LmL TV 1 – The Long Night

Poniżej znajduje się tłumaczenie tekstu pierwszego odcinka LmL TV na YouTube, autorstwa Bluetigera.

You can find the original video here.

lml1

image by LmL


Długa Noc

Wstęp

Witam! Tu Lucifer means Lightbringer, znany także jako LmL, prowadzący podcastu Mityczna Astronomia Ognia i Lodu Dzięki za wpadnięcie do nas, na pierwszy odcinek naszej LMLTV, gdzie będziemy próbowali rozwiązać jedną z najgłębszych tajemnic PLIO:  Co było przyczyną Długiej Nocy? To co za chwilę zobaczycie będzie skondensowaną wersją niektórych z najważniejszych pomysłów z naszych podcastów, skróconych w smakowite kęsy, odpowiedniej wielkości by zjeść je na raz – z dodatkiem stylowych pomocy wizualnych (dzięki dla Michaela Klarfelda, znanego jako Klardox) i przy akompaniamencie nowego motywu muzycznego (dzięki Panie Johnie Walsh!). To, że LML TV może istnieć zawdzięczamy naszym sympatykom na Patreonie, więc wielkie dzięki dla nich.

Zatem, pozwólcie, że szczerze wyznam, iż ten film będzie nieco inny od większości filmików o ASOIAF, które mogliście widzieć – a przez to mam na myśli to, że będziemy zajmować się masą ciężkiego symbolizmu i metafor – ale to dobra rzecz, bo symbolizm i metafory w PLIO mają do odegrania bardzo dużą i fascynującą rolę.

Tak właściwie – i to będzie w pewien sposób nasza myśl przewodnia – kluczem do rozwikłania tajemnic PLIO jest zawarty w niej folklor i symbolizm. George R.R. Martin jest powszechnie znany jako miłośnik mitologii – i poświęcił sporo uwagi na stworzenie własnego gobelinu legend i podań ludowych, które można znaleźć porozrzucane po książkach. Starkowie opowiadają historie o Brandonie Budowniczym, który nauczył się języka Dzieci Lasu i jest uznawany za tego który zbudował wszystko, od Muru do Krańca Burzy, od Wysokiej Wieży w Starym Mieście po pierwsze kamienie położone w samym Winterfell. Zajęty gość, co nie?

Żelaźni Ludzie mogą być tylko zgrają rabujących piratów, ale przynajmniej ci rabujący piraci mają barwny folklor – ich kulturowym herosem jest zawadiacki facet zwany Szarym Królem, który zgładził Morskiego Smoka i nauczył Żelaznych Ludzi jak konstruować longshipy i pleść liny, a nawet ukradł ogień bogów, niczym Prometeusz. Gdzie indziej, słyszymy o takich gwiazdach jak Durran Smutek Bogów, Lann Sprytny, Garth Zielonoręki, Hugor ze Wzgórza i oczywiście, każdy zna Nocnego Króla, Ostatniego Bohatera i wreszcie – Azora Ahai, tego skurczybyka z płonącym mieczem, który zadźgał własną żonę.

Jestem tu dzisiaj, aby powiedzieć wam, że te wszystkie bajki są czymś więcej niż tylko barwnym elementem tła. Więcej niż niezwykle kreatywnym kreaowaniem świata. To one są kluczem do zrozumienia szerszego kontekstu głownej opowieści (akcja PLIO), ponieważ te starożytne legendy Pieśni są odgrywane ponownie przez głownych bohaterów powieści, na wskroś całej serii. To nie tylko kwestia spróbowania odgadnąć kto jest narodzonym na nowo Azorem Ahai – czy to Jon? A może Dany? A może oboje? – widzimy echa Lanna Sprytnego w wątku Tyriona, a bracia Baratheonowie zdają się czerpać sporo z Durrana Smutku Bogów i Gartha Zielonorękiego.

W rzeczy samej, prawie wszystkie postacie, w tym czy innym momencie – odtwarzają którąś z archetypowych ról powstałych w Erze Świtu i Erze Herosów – często w ich najważniejszych scenach.

Wielu ludzi w fandomie już wychwyciło liczne podobieństwa i fabularne echa pomiędzy przeróżnymi postaciami i wydarzeniami, które można odnaleźć w całej PLIO – ale ja twierdzę, że ta koncpecja sięga znacznie głębiej. Wszystkie z tych paralelnych zdarzeń i postaci tańczą taniec, który został wychoreografowany osiem tysięcy lat temu, a może jeszcze wcześniej w fikcyjnej historii. Lubię nazywać PLIO opowieścią fraktali, ponieważ jej wzory (jak na ozdobnej tkaninie), przepływają w przód i w tył w czasie, a starożytne mity są czymś podobnym do Kamienia z Rosetty, niczym oryginalny szablon. Poprzez rozpatrywanie ważnych scen z głównej opowięści pod kątem ech starodawnych mitów, możemy dowiedzieć się całkiem dużo – i właśnie to robimy w naszym podcaście.

Istotnie, powodem dla którego jestem ‘zmuszony’ do pisania o PLIO i tworzenia podcastów oraz filmów jest po prostu to, że to odzwierciedlanie się starożytnych mitów w głownej opowieści (i vice versa) jest tak ******* świetne i sprytne i interesujące, że zwyczajnie muszę opowiedzieć o tym tylu osobom ilu zdołam. Nie ważne ile razy czytaliście tą serię, wierzę, że będę w stanie pokazać wam całkowicie nowy wymiar tej opowieści, który zasługuje by być docenionym przez każdego kto kocha PLIO albo Grę o tron.

Dla przykładu, poświęcimy pierwszy filmowy odcinek LmLTV na rozpatrzenie tajemnicy tego co spowodowało Długą Noc. To jedna z najlepszych zagadek w książkach, więc wydaje się dobrym miejscem by zacząć. Jednak, nie zaczniemy od rozmawiania o Innych i Westeros, jak moglibyście się spodziewać – zamiast tego, będzie to stosunkowo mało znana legenda z Qarthu, przedstawiona nam w pierwszym tomie.

Smoki przybyły z księżyca


Grze o tron Daenerys Targaryen wędruje po Morzu Dothraków z khalasarem khala Drogo. Mniej więcej w połowie książki, niedługo po tym jak Dany zaczyna się przyzwyaczjać do życia pośród Dothraków, pewna rozmowa schodzi na temat smoczych jaj, a jej lyseńska służącą Doreah relacjonuje legendę z Qarthu, o pochodzeniu smoków. Oto i ona:

– Kupiec z Qarthu powiedział mi kiedyś, że smoki przybyły z księżyca. – Powiedziała Doreah, podgrzewając ręcznik nad ogniem. Kiedy Dany odwróciła z zaciekawieniem głowę, srebrzysto-mokre włosy opadły przed jej oczy. 
– Z księżyca ?
– Powiedział mi, że księżyc był jajem, Khaleesi. – Powiedziała lysenka. – Kiedyś na niebie były dwa księżyce, ale jeden z nich zawędrował zbyt blisko słońca i pękł od ciepła. Wypłynęło z niego tysiąc, tysięcy smoków, które wypiły słoneczny ogień. Właśnie dlatego smoki zieją ogniem. Pewnego dnia drugi księżyc również pocałuje słońce, a wtedy pęknie i smoki powrócą. – Dwie Dothrackie służki zachichotały. 
– Głupia z ciebie niewolnica. – Powiedziała Irri. – Księżyc to nie jajo. Księżyc to bóg, żona słońca.Wszyscy to wiedzą. 
– Wszyscy to wiedzą. – zgodziła się Jhiqui.

(Gra o tron, Daenerys)

Wersja w oryginale:

“A trader from Qarth once told me that dragons came from the moon,” blond Doreah said as she warmed a towel over the fire ….

Silvery-wet hair tumbled across her eyes as Dany turned her head, curious. “The moon?”

“He told me the moon was an egg, Khaleesi,” the Lysene girl said.  “Once there were two moons in the sky, but one wandered too close to the sun and cracked from the heat.  A thousand thousand dragons poured forth, and drank the fire of the sun.  That is why dragons breathe flame.  One day the other moon will kiss the sun too, and then it will crack and the dragons will return.”

The two Dothraki girls giggled and laughed. “You are foolish strawhead slave,” Irri said. “Moon is no egg.  Moon is god, woman wife of sun.  It is known.”

“It is known,” Jhiqui agreed.

(A Game of Thrones, Daenerys)

przyp. tłum. w wersji video na YouTube znajduje się animacja dotycząca tej legendy:

LmL TV 1, animacja Michaela Klarfelda

Myślę, że to jasne, że jest tutaj pewna powłoka symbolizmu, ponieważ jesteśmy w stanie niemal od razu odrzucić koncepcję latających i trzepocząych smoków, jakie znamy z opowieści – takich jak Drogon – dosłownie wylatujących ze środka pękniętego księżyca – to nie miałoby żadnego sensu w czymś takim jak PLIO. By spróbować zyskać jakieś pojęcie o co może chodzić w tej starej legendzie, zacznijmy od rozważenia podstawowego wzoru jaki mamy tam przedstawiony – księżyc wędruje zbyt blisko słońca, pęka od ciepła i rodzi pijące ogień smoki. Jeśli o tym pomyślicie, stwierdzicie, że już wiedzieliśmy ten sam podstawowy wzór na końcu Gry, gdy Dany odgrywa cały ten mit podczas wykluwania się jej smoków.

Zatem, popatrzcie na to. Zacznijmy od ciekawych pieszczotliwych imion, które Daenerys i Drogo dali sobie nawzajem – Drogo nazywa Dany ‘księżycem swojego życia’, a Dany zwraca się do niego ‘słońce i gwiazdy’. To oznacza, że z symbolicznego punktu widzenia, możemy myśleć o Drogu jako osobie wyobrażającej słońce – kimś kogo nazywam solarnym królem – i możemy patrzeć na Dany jak na księżycową kobietę, księżycową dziewicę. Ten związek ‘słońca i księżyca – męża i żony’ jest napomknięty w tej scenie z Dany i jej służącymi, którą właśnie zacytowaliśmy – bo Irri i Jhiqui ripostują opowieść z Qarthu (według której księżyc jest jak jajko) przez stwierdzenie, że w rzeczywistości słońce i księżyc są bogiem i boginią, mężem i żoną.

W takim razie, teraz przypomnijcie sobie tą pamiątną scenę gdzie Dany wykluwa smocze jaja w pogrzebowym stosie khala Drogo. Jeśli Drogo jest słońcem, to stos jest ogniem słońca, a smoki wykluwają się dokładnie w tym momencie, gdy księżycowa dziewica Dany podchodzi zbyt blisko słonecznego ognia, dokładnie tak jak w podaniu z Qarthu. Smocze jaja Dany pękają od ciepła solarnego ognia Droga – zupełnie tak jak drugi księżyc z qaartheńskiej legendy ponoć został oparzony ogniem słońca i pękł, niczym jajo. Z tych rozłupanych kamiennych jaj rodzą się smoki – zupełnie tak jak rozłupany drugi księżyc miał jakoby wydać na świat smoki.

To mityczne odtworzenie tego wydarzenia – i nie jedyne. Nie jest to doskonała analogia – i nigdy nie będzie – ale jest dość podobna byśmy zidentyfikowali tą celową korelację. Na przykład, Dany jest księżycem, więc aby doszło to tak dosłownego odegrania mitu jak to możliwe, powinna wejśc w stos Droga, a potem sama pęknąć – smoki wyskoczyłyby z dziury w jej klatce piersiowej, jak coś żywcem wyjęte z Obcego. Jednak, to nie miałoby sensu z punktu widzenia fabuły, więc smocze jaja, które Dany umieszcza na stosie dookoła ciała Droga również służą za symbol księżyca zanurzonego w ogniu słońca, w paraleli do Daenerys. To działa szczególnie dobrze, ponieważ według legendy z Qarthu księżyc jest jak jajo. I chociaż Dany nie pęka z powodu ciepła, przechodzi pewnego rodzaju transformację z płonącą krwią/doświadczenie śmierci i odrodzenia.

Jednak, tym co czyni ten symbolizm jasnym, jest prosty fakt, że Dany jest nazywana matką smoków mniej więcej miliard razy i często myśli o smokach jak o swoich dzieciach. Zatem, Dany stanowi całkiem dokładny odpowiednik drugiego księżyca, który miał jakoby zostać rozłupany i urodzić smoki – po tym jak został poparzony ogniem słońca – gdy wchodzi w stos Droga i budzi smoki.

Stąd możemy zaczerpnąć kilka wniosków. Po pierwsze, stare mity i legendy w PLIO są – do pewnego stopnia – odgrywane lub odzwierciedlane przez postaci w głównej opowieści. To znaczy, że (po drugie) mity i ludowe podania są prawdopodobnie ważne i warto się im dobrze przyjrzeć. Po trzecie, wydaje się, że zamieszna jest w to pewna dawka symbolizmu: role słońca i księżyca są tutaj odgrywane przez ludzi o przydomkach ‘słońce’ i ‘księżyc’, a smocze jaja grają rolę księżyca. Teraz zaczynacie widzieć dlaczego na początku powiedziałem, że symbolizm i folklor PLIO są kluczem do zejścią głębiej, pod powierzchnię opowieści! Nadal musimy wpaść na to, co Martin chce stworzyć przez te podobieństwa, więc do dzieła!

lml3

artwork from Klardox’s ‘Qartheen Tale’ animation

Komety, smoki i płonące miecze


Jak zapewne niektórym z was przyszło do głowy, obudzenie smoków przez Dany jest częściej uważane za przypuszczalne wypełnienie innej starożytnej legendy – proroctwa o narodzeniu się na nowo Azora Ahai. Najlepsza wersja tej przepowiedni jest nam dana w Nawałnicy mieczy, z ust – a kogóż by innego – Melisandre. W tej scenie, mówi ona do Davosa, który jest uwięziony pod Smoczą Skałą, po tym jak został złapany z zamiarem zabicia jej (jako, że Melisandre ma zdolności paranormalne, jedyne co można zrobić to zamierzać ją zabić, na dalsze działania nie ma szans):

‘W waszych Siedmiu Królestwach trwa teraz noc – ciągnęła kobieta w czerwieni – ale wkrótce znowu wzejdzie słońce. Wojna trwa dalej, Davosie Seaworth, i niektórzy niedługo się przekonają, że nawet z dogasającego węgielka może powstać wielki pożar. Stary measter patrzył na Stannisa i widział w nim tylko człowieka, Ty widzisz w nim króla. Obaj jesteście w błędzie. On jest wybrańcem Pana, wojownikiem ognia. Widziałam jak dowodził wielką walką przeciw ciemności. Widziałam to w płomieniach. Płomienie nie kłamią. W przeciwnym razie nie byłoby cię tutaj. Napisano to również w proroctwie. Gdy popłynie krew czerwonej gwiazdy i zbiorą się ciemności, Azor Ahai narodzi się ponownie wśród dymu i soli, by obudzić śpiące w kamieniu smoki. Krwawiąca gwiazda pojawiła się i odeszła, a Smocza Skała jest wyspą dymu i soli. Stannis Baratheon jest ponownie narodzonym Azorem Ahai! – Jej czerwone oczy rozbłysły niczym bliźniacze ognie. Wydawało się, że zaglądają w głąb jego duszy.
 
Davos III, Nawałnica mieczy
W wersji oryginalnej:
“It is night in your Seven Kingdoms now,” the red woman went on, “but soon the sun will rise again. The war continues, Davos Seaworth, and some will soon learn that even an ember in the ashes can still ignite a great blaze. The old maester looked at Stannis and saw only a man. You see a king. You are both wrong. He is the Lord’s chosen, the warrior of fire. I have seen him leading the fight against the dark, I have seen it in the flames. The flames do not lie, else you would not be here. It is written in prophecy as well. When the red star bleeds and the darkness gathers, Azor Ahai shall be born again amidst smoke and salt to wake dragons out of stone. The bleeding star has come and gone, and Dragonstone is the place of smoke and salt. Stannis Baratheon is Azor Ahai reborn!” Her red eyes blazed like twin fires, and seemed to stare deep into his soul.
(A Storm of Swords, Davos)
Melisandre mówi o dosłownym obudzeniu smoków z kamienia, co ma zamiar osiągnąć przy pomocy magii krwi i ofiar z ludzi – ale Daenerys już to zrobiła, budząc smoki z kamienia dzięki magii krwi – i rzeczywiście, zrobiła to gdy tylkoczerwona kometa, krwawiąca gwiazda, pojawiła się nisko nad horyzontem jako pierwsza gwiazda wieczoru. Dany nie ma płonącego miecza, który zwykle jest wiązany z Azorem Ahai narodzonym na nowo, ale wielu ludzi w fandomie intuicyjnie uznało, że smoki są jej inkarnacją Światłonoścy. Ja nie tylko zgodzę się z taką interpretacją, ale nawet posunę się dalej i stwierdzę, że podobieństwo pomiędzy Światłonoścą i smokami ma kluczowe znaczenie dla opowieści.
Jest cała masa wskazówek, że smoki Dany są jej wersją Światłonoścy, ale ta najbardziej prostolinijna pochodzi z Tańca ze smokami, gdzie Xaro Xoan Daxos mówi do Daenerys o niebezpiecznym widmie rządów smoczych lordów, które jej ukochane zwierzątka reprezentują:

Kiedy twoje smoki były małe, były cudem. Dorosłe są śmiercią i zniszczeniem. Płonącym mieczem nad światem.

Taniec ze Smokami, Daenerys

W oryginale:

“When your dragons were small, they were a wonder. Grown, they are death and devastation, a flaming sword above the world.”

Smoki Dany są jak płonący miecz! Zatem, nie musiym czuć się źle z tym, że Dany nie ma płonącego miecza – smoki załatwiają sprawę – a po za tym chyba i tak są znacznie bardziej imponujące. Jednak, prawdę mówiąc w scenie imprezki gdzie wykluwają się smoki, jest jeszcze inny bardzo ważny symbol Światłonoścy, a mam na myśli czerwoną kometę. Już wiemy, że wielu uważa kometę za herolda ogłaszającego odrodzenie Azora Ahai – i jest to istotna część proroctwa – ale warto zauważyć, że sama czerwona kometa jest opisywana bardzo podobnie jak Światłonośca, przez postaci które ją obserwują. Jesteśmy gotowi by wcisnąć symbolizmowy przycisk turbo, więc trzymajcie się mocno, a to jest ze Starcia:

Była jednocześnie wspaniała i przerażająca. Byk nazywał ją “czerwonym mieczem”. Twierdził, że wygląda jak miecz. Ostrze wciąż czerwone po wykuciu. Gdy Arya zmrużyła oczy, też mogła dostrzec miecz. Nie był to jednak nowy miecz. Widziała Lód, wielki miecz swojego ojca. I czerwoną krew Lora Eddarda na ostrzu, po tym jak ser Ilyn w imię Królewskiej Sprawiedliwości odciął jego głowę. Yoren kazał jej w owej chwili odwrócić wzrok, dziewczynka była jednak przekonana, że Lód z pewnością wyglądał wówczas tak, jak ta kometa.

Starcie Królów, Arya

W oryginale:

It was splendid and scary all at once. “The red sword,” the bull named it.  He claimed it looked like a sword, the blade still red-hot from the forge.  When Arya squinted the right way, she could see the sword too, only it wasn’t a new sword, it was Ice, her father’s great sword, all ripply Valyrian steel and the red was Lord Eddard’s blood on the blade after Ser Ilyn the King’s Justice had cut off his head. Yoren had made her look away when it happened, yet it seemed to her that the comet looked like Ice must have, after.

Światłonośca, czerwony miecz herosów, jest po pierwsze i przede wszystkim mieczem krwi i ognia, ponieważ aby go zapalić, musiał zostać zbroczony krwią Nissy Nissy. Światłonośca jest niesławny z powodu tego, że został zabarwiony na czerwono przez krew Nissy Nissy i ponoć w bitwie płonął ognistym żarem. Innymi słowy, rew i ogień to jego dwa główne atrybutu, a okazuje się, że kometa jest prawie zawsze opisywana jako krwaiwąca lub płonąca, przez różnych ludzi, którzy ją oglądają. W tej scenie, zarówno Arya jak i Gendry załapali po jednym z tych atrybutów. Gendry patrzy na czerwoną kometę jak na ognisty, tak gorący, że aż czerwony miecz, podczas gdy Arya widzi miecz nasączony krwią – a oba wyrażenia są dobrymi opisami Światłonoścy.  Gendry nawet nazywa kometę ‘czerwonym mieczem’, co potem wyłapuje i powtarza Arya. Ani Arya ani Gendry nie słyszeli o Azorze Ahai na tym etapie opowieści, ale ta scena jest doskonałą wskazówką dla nas, czytelników,  że to czerwona kometa – krwawiąca gwiazda – może być użyta jako symbol Światłonoścy, czerwonego miecza ognia, splamionego krwią, który wszyscy znamy i kochamy. Dla wszelakich celów i zamiarów, czerwona kometa jest jak latający Światłonośca.

Dla dalszego pogłębienie koncpecji tego, że Arya patrzy na czerwoną kometę jak na miecz Neda Lód, pokryty krwią Neda, zauważę, że zakrwawiony miecz nazywany Lodem jest szczególnie właściwym symbolem dla komety, ponieważ komety mają jądro, złożone głównie z lodu, skały i błota – a także, ponieważ w PLIO komety są nazywane krwawiącymi gwiazdami. Zatem, krwawy lód. Tak naprawdę, symbolizm komety ma swój ciąg dlaszy, gdyż Lód jest ostatecznie przetopiony w Wiernego Przysiędze i Wdowi Płacz. W Uczie dla wron dostajemy opis głowicy Wiernego Przysiędze, a ten przywodzi na myśl czerwoną komet: ‘złota lwia głowa, z oczami z rubinów, które świeciły jak dwie czerwone gwiazdy‘. Na dodatek, jego jelec ‘płonie złotem‘, co daje bezpośrednie odniesienie do płonącego miecza.

Co jeszcze lepsze, ostrza Wiernego Przysiędze i Wdowiego Płaczu mają stal, która jest częściowo zabarwiona na krwisto czerwony, co sprawia, że są – w pewien sposób – krawymi czerwonymi mieczami, zupełnie tak jak Światłonośca i czerwona kometa. Gdy Sansa widziała Ser Ilyna Payne’a trzymającego Lód na krótko po Bitwie nad Czarnym Nurtem, zauważyła, że Ser Ilyn nie czyści krwi z miecza po jego użyciu – a zatem znów mamy symboliczny koncept Lodu będącego splamionym na czerwono przez krew. To dobrze odpowiada myśli, że Światłonośca został splamiony na czerwono krwią Nissy Nissy, wzmacniając powiązanie, które zapoczątkowała Arya – pomiędzy czerwoną kometą i mieczem Neda po którym czerwienią spływa jego krew. Mówiąc inaczej, Lód i jego dzieci, Wierny Przysiędze i Wdowi Płacz, w zasadzie łączą symbolizm Światłonoścy i czerwonej komety.

Jak wiecie, maestrzy obserwują niebiosa – i oni również widzą latające miecze. To maester Luwin zauważa kometę jako pierwszy – zaledwie jeden rozdział przed tym jak Dany wykluwa swoje smoki – i nazywa ją ‘Mieczem Który Uśmierca Pory Roku’, po raz kolejny porównując kometę z mieczem. Maester Cressen zestawia kometę z raną od miecza, gdy opisuje w prologu Starcia jak ‘ogon komety przecinał blask jutrzenki niczym czerwona szrama krwawiąca ponad turniami Smoczej Skały, rana zadana różowopurpurowemu niebu’. Lady Catelyn daje nam odpowiadający opis, nazywając ją ‘długą szramą na twarz boga’.

Dobrze, więc czerwona kometa jest jak miecz krwi i ognia i może symbolizować Światłonoścę. Smoki Dany też mogą to robić albo ‘grać rolę Światłonoścy’, jak wspominaliśmy, a to oznacza, że oprócz bycia płonącym mieczem, Światłonośca może również być smokiem albo kometą. Dla dopełnienia tego okręgu, czerwona kometa jest też bezpośrednio powiązywana ze smokami, przy kilku sposobnościach, poza samą przepowiednią o Azorze Ahai –  Stara Niania sławetnie twierdzi, że umie poczuć kometę i mówi, że znaczy ona ‘smoki, chłopcze’, podczas gdy Melisandre i królowa Selyse mówią na nią ‘smoczy oddech’ (ang. dragonsbreath). Dany nazywa ją ogonem smoka na chwilę przed zapalniem stosu Droga i obudzeniem smoków, a tysiące mil stamtąd, Snsa słyszy jak mieszkańcy Królewskiej Przystani również nazywają ją ogonem smoka.

Tutaj George zwyczajnie zapożycza z prostej, ale głębokiej mitologicznej tradycji – zwyczaju interpretowania komet i spadających meteorów jako latających, ziejących ogniem smoków i węży, który odnajdujemy od Chin aż po Indie i od Persji to Północnej i Południowej Ameryki i kto wie ilu jeszcze miejsc. Łatwo zrozumieć dlaczego – komety i meteory przelatują przez przestworza, zieją ogniem gdy wchodzą w atmosferę, lądują z rykiem i hukiem… i przynoszą śmierć i zniszczenie wszędzie gdzie się udadzą. W ten sposób możemy zobaczyć, że powiązania pomiędzy smokami i kometami istnieją zarówno poza jak i w PLIO.

Innymi słowy, wszystkie symbole otaczające Azora Ahai są poniekąd zamienne – czerwone komety, czerwone miecze i ziejące ogniem smoki. Każdy z nich może być użyty jako symbol innego, tworząc coś co nazywam trójkątem symbolizmu. Zauważycie, że w tym cytacie, gdzie Xaro porównuje smoki Dany do płonących mieczy, tak naprawdę sprawia, że smoki brzmią jak komety – przez to, że mówi o nich jak o płonącym mieczu ‘nad światem’. Dokładnie tak jak Arya i Gendry widzieli kometę – jak płonący miecz nad światem. A przez porównanie komety do miecza Neda, który jest z valyriańskiej stali i tym samym wykuty w smoczym ogniu, Arya w rzeczywistości nazwała czerwoną kometę latającym smoko-mieczem – i to właśnie jest dobra koncpecja.

Teraz gdy mamy to zanotowane, wróćmy do Dany i sceny wyklucia się smoków, abyście mogli zobaczyć co Martin robi z tymi całymi kometami, smokami i płonącymi mieczami. Właśnie tak, ten symbolizm nie jest tam ot tak sobie, dla zabawy, to naprawdę coś znaczy! Teraz ta scena powinna być obdarzona naprawdę dużą uwagą, bo wydaje się, że odgrywa qaartheńską legendę o smokach wykluwających się z księżyca który zawędrował w ogień słońca – jak widzieliśmy wcześniej – ale jednocześnie jest wypełnieniem przepowiedni o powrocie Azora Ahai pod krwawiącą gwiazdą obudzić smoki. Co to znaczy? Czy ta księzycowo-smocza legenda z Qarthu ma coś wspólnego z oryginalnym Azorem Ahai i Długą Nocą? Czy te mity są pokrewne? Więc, w tym przypadku jest jedna duża, wręcz ogromna wskazówka. Rozmiarów księżyca.

lml2

artwork from Klardox’s ‘Qartheen Tale’ animation

Rozbicie księżyca.


Pęknięcie księżyca jest poniekąd centralnym elemntem mitu z Qarthu – nie da się tego przegapić, jest to bardzo dramatyczne. To stamtąd przybyły smoki! Jednak, w oryginalnym podaniu o Azorze Ahai też jest coś o pęknięciu księżyca – zacytuję tutaj Starcie, gdzie Salladhor Saan relacjonuje tą opowieść Davosowi Seaworthowi:

Sto dni i sto nocy pracował nad trzecim ostrzem, aż broń rozżarzyła się do białości w świętym ogniu. Wezwał wtedy swoją żonę. Rzekł do niej: “Nisso Nisso”, bo takie było było jej imię, “obnaż swą pierś i wiedz, że kocham cię najbardziej spośród wszystkich rzeczy na świecie”. Zrobiła to, nie wiem dlaczego i Azor Ahai przebił dymiącym mieczem jej bijące serce. Mówi się, że jej krzyk boleści i ekstazy zostawił pęknięcie na twarzy księżyca. Lecz jej krew, jej dusza i cała jej siła, w całości przeszły w stal. Oto historia wykucia Światłonoścy, Czerwonego Miecza Herosów.

Starcie Królów, Davos

W oryginale:

A hundred days and a hundred nights he labored on the third blade, and as it glowed white-hot in the sacred fires, he summoned his wife. ‘Nissa Nissa,’ he said to her, for that was her name, ‘bare your breast, and know that I love you best of all that is in this world.’  She did this thing, why I cannot say, and Azor Ahai thrust the smoking sword through her living heart.  It is said that her cry of anguish and ecstasy left a crack across the face of the moon, but her blood and her soul and her strength and her courage all went into the steel.  Such is the tale of the forging of Lightbringer, the Red Sword of Heroes.

A ha! Kolejne rozłupanie księżyca. Tutaj nie jest on opisany jako ‘drugi księżyc’, jedynie jako ‘księżyc’, ale teraz mamy dwie opowieści które zdają się opowiadać o tej samej ekstremalnej lunarnej katastrofie. To oznacza, że pod zasłonką legendy i czasu, możemy mieć do czynienia z ustylizowanymi wspomnieniami o tym samym kosmicznym wydarzeniu, obejmującym księżyc który zginął przed tysiącami lat. A to sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad tym co może być bardziej prawdopodobną interpretacją ‘ziejących ogniem smoków przybywających z księżyca’. W zasadzie, jesteśmy gotowi by rozwikłać tą zagdkę – jak mówiłem, smoki mogą być mitycznymi opisami zarówno komet jak i spadających meteorów, a czy spadające meteory nie są czymś czego powinniśmy się spodziewać jeśli księżyc miałby z jakiegoś powodu pęknąć, w całości lub na jakiejś cześci? Tak, w rzeczy samej, pęknięty księżyc spowodowałby deszcz księżycowych meteorów, nawet całej masy. Oto prawdopodobnie najbardziej sensowna interpretacja qaartheńskiego mitu: coś złego przydarzyło się księżycowi i w wyniku tego, tysiąć tysięcy ognistych smoczych meteorów runęło deszczem na Planetos. Smoki, przybywające z księżyca.

Jest wskazówka co do tego, że może istnieć jakiś związek pomiędzy Azorem Ahai i deszczem meteorów – w scenie na Smoczej Skale w Starciu, gdzie Melisandre pali figury Siedmiu i każe Stannisowi wyciągnąć ‘płonący miecz’ stosu, by w ten sposób ‘zachęcić’ przepowiednię o Azorze Ahai do spełnienia. Oczywiście, przepowiednie nie działają w ten sposób – jednak tym co jest tu godne uwagi są słowa Melisandre, przekazujące proroctwo o powrocie Azora Ahai nieco inaczej:

– W starożytnych księgach Asshai napisane jest, że po długim lecie nadejdzie dzień, gdy gwiazdy spłyną krwią, a na świat spadnie ciężkie, zimne tchnienie ciemności. W owej straszliwej godzinie wojownik wyciągnie z ognia płonący miecz. A oręż ów będzie Światłonoścą, Czerwonym Mieczem Herosów, ten zaś, kto ujmie go w dłonie, będzie Azorem Ahai narodzonym na nowo i ciemność przed nim pierzchnie. 

W oryginale:

In ancient books of Asshai it is written that there will come a day after a long summer when the stars bleed and the cold breath of darkness falls heavy on the world.  In this dread hour a warrior shall draw from the fire a burning sword.  And that sword shall be Lightbringer, the Red Sword of Heroes, and he who clasps it shall be Azor Ahai come again, and the darkness shall flee before him.

Tym razem, nie ma ‘krwawiącej gwiazdy’, ale wzmianka o czasie ‘gdy gwiazdy spłyną krwią’ – jakby chodziło o więcej niż jedną krwawiącą gwiazdę. Tym o czym ona mówi, jest deszcz meteoró, ognistą nawałnicą płomiennych smoków zbudzonych z kamienia. A ponieważ i smoki i komety mogą być opisywane jako płonące miecze, możecie spojrzeć na ten deszcz krwawiących star jak na deszcz płonącyc mieczy nad światem. Możecie nawet nazwać to nawałnicą mieczy. Jeśli macie taką ochotę.

Zatem, historia wykucia Światłonoścy przez Azora Ahai przy użyciu krwi życia Nissy Nissy oraz rozbicia księżyca miała jakoby mieć miejsce podczas Długiej Nocy. I pamiętajcie, że pytanie na które mamy odpowiedzieć brzmi – Co było przyczyną długiej nocy? Teraz odpowiedź jest tuż przed naszymi oczami – ogniste księżycowe meteory smoki. To one spowodowały Długą Noc.

Robienie Magii z Nauki


Gdy kometa lub meteor uderza w Ziemię, ogromne ilości dymu, popiołu i odłamków, które zostają wyrzucone w atmosferę mogą być aż tak wielkie, że gaszą światło, że się tak wyrażę, na kilka lat, sprawiając, że za dnia jest szaro i bardzo chmurno, a noce są czarne jak smoła, bez gwiazd. To zjawisko nazywa się ‘zimą impaktową’ i jest bardzo podobne do wulkanicznej zimy, gdzie takie ‘zachmurzenie’ atmosfery jest spowodowane pyłami wulkanicznymi i wyrzuconym w górę materiałem skalnym. Teoretycznie, mogą tą zrobić również zimy nuklearne – jadnak dzięki Bogu jak na razie nigdy nie musieliśmy tego doświadczyć i mam nadzieję, że nigdy to tego nie dojdzie. W każdym razie, w naszej sprawie broń jądrowa i wulkany nie są głównymi podejrzanymi. Więc, mamy tutaj bardzo stare legendy opowiadające o pęknięciu księżyca i o smoczych meteorach, które z niego wyleciały. Dokładnie tego rodzaju zdarzenie mogło spowodować scenariusz typu Długa Noc – i to za nim weźmiemy pod uwagę to co nieuniknione – czynnik magiczny.

A przez to mam na myśli to: w PLIO magia wydaje się być zakorzeniona w żywiołach, a żywioły często są ‘kanałami’ dla magicznej mocy. Zguba Valyrii jest tego świetnym przykładem: to była wulkaniczna erupcja, która pozostawiła magiczną ‘strefę skażenia’ (ang. fallout zone), która istnieje już czwarty wiek i a jej końca nie widać. To nie była zwyczajna eksplozja wulkaniczna, to oczywiste, ale taka nadmuchna na magicznych sterydach – z magicznymi konsekwencjami – a tym samym odpowiednia dla opowieści fantasy. Spodziewałbym się, że z uderzeniem meteorów będzie podobnie.

Dayne’owie zrobili magiczny miecz z upadłego meteorytu, nazywanego ‘bladym kamieniem o magicznych mocach’ przez maestrów ze Świata Lodu i Ognia, co jest dobrą wskazówką, żę w PLIO meteory mogą być magiczne. Jest też legenda z dalekiego wschodu Essos mówiąca o Wielkim Cesarstwie Świtu, które upadło podczas Długiej Nocy, a gość uznany za winnego, niejaki Krwawnikowy Cesarz, ponoć czcił czarny meteor, który spadł z nieba i praktykował każdy rodzaj czarnej magii. To kolejna wskazówka co do aktywności meteorów mniej więcej w czasie Długiej Nocy, a nawet samo imię tego faceta – Krawnik (ang. Bloodstone) – brzmi jak kometa, która jest lecącym kamieniem uznwanym za krwawiącą gwiazdę… krwawym kamieniem. Azor Ahai faktycznie pojawia się pod koniec tej historii, zachęcając nas do przemyślenia tej opowiastki, a jej czarny meteor może być związany z rzekomymi działaniami łączącymi się z rozłupaniem księżyca w micie o Azorze Ahai.

Nie tylko wulkany i meteory zostały napełnione magią w PLIO. Weźcie pod uwagę obsydian, świetny przykład na to jak magia w PLIO jest zbudowana na bazie naturalnych właściwości. Obsydian to dosłownie schłodzona magma, więc George nazywa go ‘smoczym szkłem’ i nasącza właściwościami magii ognia, co okazuje się być bardzo użyteczne gdy trzeba załatwić jakieś przeraźliwe lodowe demony. Z kolei Inni są niczym najgorsze momenty zimowej nawałnicy, poprzez magię ujawniające sie w cielesnej formie. Rhoynarowie władali jakiegoś rodzaju magią wody, a coś strasznego i związanego z wodną magią przydarzyło się Plamie ‘pod morzem’. Valyrianie i R’hlorryści używają magii opartej na ogniu, a magia zielonowidzów jest, oczywiście, dość jasno ‘zakorzeniona’ w sile natury.

Chcę tu pokazać, że większość magii w PLIO jest zainspirowana przez naturę lub przepływ przez siły natury, a w tego rodzaju świecie… wydaje się nieuniknionym, że komety i te hipotetyczne księżycowe meteory będą posiadały jakiś aspekt magii. ‘Strefa skażenia’ nie była by zwyczajnym dymem, popiołem i gruzami, ale zachowałaby magiczny składnik, tak ja Zguba Valyrii. Uważam, że to zgadza się z tym, co Martin mówi o przyczynie braku równowagi pór roku – że jest to coś magicznego i nie da się tego wyjaśnić przez skomplikowane teorie o układzie z dwoma gwiazdami, obliczaniem orbit  i innymi tego typu rzeczami. Popiół i odłamki mogą zakryć słońce i spowodować obniżenie temperatury, ale to nie stwarza pór roku bez równowagi i wędrujących hord żarłocznych lodowych demonów. Ostatecznie, ta Długa Noc sprowadza się do magii, ale tak jak cała magia w PLIO, jest oparta na naturalnym procesie – uderzeniu meteorytów i impaktowej zimie. Myślcie o tym jak o uderzeniu meteorytu na magicznych sterydach – i będziecie mieli dobre wyobrażenie.

Oto twój księżyc na Światłonoścy


Teraz, gdy krótko omówiliśmy gorący temat nauki i magii w PLIO – dobrze to w końcu rozstrzygnąć, ha ha – możemy skierować spojrzenie z powrotem na mit i opowieść i przygotować się do zadania ostatecznego ciosu. Na razie możemy wydedukować, że to księżyc padł ofiarą tego nieszczęścia, dzięki – co znów podkreślę – szukaniu podobieństw pomiędzy starożytnymi legendami i główną opowieścią. Słońce i księżyc mogą być uznani za męża i żonę, a w qaartheńskiej historii mamy solarnego męża który po prostu zamordował swoją lunarną żonę. To dobry odpowiednik dla podania o Azorze Ahai, gdzie mężczyzna zwany wojownikiem ognia zabija swoją żonę, a przez to doprowadza do śmierci księżyca. Zatem, Azor Ahai przebił Nissę Nissę Światłonoścą, a wiemy, że Światłonośca może być czerwoną kometą… więc… słońce dźgnęło księżyc… kometą?

Tak. To właśnie dlatego czerwona kometa jest heroldem odrodzenia Azora Ahai i obudzenia smoków – dosłownie, kometa uderzyła w księżyc – jest to kosmiczna parallela dla Azora Ahai przebijającego Nissę Nissę, aby stworzyć Światłonoścę.  Znowu podkreślę, to byłaby magiczna kometa – a jeśli była podobna do czerwonej komety z głównej opowieści, to byłaby naprawdę olbrzymia kometa – jako, że ta w książkach była w nocy równie jasna co księżyc, rozciągając się w połowie nieboskłonu i była widoczna nawet za dnia.

Tylko w jednym przypadku to mogło wyglądać tak, jakby słońce trzymało kometę niczym miecz, w chwili gdy ta uderzyła w księżyc – gdyby słońce i księżyc były w ustawione w pozycji zaćmienia. Tak się składa, że to właśnie sugeruje wyrażenie ‘księżyc zawędrował zbyt blisko słońca’. Nie zawędrował przecież poza swoją orbitę i nie wpadł do słońca – przemieścił się w pozycję zaćmienia tuż przed tym, jak uderzyła kometa – i przez to wydawało się, że słońce ‘chłosta’ swoją żoną płonącą kometą-mieczem.

lml4

artwork from Klardox’s ‘Qartheen Tale’ animation

To zdarzenie jest reprezentowane w scenie wyklucia smoków Dany – przez płomienny bicz khala Drogo, który wydaję się rozbijać smocze jaja:

Zapaliła się jej kamizelka, więc zdjęła ją i rzuciła na ziemię. Malowana skóra buchnęła płomieniem. Dany podeszła jeszcze bliżej. Jej nagie piersi dotykały ognia, a z ich czerwonych, nabrzmiałych sutków tryskało mleko. Teraz, pomyślała, teraz. Przez chwilę widziała khala Drogo na jego rumaku z dymu, z płomiennym biczem w dłoni. Uśmiechął się i strzelił biczem.

Usłyszała trzask, odgłos pękającego kamienia. Platforma z bali, gałęzi i trawy zachwiała się i zaczęła zapadać. Posypały się na nią kawałki płonącego drewna i strumienie popiołów. Coś jeszcze updało i potoczyło się do jej stóp, dymiący jeszcze kawałek kamienia był półokrągły, jasny, poprzecinany złotymi żyłkami. Wściekły ryk wypełnił cały świat, mimo to Dany usłyszała przez ogień okrzyki zdumienia kobiet i dzieci.
Tylko śmiercią można zapłacić za życie.

W oryginale:

The painted leather burst into sudden flame as she skipped closer to the fire, her breasts bare to the blaze, streams of milk flowing from her red and swollen nipples. Now, she thought, now, and for an instant she glimpsed Khal Drogo before her, mounted on his smoky stallion, a flaming lash in his hand. He smiled, and the whip snaked down at the pyre, hissing.

She heard a crack, the sound of shattering stone. The platform of wood and brush and grass began to shift and collapse in upon itself. Bits of burning wood slid down at her, and Dany was showered with ash and cinders. And something else came crashing down, bouncing and rolling, to land at her feet; a chunk of curved rock, pale and veined with gold, broken and smoking. The roaring filled the world, yet dimly through the firefall Dany heard women shriek and children cry out in wonder. Only death can pay for life.

Zauważycie, że jest tam wzmianka o tym, że piersi Dany są nagie – co nawiązuje to tego, że Azor Ahai kazał Nissie Nissie obnażyć piersi. Płonący bicz Droga, który ‘wężuje’ (dosłowne znaczenie słowa ‘snaked down’, chodzi o ruch bicza podobny to wijącego się wężą) w dół reprezentuje kometę, którą Dany dopiero co nazwała ‘ogonem smoka’. Gdzie indziej – i to nie raz – ogony smoków Dany są opisywane jako bicze i baty, więc wijący się jak wąż, płonący bicz stanowi świetny symbol komety, trzymanej w rękach przez słonecznego króla, zupełnie tak jak – co sugeruję – wydawało się, że na niebie czerwona kometa jest dierżona przez słońce. Płomienny bicz rozłupije pierwsze smocze jajo i rozlega się dźwięk ‘pękającego kamienia’ (ang. shattering stone, podobnie jak w nazwie zamku Shatterstone na Żelaznych Wyspach) – co jest sugestywnym wyobrażeniem rozłupania księżyca przez kometę. Dany jest ‘obsypana’ popiołami i węgielkami, ryk ‘wypełnia cały świat’, a dymiący kawałek odłupanego, zakrzywionego (w polskim tłumaczeniu jest on półokrągły) kamienia ląduje u jej stóp, przywodząc na myśl sierp księżyca (ang. crescent, podobnie jak w imieniu maestra Cressena) – który dla budzących się smoków zachował się jak skorupka dla jajka. A w szczególności sugeruje kawałek księżycowej skorupki stającej się kawałkiem spadającej skały.

Gdy rozpada się ostanie jajo dostajemy linijkę mówiącą ‘Trzeci trzask był tak donośny, jakby rozpękł się cały świat’ – a to fantastyczna wskazówka co do tego, że smoki z księżyca złamały świat.

I co dalej?


W porządku, to wystarczy jako nasz wstęp do mitycznej astronomii. Teraz, jeśli jesteście nieco poruszeni tą całą przemocą i przebijaniem żon – to dobrze, bardzo stanowczo odradzamy tego rodzaju działania, dźganie czyjejś żony albo kogokolwiek innego mieczem. Tak się składa, że moim zdaniem jest sporo dowodów sugerujących to, że Azor Ahai tak naprawdę był złoczyńcą, a nie bohaterem – w końcu, nie tylko zabił Nissę Nissę, ale i ponoć zniszczył księżyc – co jak proponuję, było przyczyną Długiej Nocy. A spora część mitu o Światłonoścy to tak naprawdę metafora prokreacji – pomyślcie o ‘krwawym mieczu’, no i pomyślcie o księżycu jak o matce smoczych meteorów. Innymi słowy, ten videocast to jedynie czubek góry lodowej, więc jeśli zainteresowani tym, by dowiedzieć się więcej, możecie udać się na lucifermanslightbringer.com po resztę. Mamy serię esejów i odpowiadających im podcastów, więc możecie albo posłuchać albo poczytać, jak wolicie. Jest jeszcze wiele mitów do rozwikłania, a wiele z nich nawiązuje do tego naturalnego kataklizmu o wielkiej skali który proponuję – ‘smok morski’, który zatapia całe wyspy w swym gniewie, śmiercionośne powodzie i burze wysyłane przeciw Durranowi Smutkowi Bogów przez bogów wiatru i morza, albo – mój ulubiony – tajemniczy Młot Wód, który miał jakoby złamać Ramię Dorne i utworzyć Przesmyk… nawet Trupia Królowa z podania o Nocnym Królu podobno miała zimną skórę bladą jak księżyc i oczy jak błękitne gwiazdy, więc i tam możemy mieć do czynienia z mityczną astronomią. To właśnie tego rodzaju rzeczami zajmujemy się w naszym podcaście, więc mamy nadzeję, że rozważycie dołączenie do społeczności gwiezdnookich astronomów na lucifermeanslightbringer.com. Możecie znaleźć nas również na iTunes i oczywiście, tutaj, na kanale YouTube. Uczestniczyliśmy również w kilku świetnych odcinkach stworzonych we współpracy z podcastem History of Westeros – zajmowaliśmy się tam Asshai, pochodzeniem smoków, związkami oryginalnego Azora Ahai z Westeros – tego typu rzeczami, które możecie też znaleźć na naszym kanale YouTube.

A teraz, wyrażę uznanie dla tych, którym się należy. Największe podziękowania płyną do naszych sponsorów na Patreonie, którzy dzięki swojemu niezachwianemu wsparciu sprawiają, że to wszystko jest możliwe – dzięki panie i panowie, mam nadzieję, że podoba wam się jak to wyszło. Przy okazji, ktoś chciał zostać sponsorem Mitycznej Astronomii, proszę, zerknijcie na naszą kampanię na Patreonie (link na lucifermeanslightbringer.com). Dzięki dla Michaela Klarfelda za świetne animacje zniszczenia księżyca i Azora Ahai – wpadnijcie na Klardox.de i obejrzyjcie jego prace. Możecie tam pobrać za darmo świetną ręcznie narysowaną mapę całego Planetos, ozdobioną wizerunkami bogów i bogiń.
Dzięki dla Johna Walsha, za nasz nowy motyw muzyczny, który został zaczerpnięty z jednej z jego autorskich kompozycji ‘Minera’. Możecie nacieszyć się składanką wybornej muzyki na gitarze flamenco, na jego kanale YouTube, o stosownej nazwie ‘JohnWalshGuitar’.

Dzięki dla Amethyst Koala za jej świetne wokalne wykonania fragmentów książek i serdeczne dzięki dla każdego z forum Westeros.org i subredditu ASOIAF, kto współpracował i dodał coś od siebie do pomysłów które tu dzisiaj przedstawiłem.

No i oczywiście, ogromne dzięki dla George’a R.R. Martina, za wepchnięcie takiej masy świetnego sybmolizmu w naszą ulubioną serią fantasy.

I na końcu (co oczywiście nie oznacza, że najmniej) dziękuję TOBIE za dołączenie dziś do nas. Nie do końca wiem kiedy nasze kolejne video będzie gotowe, bo prawdę mówiąc głównie zajmujemy się podcastami i esejami, więc proszę, rzuć na nie okiem, a przede wszystkim, podziel się tym video z każdym o kim wiesz, że kocha PLIO i Grę o tron.

Do następnego razu! Cześć!


Autorem tekstu i video jest LmL, tłumaczem był Bluetiger z The Amber Compendium.

Dziękujemy za zainteresowanie!

Advertisements

8 thoughts on “LmL TV 1 – The Long Night

  1. Pingback: Waves of Night and Moon Blood – Part I | The Amber Compendium of Myth

  2. Pingback: Mythical Astronomy of Ice and Fire: About LML | The Amber Compendium of Myth

  3. Pingback: History of The Mythical Astronomy of Ice and Fire | The Amber Compendium of Myth

  4. Pingback: Waves of Night and Moon Blood | The Amber Compendium of Myth

  5. Pingback: Which episodes of The Mythical Astronomy by LML are available in Polish? | The Amber Compendium of Myth

  6. Pingback: Mityczna Astronomia Lodu i Ognia PL: Listopad/Grudzień 2017 | The Amber Compendium of Myth

  7. Pingback: Mityczna Astronomia Lodu i Ognia w 2018 roku | The Amber Compendium of Myth

  8. Pingback: MITYCZNA ASTRONOMIA LODU I OGNIA – tłumaczenia na polski | The Amber Compendium of Myth

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s