Waves of Night and Moon Blood – Introduction

Autorem tekstu w wersji angielskiej jest LML (LuciferMeansLightbringer) z Westeros.org, a tłumaczenie wykonał Bluetiger.

Poniższy esej (w wersji angielskiej) nie został opublikowany w formie tekstu, jest jedynie dodatkowym wstępem dołączonym do podcastu opartego na Waves of Night and Moon Blood.

You can find the original podcast here


Fale Nocy i Księżycowej Krwi

Wstęp

Lucifer Means Lightbringer przedstawia: Mityczną Astronomię Ognia i Lodu, Krwawnikowe Kompendium, Rozdział III – Fale Nocy i Księżycowej Krwi…

Cześć wszystkim! Dzięki za to, że dzisiaj dołączyłeś do nas tutaj, w trzecim odcinku Podcastu Mityczna Astronomia Ognia i Lodu. Jeśli spodobały Ci się dwa pierwsze podcasty to gratuluję, jesteś miłośnikiem symbolizmu, zupełnie tak jak ja – lub przynajmniej, jesteś na dobrej drodze by nim zostać.

Zatem, o ile lubię symboliczne dowody – a lubię je bardzo – aby to wszystko stanowiło jakąś sensowną całość, zawsze trzeba potwierdzać potencjalne wnioski z twardymi dowodami i zdrowym rozsądkiem – i mam nadzieję, że jak na razie dobrze mi to wychodzi. Ten symbolizm może stać się nieco abstrakcyjny, więc ważne jest, by trzymać go uziemionym w opowieści i postaciach – i znowu, mam nadzieję, że jak na razie udaje mi tego dokonać.

W przyszłości będę miał kilka podcastów i esejów, które będą dotyczyły przede wszystkim twardych dowodów i logistyki, zamiast takiej masy rozszyfrowywania symbolizmu i metafor – jeśli to was zastanawiało. Jednak, z całą pewnością na razie byliśmy w tym ledwo po pas.

Jeśli coś z tych symbolicznych rzeczy stanowiło dla was wyzwanie albo było abstrakcyjne, pozwólcie, że powiem Ci ‘dziękuję’ za to, że zechciałeś się z tym zmagać.

Zdecydowaliśmy się w ciągu nadchodzących dziesięciu lat polecieć na Księżyc i dokonać innych rzeczy nie dlatego, że są łatwe, ale właśnie dlatego, że są trudne,

(John Fitzgerald Kennedy)

Z czasem symbolizm George’a staje się łatwiejszy, bo używa on spójnego słownictwa symboli i gdy raz się ich nauczysz, raczej można powiedzieć, że dalej pójdzie gładko.

Weź pod uwagę różnicę pomiędzy książką i filmem… W filmie nie musisz zużywać cennego dialogu na opisywanie tła, ubrań jakie nosi ta czy inna postać, ich postury, nieba, kwiatków i tak dalej… Wszystkie te rzeczy są przekazana wizualnie.

Natomiast gdy piszesz książkę, istnieje ciągłe wyzwanie stworzenia sugestywnych scen w umyśle czytelnika, bez poświęcania zbyt wielu słów na opisywanie kotar* i tego co kto je. Hmm, zgaduję, że musisz dokonać wyboru. Jeśli zużyjesz zbyt wiele słów na jedzenie, będziesz musiał oszczędzać gdzie indziej, albo zamulisz tą opowieść.

* przypis tłumacza: kotary (czyli długie, grube zasłony) oznaczają tutaj całą scenerię i tło dla akcji książek – opisy przyrody, drzew, zwierząt, jedzenia, napojów, okrętów, mieczy, statków, wyglądu postaci, herbów itp. – w teatrze epoki Shakespeare’a na kotarach malowano lub wyszywano tło (scenografię) dla danego aktu sztuki.

Równowaga, czyli właściwa ilość opisywania ‘kotar’ – co oczywiste – zapewnia właściwe tempo dla fabuły, tak, aby nie biegła w przód zbyt szybko. A kilka dobrze wybranych szczegółów może dać naszej wyobraźni podstawy do zbudowania barwnego obrazu scenerii w naszych głowach.

Doran Martell opisuje siebie jako trawę w której jego brat, Czerwona Żmija, może się ukryć.

I tak, opisywanie ‘kotar’ jest trawą, w której można ukryć ważne wskazówki i pomysły. A uzdolnieni autorzy, tacy jak George R.R. Martin są, w istocie, mistrzami w ukrywaniu węży – i tak, jest on znany z ukrywania ich w opisach potraw.

Symbolizm dodaje trzeci wymiar do tego zjawiska, bo nawet pojedyncze słowo lub wyrażenie może nieść ze sobą wiele warst znaczenia. Rozpatrywaliśmy to co oznacza Światłonośca jako miecz i pochodnię oraz myśl, że zakrwawiony miecz oznacza zarówno walkę jak i zapłodnienie.

W Pieśni Lodu i Ognia błękitna róża nie jest jedynie błękitną różą. Jeśli w następnej książce ktoś wręczy Aryi lub Sansie błękitną różę, od razu pomyślimy o Lyannie i opowieści o Baelu Bardzie – i zaczniemy szukać paraleli. W rzeczy samej, symbole mogą być całkiem użyteczne jeśli chcemy stworzyć powiązania i podobieństwa pomiędzy różnymi scenami, miejscami i postaciami.

Większość mojej pracy dotyczy identyfikowania tych kluczowych symboli i rodzin symboli. Tropienia miejsc gdzie pojawiają się w książkach i analizowania ich kontekstów… a potem usiłowania wpaść na to co do jasnej **** George chce nam przy ich pomocy powiedzieć.

Jednym z wniosków do jakich doszedłem gdy to robiłem, jest to, że George robi użytej z koncepcji archetypów i, że w gruncie rzeczy stworzył swoje własne archetypiczne postaci, z których każda posiada własną rodzinę symboli.

Sporo rozmawialiśmy o solarnym królu i księżycowej dziewicy, czyli archetypach Azora Ahai i Nissy Nissy – i to właśnie dobry przykład tego co mam na myśli.

Zrozumienie, że George używa archetypów oraz wpadnięcie na to co to za archetypy jest bardzo pomocne, bo działają one jak pewnego rodzaju szablon dla całego symbolizmu pałętającego się po książkach.

To właśnie to pozwala nam zobaczyć sens w tym, że Stannis, Jon Snow, Bloodraven, Rhaeger i Aegon Zdobywca dzielą tak wiele symbolizmu – bo widzimy, że oni wszyscy odwołują się to archetypcznego szablonu ‘Azor Ahai’.

Więc, oto jak do tego podchodzę:

Symbole, które da się zidentyfikować jako symbole Azora Ahai – jak płonący miecz – mówią nam, że dana osoba wdaje się w archetyp Azora Ahai. Jeśli postać ma płonący miecz, lepiej zerknąć okiem czy nie ma tam więcej symboli Azora Ahai.

Każda manifestacja Azora Ahai będzie miała kilka symboli wspólnych z wszystkimi innymi.

Tak oto będziemy wiedzieli kto przechodzi dalej, a kto odpada. Gdy zidentyfikujemy kilku imitatorów Azora Ahai przewijających się w książkach, możemy zgromadzić ich razem i spróbować wypełnić luki w tym co wiemy o pierwotnym Azorze Ahai i jego płonącym mieczu.

Przez prześledzenie tych wszystkich rzeczy, które symbolizują Światłonoścę, zyskaliśmy głębsze zrozumienie tego o co z nim chodzi – i udało nam się spostrzec, że to co nam o nim mówiono, w najlepszym razie, wprowadza w błąd – a w najgorszym jest to całkowite kłamstwo.

Jego historia jest o ciemności i śmierci i cieniu, o piciu krwi i piciu światła – nie o przynoszeniu światła i miłości z powrotem na świat, jak nam powiedziano – a przynajmniej tak każe nam uważać symbolizm.

Jak mówiłem, musimy dokonać konfrontacji wniosków płynących z dowodów symbolicznych z twardymi dowodami z zdrowym rozsądkiem.

Astronomiczna interpretacja tego mitu pokazuje, że rozbicie księżyca przez uderzenie komety powinno być przyczyną Długiej Nocy, nie lekarstwem na nią.

Gdy dostatecznie duża kometa lub meteor uderza w Ziemię, chmury odłamków i pyłów zapełniają niebo i blokują promienie słoneczne, czasem na lata.

Gdy ognista kometa wbiła się w jego serce, drugi księżyc był przez chwilę otoczony ogniem, tylko po to, by zaraz nastąpiła ciemność. To wszystko zgadza się z dowodami symbolicznymi, wskazującymi na Azora Ahai jako złoczyńcę i na Światłonoścę jako miecz, który przyniósł ciemność.

Wreszcie, zdrowy rozsądek sugerowałby, że człowiek, który przebija swoją żonę mieczem, aby móc użyć magii krwi – w najlepszym wypadku – naciąga ideę makiawelistycznego  anty-bohatera, aż do granic możliwości – a w najgorszym – wykazuje wymowne oznaki zdeprawowanego złoczyńcy i psychopaty.

Legenda mówi również, że Azor Ahai rozłupał księżyc, gdy zahartował Światłonoścę w sercu Nissy Nissy – i znów, zdrowy rozsądek sugerowałby, że rozwalenie księżyca to nie jest czyn heroicznej cnoty.

Na koniec, zdrowy rozsądek kazałby także uważnie przyjrzeć się ludziom, którzy nie mają oporów przed spaleniem dziecka żywcem, aby obudzić smoki, albo wysysają ogień życia różnych osób, by urodzić nienaturalne cienie-zabójców – i doszlibyśmy do wniosku, że ci goście nie są tymi, którym powieżylibyśmy zdefiniowanie co to znaczy być bohaterskim.

I oto, mniej więcej, jak zajmuję się symbolicznymi dowodami i jak staram się utrzymać to wszystko zakorzenione w podstawach opowieści. Robię użytek z wielu różnych dowodów i poszlak, aby mieć pewność, że interpretujemy symbole i metafory w sposób, który ma sens i współgra z narracyjnymi motywami tej opowieści.

Bo, ostatecznie, tak jak każda inna teoria o książkach, to musi mieć jakiś narracyjny sens.

Mam nadzieję, że spodobała wam się ta nasza krótka meta-dyskusja – do tej pory tylko szarżowaliśmy naprzód z ciężką analizą symbolizmu, tak naprawdę bez wyjaśnienia dlaczego uważam, że to właściwy sposób analizowania książek – i dlatego teraz chciałem poświęcić chwilkę właśnie na to.

Chcę, byście mieli tak wiele ufności w moje metody, jak to możliwe – a jeśli to mi się nie udąło, abyście przynajmniej rozumieli moje podejście.

Jeśli jesteś z tych co pokładają nie cenią symbolicznych dowodów i porównań specyficznego słownictwa zbyt wysoko – niech wam Bóg pomoże, wy twarde sztuki wy 😉 – to, mam nadzieję, że dostarczam dość innego rodzaju potwierdzających dowodów, by przekonać Cię, że warto przynajmniej poświęcić tym pomysłom uwagę.

To powiedziawszy, kontynuujmy nasze poszukiwanie prawdy o Krwawnikowym Cesarzu Azorze Ahai i Światłonoścy…


Następny fragment tłumaczenia będzie obejmował kilka pierwszych sekcji eseju Waves of Night and Moon Blood.

Dziękujemy za czas spędzony na lekturze.

Advertisements

12 thoughts on “Waves of Night and Moon Blood – Introduction

  1. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part I | The Amber Compendium of Myth

  2. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part II | The Amber Compendium of Myth

  3. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part III | The Amber Compendium of Myth

  4. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part IV | The Amber Compendium of Myth

  5. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part V | The Amber Compendium of Myth

  6. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part VI | The Amber Compendium of Myth

  7. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part VII | The Amber Compendium of Myth

  8. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part VIII | The Amber Compendium of Myth

  9. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part IX | The Amber Compendium of Myth

  10. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part X | The Amber Compendium of Myth

  11. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part XI | The Amber Compendium of Myth

  12. Pingback: Fale Nocy i Księżycowej Krwi – w odcinkach | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s