Waves of Night and Moon Blood – Part VII

Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Część VII

Autorem tekstu  jest LML (LuciferMeansLightbringer). Poniższy esej jest fragmentem trzeciego odcinka serii Krwawnikowe Kompendium, która jest częścią Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu.

Tłumaczenie wykonał Bluetiger z The Amber Compendium.

You can find the original text here.

Przed rozpoczęciem lektury tego odcinka polecamy zapoznać się z krótkim wstępem, który możecie znaleźć tutaj, a także z pierwszą częścią tłumaczenia (rozdział ”Pliniusz Starszy, Zwierciadła Krwawego Słońca, Zaćmienie i Picie Słońca”), częścią drugą (Czarna fala z księżyca), częścią trzecią (Księżyce i Sierpy, Tauroktonia i Odnawianie Świata), czwartą (Rzeki Lodu i Ciemności), piątą (Pijący Światło, Kamień Słońca) oraz szóstą (Czarny Strach Odrodzony).

Waves3

artwork by LmL/praca LMLa


Ciemne skrzydła, ciemne gwiazdy.

Ostatni cytat o piciu słońca pochodzi z rozdziału Brana w Tańcu ze smokami.  Zapytam się Was, co jest absolutnym szczytem picia słonecznego światła? W całym Wrzechświecie, co jest najbardziej znaną maskotką picia światła? Ależ oczywiście, czarna dziura. Ciemna gwiazda. Jako, że głównym słońco-pijcą w naszej opowieści jest księżyc, więc z całą pewnością było by fajnie, gdyby Martin znalazł jakiś sposób, by opisać księżyc jako czarną dziurę.

Księżyc był czarną dziurą na niebie. Wilki wyły w lesie, węsząc w zaspach w poszukiwaniu martwych stworzeń. Ze stoku wzgórza eksplodowało stado¹ kruków. Wrzeszczały przenikliwie, łopocząc² czarnymi skrzydłami ponad białym światem. Czerwone słońce wzeszło, zaszło i znowu wzeszło, malując śnieg odcieniami różowości. Jojen milczał posępnie, Meera się niepokoiła, a Hodor wędrował³ po mrocznych tunelach z mieczem w prawej i pochodnią w lewej dłoni. A może to był Bran?

Nikt nie może się o tym dowiedzieć.

Wielką jaskinię otwierającą się na czeluść wypełniała ciemność czarna jak smoła, czarna jak węgiel, czarniejsza niż pióra wrony. Światło było tu intruzem, niechcianym i niemile widzianym, szybko też opuszczało to miejsce. Ogniska, świece i sitowia płonęły tylko przez jedną chwilę, a potem gasły. Ich życie trwało bardzo krótko.

* ¹ Taniec ze smokami, tom I, Bran III, str. 588

po angielsku stado kurków jest nazywane murder of ravens, które oznacza również morderstwo i zabójstwo

² skrzydła kruków dosłownie biją, a nie łopoczą

³ po angielsku słowo wander jest użyte w tym fragmencie dwukrotnie

The moon was a black hole in the sky.  Wolves howled in the wood, sniffing through the snowdrifts after dead things.  A murder of ravens erupted from the hillside, screaming their sharp cries, black wings beating above a white world.  A red sun rose and set and rose again, painting the snows in shades of rose and pink.  Under the hill, Jojen brooded, Meera fretted, and Hodor wandered through dark tunnels with a sword in his right hand and a torch in his left.  Or was it Bran wandering?  No one must ever know. 

The great cavern that opened on the abyss was as black as pitch, black as tar, blacker than the feathers of a crow.  Light entered as a trespasser, unwanted and unwelcome, and soon was gone again; cookfires, candles, and rushes burned for a little while, then guttered out again, their brief lives at an end. 

Jejku! Nareszcie coś mamy. Ksieżyc jest czarną dziurą, ciemną gwiazdą, wirem gdzie wpada światło. To jak strona B płyty ‘Black Hole Sun– Czarna Dziura Słońce‘ zespołu Soundgarden – czarna dziura księżyc.

Na początek, pomachajcie na dzień dobry Mitrze! Miecz w jednej i pochodnia w drugiej ręce kontrolowanego przez Brana Hodora to jasne nawiązanie do zrodzonego na skale Mitry. Mitro-HodoroBran ‘wędruje’ – to słowo jest tu użyte dwukrotnie – podczas gdy słońce wschodzi, zachodzi i znów wschodzi, dając nam motyw umierającego i zmartwychwstającego słońca, a być może umierającego i powstającego z martwych solarnego bóstwa. Oczywiście, dokładnie tym jest Mitra – i zdaje się, że również Azor Ahai.

No dobrze, porozmawiajmy o krukach. Kruki są oczywiście bardzo ważnym symbolem w książkach, wplecionym w wiele scen i rozdziałów w każdym tomie. Podobnie, są bardzo ważnym symbolem w odniesieniu do mitycznej astronomii. Możliwie, że nie zdziwi was to, iż mam zamiar zaproponować, że kruki (i wrony) reprezentują czarne księżycowe meteory. Jest kilka powodów, by tak stwierdzić i oto one:

Wrony i kruki to latające czarne rzeczy, tak jak meteory. Zauważcie w tym fragmencie współdziałanie ciemności w czeluści, u kruków i wron oraz u czarnej dziury księżyca. Księżyc jest czarną dziurą, podczas gdy czeluść dostaje cały akapit poświęcony opisaniu tego jak wielce czarna jest (to takie heavy metalowe). Kruki eksplodują jak meteory i to akurat, gdy księżyc jest czarną dziurą – czyli dokładnie wtedy, gdy powinniśmy się spodziewać, że zobaczymy meteory. Kruki mają bijące (w polskim tłumaczeniu łopoczące) czarne skrzydła – powiedziałbym, że bijące jak serce pompujące czarną krew. Przypomina nam to o orle Orella z jego sercem spalonym na węgielek przez magię ognia, a także o innych czarnych sercach o których rozmawialiśmy. Ledwie pare dni temu zauważyłem, że Robert mówi o tym, że wbił szpikulec swojego młota bojowego prosto w ‘czarne serce’ Rhaegara, co pasuje doskonale jako, że Rhaegar jest wspaniałym przykładem inkarnacji archetypu Azora Ahai/mrocznego solarnego króla, czarnego smoka. Następnie mamy czarne pióra wron, do których porównana jest pijąca światło czeluść. To z całą pewnością przywodzi na myśl Nocną Straż, której członków nazywają wronami i powiadają, że mają oni ‘czarną krew‘. Zasadniczo, wrony i kruki dzielą ten sam symbolizm – są jak kuzyni, jak mówi nam Maester Aemon. Ciemność, czarna krew, eksplozje czy ‘wylewanie się’ czegoś, picie światła i zabijanie światła – przerwijcie mi, jeśli to brzmi dla Was znajomo.

Te akapity wydają się świetnymi przykładami tego, jak George przedstawia nam spójny zestaw symboli, z których każdy dotyczy tej samej rzeczy. To technika którą do tej pory widzieliśmy wiele razy. Tak właściwie, paralele pomiędzy krukami i meteorami sięgają też nieco głębiej. W maesterskim łańcuchu ogniowo za naukę krukarstwa jest z…. (czekajcie na to)…. czarnego żelaza. Meteoryty z czarnego żelaza są dokładnie tym, o czym rozmawiamy. To te z których da się zrobić miecz.

Kruki przybywają z miejsc, które symbolizują krainę niebios. W powyższym cytacie było nim zbocze wzgórza, które jest czymś na kształt małej góry. Tak jak to się ma z górami, wieżami i ludźmi, wierzchołki drzew mogą być użyte jako symbole niebios – jak w przypadku drzewa Yggdrasil z mitologii nordyckiej w naszym prawdziwym świecie i w przypadku wielu innych mitologicznych ‘drzew światów‘. Zatem, przedmioty umieszczane na górnych gałęziach takiego drzewa reprezentują ciała niebieskie. Oczywiście, to na konarach czardrzew zwykle znajdujemy kruki.

Znajdujemy również czerwone liście tych drzew, które są opisywane jako płomienie lub zakrwawione dłonie – a w obydwu z nich umiemy rozpoznać symbole księżycowych meteorów. Dookoła czerwonych i krwawych dłoni  jest ciemna czeluść symbolizmu, w którą możemy wpaść – może innym razem – tak jak na przykład z Bennerem i jego pantomimie o zniszczeniu księżyca, gdzie mamy płomienne palce, albo z Timmetem, ‘Czerwoną Dłonią’ z klanu ‘Spalonych Ludzi’ z ‘Gór Księżyca’. Mamy też Jona Snow, który poparzył swoją dłoń walcząc z umarłymi, a krótko później ma obie ręce zakrwawione aż po łokcie, gdy rzuca krukom mięso. Na razie na tym się zatrzymamy, ale ogólny wniosek możemy wyciągnąć: zakrwawione ręce/płonące dłonie reprezentują ognistą dłoń boga, który ciska krwawymi meteorami, że się tak wyrażę – i myślę, że to dlatego Martin wybrał je na symbole liści czardrzew – ponieważ gałęzie drzew wyobrażają niebiosa. W tym zawierają się również inne rzeczy poza krukami i czerwonymi liśćmi, takie jak owoce – gdy Martin chce nam pokazać gwiazdę ‘zerwaną’ z nieba. To łączy się także z opowieścią o Ogrodzie Eden i owocu z drzewa, który reprezentuje boską wiedzę, który zjadł Adam. Kradzież wiedzy bogów, zrywania jabłka z drzewa, zerwanie księżyca z nieba – to ten sam dobrze znany mitologiczny motyw, z którego George robi świetny użytek.

Kruki są używane jako posłańcy – ‘czarne skrzydła, czarne słowa’, jak powiadają. Są postrzegane jako omeny – i to mroczne – a czerwona kometa jest nazywana ‘czerwonym posłańcem‘ i ponoć przepowiada ‘krew i ogień‘. Można nawet powiedzieć, że te meteory były posłańcami gwiaździstej mądrości, ponieważ Krwawnikowy Cesarz czcił czarny kamień i został najwyższym kapłanem Kościoła Gwieździstej Mądrości.

Czerwona kometa jest również nazywana ‘mieczem, który zabija pory roku’ – tak jak białe kruki są wysyłane, by być heraldami zmiany pory roku. Myślę, że to, iż to właśnie białe kruki są tymi, które zwiastują te zmiany jest ciekawe, ponieważ Światłonośca był ‘tak gorący, że aż biały’ na chwilę przed tym, jak przebił Nissę Nissę – a rozmawialiśmy o tym w odniesieniu do tego, że oryginalna kometa-Światłonośca była biała i blado-niebieska jak zwyczajna kometa zanim uderzyła w księżyc – ocalała połówka zmieniła barwę na czerwoną dopiero po przejściu przez ogień. Biały kruk/kometa zwiastowała zmianę pory roku – z jesieni na zimę, a potem mieliśmy tylko czarne kruki/meteory podczas nocy. To pokrywałoby się z pomysłem, że Świt reprezentuje jakiegoś rodzaju technologię z zaginionego Wielkiego Cesarstwa Świtu, którego Cesarze o oczach ze szlachetnych kamieni ukazują się Danaerys w jej śnie o obudzeniu smoka, trzymając miecze z bladego ognia. Wydaje się, że czarny miecz Azora Ahai mógł być zdeprawowaną wersją orygianalnego projektu, który świecił bladym płomieniem.

Wrony i kruki nie tylko ‘eksplodują’ z niebios i piją światło – robią też za niezłe zaćmienia. Jako, że symbolika związana z krukami jest jeszcze świeża w naszych głowach, spójrsmy na tą scenę, gdzie Zimnoręki ma swoje dramtyczne wejście na deski sceny:

– Los. – Kruk wylądował mu na ramieniu. – Los, cios, głos.

Ptaszysko łopotało skrzydłami, wrzeszcząc razem z Goździk. Upiory niemal już dopadły dziewczyny. Słyszał szelest ciemnoczerwonych liści czardrzewa, szepczących do siebie w języku, którego nie znał. Wtem wydało mu się, że blask gwiazd zamigotał. Rosnące wokół drzewa jęknęły i zaskrzypiały. Twarz Sama Tarly’ego przybrała kolor zsiadłego mleka, a jego oczy zrobiły się wielkie jak talerze. Kruki! Siedziały na czerdrzewie, setki, tysiące ptaków przycupnęły na białych jak kość gałęziach i wyglądały spomiędzy liści. Widział, jak otwierają dzioby, wrzeszcząc głośno, jak rozpościerają czarne skrzydła. Drąc się i łopocząc, opadły w gniewnych chmurach na upiory. Rzuciły się na twarz Chetta i wydziobały mu niebieskie oczy, obsiadły Siostrzanina niczym muchy, wyrwały kawałki mięsa z roztrzaskanej głowy Hake’a. Było ich tak wiele, że przesłoniły Samowi księżyc.

– Idź – odezwał się ptak na jego ramieniu. – Idź, idź, idź.

Nawałnica mieczy, tom II, Samwell III, str. 48

“Fair.” The raven landed on his shoulder. “Fair, far, fear.” It flapped its wings, and screamed along with Gilly. The wights were almost on her. He heard the dark red leaves of the weirwood rustling, whispering to one another in a tongue he did not know. The starlight itself seemed to stir, and all around them the trees groaned and creaked. Sam Tarly turned the color of curdled milk, and his eyes went wide as plates. Ravens! They were in the weirwood, hundreds of them, thousands, perched on the bone-white branches, peering between the leaves. He saw their beaks open as they screamed, saw them spread their black wings. Shrieking, flapping, they descended on the wights in angry clouds. They swarmed round Chett’s face and pecked at his blue eyes, they covered the Sisterman like flies, they plucked gobbets from inside Hake’s shattered head. There were so many that when Sam looked up, he could not see the moon. “Go,” said the bird on his shoulder. “Go, go, go.”

Pojawia się tu świetna wskazówka, że konary czardrzew reprezentują krainy niebios – gdy światło gwiazd migocze, podczas gdy liście szepczą. W istocie, szepczące liście to sposób w jaki porozumiewają się czardrzewa, jak widzieliśmy w kilku scenach Brana w całej serii. Światło gwiazd (ang. starlight) również szepcze – do Danerys, w trzech różnych sytuacjach. Uważam, że to odnosi się do motywu gwieździstej mądrości – mądrości niebios. W jednej scenie, Quaithe dosłownie manifestuje się jako maska ze światła gwiazd na niebie, szepcząc rady dla Dany. Będąc władczynią cieni z Asshai, która przekazuje mądrość przez światlo gwiazd, Quaithe jest wyśmienitą kandydatkę na rzeczywistą wyznawczynię Kultu Gwieździstej Mądrości – ja z pewnością myślę o niej w ten sposób. W każdym razie, widzimy szepczące liście i migoczące światło gwiazd w tej samej scenie – i to w samym kluczowym momencie. Z niebiańskiej krainy na czardrzewie, wypływają gniewne chmury kruków, o ostrych dziobach i przenikliwych (ang. sharp, ostrych) wrzaskach – tak wiele, że przysłaniają księżyc. Podczas Długiej Nocy wszystko jest zaćmione. Wszystkie światła na niebie są zakryte. Można powiedzieć, że ‘gdy księżyc znika, dostajemy gniewne chmury czarnych posłańców śmierci’.

Starciu królów jest niezłe zdanie Salladhora Saana, które jest dość podobne:

– Kiedy się będziesz widział z królem Stannisem, wspomnij mu proszę, że z nadejściem nowiu¹ będzie mi winien dodatkowe trzydzieści tysięcy smoków. Powinien było oddać tych bogów mnie. Byli zbyt piękni, żeby ich spalić, a w Pentos albo w Myr można by za nich wziąć niezłą cenę.

Starcie królów, Davos I, str. 145

* ¹ po angielsku na nadejście nowiu mówi się czasem come the black of the moon, czyli nadejście czarnego/czerni księżyca

When you speak to King Stannis, mention if you would that he will owe me another thirty thousand dragons come the black of the moon. He ought to have given those gods to me. They were too beautiful to burn, and might have brought a noble price in Pentos or Myr.

Zupełnie tak, jak dostajemy chmury czarnych, pijących kruków, gdy księżyc jest czarną dziurą lub gdy księżyc jest przesłoniony, dostajemy też tysiąc smoków przychodzących z czernią księżyca. George napisał ten akapit w taki sposób, że Salla chce smoków płonących bogów – a dzieje się tak, ponieważ smoki o których tu mówimy – płonące księżycowe meteory są uzawane za kawałki płonącego boga – lub bogini. Gdy księzyc staje się czarny, nadchodzą smoki.

Gdzie indziej w tej samej książce jest napisane, że chorągiew z ognistym sercem króla Stannisa przybyła¹ do Królewskiej Przystani podczas nowiu, czyli ‘czerni księżyca’. To Aegon Zdobywca był królem, który pierwotnie tam wylądował, ze swoją czarną jak noc zbroją, czarnym smokiem i mieczem² Blackfyre’em. Stannis jest królem, który teraz ląduje – i jest symbolem Azora Ahai, z ognistym sercem i płonącym mieczem zwanym Światłonoścą. Ogniste serce odwołuje się do spalonego serca Nissy Nissy, a także koncepcji meteory jako serca upadłej – i z całą pewnością płonącej – gwiazdy. Innymi słowy, król który ląduje obok czarnej wody³ jest ognistym sercem i czarnym smokiem – Azorem Ahai odrodzonym w postaci czarnego meteoru, płonącego czerwienią. Meteor ląduje, gdy księżyc staje się czarny. Zwróćmy uwagę na utworzoną przez to paralelę pomiędzy Światłonoścą Stannisa i Blackfyre’em Aegona… potencjalnie kolejną wskazówkę, że Światłonośca Azora Ahai płonął czarnym ogniem.

* ¹ Starcie królów, Sansa IV, str. 679

Sam lord Stannis jeszcze nie nadciągnął, lecz przed dwiema nocami, kiedy księżyc był w nowiu, zjawiła się jego straż przednia. […] Ludzi z miasta najbardziej niepokoiły jednak jasnożółte sztandary. Ciągnęły się za nimi długie, postrzępione ogony przypominające migotliwe płomienie, a zamiast herbu lorda widniał na nich symbol boga: goręjące serce Pana Światła.

Lord Stannis himself was still on the march, but his vanguard had appeared two nights ago during the black of the moon. […]  But it was the pale yellow banners that worried the city. Long ragged tails streamed behind them like flickering flames, and in place of a lord’s sigil they bore the device of a god: the burning heart of the Lord of Light.

² Nazwa miecza Blackfyre pochodzi od słów black fire – czarny ogień.

³ Bitwa ma miejsce na Czarnym Nurcie, po angielsku Blackwater Rushblack water to czarna woda

Na dodatek jeszcze jeden cytat, tym razem łączący czerwoną kometę z krukami i gwiazdami.. Ze Starcia królów:

Jon klepnął go w ramię poparzoną dłonią i wrócili razem do obozu. Wszędzie wokół rozniecano już ogniska, a na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Długi, czerwony warkocz Pochodni Mormonta gorzał tak jasno, jak księżyc. Jon usłyszał kruki, nim zdążył je zobaczyć. Niektóre wykrzykiwały jego imię. Ptaki nie wstydziły się robić hałasu.

Starcie królów, Jon IV, str. 465

* ¹ po angielsku jest napisane the stars were coming out, co można zinterpretować dwojako – gwiazdy albo ‘ukazują się’ na niebie albo ‘schodzą z’ nieba, bo come out znaczy również schodzić z czegoś (np. w ‘brud zszedł z tkaniny’)

Jon clapped him on the shoulder with his burned hand.  They walked back through the camp together. Cookfires were being lit all around them. Overhead, the stars were coming out. The long red tail of Mormont’s Torch burned as bright as the moon. Jon heard the ravens before he saw them.  Some were calling his name. The birds were not shy when it came to making noise.

Moim pomysłem tutaj jest to, że i kruki i gwiazdy, które ‘schodzą’ – jak w ‘schodzą z nieba (na ziemię)’ – reprezentują księżycowe meteory. Zatem, patrząc na sekwencję symboli w tym fragmencie, widzimy, że gwiazdy ‘schodzą’ na dół, gdy czerwony wędrowiec gorzeje tak jasno, jak ksieżyc – innymi słowy, po tym jak i kometa i księżyc jasno płoną. W chwilę później, nadchodzą czarne kruki. Właściwie, to idzie o jeden poziom głębiej, bo w czterech odrębnych sytuacjach jest powiedziane, że Sam ma ‘twarz ksieżyca’, podczas, gdy Jon reprezentuje Azora Ahai. Zatem, gdy Jon klepie Sama w ramię swoją spaloną reką, możemy sobie wyobrazić płonącą rękę słońca ‘klepiącą’ księżyc – a raczej trzaskającą ją jak piorun – i w chwilę po tym gwiazdy i ogniska ‘schodzą’, kometa i księżyc płoną, a w ciemności przybywają kruki.

Mamy jeszcze jedno, ostatnie spostrzeżenie dotyczące kruków i wron jako meteorów. Pamiętacie sen Jona o czarnej lodowej zbroi i płonącym czerwonym mieczu? Oczywiście, że tak, przecież już dość sporo o nim mówiliśmy. Zatem… w tym śnie bracia strachy na wróble (ang. scarecrows, strachy na wrony) – te które wyobrażają zmarłych braci z Nocnej Straży (żeby zmylić dzikich co do liczby obrońców Czarnego Zamku) – jest powiedziane, że ‘Słomiane kukły braci runęły w dół. Ich czarne płaszcze płonęły’. Teraz możecie zobaczyć, że te płonące wrony to reprezentacje płonących meteorów, czarnych latających rzeczy, które płoną na czerwono. Spadają ze szczytu Muru – niebios – podczas gdy Jon odgrywa czyny Azora Ahai i Krwawnikowego Cesarza, tak jak meteory spadałyby z nieba podczas gdy kometa przebijała by księżyc.

Co to konsekwencji tego, że Nocna Straż jest jednym z wielu symboli czarnego meteoru… zastanówmy się. Meteory są jak smoki odrodzonego Azora Ahai lub jego Światłonośca. Nocna Straż jest mieczem w ciemnościach i walczą z innymi przy pomocy ognia, więc to się zgadza. Czy to sugeruję, że członkowie oryginalnej Nocnej Straży byli żołnierzami Azora Ahai, jego wojownikami? To pasowałoby to pomysłu, że Ostatni Bohater był synem Azora Ahai – kimś kogo moglibyśmy nazwać Azorem Ahai narodzonym na nowo. Gdy Jon miał swój sen o byciu Azorem Ahai, sprawował funkcję Lorda Dowódcy, rozkazując swoim braciom-strachom na wróble ‘Nakarmić ich ogniem’. Zdaje się, że Jon gra w tym śnie również rolę Ostatniego Bohatera, opuszczonego i samotnego, który walczy z nieumarłymi wrogami wspinającymi się po lodzie.

Innym możliwym znaczeniem tożsamości czarnych braci z czarnymi meteorami, którego umiem się domyślić, jest to, że być może pierwotna Nocna Straż władała smoczą stalą, a być może jedynie smoczym szkłem. Jeśli to drugie jest prawdziwe, smocze szkło, jako czarny ‘zamarznięty ogień’ również działa jako dobry symbol dla meteoru – tak jak to moim zdaniem było w przypadku Zagłady i motywu ‘deszczu czarnej krwi i smoczego szkła’. 

Zatem, widzieliśmy kruki eksplodujące, podczas gdy księżyc był czarną dziurą. Widzieliśmy też kruki, które opadły w gniewnych chmurach, które zakryły księżyc, pewnego rodzaju zaćmienie. Widzieliśmy tysiąc smoków obiecany przez Azora Ahai ‘gdy nadzejdzie czarny ksieżyc’. Widzeliśmy, jak w dwóch różnych scenach Drogon przesłania słońce. Aby podsumować tą grupkę, daję wam zaćmienie Ciemnej Gwiazdy:

Twarz miał gładko wygoloną, ale gęste włosy opadały mu na kołnierz niczym srebrny lodowiec, przedzielony w połowie czarną jak noc smużką.  Ale ma okrutne usta i jeszcze okrutniejszy jezyk. Gdy tak siedział na tle zachodzącego słońca¹, zajęty ostrzeniem miecza, jego oczy wydawały się czarne, ale Arianne widziałe je kiedyś z bliska i wiedziała, że są fioletowe. Ciemnofioletowe. Ciemne i gniewne.

Na pewno poczuł jej spojrzenie, gdyż oderwał wzrok od miecza, popatrzył w jej oczy i uśmiechnął się. Arianne poczuła przypływ ciepła na twarzy. Niepotrzebnie go w to wciągnęłam. Jeśli spojrzy na mnie w ten sposób, gdy będzie tu Arys, na piasek poleje się krew.

Uczta dla wron, Cienie śmierc, Twórczyni Królowych, str. 421

* ¹ po angielsku jest napisane the daying sun – czyli dosłownie umierające słońce

He kept his face clean-shaven, but his thick hair fell to his collar like a silver glacier, divided by a streak of midnight black.  He has a cruel mouth, though, and a crueler tongue. His eyes seemed black as he sat outlined against the dying sun, sharpening his steel, but she had looked at them from a closer vantage and she knew that they were purple. Dark purple. Dark and angry.

He must have felt her gaze upon him, for he looked up from his sword, met her eyes, and smiled. Arianne felt heat rushing to her face. I should never have brought him. If he gives me such a look when Arys is here, we will have blood on the sand.

Ciemna Gwiazda siedzi tu na tle umierającego słońca, co znaczy, że stoi przed nim – innymi słowy, ciemna gwiazda jest w pozycji zaćmienia…. i ostrzy stalowe miecze, przygotowując się do rozpętania nawałnicy. Księżyc jest czarną dziurą i ciemną gwiazdą – a gdy słońce zmarło i przybyły miecze, ksieżyc zdawał się czarny, gdy stał na tle znikającego słońca. To ten sam język, który widzieliśmy, gdy Drogon ‘zawrócił, mroczna sylwetka widoczna na tle słońca’, gdy przed nim przelatywał. Myślę, że to jak widzimy te symbole archetypu Odrodzonego Azora Ahai/mrocznego solarnego króla, jak Drogon i Ciemna Gwiazda, zaćmiewają słońce jest bardzo fajne. Dla mnie szczególnie, bo umacnia to moją teorię o krwawniku, księżycu i zaćmieniach, ale może dla Was również.

***


5 thoughts on “Waves of Night and Moon Blood – Part VII

  1. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part VIII | The Amber Compendium of Myth

  2. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part IX | The Amber Compendium of Myth

  3. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part X | The Amber Compendium of Myth

  4. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part XI | The Amber Compendium of Myth

  5. Pingback: Fale Nocy i Księżycowej Krwi – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s