Waves of Night and Moon Blood – Part X

Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Część X

Autorem tekstu  jest LML (LuciferMeansLightbringer). Poniższy esej jest fragmentem trzeciego odcinka serii Krwawnikowe Kompendium, która jest częścią Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu.

Tłumaczenie wykonał Bluetiger z The Amber Compendium.

You can find the original text here.

Przed rozpoczęciem lektury tego odcinka polecamy zapoznać się z krótkim wstępem, który możecie znaleźć tutaj, a także z pierwszą częścią tłumaczenia (rozdział ”Pliniusz Starszy, Zwierciadła Krwawego Słońca, Zaćmienie i Picie Słońca”), częścią drugą (Czarna fala z księżyca), częścią trzecią (Księżyce i Sierpy, Tauroktonia i Odnawianie Świata), czwartą (Rzeki Lodu i Ciemności), piątą (Pijący Światło, Kamień Słońca), szóstą (Czarny Strach Odrodzony), siódmą  (Ciemne skrzydła, ciemne gwiazdy), ósmą (Widzimy Umarłych) oraz dziewiątą (Fioletowe Kwiaty i Zatrute Pocałunki).

Waves3

artwork by LmL/praca LMLa


Sansa Stark wyjaśnia swoją księżycową krew. 

No i znów, nie przeszedłem do sedna. Te krwawe kwiaty, które dopiero co widzieliśmy to nie wszystko, nawet nie połowa, jeśli chodzi o temat krwawych księżycowych kwiatów. Weźcie pod uwagę: gdy westeroska dziewczyna ma swoją księżycową krew po raz pierwszy, mówią o niej, że ‘zakwitła’¹. Gdy panna traci swoje dziewictwo, gdy jest przełamane i płynie krew, mówią o niej, że zostaje zdeflorowana² (pozbawiona dziewictwa). Jest to pewnego rodzaju słaby żart, ale również świetny symbolizm – i to bezpośrednio związany z motywem kwiatu heliotropu/krwawnika.

*  ang. moon blood, w polskim przekładzie PLIO tłumaczona jako miesięczna krew, to dosłownie księżycowa krew, warto wspomnieć, że i w języku polskim słowo miesiąc pochodzi od dawnej nazwy księżyca – według Wikipedii nazwa księżyc (książę) pierwotnie oznaczała jedynie młody księżyc, między nowiem a pierwszą kwadrą
¹  flowered – zakwitła  ² deflowered

Spójrzcie na bardzo pamiętną scenę ze Starcia królów, gdzie Sansa po raz pierwszy ma swoją księżycową krew. Śniła o zamieszkach w Królewskiej Przystani – i we śnie – tłum rozdziera ją na strzępy. W tym właśnie momencie zaczyna się ten cytat:

Potem ujrzała jasny błysk stali. Nóż wbił się w jej brzuch i zaczął pruć, aż wreszcie zostały z niej tylko lśniące, wilgotne strzępy.

Kiedy się obudziła, przez okno wpadał blady blask poranka, czuła się jednak zmęczona i obolała, jakby w ogóle nie spała. Uda pokrywało jej coś lepkiego. Gdy zrzuciła koc i zobaczyła krew, pomyślała, że sen w jakiś sposób się ziścił. Przypomniała sobie wbijające się w nią noże, które rozszarpywały jej wnętrzności. Szarpnęła się przerażona, rozkopując pościel, i spadła na podłogę. Dyszała ciężko, naga, zakrwawiona i przerażona.

Starcie królów, Sansa IV, str. 684

Then she saw the bright glimmer of steel. The knife plunged into her belly and tore and tore and tore, until there was nothing left of her down there but shiny wet ribbons.

When she woke, the pale light of morning was slanting through her window, yet she felt as sick and achy as if she had not slept at all. There was something sticky on her thighs. When she threw back the blanket and saw the blood, all she could think was that her dream had somehow come true. She remembered the knives inside her, twisting and ripping. She squirmed away in horror, kicking at the sheets and falling to the floor, breathing raggedly, naked, bloodied, and afraid.

George dał nam niezłe powiązanie pomiędzy motywami zakwitnięcia i księżycowej krwi oraz przebiciem księżycowej dziewicy przez Światłonoścę (w opowieści wykuciu tego miecza) – przez przedstawienie zakwitnięcia Sansy jako wbijania noży. Seksualna przemoc, którą to sugeruje, przywodzi na myśl dwoistą naturę metafory Światłonoścy – prokreację śmierć. ‘Jasna‘ stal ‘błyszczy‘, a krew jest ‘lśniąca’, przypominając o Światłonoścy, podczas gdy nóż ‘wbija się’ i Sansa upada na podłogę, co symbolizuje spadające kawałki księżyca. Symbolizm związany ze Światłonoścą ma swoją kontynuację w całym dalszym ciągu tej scenki:

Ogarnęło ją szaleństwo. Złapała za słupek łoża, dźwignęła się z podłogi, podeszła do miednicy i wymyła się między nogami, zdrapując całą lepkość. Kiedy skończyła, woda była różowa od krwi. Jeśli jej służki to zobaczą, natychmiast się zorientują. Potem przypomniała sobie o pościeli. Podbiegła do łoża i porażona zgrozą spojrzała na ciemnoczerwoną plamę, która wszystko zdradzała. Mogła myśleć tylko o tym, że musi się tego pozbyć, bo jeśli to zobaczą, zaraz wydadzą ją za Joffreya i każą jej z nim spać.

Złapała za nóż i wycięła z prześcieradła zakrwawiony fragment. Co im powiem, jeśli zapytają, skąd się wzięła ta dziuraŁzy spływały jej po policzkach. Ściągnęła dziurawe prześcieradło z łoża, razem z również poplamionym kocem. Będę musiała to spalić. Zwinęła dowód rzeczowy w kulę. wepchnęła go do kominka, oblała oliwą z lampy i podpaliła. Potem zdała sobie sprawę, że krew przesiąknęła prześcieradło, brudząc materac. Jego również zwinęła, był jednak wielki i ciężki, trudno więc było jej go przenieść. Zdołała wepchnąć do ognia jedynie połowę. Gdy padła na kolana, usiłując wsunąć do kominka resztę, pokój wypełniły gęste kłęby szarego dymu. Drzwi otworzyły się nagle i Sansa usłyszała głośne westchnienie służki.

Madness took hold of her. Pulling herself up by the bedpost, she went to the basin and washed between her legs, scrubbing away all the stickiness. By the time she was done, the water was pink with blood. When her maidservants saw it they would know. Then she remembered the bedclothes. She rushed back to the bed and stared in horror at the dark red stain and the tale it told. All she could think was that she had to get rid of it, or else they’d see. She couldn’t let them see, or they’d marry her to Joffrey and make her lay with him.

Snatching up her knife, Sansa hacked at the sheet, cutting out the stain. If they ask me about the hole, what will I say? Tears ran down her face. She pulled the torn sheet from the bed, and the stained blanket as well. I’ll have to burn them. She balled up the evidence, stuffed it in the fireplace, drenched it in oil from her bedside lamp, and lit it afire. Then she realized that the blood had soaked through the sheet into the featherbed, so she bundled that up as well, but it was big and cumbersome, hard to move. Sansa could get only half of it into the fire. She was on her knees, struggling to shove the mattress into the flames as thick grey smoke eddied around her and filled the room, when the door burst open and she heard her maid gasp.

Zaczynając na początku tego akapitu, widzimy jak zakrwawiona księżycowa dziewica zanurza się w wodzie, przez co ta staje się krwawą wodą, co odpowiada powiązaniu krwawnika z krwawym kamieniem zanurzonym w wodzie oraz motywowi tonącej księżycowej dziewicy. Nieco później, Sansa znów myje się, w ‘piekąco/parząco gorącej wodzie’ (ang. scalding hot water) – co znów przypomina o tonącym księżycu – ważne wydaje się również to, że według wersji qaartheńskiej opowieści o pochodzeniu smoków, wzmiankowanej w Świecie Lodu i Ognia (rozdział Powstanie Valyrii, str. 13) księżyc został ‘wypalony’ (ang. scalded) przez ciepło słońca. Nie opierałbym całej teorii na związku pojedycznych słów, ale jako że, to pasuje on do reszty symbolizmu, skłaniam się do uznania, że słowo ‘wypalony’ zostało użyte celowo – no cóż, nikt nie wie jak było naprawdę.

Później widzimy czarnoczerwoną plamę, która jest wycięta z prześcieradła, pozostawiając dziurę. To brzmi niezwykle podobnie do krwawego księżyca, który został ‘wycięty’ z nieba, pozostawiając czarną dziurę – jak to dopiero co widzieliśmy u ‘księżyca, który był czarną dziurą’. Zakrwawiona pościel i koc są potem zwinięte – (ang. balled up, zwinięte w kulkę), zgaduję, że po to, by stały się bardziej jeszcze bardziej podobne do księżyca – a następnie wrzucone w ogień. Oto ogień i krew, nasz ulubiony przepis. W chwilę później, płonąca księżycowa krew powoduje, że pokój wypełnia się gęstym szarym dymem. Zdaje się, że to dośc oczywista alzuja do zadymionych oparów, które sprawiły, iż słońce podczas Długiej Nocy pozostawało zakryte – dymy, które przybyły z płonącego i krwawiącego księżyca, który został wycięty z nieba. Na samym końcu – co wcale nie oznacza, że to nieważne – słyszymy westchnienie służącej¹, które prawdopodobnie jest nawiązaniem do krzyku udręki i ekstazy księżycowej dziewicy Nissy Nissy, który ‘pozostawił pęknięcie na twarzy ksieżyca‘.

*  ¹ ang. maid – pokojówka, służąca – znaczy również panna, dziewica (w pierwszym przypadku to skrót od maidservant) Warto również zauważyć, że wyraz maid jest częścią potocznych nazw wielu kwiatów

² ang. fishy znaczy zarówno rybi, jak i podejrzany, lipny, naciągany

W razie gdybyście zastanawiali się, czy astronomiczny symbolizm przejawia się również w jedzeniu, czy też nie…. powiedziałbym, że tak. Gdy Sansa jest umyta, je śniadanie z Cersei, na którym podane są owsianka i mleko (ok, nic specjalnego), a także gotowane jaka (ojejku!) oraz chrupiąca smażona ryba (dun dun dun). Gotowane jajka to jajka, które zostały i ugotowane i zanurzone, jak smocze jaja – meteory, które wylądowały w morzu – morskie smoki. Smok, który pływa w morzu jest tak jakby pewnego rodzaju rybą – jak wspomniałem ostatnim razem, podczas omawiania podejrzanej rybiej² natury smoków w chińskiej mitologii – więc, usmażona ryba ponownie daje nam płonącego morskiego smoka. Jeszcze lepiej – a może raczej gorzej – widok tego jedzenia sprawia, że Sansa źle się czuje, co stanowi odniesienie do zatrucia księżyca i jadu węży. Patrzenie na morskie smoki powoduje, że księżycowej dziewicy Sansie robi się niedobrze – tak jak to powinno być. Tak właściwie, morski smok to ten sam obraz, który tworzy księżycowa dziewica Sansa, gdy bierze krwawą kąpiel – tonące ksieżycowe meteory.

Kończąc ten temat, wydaje się, że George mówi nam tutaj coś o mrocznej naturze Światłonoścy. Po pierwsze, jest wzmianka o tym, że dym zniszczył ubrania Sansy. Ubraniem księżyca byłby jego skorupa, jego zewnętrzny płaszcz – i to stamtąd wzięłyby się kamienne meteory. To te zatrute i zatruwające czarne krwawnikowe meteory, których główną cechą jest to, że niszczą i deprawują – zatem zniszczone przez dym ubrania Sansy wydają się nawiązaniem do tej koncepcji. Potem jest ta rozmowa z Cersei, tuż po tym, jak Sansa odmawia morsko-smoczego jedzenia:

– Nie mam do ciebie pretensji. Przez Tyriona i lorda Stannisa wszystko co jem, ma smak popiołu. A teraz ty również zostałaś podpalaczką. Co chciałaś przez to osiągnąć?

Dziewczyna spuściła głowę.

– Przestraszyłam się krwi.

– Krew to pieczęć twej kobiecości. Lady Catelyn powinna była cię na to przygotować. Po prostu zakwitłaś, nic więcej.

Nigdy w życiu nie czuła się mniej podobna do kwiatu.

“I don’t blame you. Between Tyrion and Lord Stannis, everything I eat tastes of ash. And now you’re setting fires as well. What did you hope to accomplish?”

Sansa lowered her head. “The blood frightened me.”

“The blood is the seal of your womanhood. Lady Catelyn might have prepared you. You’ve had your first flowering, no more.” Sansa had never felt less flowery.

Księżycowa krew przeraża, a Sansa nie czuje się podobna do kwiatu – jeszcze więcej odniesień do złowieszczej prawdy o naturze wykucia Światłonoścy. Księżyc zostaje podpalaczem, a dubler Azora Ahai – Król Stannis – również wypełnia powietrze popiołem, gdy oblega Królewską Przystań, pod swoimi chorągwiami z płonącym sercem. Nieustannie, pokazuje się nam, że płonący księżyc przynosi dym i popiół – że ludzie władający światłonoścą przynoszą dym i popiół. Pokazuje się nam również, że z księżycowymi meteorami – które reprezentują Światłonoścę – przybywa trucizna i choroba i zepsucie. Rozdział zamykaja świetny dialog, wbijający nam do głowy te konkluzje:

– [Robert] chciał być kochany. Mój brat Tyrion cierpi na tę samą chorobę. A czy ty chcesz być kochana, Sanso?

– Każdy tego chce.

– Widzę, że od zakwitnięcia wcale nie zmądrzałaś – westchnęła Cersei. – Sanso, pozwól, że w tym szczególnym dniu podzielę się z tobą odrobiną kobiecej mądrości. Miłość to trucizna. Jej smak jest słodki, ale zabije cię niezawodnie.

Robert wanted to be loved. My brother Tyrion has the same disease. Do you want to be loved, Sansa?”

“Everyone wants to be loved.”

“I see flowering hasn’t made you any brighter,” said Cersei. “Sansa, permit me to share a bit of womanly wisdom with you on this very special day. Love is poison. A sweet poison, yes, but it will kill you all the same.”

*  ang. brighter znaczy bystry, mądry, inteligentny – ale również jasny

To niesamowite wyrażenie dwoistości mitu o Światłonoścy: miłość jest trucizną. Porównajcie to do zatrutych kwiatów-pocałunków, które przed chwilą widzieliśmy. Narodziny i śmierć, krwawe łoże i krwawa bitwa, krwawe miecze i krwawe członki, seks i walka na miecze. Słońce kochało księżyc, ale również go zatruło – a zakwitnięcie księżyca nie sprawiło że stał się jaśniejszy – nie, wręcz odwrotnie. Uwielbiam to zdanie. Zakwitnięcie drugiego ksieżyca przyniosło ciemność, ogień i krew. To jedna z najzabawniejszych części śledzenia mitycznej astronomii George’a – GRRM zostawia te małe żarty, który da się zrozumieć tylko jeśli zna się astronomiczny aspekt jego opowieści. George napisał je lata temu  – w tym przypadku, dwie dekady temu – i oto tutaj jesteśmy, chichocząc z ich powodu.

Streszczając łańcuch symboli w tej scenie: w księżycową dziewicę Sansę ‘wbijane są noże’ (ang. she had the knives inside her, miała w sobie noże), co jest bardzo podobne do ‘masz w sobie ogień’ (ang. fire inside you). Te jasne, lsniące noże rozpruwały jej wnętrzności i wywołały księżycową krew, która utworzyła łoże krwi. Potem, księżycowa dziewica zanurza się w wodzie, tworząc motyw ksieżycowego meteoru, morskiego smoka. Sansa wycina kawałek prześcieradła spalmiony ciemnoczerwoną krwią z łoża, pozostawiając krwawą dziurę, potem zwija księżycową krew w kulkę, oblewa olejem – to świetne nawiązanie do czarnych oleistych kamieni – i podpala, co wypełnia powietrze gęstym, czarnym dymem.

Muszę przyznać, dziwnie się czuję mówiąc: ‘popatrzcie, George dał nam odpowiedź na pytanie o Długą Noc w tej scenie o okresie Sansy’ – ale tak właśnie jest. Oficjalnie czynię to stwierdzenie. Jeśli chcecie zrozumieć księżycową krew i Długą Noc, musicie zapytać Sansę.

Tak właściwie, jest pewne świetne przygotowanie do tej sceny, wcześniej w tym rozdziale, co tylko rozbudowuje bogactwo tej metafory. Pominąłem ją, by od razu przejść do sedna sprawy z zakwitaniem, ale gdy już to zrobiłem, wróćmy do nocy, gdy Sansa ma przerażający sen, spala swoją pościel i wywołuje Długą Noc:

Wróciła na schody i ruszyła w górę. Dym przesłaniał gwiazdy i wąski sierp księżyca, na dachu było więc ciemno i gęsto od cieni. Mimo to widziała stąd wszystko: wysokie wieże i potężne narożne forty Czerwonej Twierdzy, labirynty miejskich ulic na dole, czarną rzekę na południu i zachodzie, zatokę na wschodzie, słupy dymu i iskier, a także ogień, wszędzie ogień. Żołnierze obłazili miejskie mury niczym mrówki z pochodniami i tłoczyli się na odchodzących od muru parkanach.

Turning back to the stair, Sansa climbed.  The smoke blotted out the stars and the thin crescent of moon, so the roof was dark and thick with shadows. Yet from here she could see everything: the Red Keep’s tall towers and great cornerforts, the maze of city streets beyond, to south and west the river running black, the bay to the east, the columns of smoke and cinders, and fires, fires everywhere.  Soldiers crawled over the city walls like ants with torches, and crowded the hoardings that had sprouted from the ramparts.

Sansa, księżyc heliotrop ‘odwraca się’ (po angielsku użyte jest słowo turn), a potem dym Stannisa przesłania gwiazdy i… zaraz, czy to był sierp ksieżyca? Tuż przed księżycową krwią? I czy było też coś o czarnej wodzie? Oczywiście, żartuję, ale mamy tym co tu mamy jest ciasno upakowany symbolizm – a jednak, jest nam znajomy. Symbol ofiary księżyca pojawia się razem z dymem i powoduje, że gwiazdy zostają zasłonięte, a wszędzie pojawia się ogień. W wyniku czego szczyt wieży – gdzie stoi Sansa, księżycowa dziewica, spoglądając w dół na świat, niczym bogini – jest gęsty od cieni.

Następnie, Sansa widzi trzy katapulty – pomyślcie o motywie trzech głów smoka, który odnosi się do księżycowych meteorów, jako że katapulty służą do miotania kamieniami. Jednak, ‘ten widok nie ukoił jej strachu’ – tak jak księżycowa krew przerażają Sansę. Potem dostajemy to:

Ten widok nie ukoił jednak jej strachu. Przeszył ją on ukłuciem tak gwałtownym, że załkała i złapała się za brzuch. Mogłaby spaść, lecz nagle pojawił się cień i za ramię złapały ją silne palce, które ją podtrzymały.

stab went through her, so sharp that Sansa sobbed and clutched at her belly. She might have fallen, but a shadow moved suddenly, and strong fingers grabbed her arm and steadied her.

Te rzeczy są w dośc oczywisty sposób związane z księżycową dziewicą – Sansa jest na szczycie wieży, widzi przysłonięty sierp ksieżyca, zostaje przebita i łka, później dostajemy nawiązanie do spadania – tak jak w plotce, że Sansa zamieniła się w skrzydlatego wilka i odleciała z wieży po purpurowych godach. Gdy to się dzieje, nagle pojawia się cień. W tej scenie Sandor ratuje Sansę przed upadkiem, ale wydaje się, że to część logistyki sceny, a nie coś metaforycznego. Prawdziwy księżyc upadł – to wiemy – chociaż tutaj mamy jedynie ‘prawie-upadek’. Jednak, akapit lub dwa dalej, jest więcej metafor:

– Ale ucieszyłaś się z widoku mojej twarzy, gdy dopadł cię tłum. Pamiętasz?

Pamiętała aż za dobrze. Nie zapomniała ich wycia, krwi spływającej po policzku z miejsca, gdzie uderzył kamień, oraz śmierdzącego czosnkiem oddechu człowieka, który próbował ściągnąć ją z siodła. Ciągle jeszcze czuła okrutne palce zaciskające się na nadgarstku, gdy straciła równowagę i zaczęła spadać.

Myślała wtedy, że zginie, lecz nagle wszystkie pięć palców rozluźniło jednocześnie uchwyt i mężczyzna wrzasnął z bólu, głośno jak koń. Gdy jego dłoń odpadła od ciała, inna ręka, silniejsza, wsadziła ją na siodło. Cuchnący czosnkiem napastnik padł na ziemię, a z kikuta jego kończyny chlusnęła krew. Otaczali ich jednak inni i niektórzy z nich mieli maczugi. Ogar skoczył na nich. Jego miecz przerodził się w wirującą plamę stali, za którą ciągnęły czerwone smugi. Gdy napastnicy rzucili się do ucieczki, ryknął śmiechem i jego okropna, poparzona twarz zmieniła się na chwilę.

“You were glad enough to see my face when the mob had you, though. Remember?”

Sansa remembered all too well. She remembered the way they had howled, the feel of the blood running down her cheek from where the stone had struck her, and the garlic stink on the breath of the man who had tried to pull her from her horse. She could still feel the cruel pinch of fingers on her wrist as she lost her balance and began to fall.

She’d thought she was going to die then, but the fingers had twitched, all five at once, and the man had shrieked loud as a horse. When his hand fell away, another hand, stronger, shoved her back into her saddle. The man with the garlicky breath was on the ground, blood pumping out the stump of his arm, but there were others all around, some with clubs in hand. The Hound leapt at them, his sword a blur of steel that trailed a red mist as it swung. When they broke and ran before him he had laughed, his terrible burned face for a moment transformed.

Mamy tu sporo świetnych rzeczy, ponieważ człowiekowi, który ściąga księżycową dziewicę na dół zostaje ucięta ręka – oto nasza ognista dłoń R’hlorra, której palce są jak ogniste włócznie. Wcześniej, gdy rozmawialiśmy o tym, że liście czardrzew są krwawymi dłońmi albo płomykami, wymieniłem niektóre znaczące ‘spalone dłonie’, a tutaj dostajemy ich więcej. Chwilę przed tym jak dłoń ściąga ją na dół, Sansa zostaje trafiona kamieniem i krwawi. Krew spływa po jej policzku, nawiązując do krwawych łez. W tej scenie Sansa nosi nawet swoją siateczkę na włosy z kamieni księżycowych, co odpowiada siateczce z zatrutych ametystów, godnej Meduzy, którą ma na sobie podczas purpurowych godów, gdzie Sansa zabija solarnego króla, którego miała poślubić. Jest tam prawie wszystko – symbolizm księżycowej dziewicy jest bardzo bujny w tamtym rozdziale.

Myślę, że ta scena sprawia, że związek pomiędzy Sansą i Ogarem staje się jasny – po tym jak Sansa znów prawie spada, znów pojawia się Ogar. Wydaje mi się, że Ogar, który wcześniej był cieniem na szczycie wieży, reprezentuje odrodzonego Azora Ahai, dziecko słońca i śmierci księżyca. W tym wspomnieniu o zamieszkach, Ogar ma przemienioną, poparzoną twarz oraz nieostry, niewyraźny miecz, który pozostawia czerwone smugi – co idealnie odpowiada odrodzonemu Azorowi Ahai i Światłonoścy. Miecz zostawiający ślady krwi sprawia, że myślimy o krwawiącej gwieździe, czerwonej komecie, której ogon bywa postrzegany jako ślad krwi. Czerwona ‘mgiełka’ (ang. red mist) wychodząca z miecza wiąże się również z motywem deszczu krwi, który widzieliśmy podczas Zguby, gdy padała czarna krew oraz u miecza z valyriańskiej stali o nazwie ‘Czerwony Deszcz’. To kolejne świetne powiązanie pomiędzy Światłonoścą i valyriańską stalą – nazwy wielu mieczy z tej stali wydają się opisywać Światlonoścę i jego efekty – takie jak: Czerwony Deszcz, Zmierzch, Blackfyre, Jad Serca, Jasny Ryk, Twórca Sierot i Długi Pazur (Red Rain, Nightfall, Blackfyre, Heartsbane, Brightroar, Orphanmaker, Longclaw) – podczas gdy inne zdają się opisywać złożony w ofierze ksieżyc: Mroczna Siostra, Smętna Dama, Wdowi Płacz, Lamentacja (Dark Sister, Lady Forlorn, Widow’s Wail, Lamentation). Czerwona mgła pozostawiana przez miecz Ogara sugeruje również gotującą się i parującą krew, która jest cechą charakterystyczną przemiany Światłonoścy – tak jak widzieliśmy w smoczym śnie Dany o ognistej transformacji, gdzie jej krew zamienia się wparę – albo gdy Azor Ahai walczy z potworem i zagotowuje go od środka. Pamiętajcie rówież, że bezokie czaszki w wizji Mel rozpłynęły się we mgle. Tutaj, ognista twarz Ogara jest przemieniona, by podkreślić aspekt procesu wykucia Światłonoścy związany z ognistą transformacją.

Wracając do ręki, która usiłuje ściągnąć Sansę w dół, zauważcie, że gdy zakrwawiona dłoń odchodzi, zostaje zastąpiona przez silniejszą rękę Ogara – tak jak Azor Ahai Odrodzony zastępuje Azora Ahai. Sansa zaczyna przejażdżkę siedząc na kasztanowej klaczy – innymi słowy, czerwonawym koniu – ale Ogar wsadza Sansę na czarnego konia, co symbolizuje przemianę księżyca w te czarne księżycowe meteory – i odpowiada innej księżycowej dziewicy o czarnym wierzchowcu – Dany z Drogonem. Jeszcze lepsze jest to, że ten koń nazywa się Nieznajomy, a Nieznajomy z Wiary Siedmiu jest nazywany ‘tym, który wędruje po miejscach odległych’ – a to oczywiście jeden ze sposobów, by opisać kometę – wędrującą gwiazdę, która przybywa z dalekich przestworzy. Tą, która jest zwiastunką śmierci, tak jak Nieznajomy i kruki.

Uważam, że dzięki tym wszystkim wskazówkom łatwo można zidentyfikować jaką rolę odgrywa Sandor w tych scenach. George używa Sansy jako księżycowej dziewicy i Ogara jako odrodzonego solarnego wojownika. W zasadzie, jest piekielnym ogarem, który tak jak jadowity wąż jest aspektem Światłonoścy i odrodzonego Azora Ahai. Interesujące jest myślenie o piekielnym ogarze jak o obrońcy księżyca lub narzędziu jego zemsty – Sandor wypełnia te dwie role w stosunku do Sansy. W przyszłości porozmawiamy dłużej o Nieznajomym i piekielnych ogarach, ale na razie, trzymajmy się tematu krwawych księżycowych kwiatów.

To, że Sansa gra rolę matki Sandora może wydawać się dziwne… dopóki nie pomyśli się o piosence, którą wybrała, by dla niego zaśpiewać w noc gdy uciekł z Królewskiej Przystani: ‘Dobra Matko, źródło łaski, ocal naszych synów z wojny…’ Pojawienie się Sandora w tej scenie jest zgodne z wizerunkiem odrodzonego Azora Ahai: oczywiście, jest spalony, ma żelazny uścisk i śmierdzi ‘krwią, krwią i krwią’. Aby przemycić wskazówki o Długiej Nocy, George używa również opisów komnaty Sansy w wieży oraz tego co się dzieje na zewnątrz. Gdy wchodzi Sansa wchodzi do pokoju, jest tam panuje ‘ciemność jak smoła’ (w polskim tłumaczeniu: W jej sypialni było ciemno jak w bezksiężycową noc), a gdy rozsuwa kotary, widzi, że ‘Po brzuchach chmur przebiegały złowróżbne zielone fale, a na niebie lśniły kałuże pomarańczowego blasku. Czerwień i żółć zwykłych pożarów toczyła bój ze szmaragdowym i nefrytowymym blaskiem dzikiego ognia’, a także że ‘niebo ogarniał ogień, a ludzie ginęli setkami i tysiącami‘. Pomarańczowe i zielone płomienie walczą, a każda strona ‘wydawała na świat armie krótko żyjących cieni, które po chwili ginęły’. Potem czytamy, że ‘Samo powietrze pachniało spalenizną, niczym kociołek, który zbyt długo stał na ogniu, aż cała zupa się wygotowała’. W średniowieczu kociołki na zupę były zrobione z czarnego żelaza – więc mamy tutaj czarne żelazo, którego zawartość wyparowała i sprawiła, że atmosfera pachnie spalenizną. Tak jak parząca kąpiel Sansy i gotowane jajka, które jej zaproponowano, mowa tu o ugotowaniu i poparzeniu księżyca.

W tym miejscu znów zacytuję tekst, bo te sceny są zbyt dobre, by je streścić:

Wtem coś poruszyło się za jej plecami, a z ciemności wynurzyła się dłoń, która złapała ją za nadgarstek.

Rozchyliła wargi, by krzyknąć, lecz druga dłoń zakryła jej usta. Palce były szorstkie, pokryte zgrubieniami i lepkie od krwi.

– Ptaszyno, wiedziałem, że tu przyjdziesz.

Głos był ochrypły i bełkotliwy od alkoholu.

Za oknem, ku gwiazdom pomknęła wirująca lanca nefrytowego blasku, która wypełniła pokój zieloną łuną. Sansa ujrzała go na chwilę, całego w czerni i zieleni. Krew pokrywająca mu twarz miała barwę smoły, a oczy jarzyły się niczym psie ślepia. Potem światło zgasło i znowu stał się masywnym mrocznym kształtem w [splamionym] białym płaszczu.

– Jeśli krzykniesz, zabiję cię. Lepiej mi uwierz. – Cofnął dłoń od jej ust.

Starcie królów, Sansa VII, str. 777

Then something stirred behind her, and a hand reached out of the dark and grabbed her wrist.

Sansa opened her mouth to scream, but another hand clamped down over her face, smothering her. His fingers were rough and callused, and sticky with blood. “Little bird. I knew you’d come.” The voice was a drunken rasp.

Outside, a swirling lance of jade light spit at the stars, filling the room with green glare. She saw him for a moment, all black and green, the blood on his face dark as tar, his eyes glowing like a dog’s in the sudden glare. Then the light faded and he was only a hulking darkness in a stained white cloak.

“If you scream I’ll kill you. Believe that.” He took his hand from her mouth.

Zatem, wygląda na to, że George znalazł sposób, by wrzucić tam czarną krew, ponieważ krew Ogara jest czarna jak smoła. Jego oczy lśnią jak psie ślepia – powiedziałbym, że jak oczy ognistego piekielnego ogara. ‘Potem światło zgasło i znowu stał się masywnym mrocznym kształtem w splamionym białym płaszczu’ – to co tu mamy jest doskonałe – Światłonośca jest masywną ciemnością. We wcześniejszej scenie na szczycie wieży Sandor był szybko poruszającym się cieniem, a i tutaj jego ręką wynurza się z ciemności. Wspominałem, że Sandor ma żelazny uścisk, więc pomyślmy o wszystkich opisach jego dłoni – są pokryte krwią, są jak żelazo i są wyciągnięte z cienia. Krew i noc i stal, znajomy motyw. Splamiony biały płaszcz Sandora może odnosić się do koncepcji, że miecz Światłonośca był tak gorący, że aż biały oraz do komety, która była biała i niebieska przed zahartowaniem w sercu księżycowej dziewicy, a także myśli, że Świt reprezentuje niesprofanowany miecz Światłonoścę. W każdym razie, skutecznie komunikuje to, że Światłonośca był zabrudzony, splamiony i skażony.

Groźba zabicia księżycowej dziewicy towarzyszywzmiance o jej krzyku, takim jak okrzyk udręki i ekstazy Nissy Nissy, który pozostawił pęknięcie na twarzy księżyca.

Są tutaj również pewne pomysły dotyczące zielonowidzów – ale nie jestem jeszcze gotowy, by się w nie zagłębiać – jednak, zwróćcie uwagę na wirującą lancę nefrytowego blasku, która wystrzeliła w gwiazdy – to może być odniesienie do koncepcji zielonowidzów, sprowadzających w dół Młot Wód. Jeleń Renly’ego na jego złotej koronie jest zrobiony z nefrytu – ma barwy Wysogrodu – a zatem, przywodzi na myśl Gartha Zielonego, który mógł mieć na swojej głowie poroże, jak jeleń – to zdarzenie jest odgrywane na nowo za każdym razem gdy któryś z Baratheonów zakłada swój hełm z porożem.

W tej scenie jest jeszcze coś co warto tu przytoczyć:

Ryknął śmiechem.

– Wiem tylko, kto przegrał. Ja.

Nigdy jeszcze nie widziałam, żeby był taki pijany. Spał w moim łożu. Po co tu przyszedł?

– Co właściwie straciłeś?

– Wszystko. – Poparzona połowa jego twarzy była maską z zakrzepłej krwi.Cholerny karzeł. Trzeba było go zabić. Wiele lat temu.

– Mówią, że zginął.

– Zginął? Nie. W dupę z tym. Nie chcę, żeby zginął. – Odrzucił na bok pusty dzban. – Chcę, żeby spłonął. Jeśli bogowie są łaskawi, pochłonie go ogień, ale ja już tego nie zobaczę. Odchodzę.

The Hound laughed. “I only know who’s lost. Me.”

He is drunker than I’ve ever seen him. He was sleeping in my bed. What does he want here? “What have you lost?”

“All.” The burnt half of his face was a mask of dried blood. “Bloody dwarf. Should have killed him. Years ago.”

He’s dead, they say.”

“Dead? No. Bugger that. I don’t want him dead.” He cast the empty flagon aside. “I want him burned. If the gods are good, they’ll burn him, but I won’t be here to see. I’m going.” 

* w angielskim bloody znaczy krwawy, ale również cholerny

Odrodzony Azor Ahai to ten, który wędruje po odległych miejscach… albo czerwony wędrowiec. Stosownie do tego, Sandor jest zagubiony i wszystko stracił. Myślę, że to jest z godne z pomysłem, że bycie odrodzonym Azorem Ahai nie należy do najweselszych sytuacji, tak jak odkrył Jon w swoim śnie o Azorze Ahai, gdzie czuł się samotny i opuszczony. Najlepsze jest to, że Sandor spał w łożu ksieżycowej dziewicy. To bezpośredni odpowiednik tego, że Jon Snow wyłonił się z łoża krwi Lyanny. Co to łóżka, specjalnie podkreślone zostało to, iż jest symbolem płonącego księżyca , gdy Sansa krwawiła na to właśnie łoże – zamieniając je w łoże krwi – a potem spaliła. I znów, to wszystko dzieje się na szczycie wieży. Twarz Ogara jest maską zakrzepłej krwi, co brzmi bardzo podobnie do opisu twarzy Berica, która jest nazywana ‘maską śmierci’ albo lakierowanej czerwonej maski Quaithe.

Tyrion, prawdopodobnie jedna z trzech głów smoka, jest tutaj wspomiany – jako krwawy/cholerny karzeł, którego Sandor chce spalić. Sansa myśli, że nie żyje, ale Ogar mówi, że tak nie jest – sugerując wskrzeszenie lub bycie nieumarłym. Po tym jak Tyrion traci przytomność podczas bitwy, ma symbolicznie bogaty sen o byciu martwym, ale teraz nie mamy dla niego czasu. Jeśli Tyrion rzeczywiście jest w połowie Targaryenem – a to teoria której jestem zwolennikiem – jest po części lwem i smokiem – doskonałym solarnym symbolem. Jego zielone i czarne oczy mogą odnosić się do tej samej koncepcji co chwilowy zielono-czarny wygląd Sandora, który przed chwilą widzieliśmy. Gdy Renly został zabity w swoim namiocie przez cienio-miecz Stannisa, cień zabójca był opisany jako czerń na zieleni. Targaryeńska wojna domowa była konfliktem Czarnych i Zielonych. Myślę, że wiem co to wszystko znaczy, ale muszę zachować to na inną okazję.

Chciałbym podziękować mojej przyjaciółce i bloggerce SweetsunrayMythological Weave of Ice and Fire – za cynk o wcześniejszej części rozdziału Sansy o księżycowej krwi, scenki na szczycie wieży. Zauważyła to i zwróciła moją uwagę, gdy już nagrywałem i ledwo udało się to gdzieś upchnąć. Sweetsunray ma wiele naprawdę fantastycznych esejów dotyczących chtonicznych zaświatów w PLIO, a także analizę Lyanny jako Persefony, porwanej księżycowej bogini – którą serdecznie polecam.

Starciu królów jest jeszcze jedno pojawienie się motywu księżyca jako kwiatu – podczas narodzin cieniowego dziecka. Melisandre reprezentuje zniszczony drugi księżyc, matkę Światłonoścy, jak widzieliśmy wcześniej. Jest zapłodniona przez Stannisa – który oczywiście gra tu rolę Azora Ahai – i wydaje na świat cienio-dziecko, które reprezentuje Światłonoścę. Zauważcie, że przez chwilę to ksieżyc daje światło – gdy eksploduje – a także, że Światłonośca jest zrobiony z ciemności:

Nie odpowiedziało mu nic poza cichym szelestem. Potem w mroku rozbłysło światło.

Davos uniósł dłoń, by osłonić oczy. Oddech zamarł mu w piersi. Melisandre zrzuciła kaptur i skrywającą ciało szatę. Pod spodem była naga. Okazało się, że jest w zaawansowanej ciąży. Piersi miała ciężkie i obwisłe, a olbrzymi brzuch wyglądał tak, jakby w każdej chwili mógł pęknąć.
– Bogowie miejcie nas w swojej opiece – wyszeptał. Odpowiedziała mu śmiechem, niskim i gardłowym. Jej oczy stały się gorejącymi węgielkami, a po zraszający skórę zdawał się lśnić własnym blaskiem. Melisandre świeciła.
Przykucnęła, dysząc ciężko, i rozłożyła nogi. Po jej udach spłynęła krew, czarna jak inkaust. Krzyknęła z bólu albo ekstazy, czy może z obu naraz. Davos ujrzał wypychającą się z jej ciała główkę dziecka. Potem wysunęło się dwoje ramion. Czarne wijące się palce zacisnęły się na napiętych udach Melisandre i pociągnęły, aż wreszcie cały cień wypłynął na świat i chciał rosnąć. Przerósł Davosa i sięgnął do sklepienia tunelu, górując nad łódeczką. Przemytnik miał tylko chwilę, by mu się przyjrzęć, nim widmo zniknęło, przeciskając się przez kraty i sunąc po czarnej tafli wody. To jednak wystarczyło.

Wiedział, czyj to cień. Znał człowieka, który go rzucił.

Starcie królów, Davos II, str. 565

There was no answer but a soft rustling. And then a light bloomed amidst the darkness.

Davos raised a hand to shield his eyes, and his breath caught in his throat. Melisandre had thrown back her cowl and shrugged out of the smothering robe. Beneath, she was naked, and huge with child. Swollen breasts hung heavy against her chest, and her belly bulged as if near to bursting. “Gods preserve us,” he whispered, and heard her answering laugh, deep and throaty. Her eyes were hot coals, and the sweat that dappled her skin seemed to glow with a light of its own. Melisandre shone.

Panting, she squatted and spread her legs. Blood ran down her thighs, black as ink. Her cry might have been agony or ecstasy or both. And Davos saw the crown of the child’s head push its way out of her. Two arms wriggled free, grasping, black fingers coiling around Melisandre’s straining thighs, pushing, until the whole of the shadow slid out into the world and rose taller than Davos, tall as the tunnel, towering above the boat. He had only an instant to look at it before it was gone, twisting between the bars of the portcullis and racing across the surface of the water, but that instant was long enough. He knew that shadow. As he knew the man who’d cast it.

* w oryginale światło ‘rozkitwa’ z mroku, George używa słowa bloom, które w stosunku do kwiatów znaczy zakwitnąć.

po angielsku Davos widzi ‘koronę’ głowki cienia

Ostatnim razem analizowaliśmy symbolizm Światłonoścy w tej scenie – zdanie o bólu i ekstazie, które odpowiada okrzykowi udręki i ekstazy Nissy Nissy, motyw światła w ciemności, ognistą przemianę z czarną krwią etc. Słowem na którym tym razem się skupiam jest ‘zakwitło’ – mamy tu światło księżyca, które rozkwita, niczym kwiat. Nie Światłonośca – jego matka. W momencie wydania na świat Światłonoścy, ksieżycowa dziewica świeci. Celowo zwrócona jest na to uwaga – Davos i Melisandre są w ciemnej jaskini, a jej skóra dosłownie świeci. Jest w ciąży, bliska pęknięcia – nie byłaby w stanie zjeść nawet miętowego cukierka, nawet cienkiego jak wafelek. To bardzo sugestywny symbolizm – ksieżyc pęka, rodząc czarne cienie-dzieci. Przed śmiercią księżyc był jasnym kwiatem, przed wypiciem zbyt dużej ilości słonecznego światła. Jak mówi Salladhor Saan do Davosa w Starciu królów: ‘Nadmiar światła może uszkodzić oczy, druhu, a ogień parzy’.

Zauważcie, że czarny cień Światłonośca wygląda dokładnie tak jak jego ojciec, ‘Stannis Baratheon w roli Azora Ahai’. Ma nawet koronę z cienia i góruje nad łodzią – znów, oto nasz motwy wieży cieni. Podczas gdy ojciec jest żywą osobą i królem, syn jest wersją swojego ojca zrobioną z czarnego cienia. To rodzinne zdjęcie – słońce umiera i jest narodzone na nowo jako słońce czarny cień, nocne słońce. Oto nasz Krwawnikowy Cesarz, Król Krain Nocy.

Duch z Wysokiego Serca, która postrzega każdego i wszystko w kategoriach symbolizmu i herbów, opisuje cieniowe dziecko zabójcę Stannisaw ten sposób w Nawałnicy mieczy:

Śnił mi się cień o goręjącym sercu, który zamordował złotego jelenia.

Nawałnica mieczy, Arya IV, str. 308

“I dreamt I saw a shadow with a burning heart butchering a golden stag, aye.”

Jak możemy zobaczyć, płonące serce i czarny cień to podstawowe elementy odrodzonego Azora Ahai. Płonące serce księżycowej dziewicy staje się czarnymi cieniami, meteorami, które również są płonącymi sercami, które niosą ciemność i cień. Zabierzemy się za symbolizm Renly’ego przy innej okazji, ale już tutaj zauważę, że zamordowanie ‘złotego’ jelenia opisuje śmierć złotego słońca.

***


Advertisements

2 thoughts on “Waves of Night and Moon Blood – Part X

  1. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part XI | The Amber Compendium of Myth

  2. Pingback: Fale Nocy i Księżycowej Krwi – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s