pokrytymi krwią. Wieża Radości symbolizowała śmierć księżyca i wykucie Światłonoścy – i uważam, że ta wizja również. Aby podeprzeć ten wniosek, sprawdźmy inne jasne symbole Światłonoścy, którymi kończy się ta wizja:

Za zasłonami ognia wielkie skrzydlate cienie krążyły na intensywnie błękitnym niebie.

W buchających ku górze płomieniach unosiło się tysiąc czerwonych oczu.

Czerwona kapłanka zadrżała. Po jej udzie spływała strużka krwi, czarnej i dymiącej. Ogień był w niej, udręka i ekstaza, wypełniał ją, palił, przekształcał. Fale gorąca rysowały coś na jej skórze, natarczywe jak dłoń kochanka.

* w oryginale:

Through curtains of fire great winged shadows wheeled against a hard blue sky.

A thousand red eyes floated in the rising flames.

The red priestess shuddered. Blood trickled down her thigh, black and smoking. The fire was inside her, an agony, an ecstasy, filling her, searing her, transforming her. Shimmers of heat traced patterns on her skin, insistent as a lover’s hand.

Wszystkie te obrazy mają ziemskie znaczenia – Mel dosłownie widzi jak latają smoki, co prawdopodobnie jest odniesieniem do smoków Dany walczących z Innymi, a tysiąc czerwonych oczu nawiązuje do ‘tysiąca oczu i jednego’ Bloodravena (jest tam też wzmianka o jego drewnianej, trupio białej twarzy) – ale te obrazy mają również niebieskie znaczenia: tysiąc czerwonych oczu otoczonych przez płomienie to nasz deszcz tysiąca smoczych meteorów, a smoki jako skrzydlate cienie to nawiązanie to czarnych smoczych meteorów, które przynoszą ciemnośc, co z kolei odnosi się do koncpecji zaćmienia słońca.

Czarna krew i ogień we wnętrzy kogoś są jak migające czerwone lampki informujące o ognistej transformacji, co odnosi się zarówo do dosłownej ognistej przemiany jaką tutaj przechodzi Mel, a gdzie indziej Beric, jak i do symbolicznej ognistej transformacji księżyca. Słowa o udręce i ekstazie to konkretne odniesienie do krzyku boleści i ekstazy Nissy Nissy¹, a ogień, który jest jak kochanek sugeruje aspekt mitu o Światłonoścy dotyczący prokreacji.

* Sto dni i sto nocy pracował nad trzecim ostrzem, aż broń rozżarzyła się do białości w świętym ogniu. Wezwał wtedy swoją żonę. Rzekł do niej: “Nisso Nisso”, bo takie było jej imię, “obnaż swą pierś i wiedz, że kocham cię najbardziej spośród wszystkich rzeczy na świecie”. Zrobiła to, nie wiem dlaczego i Azor Ahai przebił dymiącym mieczem jej bijące serce. Mówi się, że jej krzyk boleści i ekstazy zostawił pęknięcie na twarzy księżyca. Lecz jej krew, jej dusza i cała jej siła, w całości przeszły w stal. Oto historia wykucia Światłonoścy, Czerwonego Miecza Herosów. (Starcie Królów, Davos)

Omawialiśmy te rzeczy już wcześniej, a tutaj jedynie zwrócę na nie uwagę, aby podeprzeć nasz wniosek, że ta wizja mówi o wykuciu Światłonoścy. Jeszcze lepiej, Mel zaczyna wizję od prośby, by jeszcze raz ujrzeć Azora Ahai i kończy rozmyślając:

Modlę się o to, by ujrzeć Azora Ahai, a R’hlorr pokazuje mi tylko Jona Snow

* w oryginalnej wersji tego fragmentu nie pojawia się imię Jon

I pray for a glimpse of Azor Ahai, and R’hllor shows me only Snow.

Po ustaleniu, że ta wizja to metafora Światłonoścy, wróćmy do jej początku, gdzie widzimy czaszki płaczące krwią oraz czarną i krwawą falę wstającą z głębin i zalewającą rozpadające się wieże nad morzem. Poza tym, że szczyty wież i gór mogą symbolizować niebiosa, sugerowałbym, że szczyty ludzi – głowy i korony – mogą grać tę samą rolę. Dekapitacja lub poderżnięcie gardła mogą w takim razie symbolizować upadek księżyca lub innego ciała niebieskiego. To współgra z tym, że słońce i księżyc są czasem postrzegane jako głowy z twarzami, tak w Pieśni Lodu i Ognia jak i w prawdziwym świecie. Innymi słowy słońce i księżyc są jak bardzo, bardzo wysocy ludzie o niewidzialnych ciałach.

Zatem, bezokie czaszki z wizji Mel zdawałyby się symbolizować martwe i upadłe ciała niebieskie – a to byłyby nasze krwawnikowe meteory przybyłe z księżyca. Ich oczodoły płaczą krwią, sugerując, że czarne i krwawe fale (pojawiające się później) w wizji wychodzą z oczu tych czaszek. To z kolei osadzałoby czaszki w roli księżycowych meteorów. Gdy lądują jako morskie smoki, z głębin powstaje mroczna fala. To nasze tsunami Długiej Nocy. To powódź, która symbolicznie jest postrzegana jako krew, ponieważ spowodowała ją śmierć księżyca i jest wywołana przez księżycowe meteory. Jeśli ten tysiąc płomiennych, czerwonych oczu to meteory, to bezokie czaszki mówią również o księżycu z wyrwanymi oczami.
Koncepcja oczodołów płaczących krwią mówi także o krwawej fali wychodzącej z samego księżyca (deszczu meteorów), ponieważ ścięta głowa – liczba pojedyncza – może reprezentować martwy księżyc. A później w tym rozdzial, odnalezione zostają ścięte głowy trzech braci z Nocnej Straży, zatknięte na włócznie z jesionowego drewna:

W miejscu oczu zostały tylko puste oczodoły, czarne i krwawiące. Patrzyły na nich z niemym wyrzutem.

* w oryginalnej wersji głowy patrzą ‘w dół’ na Melisandre

Where their eyes had been, only empty sockets remained, black and bloody holes that stared down in silent accusation.

Głowa zatknięta na włóczni to świetny symbol dla komety, a Martin kilkukrotnie zrobił z tego użytek. Drzewiec z jesionowego drzewa¹ tworzy obraz smugi popiołu za głową komety, podczas gdy zatknięta na nim głowa reprezentuje samo jądro, zupełnie tak² jak bezokie czaszki.

* ¹ w języku angielskim słowo ash oznacza zarówno jesion jak i popiół

² spalający się w atmosferze meteor wygląda bardzo podobnie do komety – patrz zdjęcie meteoru i fotografie komety

I tak jak bezokie czaszki z wizji Mel płaczą czarną i krwawą falą, tutaj widzimy, że oczodoły odciętych głów to czarne i krwawe otwory. To właśnie to miałem na myśli, mówiąc, że sposób używania symbolizmu przez Martina jest wewnętrznie spójny – często daje nam on różne wersje tego samego symbolu w bliskim sąsiedztwie, tak, że możemy wszystko poskładać w całość. Czarne i krwawe oczodoły nawet ‘patrzą w dół’ na Jona i resztę, jak gwiazdy spadające z niebios. Czarna i krwawa fala najpierw spada z nieba, a potem wstaje z głębin – to to podwójne powiązanie z krwawą falą do którego się odnosiłem – najpierw krwawe meteory spadają z nieba, potem wywołują krwawą falę z oceanu.

Światłonośca jest jak to grube dziecko, wpadające jak kula armatnia do basenu, z tą różnicą, żę tutaj basen jest wypełniony krwią, a wszyscy giną. No, prawie wszyscy. Takie są skutki nazywania ludzi grubymi, to bardzo niemiłe i powinno się zachowywać lepiej. Całkowice niepoprawne. No, księżyc jest trochę okrągły – ale tylko, grubokościsty, wiecie? Radośnie pulchny.

Martin zdaje się często ukrywać uzupełniający symbolizm w herbach i słowach rodów, szczególnie mało znanych. Na przykład, na Żelaznych Wyspach jest Ród Blacktyde’ów. Znamy dwóch Blacktyde’ów, Baelora Blacktyde’a i Ślepego Berona Blacktyde’a, jednego z Utopionych Aerona Greyjoya. Ich herbem jest przeplatający się wzór czerni na zieleni, tworzący obraz czarnych fal zalewających zielone krainy. Ta koncepcja objawia się raz jeszcze u Baelora Blacktyde’a:

‘Żeglarza Nocy’ zatrzymano i lorda Blacktyde’a zaprowadzono w łańcuchach do króla. Niemowy i kundle Eurona porąbali jeńca na siedem częśći, by nakarmić siedmiu bogów z zielonych krain, których czcił.

(Uczta dla wron, Łupieżca)

* Żeglarz Nocy, po angielsku Nighflyer to nawiązanie do opowiadania Żeglarze nocy George’a R.R. Martina

Blacktyde znaczy po angielsku czarna fala

Nightflyer was seized, Lord Blacktyde delivered to the king in chains. Euron’s mutes and mongrels had cut him into seven parts, to feed the seven green land gods he worshiped.

Czarna fala która ma nakarmić zielone krainy, znowu, i to powiązana z ofiarą. Pocięcie Baelora na kawałki jest bardzo podobne do pocięcia księżyca, by utworzyć czarne krwawnikowe meteory. W końcu, te ksieżycowe meteory były żeglarzami nocy, zupełnie tak jak okręt Baelora. Sam Mokra Czupryna prorokuje o tej czarnej fali w Starciu królow

Aeron Mokra Czupryna uniósł ręce.
– A wody gniewu wzniosą się wysoko i Utopiony Bóg rozciągnie swe panowanie na zielone krainy!

Aeron Damphair raised his arms. “And the waters of wrath will rise high, and the Drowned God will spread his dominion across the green lands!”

Co do Ślepego Berona, utopionego człowieka, dopiero co widzieliśmy obraz wyrwanych księżycowych oczu i oczodołów po nich, płaczących czarnymi i krwawymi falami, a także księżyc utopiony by wyzwolić mroczną falę… a tutaj mamy utopionego, ślepego człowieka, który jest czarną falą.

Oczywiście, widzeliśmy oczy płaczące krwią w innej dobrze znanej scenie, a był to posąg Lyanny płaczący krwią w jednym ze snów Eddarda. A to jeszcze raz przywodzi nas do Wieży Radości i jeszcze jednej paraleli pomiędzy nią, a wizją Mel – czarnej i krwawej fali. Obydwie sceny mają krwawe kamienie i walące się wieże, a także Jona Snow, który prawie na pewno narodził się w łożu krwi Lyanny w Wieży Radości i który pojawia się w wizji Mel, gdy ta szuka Azora Ahai.

To, że Lyanna,umierająca księżycowa dziewica, jest powiązana z łzami krwi umacnia pomysł, że bezokie czaszki płaczące krwią reprezentują krwawe księżycowe meteory, ciało martwej księżycowej bogini. Podobieństwa pomiędzy tą wizją i sceną w Wieży Radości są dobrą wskazówką, że wizja Mel również odnosi się do śmierci księżyca i wykucia Światłonoścy. I w rzeczy samej, krwawnikowe meteory wywołujące czarną i krwawą falę, która wstaje z głębin są dokładnie tym czego szukamy,zgodnie z moim założeniem, że George używa poglądu Pliniusza, że zanurzone krwawniki tworzą krwawą wodę.

Jako dodatek do pomysłu, że czaszki są symbolami meteorów, chciałbym zauważyć, że Melisandre wielokrotnie widzi czaszki otaczające Jona Snow, który oczywiście jest mrocznym solarnym królem. Jest Azorem Ahai narodzonym na nowo, a jego sługami są śmiercionośne meteory, jego smoki obudzone z kamienia – dlatego go otaczają:

Ogień zaszumiał cicho, a w jego głosie usłyszała wyszeptane nazwisko. Jon Snow. (…) Ale czaszki również tam były, otaczały go ze wszystkich stron.

A później, w tym samym rozdziale:

– Co widzisz pani? – zapytał cicho chłopiec.
Czaszki. Tysiąc czaszek i znowu bękarciego chłopaka. Jona Snow.

The flames crackled softly, and in their crackling she heard the whispered name Jon Snow…. But the skulls were here as well, the skulls were all around him.

“What do you see, my lady?” the boy asked, softly.
Skulls. A thousand skulls, and the bastard boy again. Jon Snow.

Oczywiście, deszcz meteorów jest często przedstawiany jako tysiąc czegoś lub jakaś wariacja tego. W micie z Qarthu było tysiąc tysięcy smoków, a czasem jest ‘dziesięć tysięcy czegoś’, ale najczęściej to ‘tysiąc’. Więc, tym co tutaj widzimy jest mroczny solarny król otoczony przez tysiąc czaszek – smoczych meteorów.

Ten sam motwy jest powtórzony w dokładnie tej samej wizji, z Bloodravenem, który pojawia się jako trupia twarz otoczona przez tysiąc płomiennych oczu. Wspominałem, że Bloodraven zdaje się wchodzić w archetp Krwawnikowego Cesarza Azora Ahai – i będziemy analizować tego konsekwencje w przyszłości – ale na razie chcę tylko zwrócić uwagę na spójne grupowanie symboli – Jona Snow otoczonego przez jego tysiąc płomiennych lub krwawych czaszek oraz Bloodravena otoczonego przez tysiąc ognistych oczu. Zauważcie także ‘wodne’ słownictwo opisujace oczy Bloodravena w wizji Mel, gdzie pisze:

W buchających ku górze płomieniach unosiło się tysiąc czerwonych oczu.

*po angielsku jest to użyte słowo float, które znaczy dryfować, unosić się na wodzie/w powietrzu

A thousand red eyes floated in the rising flames.

Jest to bardzo podobne do krwawej fali czaszek wstającej z głębin, którą widzieliśmy w tej samej wizji.

***


Księżyce i Sierpy, Tauroktonia i Odnawianie Świata.

Czarna fala może wychodzić z oczu i bezokich oczodołów, ale wypływa również po dekapitacji, jak sugerują pozbawione ciał głowy użyte jako symbole martwego księżyca i jego dzieci, księżycowych meteorów. Pouczająca jest tutaj wizja Brana w Grze o tron – Ser Gregora jako kamiennego olbrzyma z pustym hełmem: za przyłbicą jest tylko gęsta, czarna krew. To zapowiada dosłowne ścięcie Gregora i poczernienie jego krwi przez zatrutą włócznię Czerwonej Żmiji, ale daje nam również, znów, motyw czarnych i krwawych fal – tym razem związany ze ścięciem. Jak zobaczymy gdy przeanalizujemy próbę walki – Góra przeciw Żmiji – Ser Gregor Kamienny Gigant jest świetnym symbolem dla księżyca. Zgadza się – nie wszystkie symbole księżyca są kobiece,co więcej, nie wszystkie solarne postaci są męskie. Nymeria, która przyniosła herb słońca do Dorne i zasiadała na tronie w kształcie słońca jest tego dobrym przykładem. No i oczywiście, rozmawialiśmy o tym jak Dziewica Zrobiona ze Światła ze wschodniej legendy jest reprezentacją jasnej twarzy słońca. Mężczyzna czy kobieta, to nie ma znaczenia – ścięcie lunarnej postaci prowadzi do ciemności i czarnej krwi, co jest innym sposobem, by powiedzieć ‘czarna i krwawa fala’.

Zrobiliśmy pewnego rodzaju zwyczaj z nawiązywania na początku każdego eseju do Mitry i wydaje się, że teraz wnowu trzeba to zrobić. Wiele pomysłów dotyczących Azora Ahai i Światłonoścy czerpie z Mitry, a krwawa fala pokrywająca świat to też coś co znajdujemy w jego historii. Oprócz Mitry zrodzonego ze skał, z jego mieczem i pochodnią, inne znane przedstawienie Mitry – które stanowi ponad 60% posągów Mitry – nazywa się Tauroktonia¹, czyli zabicie białego byka.

* ¹ od greckiego ταυροκτόνος czyli ‘zabijanie byka’

Ta scena jest ściśle związana z astronomią i jest pełna symbolizmu – dokładnie tego co my tutaj lubimy! Gdy Mitra zabija byka, słońce i księżyc spoglądają w dół z uznaniem,a dwanaście konstelacji zodiaku zwykle służy za obramowanie. Byk, tak jak skorpion, pies i wąż, które widzimy w tej scence, są uznawane za odniesienia do gwiazdozbiorów. Dokładne znaczenie tego zdarzenie i jego poszczególnych elementów jest obiektem wielu naukowych dyskusji, ale to, że obserwacja gwiazd była jednym z głównych elementów rzymskiego Mitraizmu jest powszechnie znane – był on nawet nazywany kultem astronomicznym.

Tauroctony, 2nd -3rd century AD Roman bas relief

Tauroktonia, rzymski relief płaski z II lub III wieku naszej ery

Oto ważne momenty Tauroktonni, te, które dotyczą wykucia Światłonoścy i odrodzenia się Azora Ahai. Po pierwsze, Mitra odwraca wzrok od byka, gdy podrzyna jego gardło, a dzieje się tak, ponieważ byk jest przyjacielem Mitry i tak naprawdę reprezentuje część samego Mitry – dokładnie tak, jak biały wilkor Duch jest częścią Jona Snow (tak, to jest nieco niepokojące). Mitra musi zabić byka by się odrodzić, a krew byka reprezentuje życiodajną siłe, przynoszącą życie na Ziemię – ta krew jest czasem przedstawiana jako kłosy zboża, by wyobrażać obfitość żniw. Krew ofiarnego byka odnawia świat i pozwala Mitrze się odrodzić. Są też inne mity, dotyczące zabicia wielkiego potwora – czasem smoka lub węża – które przynosi wielką powódź, która przemienia świat. Ale my już wiemy, że George czerpie z tradycji dotyczących Mitry, więc podejrzewam, że to mogło być miejsce skąd przyszedł mu do głowy pomysł krwawa fala symbolizowała powódź.

Niestety, podczas gdy Mitra jest solarnym królem, Azor Ahai to odwrócony solarny król, więc fala krwi wyzwolona, gdy poświęcił księżyc zrobiła coś odwrotnego do odnowienia świata i przyniesienia życia – przyniosła Długą Noc, ciemność i śmierć. Świat Lodu i Ognia mówi o legendzie o Wielkim Cesarstwie Świtu i pisze w nim, że świat, który przetrwał Długą Noc był ”pęknięty. Każde z ludzkich plemion poszło swoją drogą, bojąc się pozostałych…” Jest również inne nawiązanie to tej idei odnowienia świata, gdy Tyrion i Haldon Półmaester słyszą nauczanie czerwonych kapłanów w Selhorys, którzy mówią, że Benerro orzekł, że Danerys jest Azorem Ahai narodzonym na nowo i, że narodziła się z dymu i soli by ‘odnowić oblicze świata’. Hmm… Przypuszczam, że to ‘odnowienie świata’ może się okazać być jak obosieczny miecz, ale raczej jestem pewny, że odnowienie dokonane przez Azora Ahai będzie zawierało dość sporą ilość ognia i krwi.

Pozwólcie, że podzielę się fragmentem podania rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, dotyczącym tego jak kometa odnawia świat. Ta informacja pochodzi z najnowszej książki Grahama Hancocka, zatytułowanej Magowie bogów, którą bardzo polecam. Pożczam tu również fragment artykułu, który napisał dla Daily Mail.com dotyczącego tej właśnie książki. Okazuje się, że w prawdziwym świecie naukowcy niedawno odkryli dowody, że długa na 1200 lat mała epoka lodocowa znana jako młodszy dryas, która trwała od 10 800 r.p.n.e do 9600 r.p.n.e. mogła zostać wywołana przez uderzenie komety w pokrywę lodową Ameryki Północnej. Zaiste Długa Noc – wydaje się, że kometa rozpadła się i doszło do wielu uderzeń w północne pokrywy lodowe, co doprowadziło do ich destabilizacji. W wyniku tego, duże połacie kontnentu zostały po prostu starte przez niewyobrażalnie gwałtowne powodzie, a do oceanu trafiły ogromne ilości lodowato zimnej wody, co zakłóciło prądy oceaniczne. Atmosfera została zaćmiona przez lód, który wyparował i ogromne ilości odpadków i pyłów – przerwijcie mi, jeśli gdzieś już to słyszeliście… Zachmurzone niebo i zmienione prądy zapoczątkowały znaczne zaburzenie klimatu, które doprowadziło do wyginięcia megafauny Ameryki Północnej. W gruncie rzeczy, Długa Noc George’a wywołana przez kometę to bardzo skondensowana wersja tego łańcucha wydarzeń wywołanych przez kometę Młodszego Dryasu (tak jest teraz nazywana).

Fajnie jest mieć teraz naukę, która może nam powiedzieć co stało się dziesięć tysięcy lat temu, ale zdaje się, że rdzenne ludy zachowały opowieści o tym zdarzeniu przy życiu przez cały ten czas (znowu, przerwijcie mi jeśli to brzmi znajomo). Zacytuję dwie z tych opowieści, ale jest znacznie, znacznie więcej takich historii rozsinych po całej Ameryce Północnej.

Lud Brulé z narodu Lakota w dzisejszej Południowej Dakocie ma legendę o ‘ognistym podmuchu, [który] wstrząsnął całym światem, obalając górskie łańcuchy i powodując, że lasy i prerie stanęły w płomieniach… Nawet skały jarzyły się czerwonym gorącem, a wielkie zwierzęta i źli ludzie płonęli, tam gdzie stali. Rzeki wylały się ze swych koryt i przelały się przez krainę. W końcu, Stwórca tupnął w Ziemię i z wielkim wstrząsem, Ziemia się rozwarła, wysyłając rwące potoki… biegnące przez cały świat, aż tylko kilka gór wystawało ponad potop.’

Lud Ojibwa z kanadyjskich stepów wspomina o komecie zwanej Długo-Ogoniastą-Gwiazdą-Wspinającą-się-Po-Niebiosach, która kroczyła nisko na niebie, przypalając Ziemię i pozostawiając za sobą ‘inny świat. Po tym, przetrwanie było ciężką pracą. Pogoda była zimniejsza niż wcześniej.’

Szaman Ojibwa Fred Pine mówi: ‘Przyszła tu na dół raz, tysiące lat temu. Była jak słońce. W swym ogonie miała promieniowanie i palące ciepło. Była tak gorąca, że wszystko, nawet kamienie, zagotowały się. Wielkie zwierzęta zostały wybite. Teraz możesz znaleść ich kości w ziemi. Powiadają, że kometa zeszła na dół i rozciągnęła swój ogon na mile i mile.’

Ta legenda daje nam dobre wyobrażenie jakie zniszczenia może wyrządzić uderzenie komety lub meteoru. Mogą dosłownie zapalić całe niebo, tak wielką temperaturą, że topią się kamienie. Zostawiają za sobą inny świat, tak jak Azor Ahai narodzony na nowo, który ma odnowić świat i jak Długa Noc, która zostawiła za sobą złamany świat.

Te opisy mogłyby z łatwością dotyczyć Długiej Nocy. Jednak, gdyby George dał nam tak jasne mity, to stało by się za łatwe, więc zrobił to wszystko lepiej ukrytym, przez rozdzielenie informacji o tej katastrofie pomiędzy różne legendy. W opowieści dzieje się tak wiele, że nie zwracasz tak wiele uwagi na ludowe bajki, ale gdy zbierzesz je (tak jak my to zrobiliśmy i będziemy robić nadal), dostajesz obraz niemal tak oczywisty jak cytaty, które właśnie przeczytaliśmy.
‘Księżyc pękł i na ziemię, niczym smoki, zeszły krwiawiące gwiazdy. I przynosiły krew i płomienie wszędzie gdzie się udały, zatapiając wyspy i budząc grzmiące olbrzymy w ziemi, druzgocąc świat jak młoty i łamiąc go, zasłaniając nawet słońce. Zimno, które potem przyszło było nie do zatrzymania i zabiło wszystko co oszczędziły płonące gwiazdy.’

Także, zauważcie, że w jednym z powyższych cytatów kometa była ‘zupełnie jak słońce’ – jak drugie słońce¹, mógłbyś powiedzieć, a może ‘syn słońca²’.

* ¹ ang. second sun, ² gra słów ‘syn słońca’ – second sun i sun’s son, a także nazwy jednej z wolnych kompanii najemników z Essos, Drugich Synów – Second Sons

Drudzy Synowie to oczywiście kompania najemników, a Quentyn jest opisywany przez Quaithe jako ‘syn słońca’, ponieważ jest dzieckiem z Rodu Martellów, z ich słoneczną włócznią. Mam odczucie, że to wszystko nawiązania do komety – czyli słonecznej włóczni – będącej jak drugie słońce na niebie, tak jak jest to opisane w micie ludu Ojibwa, mówiącym o ich doświadczeniach z kometą.

Tak jak Dotkrakowie mówią, że pewnego dnia drugi księżyc pocałuje słońce i pęknie tak jak ten pierwszy, lud Ojibwa przepowiada powrót ‘gwiazdy z długim, szerokim ogonem, [która] pewnego dnia zniszczy świat, gdy znów zejdzie nisko.’ A więc,ten mit nie tylko kształtował przeszłość Ojibwów i innych ludów Ameryki Północnej, ale nadal kontynuuje kształtować ich postrzeganie przyszłości. Jak widzicie, sposób użycia mitycznej astronomii przez George’a, który śledzimy w tych wszystkich podcastach, ma mnóstwo precedensów w prawdziwym świecie. Uważam, że zasadniczo, George pokazuje nam średniowieczne społeczeństwo bez przewagi jaką daje współczesna nauka, która może wyjaśnić co stało się 10 000 lat temu – wszystkim co mają są folklor i rozsiane fragmenty twardych dowodów, zupełnie tak jak to było u nas do bardzo niedawna. Wydarzenie zniszczenia księżyca jest pamiętane na całym świecie, ale George sprytnie ukrył to w podaniach i legendach, a potem z całą pewnością przykrył to stertą pogardy dla ‘wszystkiego usłyszanego przy kobiecych piersach’. Ale to wszystko nadal tam jest – jak zaczęliśmy odkrywać – złożenie księżyca w ofierze doprowadziło do fal krwi i ciemności.


Powróćmy do tauroktonii i zabicia przez Mitrę białego byka, którego krew odnawia świat. Łatwo można połączyć zabitego byka z księżycem, bo gdy Mitra zabija byka, ten tak naprawdę staje się księżycem… to aż tak proste. Księżyc i byk są złożeni w ofierze, a krwawa fala przelewa się przez świat – podobieństwo pomiędzy historią o Mitrze i opowieścią o Długiej Nocy jest uderzające.

Tak właściwie, powiązanie pomiędzy księżycem i rogatymi zwierzętami, jak krowy, byki, jelenie, dziki i kozy należy to najbardziej rozpowszechnionych koncpecji w mitologiach świata. Gdy księżyc jest półksiężycem¹, jest nazywany ‘rogatym księżycem’, ponieważ

* ¹ ang. crescent moon

przypomina rogi tych zwierząt ofiarnych. W Egipcie, lunarne bóstwa jak Izyda są przedstawiane z krowimi rogami, by podkreślić ich powiązanie z księżycem. Egipcjanie mają też tradycję zarzynania świętego byka, którego nazywają Apisem Jego krew i poświęcenie były również powiązywane ze żniwami i płodnością, a także z narodzeniem na nowo martwego króla – znów, dokładnie tak jak Mitra i Biały Byk. Jeszcze bardziej interesujące jest wyobrażenie, że Apis został poczęty przez promień słońca, podczas gdy jego matka miała być ponoć poczęta przez błysk pioruna z niebios, albo przez wiązkę światła. To wszystko brzmi jak meteory Światłonoścy – poczęte przez słońce, spadające na ziemię jak grom. To właśnie tego typu mit okazał by się użyteczny dla George’a, taki mit umiałby wpleść w swoje powstające mity.

Ponadto, to nie przypadek, że przy narodzinach Jona w Wieży Radości odnajdujemy zaszlachtowanego białego byka – Ser Gerolda Hightowera, Białego Byka. To całkiem dobre nawiązanie do legendy o Mitrze. Nazwanie Gerolda wieżą jest jeszcze lepsze, bo stanowi aluzję do niebios.

* nazwisko Rodu Hightowerów to połączenie słow high – wysoki oraz tower – wieża

Jeszcze lepiej, światło Wysokiej Wieży jest opisywane (w Uczcie dla wron) w następujący sposób:

Bliżej morza widać było odległe światło Wysokiej Wieży otulone mglistym mrokiem jak niewyraźny, pomarańczowy księżyc.

Downriver, the distant beacon of the Hightower floated in the damp of night like a hazy orange moon.

Wydaje się, że George zrobił co mógł, by utożsamić białego byka z księżycem i ofiarą ich obojga z narodzinami odrodzonego Azora Ahai.

Jest inne nawiązanie to tej myśli, gdy Arya udaje się na wycieczkę po różnych świątyniach w Braavos, gdzie ostatnim razem znaleźliśmy jeszcze jedno odniesienie do Mitry, trójgłowego Triosa.

Dalej, nad brzegiem kanału, stoi świątynia Czerwonego Byka Aquana. Co trzynasty dzień jego kapłani podrzynają gardło nieskalanie białemu cielcowi i dają żebrakom miseczki z krwią.

(Uczta dla wron, Brzydka dziewczynka)

Beyond it, by the canal, that’s the temple of Aquan the Red Bull. Every thirteenth day, his priests slit the throat of a pure white calf, and offer bowls of blood to beggars.

Zatem, mamy świątynię byka, gdzie podrzynają gardło białego cielca, a ludzie piją krew jako pokarm, a być może jako sposób na zdobycie przychylności bóstwa. To bardzo bliska analogia dla Tauroktonii. W razie gdybyśmy zapomnieli, wspomnę, że Światłonośca miał ponoć wypić krew Nissy Nissy i to dlatego widzimy picie krwi tu i tam.

Zakrzywione rogi byka przywodzą na myśl sierp księżyca, ale również zakrzywione noże, które były często używane w rytualnych ofiarach.

Księżyc był wąski jak sierp i ostry niczym nóż.

The moon was a crescent, thin and sharp as the blade of a knife.

W ostatnim rozdziale Brana w Tańcu ze smokami czterokrotnie dostajemy opis księżyca. Ten rozdział to w zasadzie montaż, a opisy księżyca kończą każdą mini-scenkę. Rozdział zwieńcza ta wizja:

Wtem ujrzał brodatego mężczyznę, który powalił jeńca na kolana pod drzewem sercem. Wiatr poruszył ciemnoczerwonym listowiem i wyłoniła się z niego białowłosa kobieta trzymająca sierp z brązu.
– Nie – sprzeciwił się Bran. – Nie, nie rób tego.
Ale oni go nie słyszeli, tak samo jak ojciec. Kobieta złapała jeńca za włosy, dotknęła sierpem gardła i cięła. Kaleki chłopiec mógł tylko przyglądać się przez mgłę stuleci, jak nogi mężczyzny uderzyły rytmicznie o ziemię… ale gdy życie wypływało z niego czerwonym strumieniem, Brandon Stark poczuł w ustach smak krwi.

* w oryginalnym tekście zamiast czerwonego strumienia jest czerwona fala

Then, as he watched, a bearded man forced a captive down onto his knees before the heart tree. A white-haired woman stepped toward them through a drift of dark red leaves, a bronze sickle in her hand.

“No,” said Bran, “no, don’t,” but they could not hear him, no more than his father had. The woman grabbed the captive by the hair, hooked the sickle round his throat, and slashed. And through the mist of centuries the broken boy could only watch as the man’s feet drummed against the earth … but as his life flowed out of him in a red tide, Brandon Stark could taste the blood.

Zatem, mamy tu krwawą falę uwolnioną przez ofiarę, co jest echem krwawej fali wywołanej przez złożenie w ofierze księżyca. Ofiara z wizji Brana przyjmuje formę podcięcia gardła i to ostrzem w kształcie sierpu – cienkim i zakrzywionym, zupełnie tak jak półksiężyc. Ponownie mamy również picie krwi, jak z Aquanem Czerwonym Bykiem.

W Tańcu ze smokami znajdujemy kolejnego zarżniętego byka, w postaci Małego Waldera (czyli tego większego). Jest on tym, którego tajemnicze zabójstwo doprowadza do sporu pomiędzy Freyami i Manderlymi w Winterfell Roose’a Boltona. ”Zarżnięto go jak świnię…”, mówi Ser Hosteen Frey. Rzecz w tym, że we wcześniejszym rozdziale tej samej książki, podczas szyderczego ślubu Ramsaya i Jeyne, mgła robi sobie żarty z wzrokiem Theona i zaczyna postrzegać innych w dość dziwny sposób… a Mały Walder pojawia się w postaci czerwonego byka. Wydaje się, że kolor byka jest bez znaczenia, jego los jest zawsze taki sam… zimne zarzynanie.

* Tu i ówdzie jasno płonęły pochodnie. Ich czerwonawy blask padał na twarze weselnych gości. W rozproszonym przez mgłę świetle ich oblicza wydawały się zwierzęce, nie do końca ludzkie, wypaczone. Lord Stout stał się mastifem, stary lord Locke sępem. Kurwistrach Umber chimerą. Duży Walder Frey lisem, a Mały Walder czerwonym bykiem. Brakowało mu tylko kółka w nosie. Twarz Roose’a Boltona była jasnoszarą maską z kawałkami brudnego lodu zamiast oczu.

(Taniec ze smokami, część II, strona 15, Theon I)

W Świecie Lodu i Ognia jest pasująca opowieść, o jednym z dzieci Gartha Zielonego – Borsie Łamaczu (Burzycielu), który założył Ród Bulwerów. Rzekomo, Bors ‘wypił aż tak dużo byczej krwi, że wyrosła mu para lśniących czarnych rogów’, a ta bycza krew dała mu siłę dwudziestu mężczyzn. Znów, widzimy te same koncpety – rogi, ofiary z byków, picie ich krwi i pewnego rodzaju przemiana. Oczywiście, lśniące i czarne rogi powinny przywieść nam na myśl czarny róg Władcę Smoków (ang. dragonbinder), który domaga się ofiar z krwi, by zaczął działać, co całkowicie zgadza się z motywem, który tu mamy.

Opowieść o Borsie Łamaczu i Rodzie Bulwerów (ang. bull – byk) stwarza powiązanie z czarnymi i krwawymi falami Mel i ściętymi głowami na włóczniach, z ich czarnymi i krwawymi dziurami w miejscu oczodołów – jedna z tych głów należy do Czarnego Jacka Bulwera, potomka Borsa. To stanowi bezpośrednie zrównanie odciętej byczej głowy z księżycowym meteorem, ponieważ głowy na włóczniach reprezentują ścięty księżyc. Innymi słowy, bezoka głowa Czarnego Jacka pokazuje nam ścięty księżyc, który staje się czarnym i krwawym meteorem. Nie wiem jak ty, te małe, sprytne połączenia pomiędzy scenami z tym samym symbolizmem, bawią mnie co nie miara. W zasadzie, to znajdowanie związków pomiędzy miejscami gdzie występuje dany motwym, jest jak małe polowanie na skarby.

Teraz, rozważmy Jona Snowa i ogólnie, archetyp Azora Ahai jako paralelę dla Mitry, którego kilkukrotnie wspominaliśmy. Mitras jest solarną postacią, tak jak Azor Ahai – z tą różnicą, że Azor Ahai to odwrócona, mroczna solarna postać. Jon ma białego zwierzęcego towarzysza, który jest jego częścią, tak jak Mitra ma białego byka, który jest częścią Mitry. Biały byk jest poświęcony by wskrzesić Mitrę… więc… (niezręczna cisza)… może okazać się, że zmartwychwstanie Jona będzie miało wysoką cenę. Jednak, jako iskierkę nadziei, wspomnę, że spodziewam się, że duch Jona będzie ‘przechowany’ w Duchu – do czasu gdy jego ciało zostanie wzkrzeszone – a gdy duch warga robi coś takiego, zaczyna łączyć się z wilkiem. Innymi słowy, myślę, że prawdopodobne jest to, że jeśli te scenariusz się potwierdzi, tym co zobaczymy będzie złożone w ofierze ciało wilka, a połączona dusza Jona i Ducha zostanie przeniesiona z powrotem do zmartwychwstałego ciała Jona. Zatem, jeśli okaże się, że tak będzie, ta sprawa nie będzie aż tak smutna.

Niestety,jest zapowiedź tych wydarzeń, gdy Arya jest w podziemiach Czerwonej Twierdzy w Grze o tron – w komnacie ze smoczymi czaszkami. Wspomina wtedy jak Robb zaprowadził inne dzieci do krypt Winterfell:

Stara Niania opowiadała im, że tam w dole mieszkały pająki i szczury wielkie jak psy. Robb uśmiechnął się, kiedy Sana wspomniała o tym, ”Tutaj są gorsze rzeczy od pająków i szczurów – powiedział wtedy. – Tutaj chodzą zmarli”. I wtedy właśnie usłyszeli ten odgłos, niski, głuchy, przyprawiający o dreszcz. Mały Bran ścisnął mocniej dłoń Aryi.
Kiedy z otwartego grobowca wyłonił się duch, biały i domagający się jękiem krwi, Sansa z wrzaskiem popędziła w górę schodów, a Bran, płacząc, uczepił się nogi Robba. Arya została na swoim miejscu i wymierzyła duchowi cios. Był nim Jon cały obsypany mąką.
”Głupi – rzekła wtedy do niego. – Przestraszyłeś malucha”.

Old Nan had told her there were spiders down here, and rats as big as dogs. Robb smiled when she said that. “There are worse things than spiders and rats,” he whispered. “This is where the dead walk.” That was when they heard the sound, low and deep and shivery. Baby Bran had clutched at Arya’s hand. When the spirit stepped out of the open tomb, pale white and moaning for blood, Sansa ran shrieking for the stairs, and Bran wrapped himself around Robb’s leg, sobbing. Arya stood her ground and gave the spirit a punch. It was only Jon, covered with flour. “You stupid ,” she told him, “you scared the baby.”

Oto duch Jon, chodzący zmarły, blado-biały upiór, który wydaje przyprawiający od dreszcz dźwięk… To DuchoJon.

Wracjąc do sceny z trzema bezokimi głowami na włóczniach, jedną z których jest Czarny Jack Bulwer, widzimy więcej zapowiedzi:

Jego wielki biały wilkor krążył przez chwilę wokół drzewc, obwąchując je, aż wreszcie uniósł nogę i obsikał włócznię, na którą nadziano głowę Czarnego Jacka Bulwera.

His huge white direwolf prowled around the shafts, sniffing, then lifted his leg and pissed on the spear that held the head of Black Jack Bulwer.

O nie, Duchu, nie tą ze ściątą byczą głową, ty sukin… Powiedz, że to nie tak! Duchu…

Ogólnie mówiąc, jest całkiem sporo zapowiedzi (ang, foreshadowing) zmartwychwstania Jona, co domaga się poświęcenia więcej czasu na analizę tych scen, mogących dać więcej wskazówek co do tego jak to się wydarzy. Na razie, odsyłam was do szóstego odcinka Radio Westeros, pod tytułem Jon Snow, Tylko Zimno lub odpowiadającego mu eseju na ich stronie, który zajmuje się mechanizmem potencjalnego wskrzeszenia i jego zapowiedziami. To właśnie jeden z moich ulubionych odcinków. Gdy rozmawialiśmy o Mitrze zabijającym białego byka, by się odrodzić, musiałem wspomnieć o tej paraleli z Jonem Snow i Duchem. Przykro mi, że jestem niosącym te złe wieści… ale tak jak powiedziałem, połączony DuchoJon zapewne będzie kozacki, więc przynajmniej mamy to na pocieszenie.

Teraz, na czym stanęliśmy… krwawnik, krwawe kamienie w wodzie, krwawe fale z utopionych księżyców… mam. Oto jedna z zabawnych drobnych ciekawostek odnoszących się do krwawych księżyców i ofiar. Na Żelaznych Wyspach znajdujemy Ród Wynchów¹, którego herbem jest krwawy sierp księżyca na fioletowym polu.

* jeśli chcesz, zobacz herb Wynchów na A Wiki of Ice and Fire, oraz odcinek Encyklopedii Mitów w PLIO o tym właśnie rodzie (w języku angielskim)

¹ nazwa rodu pochodzi od słowa winch, które oznacza korbę, kołowrót ręczny, dźwig, wyciąg, kabestan itd.

Kołowrót to przedmiot służący do podnoszenia ciężkich obiektów z ich miejsc – oczywiście, dla księżyca potrzebny był by bardzo duży kołowrót – ale to temat na inny esej. A ten herb – sierp księżyca, który jest dosłownie na łożu krwi. Mówiąc to w inny sposób, sierp księżyca może być postrzegany jako ostrze zrobione z księżyca – płonące miecze – księżycowe meteory. Innymi słowy, kamienie księżyca, które zostały pokryte krwią, jak półksiężyc Rodu Wynchów.

Ród Wynchów tak naprawdę nie robi nic ważnego w żadnej z książek, nawet w historii Żelaznych Ludzi. Dosłownie, jedyną wartą odnotowania rzeczą jaką napisał o nich George jest ich herb – a ja podejrzewam, że dlatego, że to ich herb JEST tą ważną rzeczą ich dotyczącą. Krwawy sierp księżyca jest łatwy do zrozumienia, biorąc pod uwagę na to co przed chwilą znaleźliśmy na temat sierpów, półksiężyców i krwawej ofiary – a w połączeniu ze słowem winch mówi o ściągnięciu w dół księżyca. Fioletowe tło może mieć na celu przypomnieć nam o Ametystowej Cesarzowej (ametyst zwykle jest purpurowy, fioletowy lub liliowy)i o Daenerys, księżycowych dziewicach o fioletowych oczach.

W prawdziwym świecie zjawisko krwawego księżyca jest wynikiem tego, że księżyc przechodzi przez cień ziemi, co jest pewnego rodzaju odwróconym zaćmieniem – gdzie to ziemia zaćmiewa księżyc. Nie jestem pewien, czy to część toku myślenia George’a, ale jest to interesujące i pomyślałem, że o tym wspomnę, ponieważ stanowi połączenie krwawego księżyca z zaćmieniem księżyca.

Zatem, jesteśmy niemal gotowi by zacząć robić słabe żarty z menstruacji – w końcu mówimy tu o ‘miesięcznej krwi’ (ang. moon blood czyli księżycowa krew, warto wspomnieć, że i w języku polskim słowo miesiąc pochodzi od dawnej nazwy księżyca) – ale jeszcze nie teraz. Czas na to przyjdzie później, gdy będziemy rozmawiali o koncepcji ‘zakwitnięcia’ dziewicy. Prawdę mówiąc, może się okazać, że nie będę musiał robić aż tak wielu słabych żartów, Martin już ma z tym świetną zabawę. W tej sytuacji, zobaczymy dlaczego zdecyodwał się nazywać comiesięcznego gościa kobiety ‘miesięczną krwią’ (księżycową krwią) – bo tworzy to użyteczną metaforę, która daje nam wskazówki co do ofiary z księżyca podczas Długiej Nocy.

Teraz, z całą powagą, moim celem jest wprowadzenie tutaj konceptu czarnych i krwawych fal jako części związanych z Długą Nocą istną procesją magicznych i metaforycznych kataklizmów – i pokazać w jaki sposób jest to bezpośrednio związane z ofiarą z księżyca. Widzieliśmy jak te fale wypływają z oczodołów i oczu, a także ze ściętych głów i poderżniętych gardeł. Widzeliśmy jak spada z nieba i wychodzi z głębin. Krwawe miecze i krwawe księżyce i krwawe kamienie. Krwawa krew, wszędzie. To jak jakaś księżycowa rzeźnia. Kto jeszcze czuje, że musi umyć ręce?

Zobaczcie, że tym co naprawdę usiłujemy tu zrobić jest poznanie sekretów krwawego łoża. To przez to musiała przebrnąć Mirri maz Duur – przez tony krwawego symbolizmu.

Wiem, że powiedziałem, że powstrzymam się od żartów z księżycowej krwi – ale teraz jestem poważny – krwawe łoże i łoże krwi to ta sama rzec. Łoże krwi Lyanny jest powiązane z jej śmiercią, ale to tam urodził się Jon. Mirri Maz Duur mówi, że ‘’poznała sekrety krwawego łoża’ – i w ten sposób odnosi się do położnictwa, podczas gdy Mokra Czupryna myśli, że świat jest zimnym miejscem, gdzie ‘kobiety rodzą krótko żyjące dzieci na łożach krwi i bólu’. To centralny element monomitu Światłonoścy, życie i śmierć. To własny sposób podejścia George’a do konceptu ofiarnego byka, którego krew odnawia świat. Byk umiera, ale był częścią Mitry, a Mitra jest na nowo narodzony. Pamiętajcie, że błękitna róża Jona, wyrastająca z pęknięcia w Murze ‘napełnia powietrze słodyczą’ – być może to w jakiś sposób jest odrodzenie, choć zdaje się, że pierwsza krwawa fala przyniosła jedynie śmierć i zniszczenie.

***


Rzeki Lodu i Ciemności.

Skoro nadal rozmawiamy o Jonie Snow, myślę, że ma on swoją własną wersję czarnej i krwawej fali. Dyskutowaliśmy o tym ostatnim razem – o sprawie Jona, czerwonego ognia i czarnego ognia, na którą składają się dwie paralelne sceny: jego sen o byciu opancerzonym w czarny lód i władaniu płonącym czerwonym mieczem oraz to złudzenie optyczne, które pojawia się w pęknięciach w Murze:

Jon Snow się odwrócił. Dogasały już ostatnie promienie słońca. Szczeliny w Murze zmieniały barwę z czerwonej na szarą, a potem na czarną, zmieniały się ze wstęg ognia w rzeki czarnego lodu. Na dole lady Melisandre z pewnością zapalała już nocny ogień, śpiewając: ,Panie Światła broń nas, albowiem noc jest ciemna i pełna strachów’.
– Nadchodzi zima – odezwał się wreszcie Jon, przerywając krępującą ciszę. – A wraz z nią biali wędrowcy. Musimy zatrzymać ich na Murze. Po to go zbudowano… ale Mur musi być obsadzony.

* Taniec ze smokami, tom II, Jon XI, str. 339

Jon Snow turned away. The last light of the sun had begun to fade. He watched the cracks along the Wall go from red to grey to black, from streaks of fire to rivers of black ice. Down below, Lady Melisandre would be lighting her nightfire and chanting, Lord of Light, defend us, for the night is dark and full of terrors . “Winter is coming,” Jon said at last, breaking the awkward silence, “and with it the white walkers. The Wall is where we stop them. The Wall was made to stop them … but the Wall must be manned.

Interpretuję tą astronomię w następujący sposób: wstęgi czerwonego ognia zamieniające się w rzeki czarnego lodu, gdy znikają promienie słońca i ludzie rozmawiający o białych wędrowcach i obronie Muru to reprezentacja ognistych meteorów spadających w dół i wywołujących wielkie powodzie podczas Długiej Nocy. Jak możecie spostrzec, ta sekwencja wydarzeń bardzo dobrze pasuje do naszych pomysłów o czarnej i krwawej fali i myślę, że umacnia twierdzenie, że motywy rzek czarnego lodu oraz czarnych i krwawych fal naprawdę odnoszą się do realnych powodzi – rzeki czarnego lodu rzeczywiście brzmią jak powódź. Możliwe, że jest przedstawiana jako lodowata, ponieważ jeden z meteorów uderzył w lodowiec na północy tak, jak to miało miejsce u komety Młodszego Dryasu tu na Ziemi – a może to zimna powódź po prostu dlatego, że zdarzyła się podczas Długiej Nocy, czyli długotrwałej zimy.

Na krótko po tym jak Jon na swój sen o noszeniu zbroi z czarnego lodu i dzierżeniu płonącym czerwonym mieczem, w Tańcu ze smokami, znajdujemy ten cytat – powiązujący zmurszały lód – który jest podobny do czarnego lodu – z topieniem się:

– Jeśli dzicy dotrzymają warunków umowy, wszystko pójdzie tak, jak kazałeś.

A jeśli nie, może dojść do krwawej jatki.

– Pamiętajcie, że ludzie Tormunda są głodni, zmarznięci i wystraszeni – rzekł im Jon. – Niektórzy z nich nienawidzą nas równie mocno, jak niektórzy z was nienawidzą ich. Tańczymy po cienkim lodzie, i my, i oni. Jedno pęknięcie i wszyscy utoniemy. Jeśli popłynie dziś krew, lepiej, żebyśmy to nie my zadali pierwszy cios, bo w przeciwnym razie przysięgam na bogów starych i nowych, że skrócę o głowę tego, kto to uczyni.

* Taniec ze smokami, tom II, Jon XII, str. 416

po angielsku użyte jest wyrażenie rotten ice czyli zmurszały lód (dosłownie zgniły)

“If the wildlings uphold the terms of the bargain, all will go as you’ve commanded.”

And if not, it may turn to blood and carnage. “Remember,” Jon said, “Tormund’s people are hungry, cold, and fearful. Some of them hate us as much as some of you hate them. We are dancing on rotten ice here, them and us. One crack, and we all drown. If blood should be shed today, it had best not be one of us who strikes the first blow, or I swear by the old gods and the new that I will have the head of the man who strikes it.”

Zatem, zmurszały lód doprowadza to utopienia, a jest wepchnięty pomiędzy dwie wzmianki o krwi, a na dodatek dekapitację. Brzmi wyśmienicie!¹

* ¹ po angielsku LML używa słowa sandwiched wciśnięty pomiędzy, a samo sandwich oznacza rodzaj kanapki

Zastanów się nad koncepcją łez w odniesieniu do pojawienia się czerwonych wstąg ognia, zamieniających się w rzeki czarnego lodu w szczelinach Muru. Gdy Mur się topi, tak jak w tej scenie, powiadają, że ‘Mur płacze’. Innymi słowy, to łzy Muru są czerwonymi wstęgami i rzekami czarnego lodu. Porównajcie to z motywem księżyca płaczącego łzami krwi, które objawiają się jako księżycowe meteory i krwawa fala. Tak czy owak, łzy stają się meteorami Światłonoścami. Jeszcze lepiej, Ygritte mówi Jonowi¹, że Mur jest zrobiony z krwi, więc w pewnym sensie możemy myśleć o łzach Muru jak o łzach krwi.

* ¹ – Nienawidzę tego Muru – oznajmiła cichym, gniewnym głosem – Czujesz jaki jest zimny?

– Zbudowano go z lodu – wskazał Jon.

– Nic nie wiesz Jonie Snow. Ten mur zbudowano z krwi.

(Nawałnica mieczy, tom I, Jon IV, str. 417)

Jon umacnia ten pomysł, mówiąc, że jedno pęknięcie w zgniłym lodzie oznacza, że ‘może dojśc do krwawej jatki’. Tak właściwie, mógłbym zrobić cały rozdział o łzach – łzach Alyssy, zamarzniętych łzach, lyseńskich łzach, łzach Lyssy, łzach Cat… – ale teraz chcę skupić się na czerwonym ogniu i czarnym lodzie. To one są łzami księżyca i to one spadają z niebios, jak czerwone płomienie lub krwawiące gwiazdy, wywołując rzeki czarnego lodu i czarną falę wstającą z głębin. A to wszystko dzieje się gdy zanika ostatni promień słońca… innymi słowy, słońce ciemnieje.

Zatem, Jon Snow, manifestacja archetypu mrocznego solarnego króla, ma swój własny zestaw symbolizmu czarnych i krwawych fal, począwszy od czarnej krwi, którą rzekomo mają czarni bracia, a kończąc na wstęgach czerwonego ognia i rzekach czarnego lodu. Możemy znaleźć tego odpowiednik u innego solarnego króla, khala Drogo. Oczywiście, Drogo to ‘słońce i gwiazdy’ Dany i oczywiście, jak wszyscy Dotkrakowie, ma on te czarne ‘oczy nocy’. Oto fragment pochodzący z nocy ich wesela, gdy przygotowują się do skonsumowania swojego związku, a przez to cała ta scena reprezentuje wykucie Światłonoścy, gdzie słońce i księżyc miło spędziły razem czas, **** :

Drogo nie odpowiedział. Jego długi, ciężki warkocz leżał zwinięty obok niego na ziemi. Przełożył go sobie nad prawym ramieniem i zaczął wyplatać z włosów dzwoneczki. Po chwili Dany pochyliła się i zaczęła mu pomagać. Kiedy skończyli, Drogo wykonał gest, który od razu zrozumiała. Zaczęła powoli rozplatać warkocz.

Trwało to długo, lecz on przez cały czas siedział spokojnie i przyglądał się jej. Wreszcie skończyła i wtedy potrząsnął głową. Jego włosy rozsypały się za nim niczym rzeka ciemności, naoliwiona, lśniąca. Nigdy nie widziała włosów równie długich, równie gęstych i czarnych.

* Gra o tron, Daenerys II, str. 106

coiled dosłownie znaczy skręcony (jak sprężyna), zwinięty, owinięty.

Drogo did not reply. His long heavy braid was coiled in the dirt beside him. He pulled it over his right shoulder and began to remove the bells from his hair, one by one. After a moment Dany leaned forward to help. When they were done, Drogo gestured. She understood. Slowly, carefully, she began to undo his braid. It took a long time. All the while he sat there silently, watching her. When she was done, he shook his head, and his hair spread out behind him like a river of darkness, oiled and gleaming. She had never seen hair so long, so black, so thick.

Solarny król uwalnia rzekę ciemności, gdy kopuluje z księżycem. Ta rzeka ciemności na początku jest zwinięta, jak czarny wąż, a potem rozsypuje się jak czarny olej. Zniknięcie dzwoneczków zapewne symbolizuje zniknięcie gwiazd. Prawdę mówiąc, już od pewnego czasu zachowywałem ten cytat. To prawdziwa nagroda, ponieważ pokazuje, że George od samego początku miał sprawę czarnych oleistych kamieni w głowie i to nie tylko w formie tajemniczego Tronu z Morskiego Kamienia. Oleista rzeka ciemności przychodzi ze słońca, ponieważ czarne oleiste kamienie są wynikiem zapłodnienia księżyca przez słońce, co wywołało Długą Noc. To niezła paralela dla rzek czarnego lodu Jona, które pochodzą od wstęg ognia, czyli ostatnich promieni zachodzącego słońca.

Dwa akapity wcześniej, Dany zauważa, że ‘Drogo był od niej o wiele wyższy¹, podobnie jak od wszystkich’.

* “Drogo towered over her as he towered over everyone,” – użyty jest czasownik tower, czyli górować, przewyższać, który pochodzi od słowa tower – czyli wieża

patrz: rozdział Czarna fala z księżyca , słowa:

Ostatnim razem wspominałem, że szczyty wież i gór mogą być użyte jako symbole niebios, więc rozpadająca się wieża z całą pewnością może symbolizować spadające ciało niebieskie – tak jak dawno upadła Wieża Radości

– a to umiejscawia Droga w krainach niebios, tam gdzie powinien być, tak, jak to widzieliśmy z Geroldem Hightowerem. Symbolika tej sceny znajduje swój odpowiednik w innej scene, metaforycznie przedstawiającej wykucie Światłonoścy, gdzie Dany zjada serce ogiera, by dać siłe nienarodzonemu dziecku, Rhaego.

Czuła, jak wszystko się przewraca w jej żołądku,¹ lecz nie ustawała, z twarzą umazaną krwią² wgryzała się w serce, które – jak sądziła – wybuchnie jej w ustach.
Khal Drogo stał nad nią przez cały czas z twarzą nieruchomą niczym spiżowy posąg.³ Jego długi, czarny warkocz lśnił natłuszczony.∗

* Gra o tron, Daenerys V, str. 471

¹ po angielsku użyte są słowa roilmącić (wodę), drażnić, podrażniać oraz heavepodnosić się, falować

² to krew sercowa zdaje się wybuchać gdy dotyka jej warg, a nie całe serce

³ oryginalnie nie pojawia się spiżowy posąg, lecz tarcza z brązu

∗ w wersji angielskiej warkocz jest lśniący olejem.

Her stomach roiled and heaved, yet she kept on, her face smeared with the heartsblood that sometimes seemed to explode against her lips. Khal Drogo stood over her as she ate, his face as hard as a bronze shield. His long black braid was shiny with oil.

Przy kilku sposobnościach tarcze z brązu były porównywane do słońc – na herbie Karstarków (a właściwie Rodu Thennów, którym jest dysk brązu na bieli), na tarczy Oberyna, w oczach Rhaegala – więc używanie jej jako symbolu słonecznej twarzy Droga ma sens. Wcześniej Drogo górował nad Dany, tutaj stoi nad nią. I znów, warkocz jest powiązywany z czarnym olejem. A wszystko dzieje się gdy krew serca wybucha i pokrywa twarz księżycowej dziewicy. ostatecznie, Dany zmyje tą krew przez zanurzenie się w ‘czarnych jak’ noc wodach Macicy Świata. I jeszcze raz, krew i czarna woda, gdy tonie księżyc.

Koncept Dany jako pożeraczki serc ma sens, gdy pomyślimy o tym, że meteory są nazywane ‘sercami upadłej gwiazdy’. Zatem, krwawym sercem byłaby krwawiąca gwiazda, taka jak czerwona kometa, więc gdy widzimy księżycową dziewicę zjadającą krwiste serce, możemy pomyśleć o księżycu, siłą nakarmionym kometą Światłonoścą. To katastroficzna kosmiczna wersja tego co widzieliśmy w filmie Seven, ze spaghetti… no dobrze, mniejsza z tym, to było obrzydliwe.

W każdym razie, koncepcja księżycowych dziewic jako pożeraczy serc tworzy dodatkowe porówniania z mieczem Joffreya o nazwie Pożeracz Serc (ang. Hearteater), którego zastępuje Płacz Wdowy (ang. Widow’s Wail). Nazwa Płacz Wdowy zdaje się być odniesieniem do jęku boleści i ekstazy Nissy Nissy, podczas gdy Światłonośca był pożeraczem serc, pochłaniającym sercową krew Nissy Nissy. Zjedzenie serca ogiera sprawia, że Dany dostaje mdłości, dokładnie tak, jak księżyc zachorował przez to, że zbliżył się do niego trujący Światłonośca.

* porównaj: Taniec ze smokami, Tyrion VIII:

Widać było jedynie najjaśniejsze gwiazdy, tylko na zachodzie. Niebo na północnym wschodzie wypełniała słaba łuna o barwie krwawego siniaka. Tyrion nigdy nie widział większego księżyca. Monstrualny i obrzękły, wyglądał jakby połknął słońce i obudził się z gorączką. Jego bliźniak unoszący się na morzu za statkiem migotał czerwonym blaskiem w rytm fal.

Jej żołądek nawet ‘jest zmącony’ i ‘faluje’, zupełnie niczym wzburzony ocean, a skoro jej żołądek jest wypełniony krwią, mówimy tu oczywiście o oceanie krwi. Na kilka akapitów przed cytatem, który dopiero co przytoczyliśmy, czytamy:

Delikatny żołądek matki i tak dokuczał jej przez ostatnie dwa księżyce, lecz mimo to Dany zmuszała się do jedzenia na wpół skrzepłej krwi, żeby przyzwyczaić się do tego smaku, a Irri podsuwała jej kawałki suszonego mięsa, które miała żuć aż do bólu.

* Gra o tron, Daenerys V, str. 471

Despite the tender mother’s stomach that had afflicted her these past two moons, Dany had dined on bowls of half-clotted blood to accustom herself to the taste, and Irri made her chew strips of dried horseflesh until her jaws were aching.

Dwa księżyce, no nie gadaj… Słyszałem, że jednym z tych księżyców była matka, która zjadała serca i zachorowała.

Podsumowując symbolizm solarnego króla khala Drogo, widzimy, że nie tylko wyzwala on oleistą rzekę ciemności, ale okazuje się, że on sam ma czarną krew podczas swojej śmierci – jak wspominałem ostatnim razem. Znów, widzimy niesławne motywy czarnej wody i czarnej krwi sparowane, a także domieszany do tego olej, by stworzyć powiązanie z oleistym lub śliskim czarnym kamieniem (ang. oily or greasy black stone). Gdy Drogo płonie na stosie, wypuszcza gęsty dym (ang. greasy smoke), podpierając związek pomiędzy śmiercią solarnego króla a śliskim lub oleistym kamieniem.

***


Pijący Światło, Kamień Słońca.

Sądzę, że motyw czarnej i krwawej fali ma siotrę bliźniaczkę, a jest nim słodkie dziecko znane jako ‘fale nocy i krwi’. To je widzieliśmy na stali Wiernego Przysiędze i Wdowiego Płaczu, dwóch mieczy wykonanych z Lodu Neda, znakomitego symbolu Światłonoścy. Stal, która zdaje się składać z dwóch odrębnych warstw, jest ‘niczym fale nocy i krwi bijące o jakiś stalowy brzeg‘. Podobnie jak motwy czarnych i krwawych fal, tworzy to obraz ciemnej, krwawej powodzi, która przyszła podczas Długiej Nocy. To, że Wierny Przysiędze i Wdowi Płacz są symbolami Światłonoścy, sugeruje, że fale krwi i nocy zostały wywołane przez księżycowe meteory i czerwoną kometę. To to samo przesłanie, które wynieśliśmy wizji Melisandre – czarne i krwawe fale wyzwolone przez krwawe meteory.

To również ta sama koncpecja którą wydobyliśmy z ‘wstęg czerwonego ognia zamieniających się w rzeki czarnego lodu’ – czerwone meteory wywołujące czarne fale podczas Długiej Nocy, które są powiązane ze Światłonoścą. To właśnie dlatego wprowadziłem tą trójkę jako paralelne symbole – ponieważ przekazują nam tę samą opowieść, którą jest historia Światłonoścy.

Jednak, te podobieństwa idą nieco dalej, jeśli weźmiemy pod uwagę koncept czarnego lodu. Czarny lód zdaje się – mówiąc z grubsza – odnosić do tych trzech pojęć: powodzi (gdy czarny lód pojawia się jako rzeka), komet (które są brudnymi kulami lodu i skalnej rudy żelaza) oraz czarnych mieczy (takich jak miecz z valyriańskiej stali Neda, Lód – który jest niemal czarny i który pozwoliłem sobie przezwać ‘Czarnym Lodem’). Według mojej interpretacji to sugeruje, że Światłonośca był tak jakby prototypem valyriańskiej stali, czarnym mieczem, zrobionym z czarnego meteoru, który płonął czerwonym ogniem – lub czarnym i czerwonym ogniem. Te meteory wywołały również powodzie – i dlatego motyw czerwonego ognia/czarnego lodu Jona wywołuje ciemne, lodowate rzeki, które zatapiają. Nawet jego czarna zbroja sugeruje topienie się, ponieważ w Nawałnicy mieczy Dany śni o topieniu wojowników odzianych w lodowe zbroje, co zamienia rzekę Trident w rwący potok.

To dokładnie tak samo jak z Wiernym Przysiędze i Wdowim Płaczem, których fale nocy i krwi sugerują mroczny pływ – ale mają również element dotyczący czarnego lodu, tak jak symbole Jona, ponieważ są zrobione z ‘Czarnego Lodu‘, miecza Neda. Czarny lód to miecz, który tworzy fale nocy i krwi – takie jest moim zdaniem przesłanie miecza Neda i jego dzieci.

Zasadniczo, to te same symbole co czerwony ogień i czarny lód Jona, ale w nieco innej konfiguracji. Czerwony ogień Jona raz przybiera formę płonącego czerwonego miecza, a innym razem mknie w dół i zamienia się w czarny lód – co bezpośrednio sugeruje, że płonące meteor-miecze zamieniły się w czarny lód, co tu oznacza czarną stal. Sugeruje również, że płonące meteory-miecze zamieniły się w czarny lód – jak w ‘rzekach zimnej czarnej wody‘. Jeśli Wierny Przysiędze i Wdowi Płacz są mieczami z czarnego lodu, które wyglądają jak mroczne powodzie, tym co widzimy w szczelinach w Murze jest lodowata woda, która wygląda jak płonące czerwone miecze zamienające się w czarne lodowate powodzie. To właśnie to mam na myśli mówiąc o zestawie tych samych symboli – miecze, czarny lód, czarne powodzie – w nieco innych konfiguracjach.

Jak możemy tu zobaczyć, George używa motywu ‘czarnego lodu’ do tworzenia powiązania pomiędzy ‘falami nocy’ Wiernego Przysiędze i Wdowiego Płaczu oraz ‘czerwonym ogniem i czarnym lodem’ Jona.

Nie ma wątpliwości, że termin ‘fale nocy i krwi‘ jest ważny, ponieważ jest nam pokazany trzykrotnie. Najpierw Tyrion widzi Wdowi Płacz i mówi ‘fale nocy i krwi‘, a potem, trochę później w tej samej scenie, podnosi Wiernego Przysiędze, o którym myśli jak o ‘bliskim kuzynie’ pierwszego miecza i duma, że dwa miecze:
‘miały taki sam szlachetny kształt i niepowtarzalną barwę, przywodzącą na myśl fale krwi i nocy’¹

* ¹ Nawałnica mieczy, Stal i śnieg, Tyrion IV, str. 438

Ang. shared the same fine clean lines and the same distinctive color, the ripples of blood and night

ripples to w tym kontekście zmarszczki na powierzchni wody

Później, gdy Jaime daje miecz Brienne, jest to ujęte w ten sposób:
‘na stali lśniły krwawe i czarne zmarszczki.’

* ¹ Nawałnica mieczy, Krew i złoto, Jaime IX, str. 403

Ang. Blood and black the ripples shone

Uważam, że ten skrupulatny dobór słownictwa istnieje, ponieważ ma tworzyć zestawienie z motywem czarnego lodu i krwawej fali, co oznacza, że obydwa odnoszą się do powodzi wywołanej przez uderzenia meteorytów. ‘Krwawe i czarne zmarszczki‘ i ‘czarne i krwawe fale’ bardzo dobrze do siebie pasują.

Tym co jest naprawdę świetne, jeśli chodzi o Wiernego Przysiędze i Wdowi Płacz, jest to, że łączą kilka różnych koncpecji dotyczących krwawnika w jeden pakiet. Pierwszą jest ‘uświęcenie krwią’ – Lód Neda był pokryty jego krwią. Jest nam nawet dokładnie pokazane, podczas oblężenia Królewskiej Przystani, że Ser Ilyn nie czyści krwi z ostrza po jego użyciu, więc wydaje się, że powinniśmy myśleć o Lodzie jak o splamionym ofiarną krwią – tak jak o krwawnikowych meteorach i samym Światłonoścy. Widzieliśmy również, że Arya postrzega czerwoną kometę – krwawiącą gwiazdę – jako Lód, pokryty krwią Neda – więc, znów, myślę, że George zwraca naszą uwagę na Lód jako zakrwawiony miecz, a to powiązanie przechodzi na Wiernego Przysiędze i Wdowi Płacz – których czerwień jest kolorem krwi.

Drugi i trzeci sposób w jaki miecze zachowują się jak krwawnik pochodzą z cytatu z Pliniusza Starszego – chodzi o ‘pociemnianie odbicia Słońca tak, że przybiera brawę krwi, gdy kamień zanurzamy w wodzie’ i ‘bycie zwierciadłem Słońca’. Dodajmy do tego ogólne ‘odwracanie Słońca’ lub ‘odwracanie w Słońcu’, czyli dosłowne znaczenia słowa heliotrop. Przypomnijcie sobie, że Dziewica Zrobiona Ze Światła – Słońce – ‘odwróciła się plecami’ [Ang. turned her back] i ‘ukryła swą twarz przed światem’. W scenie, gdzie solarny król Jon Snow widzi czerwony ogień i czarny lód, w szczelinach Muru, pojawia się takie zdanie: ‘Jon Snow odwrócił się, Dogasały już ostatnie promienie Słońca’¹ To tak jakby to sam Jon był tutaj Słońcem, a gdy on się odwraca, ostatnie promienie zaczynają dogasać… całkiem fajne.

* ¹ ‘Jon Snow turned away. The last light of the sun had begun to fade’

Na razie cytowałem tą scenę, gdzie Tyrion po raz pierwszy widzi Wiernego Przysiędze kilkukrotnie – a i to nie będzie ostatni raz. Gdy będziecie słuchać, zwracajcie uwagę na ‘wodne’ słownictwo i na ludzi obracających ostrze. Tak właściwie, ta scena to para lwów obracających miecz w tę i we w tę, w promieniach Słońca. Ich solarnym, lwim spojrzeniom odpowiada światło słońce wpadające przez okna. Jeśli zechcecie, podczas czytania tego fragmentu, możecie sobie wyobrazić Tywina i Tyriona noszących wielkie kędzierzawe żółte czapki w kaształcie głów footballowych lwów-maskotek.

We wpadającym przez romboidalne szybki świetle klinga migotała czarno-czerwonym blaskiem. Gdy Lord Tywin poruszył mieczem, by przyjrzeć się ostrzu, gałka i garda zapłonęły magicznym ogniem.
– Ciągle słychać to głupie gadanie o magicznym mieczu Stannisa, uznałem więc, że Joffrey również powinien mieć coś nadzwyczajnego. Królowi przystoi królewska broń.

Nawałnica mieczy, Stal i śnieg, Tyrion IV, str. 438

The light streaming through the diamond- shaped panes of glass made the blade shimmer black and red as Lord Tywin turned it to inspect the edge, while the pommel and crossguard flamed gold. “With this fool’s jabber of Stannis and his magic sword, it seemed to me that we had best give Joffrey something extraordinary as well. A king should bear a kingly weapon.”

* W oryginale, do opisu światła jest użyte słowo ‘streaming‘ – wpływające, prześwitujące, napływające, które pochodzi od stream – strumień, potok

Garda nie płonie magicznym, lecz złotym światłem.

Tywin nie porusza, ale obraca miecz.

Zatem, światło słońca migocze, gdy solarna postać – Tywin – obraca miecz. Widzimy sugestję płonącego miecza (na gardzie). Jest też bezpośrednie odniesienie to magicznego miecza Stannisa, Światłonoścy.

– Ten miecz jest stanowczo za duży dla Joffa – zauważył Tyrion.
– Dorośnie do niego. Zobacz, jak jest wyważony.
Podał mu oręż rękojeścią do przodu.
Miecz był znacznie lżejszy, niż się Tyrion spodziewał. Kiedy odwrócił go w dłoni, przekonał się dlaczego. Tylko z jednego metalu można było wykuć klingi tak cienkie, a zarazem wystarczająco mocne, by dało się nimi walczyć. Łatwo też było rozpoznać zamrszczki, charakterystyczną cechę stali, którą tysiące razy rozklepywano i kuto.
– Valyriańska stal?
– Tak – odparł lord Tywin tonem głębokiej satysfakcji.

“That’s much too much sword for Joff,” Tyrion said.

“He will grow into it. Here, feel the weight of it.” The sword was much lighter than he had expected. As he turned it in his hand he saw why. Only one metal could be beaten so thin and still have strength enough to fight with, and there was no mistaking those ripples, the mark of steel that has been folded back on itself many thousands of times. “Valyrian steel?”

“Yes,” Lord Tywin said, in a tone of deep satisfaction

Jeszcze jeden obrót mieczem…

Tyrion zastanawiał się, skąd wziął się metal na ten miecz. Niektórzy mistrzowie płatnerscy potrafili obrabiać valyriańską stal, lecz tajemnica jej produkcji zaginęła, gdy na dawną Valyrię spadła zagłada.

Tyrion wondered where the metal for this one had come from. A few master armorers could rework old Valyrian steel, but the secrets of its making had been lost when the Doom came to old Valyria.

Wspominałem, że Zguba Valyrii może służyć za pewnego rodzaju paralelę do kataklizmu Długiej Nocy. Podczas Zagłady z nieba padała ‘smocze szkło i czarna krew demonów’ – i oczywiście, to ma nabiera sensu, gdy pomyślicie o deszczu czarnych krwawników zamiast czarnej krwi. Deszcz smoczego szkła dopełnia ten pomysł przez tworzenie obrazu spadających czarnych ostrzy, które są powiązane ze smokami. Zgubie towarzyszyła także ‘mury z wody, wysokie na 300 stóp’, które – by użyć zdania które już znamy – ‘zatapiały całe wyspy’. Jako, że sugeruję, iż ‘fale nocy i krwi rozbijające się o jakiś stalowy brzeg’ na tych mieczach odnoszą się do powodzi wywołanych przez księżycowe meteory, podoba mi się fakt, że Zagłada – opowieść o powodzi i deszczu czarnej krwi i smoczego szkła – jest wspomniana w samym środku tej sceny.

* Taniec ze smokami, tom II, Tyrion VIII, str. 584:

Valyria. Napisano, że w dzień Zagłady wszystkie wzgórza w promieniu pięciuset mil pękły, wypełniając powietrze popiołem, dymem i ogniem, płomieniami tak gorącymi i głodnymi, że pochłonęły i strawiły nawet unoszące się na niebie smoki. W ziemi pojawiły się potężne szczeliny, w których zniknęły pałace, świątynie i całe miasteczka. Jeziora wrzały albo obracały się w kwas, góry eksplodowały, ogniste fontanny stopionej skały tryskały tysiąc stóp pod niebo, z czerwonych chmur padał deszcz smoczego szkła i czarnej krwi demonów, a na północy ziemia pękła i zapadła się w siebie, pozostałe po niej puste miejsce wypełniło zaś gniewne morze. Najdumniejsze miasto na całym świecie przestało istnieć w mgnieniu oka, jego legendarne imperium zniknęło w ciągu jednego dnia, a Krainy Długiego Lata wypalił ogień, zalała woda i skaziła klątwa. Imperium zbudowane na krwi i ogniu. Valyrianie zebrali to, co sami zasiali.

I oczywiście, jest to manifestacja motywu ‘nawałnicy mieczy’ – i znowu, możemy odnaleźć jego odpowiednik na Żelaznych Wyspach, gdzie śpewają ‘stare łupieżcze piosenki’, takie jak ‘Krawy puchar’ (‘The Bloody Cup’) i ‘Stalowy deszcz’ [‘Steel Rain’] – no wiecie, same klasyki. Raz za razem, widzimy te koncepcje połączone w pary – deszcz mieczy (czyli stali) i w fale krwi z konceptem krwawego pucharu, który daje nam powiązanie z piciem krwi, które widzieliśmy już wcześniej u Aquana Czerwonego Byka i Borsa Burzyciela – związek, który oczywiście ma swoje korzenie w tym, że Światłonośca wypił krew Nissy Nissy. Tak jak powiedziałem – meteory, powodzie i ciemność.

– Ma dziwne kolory – zauważył, obracając miecz w blasku słońca. Valyriańska stal była na ogół tak ciemnoszara, że wydawała się niemal czarna. W tym przypadku również było to prawdą, lecz między falami szarości prześwitywała równie ciemna czerwień. Obie barwy stykały się, w żadnym miejscu nie mieszając się ze sobą. Każda zmarszczka była wyraźnie odrębna niczym fale nocy i krwi bijące o jakiś stalowy brzeg. – Jak udało ci się uzyskać takie kolory? Nigdy w życiu nie widziałem czegoś podobnego.

“The colors are strange,” he commented as he turned the blade in the sunlight. Most Valyrian steel was a grey so dark it looked almost black, as was true here as well. But blended into the folds was a red as deep as the grey. The two colors lapped over one another without ever touching, each ripple distinct, like waves of night and blood upon some steely shore. “How did you get this patterning? I’ve never seen anything like it.”

Oto nasz najlepszy cytat – i znów, mamy ten sam układ – miecz który przynosi krew i noc. Całe ‘wodne’ obrazowanie w tej scenie i samym mieczu działa, by stowrzyć obraz zanurzonego krwawnika. Ledwie chwilę temu widzieliśmy deszcz krwi, który symbolizuje będące niczym miecze meteory – i widzieliśmy coś bardzo podobnego, gdy zerknęliśmy na wizję czarnej i krwawej fali Melisandre, gdzie czaszki płaczące krwią symbolizowały meteory-miecze. Teraz widzimy coś odwrotnego: miecz, który wygląda jak fale krwi, zamiast krwi która oznacza miecze. Oczywiście, rozumie się samo przez się, że wszystkie te symbole są związane ze Światłonoścą.

Widzimy kolejne obrócenie mieczem – teraz mamy już trzy – i tym razem podkreślone jest to, że dzieje się to w blasku słońca. I teraz, kolejny świetny cytat, który wprowadzi nasz kolejny ważny koncept:

– Ja również, panie – przyznał płatnerz. – Wyznaję, że te kolory nie wyglądają tak, jak tego pragnąłem. Twój pan ojciec prosił o karmazynową barwę waszego rodu i tym właśnie kolorem próbowałem nasycić metal. Valyriańska stal jest jednak uparta. Powiadają, że te stare miecze mają pamięć i nie zmieniają się łatwo. Użyłem pięćdziesięciu różnych zaklęć i niekiedy udawało mi się uzyskać jaśniejszą czerwień, lecz po chwili kolor ciemniał, zupełnie jakby miecz wypijał z niego słońce. Jak widzisz, niektóre fałdy w ogólne nie chciały przyjąć czerwieni.

“Nor I, my lord,” said the armorer. “I confess, these colors were not what I intended, and I do not know that I could duplicate them. Your lord father had asked for the crimson of your House, and it was that color I set out to infuse into the metal. But Valyrian steel is stubborn. These old swords remember, it is said, and they do not change easily. I worked half a hundred spells and brightened the red time and time again, but always the color would darken, as if the blade was drinking the sun from it. And some folds would not take the red at all, as you can see.

Zatem, był zabarwiony na jasny czerwony, ale ten uparty stary miecz kategorycznie nalega, by pociemnić kolor na barwę krwi – tak jak to ma jakoby robić zanurzony w wodzie krwawnik. To bardzo konkretne odniesienie do heliotropu – i tego rodzaju momenty powinny rozmyć wszelkie wątpliwości czy George, przy tworzeniu mitologii otaczającej Światłonoścę, robi użytek z powiązań krwawnika i heliotropu, czy też nie.

Picie światła Słońca jest ważne, ponieważ księżycowe meteory (smoki) ‘piły światło słońca’ – wiem, nie robi to na Was wrażenia, bo już o tym wspominałem. Cóż, to było zanim zaczęliśmy myśleć o krwawniku jako czymś co pociemnia słoneczne światło. Za niedługo dojdziemy do roślin, o których mówi się, że zachowują się heliotropicznie, ponieważ ich kwiaty i liście bardzo widocznie obracają się, by być zawsze przodem do Słońca w czasie dnia, żeby wypić więcej światła słonecznego. Innym powiązanym konceptem jest krwawnik jako kamień słoneczny – kamień który wchłania słońce i przez to staje się pełen solarnej energii. To wszystko to rodzaje ‘picia Słońca’.

Gdy na nie spojrzysz, pozycje na liście rzeczy, które ‘piją Słońce’ w Pieśni Lodu i Ognia wydają się być starannie dobrane – i uważam, że wszystkie odnoszą się do księżycowych meteorów – albo rzeczy spalonych przez księżycowe meteory. Księżyc pije światło i ogień Słońca i w wyniku tego, jego dzieci – księżycowe meteory – same są ‘pijącymi Słońce’ – więc możemy się spodziewać, że albo sam Światłonośca, albo rzeczy przebite przez Światłonoścę będą piły światło.

  • Wierny Przysiędze i Wdowi Płacz – ok, to już mamy omówione. Symbole Światłonoścy.
  • Czarny oleisty kamień z Asshai – możę być kamieniem pochodzącym z księżycowych meteorytów albo kamieniem spalonym na czarno przez uderzenia tych meteorów. Być może w sercu Krain Cienia leży sobie jakiś paskudny czarny księżycowy meteoryt, którego trucizna wsiąka w ziemię i zamienia kamień w czarny i tłusty. Każda z tych wersji odpowiada naszemu wzorowi.
  • Kamienie jamy, gdzie przykuto Viseriona i Rhaegala w Tańcu ze Smokami: ‘Ściany, podłoga i sufit pochłaniały jej [pochodni Quentyna] światło. Są przypalone – uświadomił sobie . Poczerniałe cegły obracające się w popiół’ Kamień spalony przez smoczy ogień odpowiada krwawnikowym meteorom, które piły ogień Słońca
  • Dom Nieśmiertelnych, ze Starcia królów:

Dany spodziewała się, że w tym pełnym splendoru mieście Dom Nieśmiertelnych będzie najwspanialszy ze wszystkich, gdy jednak wyszła z palankinu ujrzała przed sobą starożytne, szare ruiny.

Były długie i niskie, nie było w nich wież ani okien. Owijały się niczym kamienny wąż wokół gaju drzew o czarnej korze. Z ich granatowych jak inkaust liści produkowano czarodziejski napój, który Qaartheńczycy zwali cieniem wieczoru. W pobliżu nie było żadnych innych budynków. Dach pałacu pokrywały czarne dachówki.

Wiele z nich pękło lub odpadło, a zaprawa między kamieniami była sucha i osypywała się. Dany wreszcie zrozumiała, dlaczego Xaro Xhoan Daxos nazywał ten budynek Pałacem Pyłu. Nawet Drogona zaniepokoił jego widok. Czarny smok zasyczał, a spomiędzy jego ostrych ząbków buchnął dym.
– Krwi mojej krwi – odezwał się po dothracku Jhogo – to złe miejsce, mieszkanie duchów i maegi. Widzisz, jak wypija blask porannego słońca? Chodźmy stąd, by nie wypiło i nas.’
Kamienny wąż to świetny symbol komety, a ten kamienny wąż jest mocno związany z cieniem. To, że odkrywamy, że ten kamień pije słońce – i to poranne słońce – nie jest dla nas niespodzianką. Na dodatek, wspomnę, że brat z Nocnej Straży, którego nazywają Kamienny Wąż przybywa z Wieży Cieni, a Dom Nieśmiertelnych dosłownie jest wieżą cieni, wieży, która zdaje się nie istnieć. Dany wydaje się, że nieustannie wspina się w górę, ale gdy zjawia się Drogon i podpala całe to miejsce, wybiego na zewnątrz, biegnąc cały czas prosto. Zatem, wieża cieni, która jest kamiennym wężem, całkiem fajna paralela.

  • Zbroja Renly’ego na chwilę przed jego zabójstwem: ta scena ma zbyt dużo ciekawych rzeczy, by dokładnie się tu nią zająć, ale w skrócie – zbroja Renly’ego pije światło, na chwilę przed tym jak jego gardło jest poderżnięte przez ‘cieniomiecz’ Azora Ahai, cień miecza, którego tam nie ma – fałszywego Światłonoścy Stannisa. Jako ofiara Światłonoścy, Renly jest odpowiednią osobą by pić światło – sorry Renly, nie masz wyboru. Po tym jak gardło jest podcięte, krew spływa po jego zbroi jak ‘czarna fala’ i ‘upiorny krwotok‘ [Starcie królów, Catelyn, str. 458] i ‘zatapia zieleń i złoto’ – które są kolorami lata i życia, roślin i światła Słońca. Ostatnie słowo Renly’ego to ‘zimno…’ Podczas gdy dopełnia się ten mroczny czyn, wszystkie światła w namiocie gasną. Chwilę wcześniej namiot był ‘magicznym zamkiem, jarzącym się szmaragodową łuną’ [str. 455], więc zmiana jest łatwa to zauważenia. Picie światła, Światłonośća miecz cienia, przecięcie gardła, czarna fala krwi, a potem ciemność i zimno.

(Co ciekawe, jest powiązanie pomiędzy pijącym światło kamieniem ze smoczej jamy pod piramidą i zbroją Renly’ego. Pijąca promienie zbroja jest opisywana jako mająca ‘ciemnozieloną barwę liści letniego lasu, tak ciemną, że zdawała się wypijać blask świec’, podczas gdy Rhaegal, czyli zielono-złoty smok ma ‘łuski barwy mchu w głębokiej puszczy o zmierzchu, na chwilę przed dogaśnięcem resztek światła dnia’ [Taniec ze smokami, tom II, Poskromiciel Smoków]. Wrócimy do tej sprawy, gdy zajmiemy się Garthem Zielonorękim i archetypem rogatego bóstwa, co jest tematem na który niecierpliwie czekam.)

Jak możemy zobaczyć, wyrażenia ‘picie światła’ oraz ‘picie Słońca’ są nieustannie używane w sposób, który odnosi się do meteorów-Światłonośców – i uważam, że to zgadza się z tezą, że krwawnik jest kamieniem, który powoduje pociemnienie Słońca i pije jego światło. Skoro to, że meteory wypiły światło Słońca [legenda z Qarthu] jest jedną z kilku pierwszych, podstawowych informacji jakie o nich mamy, myślę, że to jest dość ważne. Zasadniczo, postrzegam to jako potwierdzenie głównego przesłania ostatniego odcinka – że Krwawnikowy Cesarz Azor Ahai reprezentuje odwróconego solarnego króla, który wywołał Długą Noc – i że Światłonośca jest związany z cieniem i ciemnością, że pije światło zamiast je oddawać. Przeciwstawmy zdania o tym, że miecz Świt jest ‘blady jak mleczne szkło, tańczy, odbijając światło¹’ z ‘piciem światła Słońca’, które jest używane, gdy mowa o Wiernym Przysiędze i Wdowim Płaczu – w takim razie, czy naprawdę powinniśmy spodziewać się, że miecz Azora Ahai będzie dawał światło? Z pewnością, nie naturalne światło. To powinno być światło lub ogień – tylko, że taki, który został jakoś odwrócony…

* ¹ Gra o tron, Eddard X, str. 409, sen o Wieży Radości:

– Zaraz się zacznie – oświadczył ser Arthur Dayne, Miecz Poranka. Ujął w obie dłonie Świt. Ostrze, blade jak mleczne szkło, tańczyło, odbijając światło.

“And now it begins,” said Ser Arthur Dayne, the Sword of the Morning. He unsheathed Dawn and held it with both hands. The blade was pale as milkglass, alive with light.

Po angielsku, miecz jest ‘żywy światłem’.

Nie mogę się powstrzymać od myślenia o tym, że koncept czarnego ognia ma swoje korzenie również w samym Światłonoścy. Symbolizm czarnych smoków i Światłonoścy do siebie pasuje, więc nie widzę przeszkód, by miecz Azora Ahai miał płonąć czarno-czerwonym ogniem. Trzymam kciuki za to, że pijący światło, czerwonyo-czarny miecz Brienne też będzie zdolny robić ten czarny ogień. Może i sam Blackfyre będzie to umiał, jeśli się kiedykolwiek jeszcze pokaże. Trzymam kciuki.

Kończąc sprawę Wiernego Przysiędze i Wdowiego Płaczu, oto trzy sposoby na jakie te miecze zachowują się jak krwawnik: są uświęcone krwią jak krwawnik, obracają się w świetle Słońca jak krwawnik, piją światło Słońca jak krwawnik, pociemniają odbicie Słońca na kolor krwi jak krwawnik i sugerują zanurzenie w wodzie, gdy pociemniają to odbicie – jak krwawnik. Moim zdaniem to dobre dowody na podparcie pomysłów przedstawionych do tej pory dotyczących krawnika i Światłonoścy – i tego, że miecze od ‘fal krwi i nocy’, które piją światło są częścią rodziny symboli Światłonoścy.

To stwarza możliwość, że pijący światło czarny miecz Neda jest dosłownie zrobiony z kamienia księżycowych meteorów. Być może, jest oryginalnym Światłonoścą Azora Ahai, trzymanym w kryptach Winterfell przez tysiąclecia, aż zaczął uchodzić za valyriańską stal. A może, Valyrianie sprzedali przodkowi Neda Światłonoścę przed pomyłkę! Ups!(Wyobrażam sobie jakiegoś srebrnowłosego valyriańskiego stażystę rzuconego smokowi na pożarcie przed swoich przełożonych za sprzedanie pra, pra, pradziadkowi Neda przez pomyłkę Światłonoścy.)

A może, każda valyriańska stal ma w sobie czarny kamień – i to najprawdopodobniej jest prawdziwa odpowiedź. Trudno powiedzieć, bo nie widzieliśmy, by ktokolwiek próbował zabarwić inny miecz z valyriańskiej stali, więc nie wiemy, czy dziwne zachowanie miecza Neda jest unikatowe czy nie. Zamierzam zrobić odcinek skupiający się wyłącznie na mieczach z valyriańskiej stali i porządnie przyjrzymy się co dokładnie się dzieje, gdy Lód jest rozdzielony i przekuty.

***


Czarny Strach Odrodzony.

Porównajcie trzy motywy krwawej powodzi, które do tej pory omówiliśmy – czarne i krwawe fale, fale nocy i krwi oraz czerwony ogień i rzeki czarnego lodu – z jednym z naszych najlepszych symboli Światłonoścy, Drogonem – i zauważcie bliskie podobieństwa w użytym słownictwie. Czarny smok we śnie Dany, który reprezentuje Drogona, ma łuski ‘czarne jak noc i mokre od krwi¹’, co dokładnie odpowiada językowi ‘fale nocy i krwi’. Tymczasem, jajo Drogona ma kolor ‘niczym morze o północy’² – czyli innymi słowy, jak fale nocy – ‘a jednak na jego powierzchni pulsowały szkarłatne wzory³’ – to nasze fale krwi, a cały ten opis mówi o czarnej i krwawej fali z morza. Gdy Drogon w końcu wykluwa się z jaja, dostajemy wiele ‘wodnego’ słownictwa do opisania ognia, które podkreśliłem, gdy rozprawialiśmy się z tą sceną w pierwszym odcinkuª. Krew Drogona jest – oczywiście – czarna i płonąca.

* ¹ Gra o tron, Daenerys III, str. 221

Yet when she slept that night, she dreamt the dragon dream again. Viserys was not in it this time. There was only her and the dragon. Its scales were black as night, wet and slick with blood. Her blood, Dany sensed.

² ³ Gra o tron, Danerys II, str. 102

The last was black, as black as a midnightsea, yet alive with scarlet ripples and swirls.

ª Astronomia wyjaśnia legendy lodu i ognia, rozdział ‘Alchemiczne gody Daenerys Targaryen’

– Smokom Aegona nadano imiona na cześć bogów dawnej Valyrii – oznajmiła swym braciom krwi pewnego ranka po długiej nocnej drodze. – Smok Visenyi nazywał się Vhagar, Rhaenys miała Meraxesa, a Aegon dosiadał Baleriona, Czarnego Strachu. Powiadają, że oddech Vhagara był tak gorący, iż mógł stopić rycerską zbroję i upiec ukrytego wewnątrz człowieka, Meraxes połykał konie w całości, a Balerion… jego ogień był tak samo czarny, jak jego łuski, a skrzydła tak ogromne, że gdy przelatywał, ich cień ogarniał całe miasteczka.

Dothrakowie spoglądali z niepokojem na jej pisklęta. Największy z trzech smoków miał lśniące, czarne łuski, przecięte pręgami jaskrawego szkarłatu, tej samej barwy, co jego rogi i skrzydła.

Khaleesi – wyszeptał Aggo. – Oto powtórnie narodzony Balerion.

– Może i to prawda, krwi mojej krwi – odparła z powagą Dany – ale w tym nowym życi otrzyma nowe imię.

Starcie królów, Danerys I, str. 177

“Aegon’s dragons were named for the gods of Old Valyria,” she told her bloodriders one morning after a long night’s journey. “Visenya’s dragon was Vhagar, Rhaenys had Meraxes, and Aegon rode Balerion, the Black Dread. It was said that Vhagar’s breath was so hot that it could melt a knight’s armor and cook the man inside, that Meraxes swallowed horses whole, and Balerion … his fire was as black as his scales, his wings so vast that whole towns were swallowed up in their shadow when he passed overhead.”

The Dothraki looked at her hatchlings uneasily. The largest of her three was shiny black, his scales slashed with streaks of vivid scarlet to match his wings and horns. “Khaleesi,” Aggo murmured, “there sits Balerion, come again.”

“It may be as you say, blood of my blood,” Dany replied gravely, “but he shall have a new name for this new life.”

Oto powtórnie narodzony Balerion Czarny Strach i tak jak Balerion, Drogon Skrzydlaty Cień ma ten czarny ogień, poprzecinany czerwonym. Choć ten ogień i tak jest jasny w bardzo ciemnym miejscu, takim jak Dom Nieśmiertlenych, gdzie płomień Drogona jest opisany jako ‘jasny i gorący’ [Starcie królów, str. 639], ogólne pojęcie ognia który jest czarny mówi o odwróceniu świetlnych właściwości ognia – innymi słowy, piciu światła, pociemnaniu światła Słońca itd. Wydarzenie w Domu Nieśmiertelnych to jedyna sytuacja, gdy ten ogień jest nazywany jasnym – za każdym innym razem jest to ‘czarny płomień‘ albo ‘czarny ogień‘. Wtrącę tu, że koncepcja, że czarny ogień czarnego smoka może być jasny w porównaniu z nienaturalnymi błękitnymi cieniami, jak Nieśmiertelni, może sugerować, że nawet zły czarny miecz Światłonośca może być użyteczny do walki z Innymi – to może być potencjalny wątek odkupienia Światłonoścy, o którym kilka razy wspominałem. Może chodzi tu o to, że trzeba wypić całe to niebieskie światło gwiazd z ich ciał, by roztopili się w małą kałużę.

Drogon pasuje również do innych aspektów krwawnika, takich jak koncept krwawnika jako kamienia słonecznego, który jest nasączony mocą Słońca (oczywiście, dzięki temu całemu piciu światła które zrobił). Mit z Qarthu mówi nam, że smocze meteory piły ogień Słońca i to dlatego zieją płomieniami – zostały napełnione słoneczną energią (w sumie, mroczną solarną energią, ale i tak…). Ostatnim razem analizowaliśmy kilka cytatów, które pokazują, że Światłonośca jest przesiąknięty mocą ze Słońa – jest nazywany ‘słońcem przekutym w stal’, gdy Stanis wydobywa go z pochwy na Murze, a Grenn mówi do Jona, że ‘świeci się tak, jakby miał w sobie kawałek Słońca’. Drogon, który jest ‘wcielonym ogniem’ też ma takie opisy:

Przyłożyła dłoń do skorupy. Kamień był czarny. Niemal gorący.

– Słońce je nagrzało w trakcie podróży – powiedziała szeptem.

Gra o tron, Danerys III, str. 227

She put her palm against the black egg, fingers spread gently across the curve of the shell. The stone was warm. Almost hot. “The sun,” Dany whispered. “The sun warmed them as they rode.”

Jest również to zdanie o już wyklutym Drogonie, ze Starcia królów:

Drogon leżał zwinięty pod jej ramieniem, gorący jak kamień, który cały dzień nagrzewały promienie słońca.

Drogon was curled up beneath her arm, as hot as a stone that has soaked all day in the blazing sun.

Popatrzcie, jest nawet zwinięty w małego słodkiego Drogon-balla. Użyte tu słownictwo jest dość konkretne – Drogon nagrzewa się Słońcem [ang. soaks up – nasiąka, przesiąka], jak kamień. Jest zupełnie jak krwawik, czyli kamień, który pije światło słoneczne i przez to staje się napełniony przez solarną energię.

Możemy tu nawet wcisnąć krótką rozmowę o zaćmieniach, ponieważ Drogon, skrzydlaty cień, wydaje się posiadać zwyczaj skrywania różnych rzeczy w cieniu. Widzieliśmy już, że skrzydła Baleriona mogły sprawić, iż całe miasteczka ogarniał cień – innymi słowy, gdy przesłania Słońce, Drogon wykazuje te samo zachowanie. To z Tańca ze smokami, gdy Dany jest zagubiona razem z Drogonem na Morzu Dothraków:

Trzy razy w ciągu dnia widziała Drogona. […] Za drugim razem jego czarne skrzydła przesłoniły słońce i świat pociemniał.

The second time he passed before the sun, his black wings spread, and the world darkened.

Wcześniej w Tańcu ze smokami, gdy Drogon wylądował na arenie z Daenerys, jak jej rycerz w lśniącej zbroi, dostaliśmy ten cytat:

Drogon wstał, na Dany padł cień jego skrzydeł. Raz po raz smagała go w pokryty łuską brzuch, aż ręka ją rozbolała. Jego długa wężowa szyja wygięła się na kształt łuku. Z głośnym ssssss plunął na nią czarnym ogniem. Przemknęła pod płomieniami, raz jeszcze uderzając batem. – Nie, nie, nie – wrzeszczała. – NA ZIEMIĘ!

Odpowiedział jej rykiem pełnym strachu i furii, pełnym bólu. Hego skrzydła uderzyły raz i drugi…

…. a potem się złożyły. Smok syknął po raz ostatni i położył się na brzuchu. Z zadanej włócznią rany wypływała czarna krew, zamieniając się w parę, gdy spadała na wypalony piasek. Jest wcielonym ogniem – pomyślała Dany. Tak samo jak ja.

Drogon rose, his wings covering her in shadow. Dany swung the lash at his scaled belly, back and forth until her arm began to ache. His long serpentine neck bent like an archer’s bow. With a hisssssss, he spat black fire down at her. Dany darted underneath the flames, swinging the whip and shouting, “No, no, no. Get DOWN!” His answering roar was full of fear and fury, full of pain. His wings beat once, twice… and folded. The dragon gave one last hiss and stretched out flat upon his belly. Black blood was flowing from the wound where the spear had pierced him, smoking where it dripped onto the scorched sands. He is fire made flesh, she thought, and so am I. (ADWD, Daenerys)

W pewnym sensie, Drogon pokazuje tu cały asortyment symbolizmu Światłonoścy: wąż, łuk, włócznia, bat, skrzydła z cienia, płonąca czarna krew, czarny ogień, dym… na dodatek Drogon ‘wstał’ , jak wschodzące Słońce, albo księżyc czy gwiazda. Złożone skrzydła moga być odniesieniem do sfałdowanej stali – Valyriańskiej stali² – która jest oczywiście stalą utworzoną w smoczym ogniu.

* ¹ ang. rose – forma rise – wznosić się, wstawać, wschodzić (np. o Słońcu, Księżycu itd.)

² po angielsku w odniesieniu do złożonych skrzydeł Drogona jest użyte słowo folded, które jest również używane do opisu pofałdowanej stali

Wzmianka o biczu, nazwanym w tej scenie również batem, przywodzi na myśl pewien szczegół z ostatniego podcastu, który chciałbym wyjaśnić. W scenie Alchemicznych Godów zwróciłem uwagę na to, że płomienny bicz Droga, który wydaje się rozłupywać pierwsze smocze jajo, jest konkretnym symbolem Światłonoścy komety:

Teraz, pomyślała, teraz. Przez chwilę widziała khala Drogo na jego rumaku z dymu, z płomiennym biczem w dłoni. Uśmiechął się i strzelił biczem.

Gra o tron, Danerys X, str. 773

Now, she thought, now, and for an instant she glimpsed Khal Drogo before her, mounted on his smoky stallion, a flaming lash in his hand. He smiled, and the whip snaked down at the pyre, hissing.

Zapomniałem zauważyć, że na początku tej sceny, Dany patrzy prosto na kometę i nazywa ją ‘Smoczym Ogonem’. Z kolei, ogony smoków są często opisywane jako bicze i baty – stało się tak dwukrotnie w scenie na arenie walk, trochę przed fragmentem, który zacytowałem. Myśl, że ‘smoczy ogon’ może się odnosić do czerwonej komety lub bicza umacnia pomysł, że płonący i syczący (ang. hissing, które jest użyte również do opisu bicza Droga) bat Droga naprawdę miał na celu reprezentować kometę, gdy ‘opadł’ (ang. snaked down) i rozłupał kamienne jajo – tak jak powinien to zrobić Światłonośca. Na dodatek, George daje nam też kilka przypadków, gdzie bicz strzela jak piorun, przywołując motyw pioruna/gromu i powiązania krwawnika z powodowaniem burz i nawałnic – podczas gdy smocze jaja rozbite przez płomienny, syczący bat Droga wydają dźwięk ‘głośny i przenikliwy jak grzmot pioruna’. Sam Drogon również przynosi grzmot, jak widzimy w nieco wcześniejszym fragmencie z Areny Daznaka:

Smok zawrócił nad nimi wszystkimi, mroczna sylwetka widoczna na tle słońca. Jego łuski były czarne, a oczy, rogi i płyty grzbietowe krwawoczerwone. Drogon zawsze był największy z jej trojga dzieci, a na swobodzie urósł jeszcze bardziej. Jego czarne gagt skrzydła miały dwadzieścia stóp rozpiętości. Poruszył nimi tylko jeden raz, ponownie przemykając nad areną. Odgłos był donośny jak uderzenie gromu.

Above them all the dragon turned, dark against the sun. His scales were black, his eyes and horns and spinal plates blood red. Ever the largest of her three, in the wild Drogon had grown larger still. His wings stretched twenty feet from tip to tip, black as jet. He flapped them once as he swept back above the sands, and the sound was like a clap of thunder.

Przelatujący smok ‘zawraca¹, mroczna sylwetka widoczna na tle słońca’ – nawiązując do definicji heliotropu jako kamienia, który ‘odwraca słońce’, związanej z motywami pociemniania i zaciemniania słońca. Mroczna sylwetka widoczna na tle Słońca sugeruje zaćmienie, gdzie Drogon gra rolę smoczego księżyca, nakładającego się na Słońce. Czerwień Drogona jest nazywana czerwienią krwi, co odpowiada wielu sytuacjom, gdy jego łuski były nazywane ‘czarnymi jak noc’. Znów, noc i krew. Gdzie indziej w Tańcu ze smokami, oczy Drogona są nazywane ‘kałużami ognia’² i ‘gorejącymi jamami’, co przywodzi na myśl czarne i krwawe otwory w ściętych głowach braci z Nocnej Straży. Jeszcze lepiej, Dany widzi odbicie samej siebie w czerwonych oczach Drogona w tej scenie na arenie – ponieważ narodzona na nowo Daenerys Targaryen jest teraz solarnym królem, Azorem Ahai Odrodzonym, oczy Drogona zachowują się jak zwierciadła dla Słońca – ale oczywiście, odbity obraz zmienia się, przybierając barwę krwi, niczym prawdziwy – jak w prawdziwym krwawniku.

* ¹ po angielsku użyte jest słowo turn, które znaczy również odwracać.

² Taniec ze smokami, tom I, Daenerys II, str. 214

U Drogona odnajdujemy jeszcze jedny motyw krwawnika. Krawnik bywa czasem nazywany ‘kamieniem bogini matki’ i jest powiązywany z księżycowymi boginiami, które wskrzeszają martwego solarnego króla, takimi jak Izdya, Inanna oraz Astarte/Isztar. Drogon to symbol Azora Ahai narodzonego na nowo i Światłonoścy, co odpowiada temu, że Drogon jest nazwany na pamiętkę Droga i wykluwa się, gdy Drogo się spala, a być może i temu, że Drogon zawiera jakiś fragment ducha lub siły życiowej Droga. Dany wykluła Drogona – albo, innymi słowy, wskrzesiła solarnego króla. Tak właściwie, jest dużo podobieństw pomiędzy Isztar i Daenerys – na początkek, posągi Isztar zwykle mają ametystowe oczy – ale zostawię ten temat na przyszły esej skupiający się na księżycowych boginiach i boginiach nocy. Czerwona kometa, która również reprezentuje Droga (według Dothraków to jego gwiazda), jest oczywiście krwawiącym kamieniem, więc znów, widzimy, że wskrzeszenie solarnego króla przeplata się z motywami krwawnika.

Wspominałem, że koncept Odrodzonego Azora Ahai może objawiać się jako wskrzeszony Azor Ahai lub dziecko Azora Ahai. Możecie być już nawet znudzeni tym, że ciągle to powtarzam – ale rozważcie to – Drogon reprezentuje zmartwychwstałego solarnego króla I dziecko Dany. I to jest dokładnie to co mam na myśli, gdy mówię o spójności symboli. Martin znajduje sposoby, by tworzyć symbole, które reprezentują dwie koncepcje jednocześnie, a czasem nawet więcej. No i jest ten kawałek z Tańca ze smokami, gdzie Dany rozmyśla nad znaczeniem ‘proroctwa’ Mirri Maz Duur:

Znaczenie tych słów było oczywiste. Khal Drogo nigdy nie wróci z martwych, a ona nie wyda na świat żywego dziecka.

The meaning was plain enough; Khal Drogo was as like to return from the dead as she was to bear a living child.

Zarówno Khal Drogo powstający z martwych jak i Dany wydająca na świat żywe dziecko reprezentowały by Odrodzonego Azora Ahai – zupełnie tak, jak Drogon reprezentuje i odrodzonego Droga i żyjące dziecko Dany.

Podsumowując, widzimy, że Drogon jest doskonałym symbolem Światłonoścy i dokładnie tak jak Wierny Przysiędze i Wdowim Płaczu, pokazuje wiele atrybutów krwawnika.

***


Ciemne skrzydła, ciemne gwiazdy.

Ostatni cytat o piciu słońca pochodzi z rozdziału Brana w Tańcu ze smokami. Zapytam się Was, co jest absolutnym szczytem picia słonecznego światła? W całym Wrzechświecie, co jest najbardziej znaną maskotką picia światła? Ależ oczywiście, czarna dziura. Ciemna gwiazda. Jako, że głównym słońco-pijcą w naszej opowieści jest księżyc, więc z całą pewnością było by fajnie, gdyby Martin znalazł jakiś sposób, by opisać księżyc jako czarną dziurę.

Księżyc był czarną dziurą na niebie. Wilki wyły w lesie, węsząc w zaspach w poszukiwaniu martwych stworzeń. Ze stoku wzgórza eksplodowało stado¹ kruków. Wrzeszczały przenikliwie, łopocząc² czarnymi skrzydłami ponad białym światem. Czerwone słońce wzeszło, zaszło i znowu wzeszło, malując śnieg odcieniami różowości. Jojen milczał posępnie, Meera się niepokoiła, a Hodor wędrował³ po mrocznych tunelach z mieczem w prawej i pochodnią w lewej dłoni. A może to był Bran?

Nikt nie może się o tym dowiedzieć.

Wielką jaskinię otwierającą się na czeluść wypełniała ciemność czarna jak smoła, czarna jak węgiel, czarniejsza niż pióra wrony. Światło było tu intruzem, niechcianym i niemile widzianym, szybko też opuszczało to miejsce. Ogniska, świece i sitowia płonęły tylko przez jedną chwilę, a potem gasły. Ich życie trwało bardzo krótko.

* ¹ Taniec ze smokami, tom I, Bran III, str. 588

po angielsku stado kurków jest nazywane murder of ravens, które oznacza również morderstwo i zabójstwo

² skrzydła kruków dosłownie biją, a nie łopoczą

³ po angielsku słowo wander jest użyte w tym fragmencie dwukrotnie

The moon was a black hole in the sky. Wolves howled in the wood, sniffing through the snowdrifts after dead things. A murder of ravens erupted from the hillside, screaming their sharp cries, black wings beating above a white world. A red sun rose and set and rose again, painting the snows in shades of rose and pink. Under the hill, Jojen brooded, Meera fretted, and Hodor wandered through dark tunnels with a sword in his right hand and a torch in his left. Or was it Bran wandering? No one must ever know.

The great cavern that opened on the abyss was as black as pitch, black as tar, blacker than the feathers of a crow. Light entered as a trespasser, unwanted and unwelcome, and soon was gone again; cookfires, candles, and rushes burned for a little while, then guttered out again, their brief lives at an end.

Jejku! Nareszcie coś mamy. Ksieżyc jest czarną dziurą, ciemną gwiazdą, wirem gdzie wpada światło. To jak strona B płyty ‘Black Hole SunCzarna Dziura Słońce‘ zespołu Soundgarden – czarna dziura księżyc.

Na początek, pomachajcie na dzień dobry Mitrze! Miecz w jednej i pochodnia w drugiej ręce kontrolowanego przez Brana Hodora to jasne nawiązanie do zrodzonego na skale Mitry. Mitro-HodoroBran ‘wędruje’ – to słowo jest tu użyte dwukrotnie – podczas gdy słońce wschodzi, zachodzi i znów wschodzi, dając nam motyw umierającego i zmartwychwstającego słońca, a być może umierającego i powstającego z martwych solarnego bóstwa. Oczywiście, dokładnie tym jest Mitra – i zdaje się, że również Azor Ahai.

No dobrze, porozmawiajmy o krukach. Kruki są oczywiście bardzo ważnym symbolem w książkach, wplecionym w wiele scen i rozdziałów w każdym tomie. Podobnie, są bardzo ważnym symbolem w odniesieniu do mitycznej astronomii. Możliwie, że nie zdziwi was to, iż mam zamiar zaproponować, że kruki (i wrony) reprezentują czarne księżycowe meteory. Jest kilka powodów, by tak stwierdzić i oto one:

Wrony i kruki to latające czarne rzeczy, tak jak meteory. Zauważcie w tym fragmencie współdziałanie ciemności w czeluści, u kruków i wron oraz u czarnej dziury księżyca. Księżyc jest czarną dziurą, podczas gdy czeluść dostaje cały akapit poświęcony opisaniu tego jak wielce czarna jest (to takie heavy metalowe). Kruki eksplodują jak meteory i to akurat, gdy księżyc jest czarną dziurą – czyli dokładnie wtedy, gdy powinniśmy się spodziewać, że zobaczymy meteory. Kruki mają bijące (w polskim tłumaczeniu łopoczące) czarne skrzydła – powiedziałbym, że bijące jak serce pompujące czarną krew. Przypomina nam to o orle Orella z jego sercem spalonym na węgielek przez magię ognia, a także o innych czarnych sercach o których rozmawialiśmy. Ledwie pare dni temu zauważyłem, że Robert mówi o tym, że wbił szpikulec swojego młota bojowego prosto w ‘czarne serce’ Rhaegara, co pasuje doskonale jako, że Rhaegar jest wspaniałym przykładem inkarnacji archetypu Azora Ahai/mrocznego solarnego króla, czarnego smoka. Następnie mamy czarne pióra wron, do których porównana jest pijąca światło czeluść. To z całą pewnością przywodzi na myśl Nocną Straż, której członków nazywają wronami i powiadają, że mają oni ‘czarną krew‘. Zasadniczo, wrony i kruki dzielą ten sam symbolizm – są jak kuzyni, jak mówi nam Maester Aemon. Ciemność, czarna krew, eksplozje czy ‘wylewanie się’ czegoś, picie światła i zabijanie światła – przerwijcie mi, jeśli to brzmi dla Was znajomo.

Te akapity wydają się świetnymi przykładami tego, jak George przedstawia nam spójny zestaw symboli, z których każdy dotyczy tej samej rzeczy. To technika którą do tej pory widzieliśmy wiele razy. Tak właściwie, paralele pomiędzy krukami i meteorami sięgają też nieco głębiej. W maesterskim łańcuchu ogniowo za naukę krukarstwa jest z…. (czekajcie na to)…. czarnego żelaza. Meteoryty z czarnego żelaza są dokładnie tym, o czym rozmawiamy. To te z których da się zrobić miecz.

Kruki przybywają z miejsc, które symbolizują krainę niebios. W powyższym cytacie było nim zbocze wzgórza, które jest czymś na kształt małej góry. Tak jak to się ma z górami, wieżami i ludźmi, wierzchołki drzew mogą być użyte jako symbole niebios – jak w przypadku drzewa Yggdrasil z mitologii nordyckiej w naszym prawdziwym świecie i w przypadku wielu innych mitologicznych ‘drzew światów‘. Zatem, przedmioty umieszczane na górnych gałęziach takiego drzewa reprezentują ciała niebieskie. Oczywiście, to na konarach czardrzew zwykle znajdujemy kruki.

Znajdujemy również czerwone liście tych drzew, które są opisywane jako płomienie lub zakrwawione dłonie – a w obydwu z nich umiemy rozpoznać symbole księżycowych meteorów. Dookoła czerwonych i krwawych dłoni jest ciemna czeluść symbolizmu, w którą możemy wpaść – może innym razem – tak jak na przykład z Bennerem i jego pantomimie o zniszczeniu księżyca, gdzie mamy płomienne palce, albo z Timmetem, ‘Czerwoną Dłonią’ z klanu ‘Spalonych Ludzi’ z ‘Gór Księżyca’. Mamy też Jona Snow, który poparzył swoją dłoń walcząc z umarłymi, a krótko później ma obie ręce zakrwawione aż po łokcie, gdy rzuca krukom mięso. Na razie na tym się zatrzymamy, ale ogólny wniosek możemy wyciągnąć: zakrwawione ręce/płonące dłonie reprezentują ognistą dłoń boga, który ciska krwawymi meteorami, że się tak wyrażę – i myślę, że to dlatego Martin wybrał je na symbole liści czardrzew – ponieważ gałęzie drzew wyobrażają niebiosa. W tym zawierają się również inne rzeczy poza krukami i czerwonymi liśćmi, takie jak owoce – gdy Martin chce nam pokazać gwiazdę ‘zerwaną’ z nieba. To łączy się także z opowieścią o Ogrodzie Eden i owocu z drzewa, który reprezentuje boską wiedzę, który zjadł Adam. Kradzież wiedzy bogów, zrywania jabłka z drzewa, zerwanie księżyca z nieba – to ten sam dobrze znany mitologiczny motyw, z którego George robi świetny użytek.

Kruki są używane jako posłańcy – ‘czarne skrzydła, czarne słowa’, jak powiadają. Są postrzegane jako omeny – i to mroczne – a czerwona kometa jest nazywana ‘czerwonym posłańcem‘ i ponoć przepowiada ‘krew i ogień‘. Można nawet powiedzieć, że te meteory były posłańcami gwiaździstej mądrości, ponieważ Krwawnikowy Cesarz czcił czarny kamień i został najwyższym kapłanem Kościoła Gwieździstej Mądrości.

Czerwona kometa jest również nazywana ‘mieczem, który zabija pory roku’ – tak jak białe kruki są wysyłane, by być heraldami zmiany pory roku. Myślę, że to, iż to właśnie białe kruki są tymi, które zwiastują te zmiany jest ciekawe, ponieważ Światłonośca był ‘tak gorący, że aż biały’ na chwilę przed tym, jak przebił Nissę Nissę – a rozmawialiśmy o tym w odniesieniu do tego, że oryginalna kometa-Światłonośca była biała i blado-niebieska jak zwyczajna kometa zanim uderzyła w księżyc – ocalała połówka zmieniła barwę na czerwoną dopiero po przejściu przez ogień. Biały kruk/kometa zwiastowała zmianę pory roku – z jesieni na zimę, a potem mieliśmy tylko czarne kruki/meteory podczas nocy. To pokrywałoby się z pomysłem, że Świt reprezentuje jakiegoś rodzaju technologię z zaginionego Wielkiego Cesarstwa Świtu, którego Cesarze o oczach ze szlachetnych kamieni ukazują się Danaerys w jej śnie o obudzeniu smoka, trzymając miecze z bladego ognia. Wydaje się, że czarny miecz Azora Ahai mógł być zdeprawowaną wersją orygianalnego projektu, który świecił bladym płomieniem.

Wrony i kruki nie tylko ‘eksplodują’ z niebios i piją światło – robią też za niezłe zaćmienia. Jako, że symbolika związana z krukami jest jeszcze świeża w naszych głowach, spójrsmy na tą scenę, gdzie Zimnoręki ma swoje dramtyczne wejście na deski sceny:

– Los. – Kruk wylądował mu na ramieniu. – Los, cios, głos.

Ptaszysko łopotało skrzydłami, wrzeszcząc razem z Goździk. Upiory niemal już dopadły dziewczyny. Słyszał szelest ciemnoczerwonych liści czardrzewa, szepczących do siebie w języku, którego nie znał. Wtem wydało mu się, że blask gwiazd zamigotał. Rosnące wokół drzewa jęknęły i zaskrzypiały. Twarz Sama Tarly’ego przybrała kolor zsiadłego mleka, a jego oczy zrobiły się wielkie jak talerze. Kruki! Siedziały na czerdrzewie, setki, tysiące ptaków przycupnęły na białych jak kość gałęziach i wyglądały spomiędzy liści. Widział, jak otwierają dzioby, wrzeszcząc głośno, jak rozpościerają czarne skrzydła. Drąc się i łopocząc, opadły w gniewnych chmurach na upiory. Rzuciły się na twarz Chetta i wydziobały mu niebieskie oczy, obsiadły Siostrzanina niczym muchy, wyrwały kawałki mięsa z roztrzaskanej głowy Hake’a. Było ich tak wiele, że przesłoniły Samowi księżyc.

– Idź – odezwał się ptak na jego ramieniu. – Idź, idź, idź.

Nawałnica mieczy, tom II, Samwell III, str. 48

“Fair.” The raven landed on his shoulder. “Fair, far, fear.” It flapped its wings, and screamed along with Gilly. The wights were almost on her. He heard the dark red leaves of the weirwood rustling, whispering to one another in a tongue he did not know. The starlight itself seemed to stir, and all around them the trees groaned and creaked. Sam Tarly turned the color of curdled milk, and his eyes went wide as plates. Ravens! They were in the weirwood, hundreds of them, thousands, perched on the bone-white branches, peering between the leaves. He saw their beaks open as they screamed, saw them spread their black wings. Shrieking, flapping, they descended on the wights in angry clouds. They swarmed round Chett’s face and pecked at his blue eyes, they covered the Sisterman like flies, they plucked gobbets from inside Hake’s shattered head. There were so many that when Sam looked up, he could not see the moon. “Go,” said the bird on his shoulder. “Go, go, go.”

Pojawia się tu świetna wskazówka, że konary czardrzew reprezentują krainy niebios – gdy światło gwiazd migocze, podczas gdy liście szepczą. W istocie, szepczące liście to sposób w jaki porozumiewają się czardrzewa, jak widzieliśmy w kilku scenach Brana w całej serii. Światło gwiazd (ang. starlight) również szepcze – do Danerys, w trzech różnych sytuacjach. Uważam, że to odnosi się do motywu gwieździstej mądrości – mądrości niebios. W jednej scenie, Quaithe dosłownie manifestuje się jako maska ze światła gwiazd na niebie, szepcząc rady dla Dany. Będąc władczynią cieni z Asshai, która przekazuje mądrość przez światlo gwiazd, Quaithe jest wyśmienitą kandydatkę na rzeczywistą wyznawczynię Kultu Gwieździstej Mądrości – ja z pewnością myślę o niej w ten sposób. W każdym razie, widzimy szepczące liście i migoczące światło gwiazd w tej samej scenie – i to w samym kluczowym momencie. Z niebiańskiej krainy na czardrzewie, wypływają gniewne chmury kruków, o ostrych dziobach i przenikliwych (ang. sharp, ostrych) wrzaskach – tak wiele, że przysłaniają księżyc. Podczas Długiej Nocy wszystko jest zaćmione. Wszystkie światła na niebie są zakryte. Można powiedzieć, że ‘gdy księżyc znika, dostajemy gniewne chmury czarnych posłańców śmierci’.

W Starciu królów jest niezłe zdanie Salladhora Saana, które jest dość podobne:

– Kiedy się będziesz widział z królem Stannisem, wspomnij mu proszę, że z nadejściem nowiu¹ będzie mi winien dodatkowe trzydzieści tysięcy smoków. Powinien było oddać tych bogów mnie. Byli zbyt piękni, żeby ich spalić, a w Pentos albo w Myr można by za nich wziąć niezłą cenę.

Starcie królów, Davos I, str. 145

* ¹ po angielsku na nadejście nowiu mówi się czasem come the black of the moon, czyli nadejście czarnego/czerni księżyca

When you speak to King Stannis, mention if you would that he will owe me another thirty thousand dragons come the black of the moon. He ought to have given those gods to me. They were too beautiful to burn, and might have brought a noble price in Pentos or Myr.

Zupełnie tak, jak dostajemy chmury czarnych, pijących kruków, gdy księżyc jest czarną dziurą lub gdy księżyc jest przesłoniony, dostajemy też tysiąc smoków przychodzących z czernią księżyca. George napisał ten akapit w taki sposób, że Salla chce smoków i płonących bogów – a dzieje się tak, ponieważ smoki o których tu mówimy – płonące księżycowe meteory są uzawane za kawałki płonącego boga – lub bogini. Gdy księzyc staje się czarny, nadchodzą smoki.

Gdzie indziej w tej samej książce jest napisane, że chorągiew z ognistym sercem króla Stannisa przybyła¹ do Królewskiej Przystani podczas nowiu, czyli ‘czerni księżyca’. To Aegon Zdobywca był królem, który pierwotnie tam wylądował, ze swoją czarną jak noc zbroją, czarnym smokiem i mieczem² Blackfyre’em. Stannis jest królem, który teraz ląduje – i jest symbolem Azora Ahai, z ognistym sercem i płonącym mieczem zwanym Światłonoścą. Ogniste serce odwołuje się do spalonego serca Nissy Nissy, a także koncepcji meteory jako serca upadłej – i z całą pewnością płonącej – gwiazdy. Innymi słowy, król który ląduje obok czarnej wody³ jest ognistym sercem i czarnym smokiem – Azorem Ahai odrodzonym w postaci czarnego meteoru, płonącego czerwienią. Meteor ląduje, gdy księżyc staje się czarny. Zwróćmy uwagę na utworzoną przez to paralelę pomiędzy Światłonoścą Stannisa i Blackfyre’em Aegona… potencjalnie kolejną wskazówkę, że Światłonośca Azora Ahai płonął czarnym ogniem.

* ¹ Starcie królów, Sansa IV, str. 679

Sam lord Stannis jeszcze nie nadciągnął, lecz przed dwiema nocami, kiedy księżyc był w nowiu, zjawiła się jego straż przednia. […] Ludzi z miasta najbardziej niepokoiły jednak jasnożółte sztandary. Ciągnęły się za nimi długie, postrzępione ogony przypominające migotliwe płomienie, a zamiast herbu lorda widniał na nich symbol boga: goręjące serce Pana Światła.

Lord Stannis himself was still on the march, but his vanguard had appeared two nights ago during the black of the moon. […] But it was the pale yellow banners that worried the city. Long ragged tails streamed behind them like flickering flames, and in place of a lord’s sigil they bore the device of a god: the burning heart of the Lord of Light.

² Nazwa miecza Blackfyre pochodzi od słów black fire – czarny ogień.

³ Bitwa ma miejsce na Czarnym Nurcie, po angielsku Blackwater Rushblack water to czarna woda

Na dodatek jeszcze jeden cytat, tym razem łączący czerwoną kometę z krukami i gwiazdami.. Ze Starcia królów:

Jon klepnął go w ramię poparzoną dłonią i wrócili razem do obozu. Wszędzie wokół rozniecano już ogniska, a na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Długi, czerwony warkocz Pochodni Mormonta gorzał tak jasno, jak księżyc. Jon usłyszał kruki, nim zdążył je zobaczyć. Niektóre wykrzykiwały jego imię. Ptaki nie wstydziły się robić hałasu.

Starcie królów, Jon IV, str. 465

* ¹ po angielsku jest napisane the stars were coming out, co można zinterpretować dwojako – gwiazdy albo ‘ukazują się’ na niebie albo ‘schodzą z’ nieba, bo come out znaczy również schodzić z czegoś (np. w ‘brud zszedł z tkaniny’)

Jon clapped him on the shoulder with his burned hand. They walked back through the camp together. Cookfires were being lit all around them. Overhead, the stars were coming out. The long red tail of Mormont’s Torch burned as bright as the moon. Jon heard the ravens before he saw them. Some were calling his name. The birds were not shy when it came to making noise.

Moim pomysłem tutaj jest to, że i kruki i gwiazdy, które ‘schodzą’ – jak w ‘schodzą z nieba (na ziemię)’ – reprezentują księżycowe meteory. Zatem, patrząc na sekwencję symboli w tym fragmencie, widzimy, że gwiazdy ‘schodzą’ na dół, gdy czerwony wędrowiec gorzeje tak jasno, jak ksieżyc – innymi słowy, po tym jak i kometa i księżyc jasno płoną. W chwilę później, nadchodzą czarne kruki. Właściwie, to idzie o jeden poziom głębiej, bo w czterech odrębnych sytuacjach jest powiedziane, że Sam ma ‘twarz ksieżyca’, podczas, gdy Jon reprezentuje Azora Ahai. Zatem, gdy Jon klepie Sama w ramię swoją spaloną reką, możemy sobie wyobrazić płonącą rękę słońca ‘klepiącą’ księżyc – a raczej trzaskającą ją jak piorun – i w chwilę po tym gwiazdy i ogniska ‘schodzą’, kometa i księżyc płoną, a w ciemności przybywają kruki.

Mamy jeszcze jedno, ostatnie spostrzeżenie dotyczące kruków i wron jako meteorów. Pamiętacie sen Jona o czarnej lodowej zbroi i płonącym czerwonym mieczu? Oczywiście, że tak, przecież już dość sporo o nim mówiliśmy. Zatem… w tym śnie bracia strachy na wróble (ang. scarecrows, strachy na wrony) – te które wyobrażają zmarłych braci z Nocnej Straży (żeby zmylić dzikich co do liczby obrońców Czarnego Zamku) – jest powiedziane, że ‘Słomiane kukły braci runęły w dół. Ich czarne płaszcze płonęły’. Teraz możecie zobaczyć, że te płonące wrony to reprezentacje płonących meteorów, czarnych latających rzeczy, które płoną na czerwono. Spadają ze szczytu Muru – niebios – podczas gdy Jon odgrywa czyny Azora Ahai i Krwawnikowego Cesarza, tak jak meteory spadałyby z nieba podczas gdy kometa przebijała by księżyc.

Co to konsekwencji tego, że Nocna Straż jest jednym z wielu symboli czarnego meteoru… zastanówmy się. Meteory są jak smoki odrodzonego Azora Ahai lub jego Światłonośca. Nocna Straż jest mieczem w ciemnościach i walczą z innymi przy pomocy ognia, więc to się zgadza. Czy to sugeruję, że członkowie oryginalnej Nocnej Straży byli żołnierzami Azora Ahai, jego wojownikami? To pasowałoby to pomysłu, że Ostatni Bohater był synem Azora Ahai – kimś kogo moglibyśmy nazwać Azorem Ahai narodzonym na nowo. Gdy Jon miał swój sen o byciu Azorem Ahai, sprawował funkcję Lorda Dowódcy, rozkazując swoim braciom-strachom na wróble ‘Nakarmić ich ogniem’. Zdaje się, że Jon gra w tym śnie również rolę Ostatniego Bohatera, opuszczonego i samotnego, który walczy z nieumarłymi wrogami wspinającymi się po lodzie.

Innym możliwym znaczeniem tożsamości czarnych braci z czarnymi meteorami, którego umiem się domyślić, jest to, że być może pierwotna Nocna Straż władała smoczą stalą, a być może jedynie smoczym szkłem. Jeśli to drugie jest prawdziwe, smocze szkło, jako czarny ‘zamarznięty ogień’ również działa jako dobry symbol dla meteoru – tak jak to moim zdaniem było w przypadku Zagłady i motywu ‘deszczu czarnej krwi i smoczego szkła’.

Zatem, widzieliśmy kruki eksplodujące, podczas gdy księżyc był czarną dziurą. Widzieliśmy też kruki, które opadły w gniewnych chmurach, które zakryły księżyc, pewnego rodzaju zaćmienie. Widzieliśmy tysiąc smoków obiecany przez Azora Ahai ‘gdy nadzejdzie czarny ksieżyc’. Widzeliśmy, jak w dwóch różnych scenach Drogon przesłania słońce. Aby podsumować tą grupkę, daję wam zaćmienie Ciemnej Gwiazdy:

Twarz miał gładko wygoloną, ale gęste włosy opadały mu na kołnierz niczym srebrny lodowiec, przedzielony w połowie czarną jak noc smużką. Ale ma okrutne usta i jeszcze okrutniejszy jezyk. Gdy tak siedział na tle zachodzącego słońca¹, zajęty ostrzeniem miecza, jego oczy wydawały się czarne, ale Arianne widziałe je kiedyś z bliska i wiedziała, że są fioletowe. Ciemnofioletowe. Ciemne i gniewne.

Na pewno poczuł jej spojrzenie, gdyż oderwał wzrok od miecza, popatrzył w jej oczy i uśmiechnął się. Arianne poczuła przypływ ciepła na twarzy. Niepotrzebnie go w to wciągnęłam. Jeśli spojrzy na mnie w ten sposób, gdy będzie tu Arys, na piasek poleje się krew.

Uczta dla wron, Cienie śmierc, Twórczyni Królowych, str. 421

* ¹ po angielsku jest napisane the daying sun – czyli dosłownie umierające słońce

He kept his face clean-shaven, but his thick hair fell to his collar like a silver glacier, divided by a streak of midnight black. He has a cruel mouth, though, and a crueler tongue. His eyes seemed black as he sat outlined against the dying sun, sharpening his steel, but she had looked at them from a closer vantage and she knew that they were purple. Dark purple. Dark and angry.

He must have felt her gaze upon him, for he looked up from his sword, met her eyes, and smiled. Arianne felt heat rushing to her face. I should never have brought him. If he gives me such a look when Arys is here, we will have blood on the sand.

Ciemna Gwiazda siedzi tu na tle umierającego słońca, co znaczy, że stoi przed nim – innymi słowy, ciemna gwiazda jest w pozycji zaćmienia…. i ostrzy stalowe miecze, przygotowując się do rozpętania nawałnicy. Księżyc jest czarną dziurą i ciemną gwiazdą – a gdy słońce zmarło i przybyły miecze, ksieżyc zdawał się czarny, gdy stał na tle znikającego słońca. To ten sam język, który widzieliśmy, gdy Drogon ‘zawrócił, mroczna sylwetka widoczna na tle słońca’, gdy przed nim przelatywał. Myślę, że to jak widzimy te symbole archetypu Odrodzonego Azora Ahai/mrocznego solarnego króla, jak Drogon i Ciemna Gwiazda, zaćmiewają słońce jest bardzo fajne. Dla mnie szczególnie, bo umacnia to moją teorię o krwawniku, księżycu i zaćmieniach, ale może dla Was również.

***


Widzimy Umarłych.

Przypomnijmy sobie cytat o czarnej dziurze księżycu, gdzie widzieliśmy wędrującego Mitro Hodoro-Brana, z mieczem i pochodnią – i to tuż obok zdania o tym, że czerwone słońce zachodzi i znów wschodzi. Wspominałem, że Mitra jest wskrzeszonym solarnym królem, zupełnie tak jak Azor Ahai Odrodzony. Dany odradza się w ogniu, by stać się Ostatnim Smokiem, a w scenie zaćmienia Ciemnej Gwiazdy powyżej, słońce, które on przysłania jest ‘umierającym słońcem’. Beric dosłownie jest postacią wskrzeszonego Azora Ahai/Krwawnikowego Cesarza, a oczywiście, wydaje się, że pewnego rodzaju zmartwychwstanie nadchodzi i dla Jona Snow. Bloodraven też jest w połowie trupem. Do licha, jest nawet nieustanna gadanina o tym, że Rhaegar zmartwychwstał, na przykład gdy plotkarz w Winterfell utrzymuje, że Rhaegar ‘powstał z martwych i zbierał ogromny zastęp dawnych bohaterów na Smoczej Skale, by odzyskać tron ojca’, albo gdy Cersei po raz pierwszy widzi Aurane’a Watersa i ‘przez pół uderzenia serca myślała, że Rhaegar Targaryen powstał z prochu’. Jaime nawet widzi cień Rhaegara w swoim śnie o płonącym mieczu, gdy leży na pieńku czardrzewa.

Celem tego całego śledzenia symbolizmu jest oczywiście zdobycie nowego wglądu w opowieść i postaci – a gdy jakaś koncepcja pokazuje się tak spójnie jak ta, musimy zastanowić się o co tu chodzi. Nie jestem w stanie powstrzymać się od zastanawiania się, czy przesłaniem nie jest tutaj to, że w jakimś momencie Azor Ahai stał się nieumarłym. O Krwawnikowym Cesarzu powiadano, że parał się nekromancją, a miasto Nefer, skąd pochodzi sobowtór Azora Ahai ‘Neferion‘ jest znane z praktykowanej tem nekromancji. Tymczasem, najwyższy kapłan czerwonej świątyni w Volantis Benerro mówi, że Daenerys jest Azorem Ahai, który powrócił i, że ‘sama śmierć ugnie kolan i ci, którzy zginą za sprawę Daenerys, narodzą się na nowo…’ … ale założę się, że ci ludzie w tłumie nie myślą o ‘powstałych z martwych’ jak w ‘zombie’. Zabawnie, tuż po tym zdaniu Tyrion pyta Haldona Półmaestra ‘Czy będę musiał narodzić się drugi raz w tym samym ciele?’. Tak Tyrionie, obawiam się, że to kruczek w tej umowie. W każdym razie, ważne jest to, że motyw nekromancji i wskrzeszania – innymi słowy zombie – jest tu bardzo silny. Nieumarły lub na wpół umarły Azor Ahai to możliwość godna uwagi, którą musimy rozważyć. Powiedziałbym nawet, że bardziej prawdopodobna niż nie, biorąc pod uwagę co do tej pory dowiedzieliśmy się o zombie w tej opowieści.

Idąc o krok dalej, faktycznie widzę wskazówki o tym, że podczas pierwszej Długiej Nocy bronili nieumarli czarni bracia. Ostatnim razem, wspomniałem, że bracia-strach na wróble, ci wypchani słomą, stojący na szczycie Muru, byli nazwani na pamiątkę poległych lub nieobecnych braci Nocnej Straży. To ci, którzy spadają na dół z Muru, a ich czarne płaszcze płoną – we śnie Jona Snow o Azorze Ahai. Teraz, pomyślmy o innym ‘strachu na wróble’ odzianym w czarny płaszcz w naszej opowieści, Bericu, który jest nazywany strachem na wróble (ang. scarecrow) i naprawdę ma czarną krew. Beric został wskrzeszony przez ogień – jest ognistym nieumarłym, płonącym strachem na wrony. Zatme, myślę, że jest możliwe, iż płonące kukły ze snu Jona reprezentują nieumarłych czarnych braci, walczących na Murze razem z nieumarłym Azorem Ahai, podczas pierwszej Długiej Nocy. Jak na razie widzieliśmy już jednego nieumarłego czarnego brata – Zimnorękiego – i za niedługo będziemy mieli kolejnego, w postaci Jona Snow.

Rozważmy sen, gdzie Jon jest na szczycie Muru, pod kątem Jona jako Ostatniego Bohatera. Powiedziano nam, że Ostatni Bohater ma dwunastu towarzyszy, którzy zginęli oraz, że Ostatni Bohater musiał sam zmierzyć się z Innymi, po otrzymaniu jakiejś bliżej nieokreślonej pomocy od Dzieci Lasu. Podobnie, Jon odkrywa, że znajduje się w sytuacji, gdzie jest opuszczony i sam na Murze – ale czy naprawdę tak jest? Właściwie to nie, bo ma płonących braci, strachy na wrony. Jeśli te reprezentują nieumarłą Nocną Straż, być może dwunastu umarłych kompanów Ostatniego Bohatera było raczej bardziej czymś na kształt dwunastu nieumarłych kompanów. Gdzie indziej powiedziano nam również, że ‘Azor Ahai nie wygrał swych bitew samotnie’ i jest też pieśń o tym, jak Nocna Straż wyruszyła, by walczyć w Wojnie Po Świt – obie z tych historii sugerują, że osoba walcząca z Innymi powinna mieć towarzyszy. Być może Nocna Straż rzeczywiście wyjechała w bój, by walczyć z Innymi, u boku ostatniego bohatera – ale być może wszyscy byli nieumarłymi lub wskrzeszonymi ludźmi.

A to ma dużo sensu, mówiąc praktycznie – pomyślecie o unikalnych umiejętnościach jakimi dysponują posiadający świadomość nieumarli – i o tym jak idealnie są one dopasowane do wymagań dla kogoś kto udaje się na podróż przez zamrożone, martwe krainy, by zmierzyć się z Innymi. Zimnoręki nie musi przejmować się potrzebą snu lub jedzenia – Mel i Beric również – na dodatek Zimnoręki jest odporny na zimno – i wydaje się, że Melisandre też, choć z innych powodów. Bez względu na to, czy tych dwunastu nieumarłych towarzyszy Ostatniego Bohatera zostało ożywionych przez lód czy ogień, mają konkretne przymioty, które byłyby bardzo, ale to bardzo użyteczne dla kogoś próbującego zrobić to czego dokonali Ostatni Bohater i jego drużyna. I znów, to prawdopodobnie coś co czeka Jona – stan pewnego bycia jakiegoś rodzaju nieumarłym, wskrzeszonym człowiekiem. A Jon może tu odgrywać rolę Ostatniego Bohatera. Jeśli oryginalny Ostatni Bohater też był wskrzeszony, wszystko bardzo dobrze do siebie pasuje, a przyszłość jest echem przeszłości.

Otatnią rzeczą o której chciałbym wspomnieć, jest to, że każdy z tej trójki, którą wspomniałem jako przykłady – Zimnoręki, Beric i Melisandre – ma dostęp do magii. Beric jest najmniej ‘magiczny’, ale umie sprawić żeby jego miecz zapłonął, używając swojej własnej czarnej krwi. Z Melisandre sprawa jest oczywista – rodzenie cieno-dzieci i spalanie orłów na niebie to dowody silnych magicznych zdolności. Tymczasem Zimnoręki umie się komunikować z krukami i ogromnym łosiem. Łoś powinien bać się jego trupiego odoru (jak konie i psy, które nie chciały się zbliżyć do ciał Jafera i Othora w Grze o tron), ale zamiast tego, słucha się Zimnorękiego, nawet gdy się rozdzielą – łoś zabiera dzieci do z góry określonego miejsca, które wybrał Zimnoręki. W nocy kruki gromadzą się przy nim, jak gdyby był czardrzewem, a w kilku scenach potrafi się z nimi porozumiewać. Atakują nieumarłych działając w porozumieniu, gdy Zimnoręki ratuje Sama i Gilly. Zimnoręki zachowuje się jak potężny zmiennoskóry albo zielonowidz – z tą różnicą, że jest nieumarły. I nie, nie jestem w stanie przyjąć wytłumaczenia, że to Bloodraven cały czas się w niego zamienia. Tym co możemy z tego wynieść, jest to, że wydaje się, że bycie wskrzeszonym lub przemienionym nie zmniejsza zdolności do korzystania z magii. Jak się nad tym zastanowić, ma to dużo sensu – wskrzeszony Jon pewnie będzie potrzebował więcej magii, nie mniej.

Tak właściwie, mam sporo notatek i dowodów na dokładnie ten temat – i jest to jeden z tych, do których przejdę w bliskiej przyszłości, gdy przeskoczę z całej tej sprawy Azora Ahai do zielonowidzów, zmiennoskórych i czardrzew. Tak, kiedyś przyjdzie taki czas, gdy porozmawiamy o czymś innym niż Światłonośca i księżycowe meteory.

By podsumować pomysły związane z ‘obracaniem słońca’, rzucę czymś lżejszego tonu, czymś przyjemnym, by zrobić sobie przerwę od tej całej krwawej jatki. Istnieje współczesny przyrząd o nazwie heliotrop, który używa luster, by odbić promienie słoneczne na duże odległości, w celu zaznaczenia pozycji osób biorących udział w badaniu geodezyjnym. To urządzenie robi użytek ze zwkłych luster, nie zwierciadeł zrobionych z prawdziwego heliotropu – przyrząd nazwano tak z powodu związku kamieniap heliotropu z byciem ‘zwierciadłęm słońca’. To przywodzi na myśl opowieść o Selwynie Zwierciadlanej Tarczy, który zgładził smoka Urraxa, przez rzut włócznią w oko, używając swojej tarczy jako lustra – ten trik wydaje się zaczerpnięty z zabicia wężowej bogini Meduzy w greckiej mitologii, gdzie heros Perseusz użył podobnej sztuczki z tarczą-zwierciadłem, by zamienić Meduzę w kamień używając jej własnego odbicia. Nawet nie biorąc pod uwagę krwawnika jako zwierciadła słońca, możemy łatwo zobaczyć dlaczego George mógłby użyć historii Meduzy jako inspiracji – ponieważ jest tam bogini zamienjająca się w kamiennego wężą, o więcej niż jednej głowie. Opowieść o Serwynie to tak naprawdę szczegółowa metafora zdarzeń na niebie, mająca bezpośrednie znaczenie dla legendy o Azorze Ahai, jak pokażemy w przyszłym eseju. W pojedynku Oberyna i Góry jest moment, gdzie Oberyn używa sztuczki ze zwierciadłem i słońcem – to z całą pewnością nie przypadek, jak zobaczymy, gdy przeanalizuję tę scenę. Widzieliśy też ten symbol w oczach smoków Dany, które mogą być jak wypolerowane tarcze lub zwierciadła. Naturalnie, te zwierciadła odbijają jedynie krew i ogień.

Przedstawiam wszystkim Krwawnikowego Cesarza. Zwróćcie uwagę na złowieszczą brodę. (zdjęcie dzięki uprzejmości Wikipedii)/The Bloodstone Emperor, everyone. Notice the sinister beard. (img courtesy wikipedia)

***


Fioletowe Kwiaty i Zatrute Pocałunki.

Termin ‘heliotropizm’ jest używany do opisywania pewnych gatunków kwitnących roślin (w szczególności z rodzaju heliotropium), które odwracają swoje kwiaty, tak by były zwrócone w stronę słońca, gdy to przesuwa się w ciągu dnia po niebie. Koncept rośliny heliotropicznej to kolejne użycie motywu ‘odwracania słońca’ (pamiętajcie, że ‘heliotrop’ składa się ze słów oznaczających ‘słońce’ i ‘odwracać’). W tym przypadku heliotropiczne kwiaty obracają się w stronę słońca, by wypić jak najwięcej jego światła, zamiast je załamywać, zaginać lub pociemniać.

lafosse1

Prawdę mówiąc, istnieje grecki mit wyjaśniający ten pomysł – o nimfie, jednej z okeanid, Klytie, która – wraz ze swoimi sześcioma siostrami, okeanidami – była boginią chmur i słodkiej wody. Klytie kochała boga słońca – Heliosa, ale po tym jak Helios porzucił ją dla ‘białej bogini’ morza Leukotei, Klytie umierała z rozpaczy i tęsknoty za Heliosem przez dziewięć dni, leżąc na ziemi i obracając swoją głowę, tak by zawsze podążać wzrokiem za słońcem podczas jego wędrówki po niebie – tak długo, aż jej kończyny zakorzeniły się i przemieniła się w patrzący za słońcem kwiat, heliotrop. Warto zauważyć, że ten mit osadza heliotrop w roli kobiety, ukochanej boga słońca – która w naszym kosmicznym modelu, byłaby reprezentowana przez księżycową boginię, która rzeczywiście¹ była słońco-pijcą. To, że księżyc obraca się by podążać za słońcem – a to doprowadza do jego przemiany, oraz, iż Helios, bóg słońca, kocha boginię i zostawia ją dla innej brzmi bardzo podobnie to tego fragmentu legendy z Qarthu, który przepowiada, że pewnego dnia drugi ksieżyc też pocałuje słońce. W końcu słońce ma mieć dwie żony, dwa księżyce – więc to praktyczny mit dla George’a, który mógł go wpleść w swoje krawnikowe legendy. Prawdopodobnie wybrał krwawnik z jednego z powodów wymienionych powyżej – pewnie najbardziej motywu kamienia męczenników – ale zrobiwszy to, zapewne zauważyłby też grecki mit o krwawniku Klytie, ponieważ pasuje tak dobrze do jego pomysłu o ‘bogu słońca z dwoma żonami’.

* ¹ Gra o tron, Daenerys III

Kiedyś na niebie były dwa księżyce, ale jeden z nich zawędrował zbyt blisko słońca i pękł od ciepła. Wypłynęło z niego tysiąc, tysięcy smoków, które wypiły słoneczny ogień.

² Ilustracja: źródło, Klytie zamieniona w słonecznik, Charles de la Fosse (1636-1716). 1688. Olej na płótnie.

Jest inny powód dla którego mogę z całą pewnością powiedzieć, że rośliny heliotropiczne były częścią myślenia George’a od samego początku pierwszej książki. Dlaczego tak mówię? Zatem, jedną z roślin z rodzaju heliotropium jest waleriana (valerian) – mogło się zdarzyć tak, że wasza korekta pisowni próbowała zmienić ‘valyriański’ na to właśnie słowo. Valeriańska roślina ma kwiaty które – i to Wam się spodoba – fioletowe. Tak właściwie, białe, różowe lub fioletowe, ale nadal – valeriany mają fioletowe kwiatki i są heliotropami. W głównej opowieści PLIO Daenerys jest postacią, która najbardziej symbolizuje drugi księżyc – i oczywiście, jest Valyrianką o fioletowych oczach. Ametystowa Cesarzowa, kolejny symbol drugiego księżyca, ma oczywiste powiązanie z fioletem z powodu swojego imienia. Koncepcja, że fioletowy valeriański kwiat jest odmianą heliotropu sugeruje, że Valyrianie pochodzą od Krwawnkowego Cesarza lub Ametystowej Cesarzowej – albo obojga – i wspomniałem o tym właśnie pomyśle w innym eseju, który będzie podstawą nadchodzącego połączonego odcinka Mitycznej Astronomii Lodu i Ognia oraz History of Westeros (zobacz odcinek Wielkie Cesarstwo Świtu) – prawdopodobnie to będzie odcinek po tym, więc wypatrujcie go.

A Three heads has the Valerian.

Trzy głowy ma Valerianin

Co ciekawe, fioletowa odmiana valeriany jest również nazywana Drabiną Jakuba, nawiązując do motywu ludzi, którzy wyzywają bóstwa na próbę i pragną posiąść dostęp do niebios. Nie zamierzam wyolbrzymiać tej sprawy – jednak to pokazuje jak naturalnie otaczająca heliotrop/krwawnik mitologia nawiązuje do motywów i pomysłów z których George już robi użytek.

Innymi słowy, ‘skąd George wziął pomysł na nazwę dla Valyrian?’. Odpowiedzią jest, że od kwiatu heliotropu.

Tym co próbuję tu podkreślić jest to, że wydaje się, że George miał związki krwawnika/heliotropu/valeriany w głowie jescze zanim zaczął pisać opowieść. To odpowiada ogólnemu założeniu tych esejów, że George miał jakiegoś rodzaju ‘master plan’ lub wzór od samego początku, który ukrył w metaforach w każdej książce, taki oparty na wykuciu Światłonoścy/katastrofie Długiej Nocy.

Wcześnie w Gry o tron jest inna zabawna wskazówka, że GRRM myślał o heliotropie i jak o kwiecie i jak o krwawniku od samego początku. Drużyna z Winterfell przejeżdza przez Przesmyk Królewskim Traktem, a Arya spędza czas zbierając fioletowe i zielone kwiaty dla Neda. Dostaje od niego pochwałę, co bardzo denerwuje Sansę. Ale jest haczyk:

Okazało się też, że fioletowe kwiaty noszą nazwę trujących pocałunków i Arya dostała od nich trującej wysypki na rękach.

Gra o tron, Sansa I, str. 138

Then it turned out the purple flowers were called poison kisses, and Arya got a rash on her arms.

Wykucie Światłonoścy jest również aktem prokreacji, ale takim, który zatruwa księżycową skałę – dlatego ‘zatrute pocałunki’ są doskonałym opisem tego co się tu dzieje. Ukąszenie węża jest zatrutym pocałunkiem, innymi słowy, a te czarne krwawnikowe meteory są jak jadowite węże – ale zatrute pocałunki mogą też być fioletowymi kwiatami, jak możemy tutaj zobaczyć, co ma dużo sensu, gdy odkryje się te powiązania heliotropu. W rzeczy samej, prawdziwe rośliny heliotropium są toksyczne dla ludzi i zwierząt. Osobiście, jestem pod wrażeniem z kreatywnością ze strony autora, która tu widzimy – tego jak splata te pomysły w jedno, w sposób który ma tak wiele sensu i stwarza fascynujące obrazy. By wyjaśnić co mam na myśli, ten akapit mówi później, że Arya ma fioletowe siniaki i zadarcia na całym ciele, które oczywiście wzięły się stąd, że ćwiczy walkę na miecze z Mycahem. Fioletowe sińce pozostawione przez miecz odpowiadają fioletowym kwiatom, które zostawiają wysypkę – i tworzą powiązanie pomiędzy zatrutymi fioletowymi kwiatami oraz mieczami uderzającymi panny. I miecze i zatrue fioletowe kwiaty lubią pozostawiać ślady na księżycowych dziewicach.

W Tańcu ze smokami, widzimy kontynuację tej sceny, gdy Theon jedzie do Fosy Cailin, by oszukać pozostałych tam Żelaznych Ludzi. Niedaleko miejsca, gdzie Arya znazła zatrute pocałunki. W gruncie rzeczy, Theon dostaje wycieczkę po przewijających się symbolach Światłonoścy, gdy jedzie traktem przez bagna:

Bagnisty grunt poza groblą był nieprzebyty, tworzył bezkresne trzęsawisko pełne podziemnych lejów, ruchomych piasków oraz plam zielonej roślinności, które nieostrożnemu mogły się wydawać stałym gruntem, ale gdy postawić na nich nogę, obracały się w wodę. Wszędzie było pełno ogromnych węży, trujących kwiatów oraz monstrualnych jaszczurolwów o zębach jak sztylety. Równie niebezpieczni byli tubylcy, rzadko oglądani, ale zawsze czający się w pobliżu, ludzie z moczarów, żabole, błotniacy…. Żelaźni ludzie wszystkich zwali błotnymi diabłami.

Taniec ze smokami, tom I, Fetor II, str. 337

The swampy ground beyond the causeway was impassable, an endless morass of suckholes, quicksands, and glistening green swards that looked solid to the unwary eye but turned to water the instant you trod upon them, the whole of it infested with venomous serpents and poisonous flowers and monstrous lizard lions with teeth like daggers. Just as dangerous were its people, seldom seen but always lurking, the swamp-dwellers, the frog-eaters, the mud-men. . . . The ironborn called them all bog devils.

Uważam, że to jeszcze jeden przykład ulubionej techniki George’a: wymieniania kilku rzeczy, które wydają się odrębne, ale tak naprawdę każda z nich opisuje to samo. Oto moja hipoteza: wszystko na bagnach opisuje innych aspekt meteorów-Światłonośców. Na tych mokradłach jest pięć rzeczy: jadowite węże, trujące kwiaty, jaszczurolwy, błotne diabły oraz czarne kamienie Fosy Cailin. Jadowite węże i trujące kwiaty to dwa symbole meteorów, które dopiero co analizowaliśmy w scenie z Aryą i zatrutymi pocałunkami oraz w rozdziale o Światłonoścy jadowitym wężu – więc miło zobaczyć je tutaj tuż obok siebie, wzmacniając to powiązanie. Jaszczurolwy też dobrze pasują, bo słońce jest zwykle przedstawiane jako lew lub smok, a tutaj mamy każdego po trochę – jaszczurka sugeruje smoka. Ich zęby opisywane jako sztylety dokładnie odpowiadają opisowi smoczych zębów. Smocze zęby to oczywisty wybór na metaforę dla księżycowch meteorów i są opisywane jako czarne diamenty. Diamenty bywają często powiązywane z gwiazdami, więc czarne diamenty znów dają nam motyw ciemnej gwiazdy. Ciemność i światło gwiazd, czarne spadające gwiazdy, które kąsają i trują – to tak postrzegam te krwawnikowe meteory. Potem mamy błotne diabły – czyli diabły, które strzelają zatrutymi strzałkami… to proste.

W końcu, jako piątą i ostatnią rzecz w bagnie mamy czarne kamienie Fosy Cailin. Ten cytat pochodzi z miejsca chwilę przed poprzednim:

Tam, gdzie ongiś stał potężny mur kurtynowy, zostały tylko pojedyncze głazy, bloki czarnego bazaltu tak ogromne, że z pewnością potrzeba było stu ludzi, by je ustawić na miejscu. Niektóre zapadły się w bagno tak głęboko, że wystawał jedynie jeden róg, inne leżały porozrzucane jak zabawki porzucone przez jakiegoś boga, popękane, rozsypujące się i upstrzone plamami porostów. Padający nocą deszcz zmoczył potężne głazy i lśniły teraz w porannym słońcu, jakby pokrywała je cieniutka warstewka czarnego oleju.

Taniec ze smokami, tom I, Fetor II, str. 336

Where once a mighty curtain wall had stood, only scattered stones remained, blocks of black basalt so large it must once have taken a hundred men to hoist them into place. Some had sunk so deep into the bog that only a corner showed; others lay strewn about like some god’s abandoned toys, cracked and crumbling, spotted with lichen. Last night’s rain had left the huge stones wet and glistening, and the morning sunlight made them look as if they were coated in some fine black oil.

Fosa Cailin jest zbudowana z czarnego bazaltu, który tak jak obsydian jest skałą magmową. W pewnym sensie, to innego rodzaju ‘zamrożony ogień‘. Jednak, opierając się na tym cytacie, głazy Fosy Cailin podchodzą również pod kategorię budowli z ‘oleistego kamienia‘, tak jak Asshai, Yeen, Wyspa Ropuch, Tron z Morskiego Kamienia… Nie mamy jednak pewności, bo to deszcz pomaga stworzyć obraz oleistego kamienia. Ciekawe, że Yeen i Fosa Cailin mają ten sam styl konstrukcji – olbrzymie, kwadratowe bloki z czarnego, ciosanego kamienia. Jednakże, bez względu na to czy czarne bloki są z czarnego oleistego kamienia – a zatem, według mojej teorii kamienia z meteorytów – czy nie, są tu używane by go symbolizować. Porzucone zabawki jakiegoś boga – to świetny opis. Możliwe, że George pisze tutaj, że wyglądają na oleiste tylko po to by metaforycznie użyć czarnego kamienia jako symbolu księżycowych meteorów – ale w każdym razie, porzucone zabawki boga to czarne oleiste kamienie. Jeszcze lepiej, to promienie słońca padające na kamień sprawiają, że wygląda na oleisty. Słońce jest tym, który zatruł ksieżyc i stwozył czarne krwawniki.

Tak właściwie, w bagnie jest kilka innych symboli Światłonoścy, ale wyjaśnianie o co z nimi chodzi zajęłoby zbyt dużo czasu, ponieważ muszę wprowadzić inne koncepcje, żeby zaczęły mieć sens, więc zostawimy je sobie na inny raz. Jakkolwiek, w następnym akapicie po tym jak widzimy te wszystkie rzeczy w bagnie, dostajemy to:

Bliżej wież po obu stronach drogi walały się liczne trupy. Z ich otwartych ran wyrastały krwawe kwiaty o bladych mięsistych płatkach, wilgotnych jak usta kobiety.

Closer to the towers, corpses littered the ground on every side. Blood-blooms had sprouted from their gaping wounds, pale flowers with petals plump and moist as a woman’s lips.

Według A Wiki of Ice and Fire te krwawe kwiaty (ang. Blood-blooms) to chyba kwiaty, które naprawdę wyrastają z trupów. Czyli kwiaty, które wyrastają z ciał, o płatkach, które są koloru krwi i wyglądzie kobiecych ust. Usta przywołują na myśl zatrute pocałunki i prokreatywny motyw wykucia Światłonoścy. Krwawe kwiaty symolizują ‘kwiaty’ po eksplozji księżyca (przyp.tłum. coś podobnego do tego?), krwawniki – a więc są koloru krwi. Krwawnikowe meteory wychodzą z ciała księżycowej bogini, tak jak krwawe kwiaty wyrastają tutaj z trupów.

I oczywiście, muszę wspomnieć o wzmiance o Młocie Wód, która pojawia się natychmiast po tych akapitach. Theon przypomina sobie, że Dzieci Lasu ponoć przywołały Młót Wód ze szczytu Wieży Dzieci, która – stosownie – ma teraz złamaną koronę. Gdy po raz pierwszy obok niej przejeżdżamy, w Grze o tron, jest opisana w ten sposób:

Wyglądała tak, jakby jakiś ogromny potwór odgryzł jej górę i wypluł gruz, rozrzucając po bagnach.

Gra o tron, Catelyn VIII, str. 572

It looked as if some great beast had taken a bite out of the crenellations along the tower top, and spit the rubble across the bog.

Czy te wszystkie czarne oleiste kamienie w bagnie są porzuconymi zabawkami jakiegoś boga, czy są tym co wypluł ogromny potwór? Znów, motyw czarnych kamieni jako czegoś co wypluwają usta ogromnej bestii nawiązuje to generalnego motywu rzeczy, które wychodzą z ust albo schodzą z góry jako reprezentacji meteorów – takich jak smoczy ogień, smocze zęby, strzałki błotnych diabłów, ogniste albo płomienne języki itd.

Tym co kocham jeśli chodzi o cały symbolizm wokół Fosy Cailin i Wieży Dzieci jest jego spójność i to jak starannie go dobrano. Słownictwo użyte w pierwszej i piątej książce do siebie pasuje i współdziała. Dałoby się – mniej więcej – rozwiązać całą zagadkę używając tylko wskazówek z Fosy Cailin. Młotem Wód jest sytuacja, gdy ogromny potwór odgryza kawałek szczytu wieży i pluje jadowitymi czarnymi kamieniami po całej planecie. Wieża Dzieci jest opisywana jako jako smukła i podobna do włóczi, co przywodzi na myśl wszystkie ‘smukłe jak włócznia’ panny, które widzimy od czasu do czasu i powiązując Wieże Dzieci z dziewicą – tak jak to powinno być, ponieważ jej złamana korona reprezentuje pęknięty księżyc. I nie mogę się powstrzymać od przypomnienia, że Nissa Nissa mogła być Dzieckiem LasPieśu – dzięki tłumaczeniu jej imienia jako ‘pomocna elfka‘, na które zwróciliśmy uwagę ostatnim razem… ten pomysł jest kuszący, ale potrzeba dalszych badań.

Wracając do snu Neda, przypomnijcie sobie Wieżę Radości i pomyślcie o deszczu (po angielsku nawałnicy) różanych płatków, który przeleciał po krwawym niebie. Ten obraz nabiera nowego znaczenia, w świetle tych powiązań – jeśli kwiat symbolizuje księżycową boginię, to fragmenty kwiatu, powiewające w nawałnicy, są kawałkami księżyca – księżycowymi meteorami. Stosownie, pojawiają się na pokrytym krwią niebie. Oczywiście, w Wieży Radości mamy już paralelny symbol heliotropu – zakrwawione kamienie użyte do zrobienia kopców dla poległych. To świetne – zarówno pijące światło księżycowe kwiaty jak i zakrwawione kamienie są reprezentowane w Wieży Radości, miejscu narodzin odrodzonego czarnego smoka.

Co do samego Jona, jest Nissą Nissą narodzoną na nowo (a raczej, w tym przypadku, Lyanną) w takim samym stopniu, jak jest odrodzonym Azorem Ahai czy Rhaegarem – więc dobrze widzieć bardziej kobiece symbole kwiatu obok bardziej męskich symboli smoczych krawnikowych kamieni w miejscu jego narodzin. Osobisty symbolizm Jona też do tego pasuje. Gdy Dany widzi niebieską różę w szczelinie w Murze, która wypełnia powietrze słodkością, w swojej wizji w Domu Nieśmiertelnych, jest dość oczywiste, że reprezentuje ona Jona Snow – a zwłaszcza dziedzictwo Starków Jona, przez jego księżycową matkę Lyannę. Jon ma też symbolizm czarnego lodu/czerwonego ognia oraz smoka, od swojego solarnego króla ojca – Rhaegara.

Teraz, pomyślcie o księżycu jak o kwiecie heliotropu, odwracającym się, by podążać za słońcem i doświadczając pewnego rodzaju przemiany, tak jak się to stało u greckiej bogini Klytie. Cykle przemian w Pieśni Lodu i Ognia na które do tej pory patrzyliśmy, dotyczą cyklu życia i śmierci, reprezentowanych przez ciemność i światło. Widzieliśmy, jak heliotrop księżyc sprawia, że słońce staje się ciemne, zaczynając cykl śmierci i wskrzeszenia solarnego króla – a sam księżyc też ulega przemianie i staje się czarny oraz jest spalony przez kometę Światłonoścę. Zatem, jakie wyrażenie wybrał Martin do opisywania upływu jednego miesiąca? Tak, obrót księżyca (ang. moon’s turn)… przeczuwaliście to, czyż nie? Obrót księżyca to okres, gdy księżyc przechodzi jeden cykl – od pełnego i jasnego do czarnej dziury i z powrotem. I teraz wiecie, dlatego tak to nazywa! Naturalnie, księżycowa krew (miesięczna krew) przychodzi co miesiąc… raz podczas każdego obrotu księżyca.

Teraz, by powiedzieć całą prawdę, księżycowa krew może być dość przerażająca, więc lepiej podchodzić do niej z szacunkiem. Oto Jaime, w Nawałnicy mieczy.

– Znakomicie – Jaime wybuchnął śmiechem. – Muszę przyznać, że jesteś bystrzejsza ode mnie. Kiedy znaleźli mnie stojącego nad martwym królem, nie przyszło mi do głowy, żeby zawołać: ‘Nie, nie, to nie ja zrobiłem, to był cień, straszny, zimny cień’. – Znowu się roześmiał. – Powiedz mi prawdę, jak królobójca królobójcy. Czy Starkowie zapłacili ci za poderżnięcie mu gardła, czy to był Stannis? A może Renly tobą wzgardził? Albo zwróciła ci w głowie miesiączna krew. Nie wolno dawać miecza krwawiącej dziewce.

Nawałnica mieczy, tom I, Jaime II, str. 163

“Oh, very good.” Jaime laughed. “Your wits are quicker than mine, I confess it. When they found me standing over my dead king, I never thought to say, ‘No, no, it wasn’t me, it was a shadow, a terrible cold shadow.’ ” He laughed again. “Tell me true, one kingslayer to another— did the Starks pay you to slit his throat, or was it Stannis? Had Renly spurned you, was that the way of it? Or perhaps your moon’s blood was on you. Never give a wench a sword when she’s bleeding.”

Na pewno, nie wolno dawać księżycowym dziewicom mieczy, gdy mają księżycową krew, bo to może doprowadzić do niemal zniszczenia całego świata oraz Długiej Nocy. Niestety, Jaime nie posłuchał swojej własnej rady. Również w Nawałnicy mieczy:

Rozwiązał spodnie, wspiął się na ołtarz i rozchylił jej gołe nogi. Przesunął dłonią po udzie siostry i sięgnął pod jej bieliznę. Kiedy ją rozerwał, zobaczył, że Cersei płynie miesięczna krew, nie przejął się tym jednak.

Nawałnica mieczy, tom II, Jaime VII, str. 248

He undid his breeches and climbed up and pushed her bare white legs apart. One hand slid up her thigh and underneath her smallclothes. When he tore them away, he saw that her moon’s blood was on her, but it made no difference.

Jaime jest solarnym królem, więc nie może się powstrzymać przed dawaniem krwawiącym księżycowym dziewicom ‘miecza’. Makabryczne jest to, że ta ciesząca się złą sławą scena rozgrywa się w sepcie, gdzie na widok publiczny na czas żałoby wystawiono ciało Joffreya. Tak jak z martwym dzieckiem Rhaego, widzimy, że syn słońca jest martwy, gdy wykuwany jest Światłonośca. Również, Jaime dosłownie kładzie Cersei na ołtarzu Matki, gdy to się dzieje – jak gdyby Cersei była krwawiącym księżycem ofiarą – a dokładnie tym jest. Ofiara i prokreacja, razem jak najlepsi przyjaciele… a wiemy, że nimi są.

***


Sansa Stark wyjaśnia swoją księżycową krew.

No i znów, nie przeszedłem do sedna. Te krwawe kwiaty, które dopiero co widzieliśmy to nie wszystko, nawet nie połowa, jeśli chodzi o temat krwawych księżycowych kwiatów. Weźcie pod uwagę: gdy westeroska dziewczyna ma swoją księżycową krew po raz pierwszy, mówią o niej, że ‘zakwitła’¹. Gdy panna traci swoje dziewictwo, gdy jest przełamane i płynie krew, mówią o niej, że zostaje zdeflorowana² (pozbawiona dziewictwa). Jest to pewnego rodzaju słaby żart, ale również świetny symbolizm – i to bezpośrednio związany z motywem kwiatu heliotropu/krwawnika.

* ang. moon blood, w polskim przekładzie PLIO tłumaczona jako miesięczna krew, to dosłownie księżycowa krew, warto wspomnieć, że i w języku polskim słowo miesiąc pochodzi od dawnej nazwy księżyca – według Wikipedii nazwa księżyc (książę) pierwotnie oznaczała jedynie młody księżyc, między nowiem a pierwszą kwadrą
¹ flowered – zakwitła ² deflowered

Spójrzcie na bardzo pamiętną scenę ze Starcia królów, gdzie Sansa po raz pierwszy ma swoją księżycową krew. Śniła o zamieszkach w Królewskiej Przystani – i we śnie – tłum rozdziera ją na strzępy. W tym właśnie momencie zaczyna się ten cytat:

Potem ujrzała jasny błysk stali. Nóż wbił się w jej brzuch i zaczął pruć, aż wreszcie zostały z niej tylko lśniące, wilgotne strzępy.

Kiedy się obudziła, przez okno wpadał blady blask poranka, czuła się jednak zmęczona i obolała, jakby w ogóle nie spała. Uda pokrywało jej coś lepkiego. Gdy zrzuciła koc i zobaczyła krew, pomyślała, że sen w jakiś sposób się ziścił. Przypomniała sobie wbijające się w nią noże, które rozszarpywały jej wnętrzności. Szarpnęła się przerażona, rozkopując pościel, i spadła na podłogę. Dyszała ciężko, naga, zakrwawiona i przerażona.

Starcie królów, Sansa IV, str. 684

Then she saw the bright glimmer of steel. The knife plunged into her belly and tore and tore and tore, until there was nothing left of her down there but shiny wet ribbons.

When she woke, the pale light of morning was slanting through her window, yet she felt as sick and achy as if she had not slept at all. There was something sticky on her thighs. When she threw back the blanket and saw the blood, all she could think was that her dream had somehow come true. She remembered the knives inside her, twisting and ripping. She squirmed away in horror, kicking at the sheets and falling to the floor, breathing raggedly, naked, bloodied, and afraid.

George dał nam niezłe powiązanie pomiędzy motywami zakwitnięcia i księżycowej krwi oraz przebiciem księżycowej dziewicy przez Światłonoścę (w opowieści wykuciu tego miecza) – przez przedstawienie zakwitnięcia Sansy jako wbijania noży. Seksualna przemoc, którą to sugeruje, przywodzi na myśl dwoistą naturę metafory Światłonoścy – prokreację i śmierć. ‘Jasna‘ stal ‘błyszczy‘, a krew jest ‘lśniąca’, przypominając o Światłonoścy, podczas gdy nóż ‘wbija się’ i Sansa upada na podłogę, co symbolizuje spadające kawałki księżyca. Symbolizm związany ze Światłonoścą ma swoją kontynuację w całym dalszym ciągu tej scenki:

Ogarnęło ją szaleństwo. Złapała za słupek łoża, dźwignęła się z podłogi, podeszła do miednicy i wymyła się między nogami, zdrapując całą lepkość. Kiedy skończyła, woda była różowa od krwi. Jeśli jej służki to zobaczą, natychmiast się zorientują. Potem przypomniała sobie o pościeli. Podbiegła do łoża i porażona zgrozą spojrzała na ciemnoczerwoną plamę, która wszystko zdradzała. Mogła myśleć tylko o tym, że musi się tego pozbyć, bo jeśli to zobaczą, zaraz wydadzą ją za Joffreya i każą jej z nim spać.

Złapała za nóż i wycięła z prześcieradła zakrwawiony fragment. Co im powiem, jeśli zapytają, skąd się wzięła ta dziura? Łzy spływały jej po policzkach. Ściągnęła dziurawe prześcieradło z łoża, razem z również poplamionym kocem. Będę musiała to spalić. Zwinęła dowód rzeczowy w kulę. wepchnęła go do kominka, oblała oliwą z lampy i podpaliła. Potem zdała sobie sprawę, że krew przesiąknęła prześcieradło, brudząc materac. Jego również zwinęła, był jednak wielki i ciężki, trudno więc było jej go przenieść. Zdołała wepchnąć do ognia jedynie połowę. Gdy padła na kolana, usiłując wsunąć do kominka resztę, pokój wypełniły gęste kłęby szarego dymu. Drzwi otworzyły się nagle i Sansa usłyszała głośne westchnienie służki.

Madness took hold of her. Pulling herself up by the bedpost, she went to the basin and washed between her legs, scrubbing away all the stickiness. By the time she was done, the water was pink with blood. When her maidservants saw it they would know. Then she remembered the bedclothes. She rushed back to the bed and stared in horror at the dark red stain and the tale it told. All she could think was that she had to get rid of it, or else they’d see. She couldn’t let them see, or they’d marry her to Joffrey and make her lay with him.

Snatching up her knife, Sansa hacked at the sheet, cutting out the stain. If they ask me about the hole, what will I say? Tears ran down her face. She pulled the torn sheet from the bed, and the stained blanket as well. I’ll have to burn them. She balled up the evidence, stuffed it in the fireplace, drenched it in oil from her bedside lamp, and lit it afire. Then she realized that the blood had soaked through the sheet into the featherbed, so she bundled that up as well, but it was big and cumbersome, hard to move. Sansa could get only half of it into the fire. She was on her knees, struggling to shove the mattress into the flames as thick grey smoke eddied around her and filled the room, when the door burst open and she heard her maid gasp.

Zaczynając na początku tego akapitu, widzimy jak zakrwawiona księżycowa dziewica zanurza się w wodzie, przez co ta staje się krwawą wodą, co odpowiada powiązaniu krwawnika z krwawym kamieniem zanurzonym w wodzie oraz motywowi tonącej księżycowej dziewicy. Nieco później, Sansa znów myje się, w ‘piekąco/parząco gorącej wodzie’ (ang. scalding hot water) – co znów przypomina o tonącym księżycu – ważne wydaje się również to, że według wersji qaartheńskiej opowieści o pochodzeniu smoków, wzmiankowanej w Świecie Lodu i Ognia (rozdział Powstanie Valyrii, str. 13) księżyc został ‘wypalony’ (ang. scalded) przez ciepło słońca. Nie opierałbym całej teorii na związku pojedycznych słów, ale jako że, to pasuje on do reszty symbolizmu, skłaniam się do uznania, że słowo ‘wypalony’ zostało użyte celowo – no cóż, nikt nie wie jak było naprawdę.

Później widzimy czarnoczerwoną plamę, która jest wycięta z prześcieradła, pozostawiając dziurę. To brzmi niezwykle podobnie do krwawego księżyca, który został ‘wycięty’ z nieba, pozostawiając czarną dziurę – jak to dopiero co widzieliśmy u ‘księżyca, który był czarną dziurą’. Zakrwawiona pościel i koc są potem zwinięte – (ang. balled up, zwinięte w kulkę), zgaduję, że po to, by stały się bardziej jeszcze bardziej podobne do księżyca – a następnie wrzucone w ogień. Oto ogień i krew, nasz ulubiony przepis. W chwilę później, płonąca księżycowa krew powoduje, że pokój wypełnia się gęstym szarym dymem. Zdaje się, że to dośc oczywista alzuja do zadymionych oparów, które sprawiły, iż słońce podczas Długiej Nocy pozostawało zakryte – dymy, które przybyły z płonącego i krwawiącego księżyca, który został wycięty z nieba. Na samym końcu – co wcale nie oznacza, że to nieważne – słyszymy westchnienie służącej¹, które prawdopodobnie jest nawiązaniem do krzyku udręki i ekstazy księżycowej dziewicy Nissy Nissy, który ‘pozostawił pęknięcie na twarzy ksieżyca‘.

* ¹ ang. maid – pokojówka, służąca – znaczy również panna, dziewica (w pierwszym przypadku to skrót od maidservant) Warto również zauważyć, że wyraz maid jest częścią potocznych nazw wielu kwiatów

² ang. fishy znaczy zarówno rybi, jak i podejrzany, lipny, naciągany

W razie gdybyście zastanawiali się, czy astronomiczny symbolizm przejawia się również w jedzeniu, czy też nie…. powiedziałbym, że tak. Gdy Sansa jest umyta, je śniadanie z Cersei, na którym podane są owsianka i mleko (ok, nic specjalnego), a także gotowane jaka (ojejku!) oraz chrupiąca smażona ryba (dun dun dun). Gotowane jajka to jajka, które zostały i ugotowane i zanurzone, jak smocze jaja – meteory, które wylądowały w morzu – morskie smoki. Smok, który pływa w morzu jest tak jakby pewnego rodzaju rybą – jak wspomniałem ostatnim razem, podczas omawiania podejrzanej rybiej² natury smoków w chińskiej mitologii – więc, usmażona ryba ponownie daje nam płonącego morskiego smoka. Jeszcze lepiej – a może raczej gorzej – widok tego jedzenia sprawia, że Sansa źle się czuje, co stanowi odniesienie do zatrucia księżyca i jadu węży. Patrzenie na morskie smoki powoduje, że księżycowej dziewicy Sansie robi się niedobrze – tak jak to powinno być. Tak właściwie, morski smok to ten sam obraz, który tworzy księżycowa dziewica Sansa, gdy bierze krwawą kąpiel – tonące ksieżycowe meteory.

Kończąc ten temat, wydaje się, że George mówi nam tutaj coś o mrocznej naturze Światłonoścy. Po pierwsze, jest wzmianka o tym, że dym zniszczył ubrania Sansy. Ubraniem księżyca byłby jego skorupa, jego zewnętrzny płaszcz – i to stamtąd wzięłyby się kamienne meteory. To te zatrute i zatruwające czarne krwawnikowe meteory, których główną cechą jest to, że niszczą i deprawują – zatem zniszczone przez dym ubrania Sansy wydają się nawiązaniem do tej koncepcji. Potem jest ta rozmowa z Cersei, tuż po tym, jak Sansa odmawia morsko-smoczego jedzenia:

– Nie mam do ciebie pretensji. Przez Tyriona i lorda Stannisa wszystko co jem, ma smak popiołu. A teraz ty również zostałaś podpalaczką. Co chciałaś przez to osiągnąć?

Dziewczyna spuściła głowę.

– Przestraszyłam się krwi.

– Krew to pieczęć twej kobiecości. Lady Catelyn powinna była cię na to przygotować. Po prostu zakwitłaś, nic więcej.

Nigdy w życiu nie czuła się mniej podobna do kwiatu.

“I don’t blame you. Between Tyrion and Lord Stannis, everything I eat tastes of ash. And now you’re setting fires as well. What did you hope to accomplish?”

Sansa lowered her head. “The blood frightened me.”

“The blood is the seal of your womanhood. Lady Catelyn might have prepared you. You’ve had your first flowering, no more.” Sansa had never felt less flowery.

Księżycowa krew przeraża, a Sansa nie czuje się podobna do kwiatu – jeszcze więcej odniesień do złowieszczej prawdy o naturze wykucia Światłonoścy. Księżyc zostaje podpalaczem, a dubler Azora Ahai – Król Stannis – również wypełnia powietrze popiołem, gdy oblega Królewską Przystań, pod swoimi chorągwiami z płonącym sercem. Nieustannie, pokazuje się nam, że płonący księżyc przynosi dym i popiół – że ludzie władający światłonoścą przynoszą dym i popiół. Pokazuje się nam również, że z księżycowymi meteorami – które reprezentują Światłonoścę – przybywa trucizna i choroba i zepsucie. Rozdział zamykaja świetny dialog, wbijający nam do głowy te konkluzje:

– [Robert] chciał być kochany. Mój brat Tyrion cierpi na tę samą chorobę. A czy ty chcesz być kochana, Sanso?

– Każdy tego chce.

– Widzę, że od zakwitnięcia wcale nie zmądrzałaś – westchnęła Cersei. – Sanso, pozwól, że w tym szczególnym dniu podzielę się z tobą odrobiną kobiecej mądrości. Miłość to trucizna. Jej smak jest słodki, ale zabije cię niezawodnie.

Robert wanted to be loved. My brother Tyrion has the same disease. Do you want to be loved, Sansa?”

“Everyone wants to be loved.”

“I see flowering hasn’t made you any brighter,” said Cersei. “Sansa, permit me to share a bit of womanly wisdom with you on this very special day. Love is poison. A sweet poison, yes, but it will kill you all the same.”

* ang. brighter znaczy bystry, mądry, inteligentny – ale również jasny

To niesamowite wyrażenie dwoistości mitu o Światłonoścy: miłość jest trucizną. Porównajcie to do zatrutych kwiatów-pocałunków, które przed chwilą widzieliśmy. Narodziny i śmierć, krwawe łoże i krwawa bitwa, krwawe miecze i krwawe członki, seks i walka na miecze. Słońce kochało księżyc, ale również go zatruło – a zakwitnięcie księżyca nie sprawiło że stał się jaśniejszy – nie, wręcz odwrotnie. Uwielbiam to zdanie. Zakwitnięcie drugiego ksieżyca przyniosło ciemność, ogień i krew. To jedna z najzabawniejszych części śledzenia mitycznej astronomii George’a – GRRM zostawia te małe żarty, który da się zrozumieć tylko jeśli zna się astronomiczny aspekt jego opowieści. George napisał je lata temu – w tym przypadku, dwie dekady temu – i oto tutaj jesteśmy, chichocząc z ich powodu.

Streszczając łańcuch symboli w tej scenie: w księżycową dziewicę Sansę ‘wbijane są noże’ (ang. she had the knives inside her, miała w sobie noże), co jest bardzo podobne do ‘masz w sobie ogień’ (ang. fire inside you). Te jasne, lsniące noże rozpruwały jej wnętrzności i wywołały księżycową krew, która utworzyła łoże krwi. Potem, księżycowa dziewica zanurza się w wodzie, tworząc motyw ksieżycowego meteoru, morskiego smoka. Sansa wycina kawałek prześcieradła spalmiony ciemnoczerwoną krwią z łoża, pozostawiając krwawą dziurę, potem zwija księżycową krew w kulkę, oblewa olejem – to świetne nawiązanie do czarnych oleistych kamieni – i podpala, co wypełnia powietrze gęstym, czarnym dymem.

Muszę przyznać, dziwnie się czuję mówiąc: ‘popatrzcie, George dał nam odpowiedź na pytanie o Długą Noc w tej scenie o okresie Sansy’ – ale tak właśnie jest. Oficjalnie czynię to stwierdzenie. Jeśli chcecie zrozumieć księżycową krew i Długą Noc, musicie zapytać Sansę.

Tak właściwie, jest pewne świetne przygotowanie do tej sceny, wcześniej w tym rozdziale, co tylko rozbudowuje bogactwo tej metafory. Pominąłem ją, by od razu przejść do sedna sprawy z zakwitaniem, ale gdy już to zrobiłem, wróćmy do nocy, gdy Sansa ma przerażający sen, spala swoją pościel i wywołuje Długą Noc:

Wróciła na schody i ruszyła w górę. Dym przesłaniał gwiazdy i wąski sierp księżyca, na dachu było więc ciemno i gęsto od cieni. Mimo to widziała stąd wszystko: wysokie wieże i potężne narożne forty Czerwonej Twierdzy, labirynty miejskich ulic na dole, czarną rzekę na południu i zachodzie, zatokę na wschodzie, słupy dymu i iskier, a także ogień, wszędzie ogień. Żołnierze obłazili miejskie mury niczym mrówki z pochodniami i tłoczyli się na odchodzących od muru parkanach.

Turning back to the stair, Sansa climbed. The smoke blotted out the stars and the thin crescent of moon, so the roof was dark and thick with shadows. Yet from here she could see everything: the Red Keep’s tall towers and great cornerforts, the maze of city streets beyond, to south and west the river running black, the bay to the east, the columns of smoke and cinders, and fires, fires everywhere. Soldiers crawled over the city walls like ants with torches, and crowded the hoardings that had sprouted from the ramparts.

Sansa, księżyc heliotrop ‘odwraca się’ (po angielsku użyte jest słowo turn), a potem dym Stannisa przesłania gwiazdy i… zaraz, czy to był sierp ksieżyca? Tuż przed księżycową krwią? I czy było też coś o czarnej wodzie? Oczywiście, żartuję, ale mamy tym co tu mamy jest ciasno upakowany symbolizm – a jednak, jest nam znajomy. Symbol ofiary księżyca pojawia się razem z dymem i powoduje, że gwiazdy zostają zasłonięte, a wszędzie pojawia się ogień. W wyniku czego szczyt wieży – gdzie stoi Sansa, księżycowa dziewica, spoglądając w dół na świat, niczym bogini – jest gęsty od cieni.

Następnie, Sansa widzi trzy katapulty – pomyślcie o motywie trzech głów smoka, który odnosi się do księżycowych meteorów, jako że katapulty służą do miotania kamieniami. Jednak, ‘ten widok nie ukoił jej strachu’ – tak jak księżycowa krew przerażają Sansę. Potem dostajemy to:

Ten widok nie ukoił jednak jej strachu. Przeszył ją on ukłuciem tak gwałtownym, że załkała i złapała się za brzuch. Mogłaby spaść, lecz nagle pojawił się cień i za ramię złapały ją silne palce, które ją podtrzymały.

A stab went through her, so sharp that Sansa sobbed and clutched at her belly. She might have fallen, but a shadow moved suddenly, and strong fingers grabbed her arm and steadied her.

Te rzeczy są w dośc oczywisty sposób związane z księżycową dziewicą – Sansa jest na szczycie wieży, widzi przysłonięty sierp ksieżyca, zostaje przebita i łka, później dostajemy nawiązanie do spadania – tak jak w plotce, że Sansa zamieniła się w skrzydlatego wilka i odleciała z wieży po purpurowych godach. Gdy to się dzieje, nagle pojawia się cień. W tej scenie Sandor ratuje Sansę przed upadkiem, ale wydaje się, że to część logistyki sceny, a nie coś metaforycznego. Prawdziwy księżyc upadł – to wiemy – chociaż tutaj mamy jedynie ‘prawie-upadek’. Jednak, akapit lub dwa dalej, jest więcej metafor:

– Ale ucieszyłaś się z widoku mojej twarzy, gdy dopadł cię tłum. Pamiętasz?

Pamiętała aż za dobrze. Nie zapomniała ich wycia, krwi spływającej po policzku z miejsca, gdzie uderzył kamień, oraz śmierdzącego czosnkiem oddechu człowieka, który próbował ściągnąć ją z siodła. Ciągle jeszcze czuła okrutne palce zaciskające się na nadgarstku, gdy straciła równowagę i zaczęła spadać.

Myślała wtedy, że zginie, lecz nagle wszystkie pięć palców rozluźniło jednocześnie uchwyt i mężczyzna wrzasnął z bólu, głośno jak koń. Gdy jego dłoń odpadła od ciała, inna ręka, silniejsza, wsadziła ją na siodło. Cuchnący czosnkiem napastnik padł na ziemię, a z kikuta jego kończyny chlusnęła krew. Otaczali ich jednak inni i niektórzy z nich mieli maczugi. Ogar skoczył na nich. Jego miecz przerodził się w wirującą plamę stali, za którą ciągnęły czerwone smugi. Gdy napastnicy rzucili się do ucieczki, ryknął śmiechem i jego okropna, poparzona twarz zmieniła się na chwilę.

“You were glad enough to see my face when the mob had you, though. Remember?”

Sansa remembered all too well. She remembered the way they had howled, the feel of the blood running down her cheek from where the stone had struck her, and the garlic stink on the breath of the man who had tried to pull her from her horse. She could still feel the cruel pinch of fingers on her wrist as she lost her balance and began to fall.

She’d thought she was going to die then, but the fingers had twitched, all five at once, and the man had shrieked loud as a horse. When his hand fell away, another hand, stronger, shoved her back into her saddle. The man with the garlicky breath was on the ground, blood pumping out the stump of his arm, but there were others all around, some with clubs in hand. The Hound leapt at them, his sword a blur of steel that trailed a red mist as it swung. When they broke and ran before him he had laughed, his terrible burned face for a moment transformed.

Mamy tu sporo świetnych rzeczy, ponieważ człowiekowi, który ściąga księżycową dziewicę na dół zostaje ucięta ręka – oto nasza ognista dłoń R’hlorra, której palce są jak ogniste włócznie. Wcześniej, gdy rozmawialiśmy o tym, że liście czardrzew są krwawymi dłońmi albo płomykami, wymieniłem niektóre znaczące ‘spalone dłonie’, a tutaj dostajemy ich więcej. Chwilę przed tym jak dłoń ściąga ją na dół, Sansa zostaje trafiona kamieniem i krwawi. Krew spływa po jej policzku, nawiązując do krwawych łez. W tej scenie Sansa nosi nawet swoją siateczkę na włosy z kamieni księżycowych, co odpowiada siateczce z zatrutych ametystów, godnej Meduzy, którą ma na sobie podczas purpurowych godów, gdzie Sansa zabija solarnego króla, którego miała poślubić. Jest tam prawie wszystko – symbolizm księżycowej dziewicy jest bardzo bujny w tamtym rozdziale.

Myślę, że ta scena sprawia, że związek pomiędzy Sansą i Ogarem staje się jasny – po tym jak Sansa znów prawie spada, znów pojawia się Ogar. Wydaje mi się, że Ogar, który wcześniej był cieniem na szczycie wieży, reprezentuje odrodzonego Azora Ahai, dziecko słońca i śmierci księżyca. W tym wspomnieniu o zamieszkach, Ogar ma przemienioną, poparzoną twarz oraz nieostry, niewyraźny miecz, który pozostawia czerwone smugi – co idealnie odpowiada odrodzonemu Azorowi Ahai i Światłonoścy. Miecz zostawiający ślady krwi sprawia, że myślimy o krwawiącej gwieździe, czerwonej komecie, której ogon bywa postrzegany jako ślad krwi. Czerwona ‘mgiełka’ (ang. red mist) wychodząca z miecza wiąże się również z motywem deszczu krwi, który widzieliśmy podczas Zguby, gdy padała czarna krew oraz u miecza z valyriańskiej stali o nazwie ‘Czerwony Deszcz’. To kolejne świetne powiązanie pomiędzy Światłonoścą i valyriańską stalą – nazwy wielu mieczy z tej stali wydają się opisywać Światlonoścę i jego efekty – takie jak: Czerwony Deszcz, Zmierzch, Blackfyre, Jad Serca, Jasny Ryk, Twórca Sierot i Długi Pazur (Red Rain, Nightfall, Blackfyre, Heartsbane, Brightroar, Orphanmaker, Longclaw) – podczas gdy inne zdają się opisywać złożony w ofierze ksieżyc: Mroczna Siostra, Smętna Dama, Wdowi Płacz, Lamentacja (Dark Sister, Lady Forlorn, Widow’s Wail, Lamentation). Czerwona mgła pozostawiana przez miecz Ogara sugeruje również gotującą się i parującą krew, która jest cechą charakterystyczną przemiany Światłonoścy – tak jak widzieliśmy w smoczym śnie Dany o ognistej transformacji, gdzie jej krew zamienia się wparę – albo gdy Azor Ahai walczy z potworem i zagotowuje go od środka. Pamiętajcie rówież, że bezokie czaszki w wizji Mel rozpłynęły się we mgle. Tutaj, ognista twarz Ogara jest przemieniona, by podkreślić aspekt procesu wykucia Światłonoścy związany z ognistą transformacją.

Wracając do ręki, która usiłuje ściągnąć Sansę w dół, zauważcie, że gdy zakrwawiona dłoń odchodzi, zostaje zastąpiona przez silniejszą rękę Ogara – tak jak Azor Ahai Odrodzony zastępuje Azora Ahai. Sansa zaczyna przejażdżkę siedząc na kasztanowej klaczy – innymi słowy, czerwonawym koniu – ale Ogar wsadza Sansę na czarnego konia, co symbolizuje przemianę księżyca w te czarne księżycowe meteory – i odpowiada innej księżycowej dziewicy o czarnym wierzchowcu – Dany z Drogonem. Jeszcze lepsze jest to, że ten koń nazywa się Nieznajomy, a Nieznajomy z Wiary Siedmiu jest nazywany ‘tym, który wędruje po miejscach odległych’ – a to oczywiście jeden ze sposobów, by opisać kometę – wędrującą gwiazdę, która przybywa z dalekich przestworzy. Tą, która jest zwiastunką śmierci, tak jak Nieznajomy i kruki.

Uważam, że dzięki tym wszystkim wskazówkom łatwo można zidentyfikować jaką rolę odgrywa Sandor w tych scenach. George używa Sansy jako księżycowej dziewicy i Ogara jako odrodzonego solarnego wojownika. W zasadzie, jest piekielnym ogarem, który tak jak jadowity wąż jest aspektem Światłonoścy i odrodzonego Azora Ahai. Interesujące jest myślenie o piekielnym ogarze jak o obrońcy księżyca lub narzędziu jego zemsty – Sandor wypełnia te dwie role w stosunku do Sansy. W przyszłości porozmawiamy dłużej o Nieznajomym i piekielnych ogarach, ale na razie, trzymajmy się tematu krwawych księżycowych kwiatów.

To, że Sansa gra rolę matki Sandora może wydawać się dziwne… dopóki nie pomyśli się o piosence, którą wybrała, by dla niego zaśpiewać w noc gdy uciekł z Królewskiej Przystani: ‘Dobra Matko, źródło łaski, ocal naszych synów z wojny…’ Pojawienie się Sandora w tej scenie jest zgodne z wizerunkiem odrodzonego Azora Ahai: oczywiście, jest spalony, ma żelazny uścisk i śmierdzi ‘krwią, krwią i krwią’. Aby przemycić wskazówki o Długiej Nocy, George używa również opisów komnaty Sansy w wieży oraz tego co się dzieje na zewnątrz. Gdy wchodzi Sansa wchodzi do pokoju, jest tam panuje ‘ciemność jak smoła’ (w polskim tłumaczeniu: W jej sypialni było ciemno jak w bezksiężycową noc), a gdy rozsuwa kotary, widzi, że ‘Po brzuchach chmur przebiegały złowróżbne zielone fale, a na niebie lśniły kałuże pomarańczowego blasku. Czerwień i żółć zwykłych pożarów toczyła bój ze szmaragdowym i nefrytowymym blaskiem dzikiego ognia’, a także że ‘niebo ogarniał ogień, a ludzie ginęli setkami i tysiącami‘. Pomarańczowe i zielone płomienie walczą, a każda strona ‘wydawała na świat armie krótko żyjących cieni, które po chwili ginęły’. Potem czytamy, że ‘Samo powietrze pachniało spalenizną, niczym kociołek, który zbyt długo stał na ogniu, aż cała zupa się wygotowała’. W średniowieczu kociołki na zupę były zrobione z czarnego żelaza – więc mamy tutaj czarne żelazo, którego zawartość wyparowała i sprawiła, że atmosfera pachnie spalenizną. Tak jak parząca kąpiel Sansy i gotowane jajka, które jej zaproponowano, mowa tu o ugotowaniu i poparzeniu księżyca.

W tym miejscu znów zacytuję tekst, bo te sceny są zbyt dobre, by je streścić:

Wtem coś poruszyło się za jej plecami, a z ciemności wynurzyła się dłoń, która złapała ją za nadgarstek.

Rozchyliła wargi, by krzyknąć, lecz druga dłoń zakryła jej usta. Palce były szorstkie, pokryte zgrubieniami i lepkie od krwi.

– Ptaszyno, wiedziałem, że tu przyjdziesz.

Głos był ochrypły i bełkotliwy od alkoholu.

Za oknem, ku gwiazdom pomknęła wirująca lanca nefrytowego blasku, która wypełniła pokój zieloną łuną. Sansa ujrzała go na chwilę, całego w czerni i zieleni. Krew pokrywająca mu twarz miała barwę smoły, a oczy jarzyły się niczym psie ślepia. Potem światło zgasło i znowu stał się masywnym mrocznym kształtem w [splamionym] białym płaszczu.

– Jeśli krzykniesz, zabiję cię. Lepiej mi uwierz. – Cofnął dłoń od jej ust.

Starcie królów, Sansa VII, str. 777

Then something stirred behind her, and a hand reached out of the dark and grabbed her wrist.

Sansa opened her mouth to scream, but another hand clamped down over her face, smothering her. His fingers were rough and callused, and sticky with blood. “Little bird. I knew you’d come.” The voice was a drunken rasp.

Outside, a swirling lance of jade light spit at the stars, filling the room with green glare. She saw him for a moment, all black and green, the blood on his face dark as tar, his eyes glowing like a dog’s in the sudden glare. Then the light faded and he was only a hulking darkness in a stained white cloak.

“If you scream I’ll kill you. Believe that.” He took his hand from her mouth.

Zatem, wygląda na to, że George znalazł sposób, by wrzucić tam czarną krew, ponieważ krew Ogara jest czarna jak smoła. Jego oczy lśnią jak psie ślepia – powiedziałbym, że jak oczy ognistego piekielnego ogara. ‘Potem światło zgasło i znowu stał się masywnym mrocznym kształtem w splamionym białym płaszczu’ – to co tu mamy jest doskonałe – Światłonośca jest masywną ciemnością. We wcześniejszej scenie na szczycie wieży Sandor był szybko poruszającym się cieniem, a i tutaj jego ręką wynurza się z ciemności. Wspominałem, że Sandor ma żelazny uścisk, więc pomyślmy o wszystkich opisach jego dłoni – są pokryte krwią, są jak żelazo i są wyciągnięte z cienia. Krew i noc i stal, znajomy motyw. Splamiony biały płaszcz Sandora może odnosić się do koncepcji, że miecz Światłonośca był tak gorący, że aż biały oraz do komety, która była biała i niebieska przed zahartowaniem w sercu księżycowej dziewicy, a także myśli, że Świt reprezentuje niesprofanowany miecz Światłonoścę. W każdym razie, skutecznie komunikuje to, że Światłonośca był zabrudzony, splamiony i skażony.

Groźba zabicia księżycowej dziewicy towarzyszywzmiance o jej krzyku, takim jak okrzyk udręki i ekstazy Nissy Nissy, który pozostawił pęknięcie na twarzy księżyca.

Są tutaj również pewne pomysły dotyczące zielonowidzów – ale nie jestem jeszcze gotowy, by się w nie zagłębiać – jednak, zwróćcie uwagę na wirującą lancę nefrytowego blasku, która wystrzeliła w gwiazdy – to może być odniesienie do koncepcji zielonowidzów, sprowadzających w dół Młot Wód. Jeleń Renly’ego na jego złotej koronie jest zrobiony z nefrytu – ma barwy Wysogrodu – a zatem, przywodzi na myśl Gartha Zielonego, który mógł mieć na swojej głowie poroże, jak jeleń – to zdarzenie jest odgrywane na nowo za każdym razem gdy któryś z Baratheonów zakłada swój hełm z porożem.

W tej scenie jest jeszcze coś co warto tu przytoczyć:

Ryknął śmiechem.

– Wiem tylko, kto przegrał. Ja.

Nigdy jeszcze nie widziałam, żeby był taki pijany. Spał w moim łożu. Po co tu przyszedł?

– Co właściwie straciłeś?

– Wszystko. – Poparzona połowa jego twarzy była maską z zakrzepłej krwi.Cholerny karzeł. Trzeba było go zabić. Wiele lat temu.

– Mówią, że zginął.

– Zginął? Nie. W dupę z tym. Nie chcę, żeby zginął. – Odrzucił na bok pusty dzban. – Chcę, żeby spłonął. Jeśli bogowie są łaskawi, pochłonie go ogień, ale ja już tego nie zobaczę. Odchodzę.

The Hound laughed. “I only know who’s lost. Me.”

He is drunker than I’ve ever seen him. He was sleeping in my bed. What does he want here? “What have you lost?”

“All.” The burnt half of his face was a mask of dried blood.Bloody dwarf. Should have killed him. Years ago.”

He’s dead, they say.”

“Dead? No. Bugger that. I don’t want him dead.” He cast the empty flagon aside. “I want him burned. If the gods are good, they’ll burn him, but I won’t be here to see. I’m going.”

* w angielskim bloody znaczy krwawy, ale również cholerny

Odrodzony Azor Ahai to ten, który wędruje po odległych miejscach… albo czerwony wędrowiec. Stosownie do tego, Sandor jest zagubiony i wszystko stracił. Myślę, że to jest z godne z pomysłem, że bycie odrodzonym Azorem Ahai nie należy do najweselszych sytuacji, tak jak odkrył Jon w swoim śnie o Azorze Ahai, gdzie czuł się samotny i opuszczony. Najlepsze jest to, że Sandor spał w łożu ksieżycowej dziewicy. To bezpośredni odpowiednik tego, że Jon Snow wyłonił się z łoża krwi Lyanny. Co to łóżka, specjalnie podkreślone zostało to, iż jest symbolem płonącego księżyca , gdy Sansa krwawiła na to właśnie łoże – zamieniając je w łoże krwi – a potem spaliła. I znów, to wszystko dzieje się na szczycie wieży. Twarz Ogara jest maską zakrzepłej krwi, co brzmi bardzo podobnie do opisu twarzy Berica, która jest nazywana ‘maską śmierci’ albo lakierowanej czerwonej maski Quaithe.

Tyrion, prawdopodobnie jedna z trzech głów smoka, jest tutaj wspomiany – jako krwawy/cholerny karzeł, którego Sandor chce spalić. Sansa myśli, że nie żyje, ale Ogar mówi, że tak nie jest – sugerując wskrzeszenie lub bycie nieumarłym. Po tym jak Tyrion traci przytomność podczas bitwy, ma symbolicznie bogaty sen o byciu martwym, ale teraz nie mamy dla niego czasu. Jeśli Tyrion rzeczywiście jest w połowie Targaryenem – a to teoria której jestem zwolennikiem – jest po części lwem i smokiem – doskonałym solarnym symbolem. Jego zielone i czarne oczy mogą odnosić się do tej samej koncepcji co chwilowy zielono-czarny wygląd Sandora, który przed chwilą widzieliśmy. Gdy Renly został zabity w swoim namiocie przez cienio-miecz Stannisa, cień zabójca był opisany jako czerń na zieleni. Targaryeńska wojna domowa była konfliktem Czarnych i Zielonych. Myślę, że wiem co to wszystko znaczy, ale muszę zachować to na inną okazję.

Chciałbym podziękować mojej przyjaciółce i bloggerce Sweetsunray z Mythological Weave of Ice and Fire – za cynk o wcześniejszej części rozdziału Sansy o księżycowej krwi, scenki na szczycie wieży. Zauważyła to i zwróciła moją uwagę, gdy już nagrywałem i ledwo udało się to gdzieś upchnąć. Sweetsunray ma wiele naprawdę fantastycznych esejów dotyczących chtonicznych zaświatów w PLIO, a także analizę Lyanny jako Persefony, porwanej księżycowej bogini – którą serdecznie polecam.

W Starciu królów jest jeszcze jedno pojawienie się motywu księżyca jako kwiatu – podczas narodzin cieniowego dziecka. Melisandre reprezentuje zniszczony drugi księżyc, matkę Światłonoścy, jak widzieliśmy wcześniej. Jest zapłodniona przez Stannisa – który oczywiście gra tu rolę Azora Ahai – i wydaje na świat cienio-dziecko, które reprezentuje Światłonoścę. Zauważcie, że przez chwilę to ksieżyc daje światło – gdy eksploduje – a także, że Światłonośca jest zrobiony z ciemności:

Nie odpowiedziało mu nic poza cichym szelestem. Potem w mroku rozbłysło światło.

Davos uniósł dłoń, by osłonić oczy. Oddech zamarł mu w piersi. Melisandre zrzuciła kaptur i skrywającą ciało szatę. Pod spodem była naga. Okazało się, że jest w zaawansowanej ciąży. Piersi miała ciężkie i obwisłe, a olbrzymi brzuch wyglądał tak, jakby w każdej chwili mógł pęknąć.
– Bogowie miejcie nas w swojej opiece – wyszeptał. Odpowiedziała mu śmiechem, niskim i gardłowym. Jej oczy stały się gorejącymi węgielkami, a po zraszający skórę zdawał się lśnić własnym blaskiem. Melisandre świeciła.
Przykucnęła, dysząc ciężko, i rozłożyła nogi. Po jej udach spłynęła krew, czarna jak inkaust. Krzyknęła z bólu albo ekstazy, czy może z obu naraz. Davos ujrzał wypychającą się z jej ciała główkę dziecka. Potem wysunęło się dwoje ramion. Czarne wijące się palce zacisnęły się na napiętych udach Melisandre i pociągnęły, aż wreszcie cały cień wypłynął na świat i chciał rosnąć. Przerósł Davosa i sięgnął do sklepienia tunelu, górując nad łódeczką. Przemytnik miał tylko chwilę, by mu się przyjrzęć, nim widmo zniknęło, przeciskając się przez kraty i sunąc po czarnej tafli wody. To jednak wystarczyło.

Wiedział, czyj to cień. Znał człowieka, który go rzucił.

Starcie królów, Davos II, str. 565

There was no answer but a soft rustling. And then a light bloomed amidst the darkness.

Davos raised a hand to shield his eyes, and his breath caught in his throat. Melisandre had thrown back her cowl and shrugged out of the smothering robe. Beneath, she was naked, and huge with child. Swollen breasts hung heavy against her chest, and her belly bulged as if near to bursting. “Gods preserve us,” he whispered, and heard her answering laugh, deep and throaty. Her eyes were hot coals, and the sweat that dappled her skin seemed to glow with a light of its own. Melisandre shone.

Panting, she squatted and spread her legs. Blood ran down her thighs, black as ink. Her cry might have been agony or ecstasy or both. And Davos saw the crown of the child’s head push its way out of her. Two arms wriggled free, grasping, black fingers coiling around Melisandre’s straining thighs, pushing, until the whole of the shadow slid out into the world and rose taller than Davos, tall as the tunnel, towering above the boat. He had only an instant to look at it before it was gone, twisting between the bars of the portcullis and racing across the surface of the water, but that instant was long enough. He knew that shadow. As he knew the man who’d cast it.

* w oryginale światło ‘rozkitwa’ z mroku, George używa słowa bloom, które w stosunku do kwiatów znaczy zakwitnąć.

po angielsku Davos widzi ‘koronę’ głowki cienia

Ostatnim razem analizowaliśmy symbolizm Światłonoścy w tej scenie – zdanie o bólu i ekstazie, które odpowiada okrzykowi udręki i ekstazy Nissy Nissy, motyw światła w ciemności, ognistą przemianę z czarną krwią etc. Słowem na którym tym razem się skupiam jest ‘zakwitło’ – mamy tu światło księżyca, które rozkwita, niczym kwiat. Nie Światłonośca – jego matka. W momencie wydania na świat Światłonoścy, ksieżycowa dziewica świeci. Celowo zwrócona jest na to uwaga – Davos i Melisandre są w ciemnej jaskini, a jej skóra dosłownie świeci. Jest w ciąży, bliska pęknięcia – nie byłaby w stanie zjeść nawet miętowego cukierka, nawet cienkiego jak wafelek. To bardzo sugestywny symbolizm – ksieżyc pęka, rodząc czarne cienie-dzieci. Przed śmiercią księżyc był jasnym kwiatem, przed wypiciem zbyt dużej ilości słonecznego światła. Jak mówi Salladhor Saan do Davosa w Starciu królów: ‘Nadmiar światła może uszkodzić oczy, druhu, a ogień parzy’.

Zauważcie, że czarny cień Światłonośca wygląda dokładnie tak jak jego ojciec, ‘Stannis Baratheon w roli Azora Ahai’. Ma nawet koronę z cienia i góruje nad łodzią – znów, oto nasz motwy wieży cieni. Podczas gdy ojciec jest żywą osobą i królem, syn jest wersją swojego ojca zrobioną z czarnego cienia. To rodzinne zdjęcie – słońce umiera i jest narodzone na nowo jako słońce czarny cień, nocne słońce. Oto nasz Krwawnikowy Cesarz, Król Krain Nocy.

Duch z Wysokiego Serca, która postrzega każdego i wszystko w kategoriach symbolizmu i herbów, opisuje cieniowe dziecko zabójcę Stannisaw ten sposób w Nawałnicy mieczy:

Śnił mi się cień o goręjącym sercu, który zamordował złotego jelenia.

Nawałnica mieczy, Arya IV, str. 308

“I dreamt I saw a shadow with a burning heart butchering a golden stag, aye.”

Jak możemy zobaczyć, płonące serce i czarny cień to podstawowe elementy odrodzonego Azora Ahai. Płonące serce księżycowej dziewicy staje się czarnymi cieniami, meteorami, które również są płonącymi sercami, które niosą ciemność i cień. Zabierzemy się za symbolizm Renly’ego przy innej okazji, ale już tutaj zauważę, że zamordowanie ‘złotego’ jelenia opisuje śmierć złotego słońca.

***


Czarna Żelazna Róża Rozwijającej Się Ciemności.

Zakończymy ten podcast ostatnim, naprawdę epickim, cytatem o kwiecie ciemności. Ta scena ma miejsce w Grze o tron, podczas Bitwy nad Zielonymi Widłami, lepiej znanej jako ta walka, gdzie Tyrion i górskie klany walczą u boku armii jego ojca. Jak zwykle, Tywin gra rolę słońca:

Bojowa zbroja Tywina Lannistera przyćmiewała nawet pozłacaną zbroję Jaime’a. Płaszcz, uszyty z niezliczonych warstw złotogłowiu, był tak ciężki, że prawie nie poruszał się na wietrze, i tak obszerny, że zakrywał prawie cały zad rumaka, którego dosiadał rycerz. Zwykła klamra nie utrzymałaby takiego ciężaru, dlatego podtrzymywała go para lwów,¹ które przycupnęły na jego ramionach gotowe do skoku. Ich towarzysz,² samiec o bujnej grzywie, spoczywał na hełmie lorda Tywina, gdzie rycząc, drapał łapą ziemię.³ Wszystkie trzy lwy o rubinowych oczach wykonano ze złota.

Zbroję wykonano z grubej stali emaliowanej ciemną purpurą, a rękawice i nagolennki ozdobiona złotą wolutą. Zdobiły ją także dwa rozpalone słońca i pozłacane klamry, a stal tak lśniła, że w blasku wschodzącego słońca wydawała się płonąć własnym ogniem.

Gra o tron, Tyrion VIII, str. 656

Tywin Lannister’s battle armor put his son Jaime’s gilded suit to shame. His greatcloak was sewn from countless layers of cloth-of-gold, so heavy that it barely stirred even when he charged, so large that its drape covered most of his stallion’s hindquarters when he took the saddle. No ordinary clasp would suffice for such a weight, so the greatcloak was held in place by a matched pair of miniature lionesses crouching on his shoulders, as if poised to spring. Their mate, a male with a magnificent mane, reclined atop Lord Tywin’s greathelm, one paw raking the air as he roared.

His rondels were golden sunbursts, all his fastenings were gilded, and the red steel was burnished to such a high sheen that it shone like fire in the light of the rising sun.

* ¹ w oryginale zbroję Tywina zdobi para miniaturowych lwic, a nie lwów.

² their mate znaczy również ich małżonek

³ lew drapie powietrze, nie ziemię, w końcu jest umieszczony na zwieńczeniu hełmu

ª niebo jest ciemnofioletowe w oryginalnym tekście, w tłumaczeniu zostało to pominięte

Symbolika związana z solarnym lwem jest tutaj uderzająca, jeśli zwróciliście na to uwagę, ale tym co jest tu naprawdę ciekawe jest to, że dostajemy wskazówkę dotyczącą koncepcji, iż kiedyś istniały dwa księżyce. Solarny lew na hełmie wielkim ma dwie lwice¹ – jest nazywany ‘ich małżonkiem²’. Jedno słońce, dwie księżycowe żony, tak jak u Aegona, Rhaegara i kilku innych postaci, których jeszcze nie wspomniałem.

Gdy bitwa ma się zacząć, zaczyna to wyglądać trochę jak Wojna po Świt:

Bladoszkarłatne palce mgły dotarły na wschód, kiedy nad horyzontem pojawiły się pierwsze promienie słońca. Na ciemno[fioletowym/purpurowym] zachodnim niebie świeciły jeszsze gwiazdy. Tyrion zastanawiał się, czy jest to ostatni wschód słońca, który ogląda…

W oddali odezwał się wojenny róg. Tyrion poszuł dreszcz słysząc ten niski, żałosny dźwięk.

Pale crimson fingers fanned out to the east as the first rays of the sun broke over the horizon. The western sky was a deep purple, speckled with stars. Tyrion wondered whether this was the last sunrise he would ever see …

A warhorn sounded in the far distance, a deep mournful note that chilled the soul.

W jednym rogu, mamy ciemnofioletową nocª, upstrzoną gwiazdami, a w drugim, bladoszkarłatne palce świtu. Panie i panowie, proszę o uczciwą walkę. Na dźwięk mojego rogu… tutuuuu tututuuu tutututuuu Żartuję. Oczywiście ‘upstrzony gwiazdami’ to wyrażenie przywodzące na myśl płaszcz Lorda Berica, który jest opisywany przy pomocy dokładnie tego samego słownictwa – a także do Gwięździstej Mądrości Krwawnikowego Cesarza. To przeciwieństwo świtu, jego opozycja, że się tak wyrażę.

W chwilę po tym, wschodzące słońca tworzy iluzję w rosie na trawach, której krople wydają się być lustrami dla nieba – i to tutaj wrócimy do tekstu:

Ludzie z klanów dosiadali swoich chudych górskich koników, przeklinając i dowcipkując. Niektórzy nie wytrzeźwieli jeszcze.² Tyrion poprowadził ich przez ulatujące szybko smugi mgły, [którą wypalało wschodzące słońce.] Resztki trawy, której nie rozdeptał konie, lśniły od rosy, jakby jakiś przechodzący tamtędy bóg rozrzucił po ziemi diamenty. Przybysze z gór ustawiali się za nim, każdy z klanów formował szyk za swoim przywódcą.

W świetle poranka armia lorda Tywina Lannistera rozwijała się niczym żelazna róża o lśniących kolcach.

The clansmen climbed onto their scrawny mountain horses, shouting curses and rude jokes. Several appeared to be drunk. The rising sun was burning off the drifting tendrils of fog as Tyrion led them off. What grass the horses had left was heavy with dew, as if some passing god had scattered a bag of diamonds over the earth. The mountain men fell in behind him, each clan arrayed behind its own leaders.

In the dawn light, the army of Lord Tywin Lannister unfolded like an iron rose, thorns gleaming.

* ¹ po angielsku ludzie z gór ‘upadli’ za nim, bo fell znaczy również upadli

² Niektórzy z nich wyglądali na pijanych.

Zaczniemy od porozrzucanych przez boga diamentów, które nawiązują do deszczu meteorów, które wyszły z księżycowej dziewicy – a temu obrazowi odpowiada ciemne, fioletowe niebo upstrzone gwiazdami. Przywodzi na myśl również czarne kamienie Fosy Cailin, ‘porozrzucane jak zabawki pozostawione przez jakiegoś boga’. Hmm, ten ‘bóg’ zrzuca z nieba całkiem sporo rzeczy, co nie? Iluzja porozrzucanych przez bóstwo diamentów jest utworzona przez słoneczne światlo na źdźbłach – ostrzach trawy (ang. blades of grass, blade znaczy również ostrze) – łącząc upadłe gwiazdy z lśniącymi ostrzami.

Mamy tu nawet bardzo sprytne odniesienie do koncepcji picia słońca, zaczynające się na końcu jednego zdania i kończące na początku kolejnego. W pierwszym jest mowa o ludziach z gór – Gór Księżycowych, z których kilku ‘wygląda na pijanych’. Następne zdanie zaczyna się od ‘wschodzącego słońca’ (w oryginale). Innymi słowy, wydaje się, że ludzie z gór pili wcześniej wschodzące słońce¹. Widzieliśmy już wcześniej jak George robi coś podobnego – a w tym przypadku myślę, że robi to celowo, ponieważ coś związanego z księżycem jest dokładnie tym, co powinno być opisywane jako ‘pijące słońce’ – na dodatek dlatego, że jesteśmy w samym środku astronomicznej metafory.

* ¹ ‘Several appeared to be drunk + [on] the rising sun’

czyli, ‘Kilku wyglądało na spitych wschodzącym słońcem’

W tym paragrafie jest jeszcze jedna: po zdaniu o ‘diamentach rozrzuconych na ziemi’, kolejne zdanie zaczyna się od ‘ludzie z gór upadli za nim…‘ To pokazuje nam, że górale to jeszcze jeden opis meteorów – upadające góry, które piły wschodzące słońce. Może się wydawać, że to nieco naciągane, ale nie zapominajcie nazw tych klanów – Księżycowi bracia, Spaleni, których wodzem jest ‘Czerwona Ręka’. Kamienne Wrony – ta jest naprawdę świetna, na dodatek stanowi kolejne odniesienie do pomysłu ‘wron i kruków jako meteorów’. To dobry przykład tego, jak George używa przewijających się w fabule herbów rodów lub nazw klanów, by zbudować szerszą metaforę.

Następnie, najlepszy cytat, nasz wojenny łup, który właśnie teraz powtórzę: ‘W świetle poranka armia lorda Tywina Lannistera rozwijała się niczym żelazna róża o lśniących kolcach’. Armia solarnego króla Tywina to jego broń – która rozwija się jak czarna żelazna róża. Oręż z czarnego żelaza dzierżony przez słońce symbolizuje czarną stal Światłonoścy i czarne meteoryty, z których został wykonany (oczywiście, według mojej teorii). To również odniesienie, które jest również jak uderzenie w baseballu, które zdobywa wszystkie cztery bazy – łączące dwa ważne koncepty dotyczące krwawników w odniesieniu do księżyca – jako kwiatu, który pije światło słońca oraz jako kamienia, który pociemnia oblicze słońca. A na dodatek jest tuż obok wzmianki o ludziach z gór, którzy ‘spili się światłem’.

Myśl, że czarna broń słońca jest zarówno czarnym kwiatem jak i przedmiotem wykonanym z czarnego żelaza, wydaje się być jedynie czysto poetyckim językiem, bez konieczności brania pod uwagę sprawy krwawników – ale w połączeniu z nią również ma sens. Księżyc był pijącym słońce kwiatem, który dał nam czarne, żelazne światłopijące meteory, z których można robić miecze. Pośrodku tego ‘żelaznego kwiatu’ odnajdujemy spalonych ludzi i spalone ręce, kamienne wrony i pijących światło słońca księżycowych braci.

Nawet nie patrząc na wszystkie pomysły o kwiatach heliotropicznych, róże same w sobie mogą służyć za doskonały symbol komety – ponieważ mają okrągłą główkę i długi ogon… i nie zapominajmy o tych ostrych cierniach. Mówiąc metaforycznie, ciernie które kłują i fakt, że róża jest kojarzona z miłością to dobry sposób, by wyrazić podwójne znaczenie Światłonoścy, prokreację i śmierć. Widzieliśmy, że to właśnie róże został wybrane przez George’a, by reprezentowały księzycowy kwiat w Wieży Radości – gdzie po niebie przemyka nawałnica niebieskich róż Lyanny. Później te róże ‘wysypały się z jej dłoni, ich płatki czarne i martwe’ – symbolizując śmierć w ogólnym sensie, a także pociemnienie krwi księżyca i kamienia na barwę czerni. Obracający się w stronę słońca kwiat heliotropu z greckiego mitu o Klytie był fioletowy albo fioletowy, ale nasz księżyc został przemieniony i spalony przez kometę Światłonoścę, by stworzyć te czarne, pijące słońce krwawnikowe meteory – więc teraz powinien być reprezentowany przez czarny pijący światło kwiat. Tutaj dostajemy czarną żelazną różę, rozwijającą się jak szerząca się ciemność, bliźniaczkę martwych czarnych róż Lyanny.

Tywin nie jest w tej scenie zwyczajnym solarnym lwem – stał się Lwem Nocy, nocnym słońcem, tym który dierży ‘mrocznego światłonoścę’, jeśli wiecie co mam na myśli, a wiem, że wiecie. Tak jak Drogo rozpuszcza tą czarną, oleistą rzekę ciemności (swoje włosy), a Jon ma swoje rzeki czarnego lodu, Tywin dostaje swoją czarną różę szerzącej się ciemności. To nasze ‘fale nocy’, część motywu ‘fal nocy i krwi’ – i oczywiście, przychodzą od Światłonoścy.

Jako zapowiedź nadchodzącego odcinka o mitologii Żelaznych Ludzi, zostawię Was z tym:

“Kiedy zaś walka przenosiła się na brzeg, potężni królowie i sławni wojownicy padali pod ciosami łupieżców niczym koszone zboże, tak licznie, że mieszkańcy zielonych krain powtarzali sobie, że żelaźni ludzie to demony z jakiegoś podwodnego piekła, bronione przez złowrogie czary i noszące plugawą, czarną broń, wysysającą dusze tych, których zabili.” (Świat Lodu i Ognia, Żelazny Wyspy, str. 177)

“And when battle was joined upon the shores, mighty kings and famous warriors fell before the reavers like wheat before a scythe, in such numbers that the men of the green lands told each other that the Ironborn were demons risen from some watery hell, protected by fell sorceries and possessed of foul black weapons that drank the very souls of those they slew.” (TWOIAF, The Ironborn)

Światłonośca wypił duszę Nissy Nissy – co robią te żelazne demony z piekieł z czarnymi mieczami, które piją dusze?

Co to wszystko znaczy??


Wow! Zrobiliśmy to! Za nami wszystkie mitologiczne związki i cechy krwawnika i heliotropu, których moim zdaniem używa George R.R. Martin w swojej własnej mitologii – a żeby zajęło nam to tylko pięć godzin podcastów, by zakończyć ten temat! Szkoda, że nie wiecie jak trudno było zawęzić liczbę cytatów, które przytoczyłem. Problemem nigdy nie jest znalezienie wystarczającej liczby przykładów tego czy tamtego mitologicznego wzoru albo motywu, ale raczej wybranie tych najlepszych. Całkiem poważnie, te metafory światłonośców są w prawie każdym rozdziale. Obiecuję, że teraz gdy już macie na uwadze symbole i motywy zaczniecie je znajdywać, gdy kolejny raz będziecie czytać książki. Tekstu nad którym można się pochylić jest bardzo dużo, a z całą pewnością ja nie jestem nawet blisko znalezienia wszystkich wskazówek. Ludzie często wysyłają mi wiadomości z astronomicznymi metaforami, które zauważyli, więc od czasu do czasu będziecie słyszeć jak chylę przed nimi czoła. Jak powiedziałem, to pewnego rodzaju poszukiwanie skarbów – no, a nie wystarczy ich znaleźć, trzeba również odszyfrować co mają znaczyć. Jedyne co jestem w stanie zrobić to starać się jak mogę, dalej robić podcasty oraz czekać na nadejście Wichrów Zimy.

Co do samego podcastu, zamierzam zacząć rozszerzać swoją działalność, pod względem zarówno poruszanych tematów jak i formatu. Będę robić te ogromne odcinki Krwawnikowego Kompendium, kontynuując serię, którą do tej pory robiłem – ale będę tworzył również mniejsze, bardziej ścisłe odcinki, gdzie skupię się na konkretnej scenie lub rozdziale – coś w stylu tego, co zrobiłem na końcu pierwszego podcastu, omawiając alchemiczne gody Dany. Wśród tych o których myślę są przeróżne wizje Dany, takie jak proroctwo o Rumaku Który Ujeżdża Świat, seria obrazów w jej śnie o obudzeniu smoka i scenę w Domu Nieśmiertelnych. Innymi świetnymi rozdziałami i scenkami, które chcę przeanalizować są: rozdziały Aryi pod Czerwoną Twierdzą, gdzie znajdują się smocze czaszki, rozdział Ashy Zbiegła Żona, gdzie walczy z górskimi klanami w lesie, przemyt Edrica Storma z Krańca Burzy przez Davosa, wyprawa Jona Snow do gaju z kręgiem dziewięciu czardrzew, gdzie znaleźli zagłodzonych dzikich, wycieczka Jaime’a do Raventree Hall, obydwa rozdziały Uczty dla wron osadzone w Starym Mieście… i wiele innych. Jednym z pierwszych, za które się zabiorę będzie pojedynek Góry z Czerwoną Żmiją, o którym wspominałem w tym odcinku. Pierwotnie miał być częścią tego podcastu, ale z powodu długości byłem zmuszony go wyciąć. To będzie pewnego rodzaju ciąg dalszy rozprawy z motywem krwawnika, więc wkrótce powinien się pojawić.

Zacznę również robić odcinki poświęcone konkretnym postaciom, gdzie będziemy analizować symbolizm danego bohatera i spróbujemy wpaść na to, co oznacza dla przyszłości tej osoby. Jak wspomniałem nieco wcześniej, dojdę również do bardzo ważnych tematów – zielonowidzów i Innych – uważam również, że uda się zerwać całun tajemnicy zakrywający Zielonych Ludzi i Wyspę Twarzy. Szczególnie niecierpliwie czekam na ten ostatni, ponieważ wierzę, że zobaczymy Wyspę Twarzy w następnej książce i dostaniemy wiele odpowiedzi… więc postaram się, żeby ten odcinek był gotowy tak szybko jak to możliwe.

Jestem również bardzo podekscytowany tym, że mogę ogłosić, że będę współtworzył połączony odcinek z Azizem i Ashayą z podcastu History of Westeros. Ten odcinek pokaże się tak jak każdy inny na naszej liście części Mitycznej Astronomii, ale będziecie mogli zobaczyć go również w formie video na kanale History of Westeros na YouTube. Temat jest ważny – Wielkie Cesarstwo Świtu i smoczy lordowie Ery Świtu. Kilka razy odnosiłem się do moich esejów z serii Ślady Palców Świtu – a ten połączony odcinek będzie oficjalną podcastową wersją tych tekstów. Dopełnia całą sprawę Krwawnikowego Cesarza Azora Ahai, o której tu rozmawialiśmy, ponieważ śledzi dowody na kontakty pomiędzy dalekim wschodem i Westeros w Erze Świtu. Jako dodatek do materiału o Wielkim Cesarstwie Świtu i Asshai, będziemy również przedstawiali dowody na to, że w Erze Świtu w Westeros żyli ludzie inni niż Pierwsi Ludzie – dziwne podania ludowe, anachroniczne budowle, pozostałości smoków itd. – więc to powinno być świetną zabawą. Z całą pewnością załoga History of Westeros będzie miała mnóstwo ciekawych rzeczy do powiedzenia. Będzie też sporo luźnej dyskusji, bez wcześniej przygotowanego scenariusza, co będzie miłą odmianą od mojego zwykłego formatu.

Pojawiłem się również jako gość w drugim odcinku History of Westeros o Rodzie Dayne’ów, co było bardzo przyjemne – dzięki za zaproszenie! – możecie to znaleźć wyszukując ‘history of westeros’ na YouTube.

Dziękuję wszystkim, którzy poparli moje pomysły o Długiej Nocy i Wielkim Cesarstwie Świtu w niedawnym głosowaniu wśród fandomu PLIO, przeprowadzonym przez Brydnena BFisha z Wars and Politics of Ice and Fire. Patrzenie jak teoria o zniszczeniu księżyca rozpowszechnia się jest cudowne. Jednym z głównych powodów dla których robię to wszystko – obok tego, że po prostu sprawia mi to przyjemność – jest to, że coraz więcej ludzi dowiaduje się o tym co robi George ze swoją własną mitologią – by każdy mógł cieszyć się tak bardzo jak my. Zatem, jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy słuchali i udostępniali moją stronę i podcast. Naprawdę to doceniam. Do zobaczenia!


Proszę, czujcie się zaproszeni do zostawienia komentarza! Nie bądźcie nieśmiali! Nie musicie być użytkownikiem wordpressa, żeby coś napisać, więc bardzo proszę. Z przyjemnością usłyszę coś od Was.

– LmL

***


Przekładu na polski dokonał Bluetiger z Bursztynowego Kompendium. Oryginalny tekst autorstwa LMLa z Mythical Astronomy of Ice and Fire możecie znaleźć tutaj.

W eseju przytoczone zostały cytaty z Pieśni Lodu i Ognia oraz Światu Lodu i Ognia George’a R.R. Martina, w języku angielskim, oraz w polskim przekładzie Michała Jakuszewskiego.

Advertisements

6 thoughts on “Waves of Night and Moon Blood

  1. Pingback: Mityczna Astronomia Lodu i Ognia w 2018 roku | The Amber Compendium of Myth

  2. Pingback: MITYCZNA ASTRONOMIA LODU I OGNIA – tłumaczenia na polski | The Amber Compendium of Myth

  3. Pingback: Fale Nocy i Księżycowej Krwi – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

  4. Pingback: Góra kontra Żmija i Młot Wód – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

  5. Pingback: Lucifer Znaczy Światłonośca – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

  6. Pingback: Obłąkane Spekulacje: Wstęp do Mitycznej Astronomii (część 2) – FSGK.PL

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s