Obsydian

Zdaniem LML-a (Lucifer Means Lightbringer) z Westeros.orgautora Mitycznej Astronomii Ognia i Lodu, GRRM przy wymyślaniu magii dla Pieśni Lodu i Ognia posługuje się normalnymi właściwościami danego żywiołu lub przedmiotu, ale są one znacznie zwiększone – a przez to magiczne. I tak….

Gdy kometa lub meteor uderza w Ziemię, ogromne ilości dymu, popiołu i odłamków zostają wyrzucone w atmosferę mogą być aż tak wielkie, że gaszą światło, że się tak wyrażę, na kilka lat, sprawiając, że za dnia jest szaro i bardzo chmurno, a noce są czarne jak smoła, bez gwiazd. To zjawisko nazywa się ‘zimą impaktową’ i jest bardzo podobne do wulkanicznej zimy, gdzie takie ‘zachmurzenie’ atmosfery jest spowodowane pyłami wulkanicznymi i wyrzuconym w górę materiałem skalnym. Teoretycznie, mogą tą zrobić również zimy nuklearne – jadnak dzięki Bogu jak na razie nigdy nie musieliśmy tego doświadczyć i mam nadzieję, że nigdy to tego nie dojdzie. W każdym razie, w naszej sprawie broń jądrowa i wulkany nie są głównymi podejrzanymi. Więc, mamy tutaj bardzo stare legendy opowiadające o pęknięciu księżyca i o smoczych meteorach, które z niego wyleciały. Dokładnie tego rodzaju zdarzenie mogło spowodować scenariusz typu Długa Noc – i to za nim weźmiemy pod uwagę to co nieuniknione – czynnik magiczny.

A przez to mam na myśli to: w PLIO magia wydaje się być zakorzeniona w żywiołach, a żywioły często są ‘kanałami’ dla magicznej mocy. Zguba Valyrii jest tego świetnym przykładem: to była wulkaniczna erupcja, która pozostawiła magiczną ‘strefę skażenia’ (ang. fallout zone), która istnieje już czwarty wiek i a jej końca nie widać. To nie była zwyczajna eksplozja wulkaniczna, to oczywiste, ale taka nadmuchna na magicznych sterydach – z magicznymi konsekwencjami – a tym samym odpowiednia dla opowieści fantasy. Spodziewałbym się, że z uderzeniem meteorów będzie podobnie.

Dayne’owie zrobili magiczny miecz z upadłego meteorytu, nazywanego ‘bladym kamieniem o magicznych mocach’ przez maestrów ze Świata Lodu i Ognia, co jest dobrą wskazówką, żę w PLIO meteory mogą być magiczne. Jest też legenda z dalekiego wschodu Essos mówiąca o Wielkim Cesarstwie Świtu, które upadło podczas Długiej Nocy, a gość uznany za winnego, niejaki Krwawnikowy Cesarz, ponoć czcił czarny meteor, który spadł z nieba i praktykował każdy rodzaj czarnej magii. To kolejna wskazówka co do aktywności meteorów mniej więcej w czasie Długiej Nocy, a nawet samo imię tego faceta – Krawnik (ang. Bloodstone) – brzmi jak kometa, która jest lecącym kamieniem uznwanym za krwawiącą gwiazdę… krwawym kamieniem. Azor Ahai faktycznie pojawia się pod koniec tej historii, zachęcając nas do przemyślenia tej opowiastki, a jej czarny meteor może być związany z rzekomymi działaniami łączącymi się z rozłupaniem księżyca w micie o Azorze Ahai.

Nie tylko wulkany i meteory zostały napełnione magią w PLIO. Weźcie pod uwagę obsydian, świetny przykład na to jak magia w PLIO jest zbudowana na bazie naturalnych właściwości. Obsydian to dosłownie schłodzona magma, więc George nazywa go ‘smoczym szkłem’ i nasącza właściwościami magii ognia, co okazuje się być bardzo użyteczne gdy trzeba załatwić jakieś przeraźliwe lodowe demony. Z kolei Inni są niczym najgorsze momenty zimowej nawałnicy, poprzez magię ujawniające sie w cielesnej formie. Rhoynarowie władali jakiegoś rodzaju magią wody, a coś strasznego i związanego z wodną magią przydarzyło się Plamie ‘pod morzem’. Valyrianie i R’hlorryści używają magii opartej na ogniu, a magia zielonowidzów jest, oczywiście, dość jasno ‘zakorzeniona’ w sile natury.

Chcę tu pokazać, że większość magii w PLIO jest zainspirowana przez naturę lub przepływ przez siły natury, a w tego rodzaju świecie… wydaje się nieuniknionym, że komety i te hipotetyczne księżycowe meteory będą posiadały jakiś aspekt magii. ‘Strefa skażenia’ nie była by zwyczajnym dymem, popiołem i gruzami, ale zachowałaby magiczny składnik, tak ja Zguba Valyrii. Uważam, że to zgadza się z tym, co Martin mówi o przyczynie braku równowagi pór roku – że jest to coś magicznego i nie da się tego wyjaśnić przez skomplikowane teorie o układzie z dwoma gwiazdami, obliczaniem orbit  i innymi tego typu rzeczami. Popiół i odłamki mogą zakryć słońce i spowodować obniżenie temperatury, ale to nie stwarza pór roku bez równowagi i wędrujących hord żarłocznych lodowych demonów. Ostatecznie, ta Długa Noc sprowadza się do magii, ale tak jak cała magia w PLIO, jest oparta na naturalnym procesie – uderzeniu meteorytów i impaktowej zimie. Myślcie o tym jak o uderzeniu meteorytu na magicznych sterydach – i będziecie mieli dobre wyobrażenie.

(fragment eseju o przyczynach Długiej Nocy)

To zgadza się ze słowami George’a R.R. Martina, które padły w jednym z wywiadów (przeprowadzonym przez Roberta Shawa)

Shaw: Is there a certain reason why they named obsidian “dragonglass” or why you did that?

Martin: Yes, there is a reason.

Shaw: Are dragons somehow the mortal enemy of the Others?

Martin: There are a lot of legends, and you’ll be hearing more about them in the future books, but a lot of stuff about Others and about dragons maybe isn’t completely understood by the people of the present. Obsidian is of course volcanic glass; it’s formed by immense heat and pressure down in the earth. The dragons themselves are creatures of intense heat.

Shaw: I wasn’t sure if you had added something to obsidian for the fantasy.

Martin: I’ve given it magical characteristics that of course real obsidian doesn’t necessarily have. After all, we live in a world that has no magic. My world does have magic, so it’s a little bit different.

 

Shaw: Czy jest jakiś konkretny powód dlaczego nazwali obsydian ‘smoczym szkłem’ (ludzie z Westeros), albo dlaczego ty to zrobiłeś?

GRRM: Tak, jest powód.

Shaw: Czy smoki są w jakiś sposób śmiertelnymi wrogami Innych?

GRRM: Jest sporo legend i usłyszycie o nich więcej w przyszłych książkach, ale chyba cała masa rzeczy o Innych i smokach nie jest przez ludzi (fanów) teraz rozumiana. Obsydian to oczywiście szkło wulkaniczne, tworzone przez ogromne ciepło i ciśnienie we wnętrzu ziemi.  A same smoki też są stworzeniami o ogromnym cieple.

Shaw: Nie byłem pewien czy dodałeś do obsydianu coś z fantasy.

GRRM: Dałem mu magiczne cechy, których oczywiście prawdziwy obsydian nie ma. W końcu, żyjemy  w świecie, który nie ma magii. Mój świat ma magię, więc jest trochę inny.

 

Warto również wspomnieć, że tektyt, czyli szkło powstające w miejscach uderzenia komet lub meteorytów może być łudząco podobne do ziemskiego szkła wulkanicznego czyli -właśnie obsydianu.

Poglądy na pochodzenie tektytów

  1. Według przeważających poglądów – kulka powstała ze stopionych skał podczas uderzenia bolidu w powierzchnię Ziemi. Występujące tam skały (a prawdopodobnie i fragmenty meteorytu) stopiły się i zostały wyrzucone w różnych kierunkach, czasami nawet dość daleko od miejsca zderzenia.
  2. Według innej hipotezy tektyty są szklistymi meteorytami, które przechodząc przez atmosferę ziemską najpierw topiły się, a następnie zestalały.
  3. Tektyty mogą być pochodzenia wulkanicznego – produktami erupcji wulkanicznej na Ziemi lub na Księżycu.
  4. Tektyty mogą być produktami działalności człowieka.

(z Wikipedii)

Istnieje również szkło pustynne i szkło powtające w miejscu wybuchu jąrowego trynityt–  mamy więc i coś dla zwolenników teorii LML jak i coś dla fanów Prestona Jacobsa.

IMG_20170719_164647_processed

Blackhaven, the seat of House Dondarrion, image from WesterosCraft, enhanced in Prisma

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s